Znakomity początek meczu Lauri Markkanena zaskoczyła LeBrona i spółkę. Po chwilowych problemach, Cavaliers podnieśli się dopiero w drugiej połowie, choć Bulls cały czas trzymali się blisko. Znakomite zawody rozegrał Aaron Gordon. Najlepsza noc w życiu wychowanka Arizony poskutkowała trzecim zwycięstwem Magic. Celtics uporali się z Knicks po dobrym starciu Tatuma i Browna. Wolves z kolei nie byli w stanie obronić się przed rozpędzonymi w drugiej połowie meczu Pacers. Mimo 39 punktów DeMarcusa Cousinsa, Pelicans przegrali na wyjeździe z Blazers i na domiar złego stracili przez uraz Anthony’ego Davisa. Clippers natomiast na koniec dnia obronili się u siebie przed Jazz. Blake Griffin nie był szczególnie przejęty obecnością pod koszem Rudy’ego Goberta. Koniecznie sprawdźcie plakat Blake’a na Francuzie. Stary dobry Griffin. 

CHICAGO BULLS – CLEVELAND CAVALIERS 112:119


STATYSTYKI

Cleveland Cavaliers zaraz przed meczem dokonali zmiany i do pierwszej piątki drużyny z powrotem wskoczył J.R. Smith, z kolei Dwyane Wade został oddelegowany na ławkę rezerwowych. Ruch ten nie przyniósł gospodarzom natychmiastowej dominacji, bo znakomicie spotkanie otworzył pierwszoroczniak Chicago Bulls – Lauri Markkanen. W match-upie z Kevinem Lovem grał z dużą pewnością siebie. Jest pierwszym debiutantem w historii, który trafił dziesięć trójek w swoich pierwszych trzech ligowych meczach.

Cavaliers mieli dużo problemów z poukładaniem gry. LeBron James wcielił się w rolę podstawowego play-makera i wyciągnął ten mecz w drugiej połowie. Gospodarze obrócili spotkanie runem 15:3 w trzeciej kwarcie, ale do tamtego momentu, to Bulls wyglądali na drużynę, która ma plan. Ostatecznie Chicago zabrakło talentu i doświadczenia. Fred Hoiberg na ten sezon wybrał dla swojej ekipy nieco inny styl – w dużej mierze skupiony na bieganiu i egzekucji za trzy punkty. Jego zawodnicy trafili aż siedemnaście rzutów z dystansu.

Cavs czwartą kwartę otwierali przegrywając 91:92. Punkty Love’a i Kyle’a Korvera pozwoliły drużynie zbudować małą przewagę, której zespół Tyronna Lue trzymał się już do końca. LBJ mówił po meczu, że wychowywał się do gry na każdej pozycji, dlatego przejęcie roli rozgrywającego nie było dla niego większym problemem. – Trener przesunął mnie na jedynkę, a ja znałem każdą naszą zagrywkę. Gdyby przesunął mnie na centra, to też wiedziałbym co robić jako center albo silny lub niski skrzydłowy – przyznaje lider zespołu i 3-krotny mistrz.

Goście z Wietrznego Miasta prowadzili już 14 punktami. Coach Lue mówił po meczu, że nie podobała mu się w szczególności defensywa. – Po prostu przed nami stawali i rzucali sprzed twarzy – stwierdził. LBJ skończył zawody mając na swoim koncie 34 punkty (13/20 FG, 4/6 3PT), 13 asyst i 3 przechwyty. 20 oczek i 12 zbiórek Love’a i dobre minuty z ławki Jeffa Greena – 16 punktów (4/6 FG, 7/8 FT), 2 zbiórki, 2 asysty. Najlepiej punktującym wśród Byków okazał się Justin Holiday – 25 oczek (8/17 FG, 4/9 3PT). Kolejnych 19 (7/12 FG, 5/8 3PT) i 8 zbiórek Markkanena.

[ot-video][/ot-video]

BROOKLYN NETS – ORLANDO MAGIC 121:125

STATYSTYKI

Zdecydowanie jedna z najciekawszych rywalizacji poprzedniej nocy. Dla Orlando Magic to już trzecie zwycięstwo w sezonie. Zespół Franka Vogela zaczął z wysokiego C i najwyraźniej ma ochotę włączyć się do walki o play-offy. Styl zespołu ma się opierać na szybkim przenoszeniu piłki, dlatego inklinację Aarona Gordona do gry izolacji i oddawania szybkich rzutów nie do końca odpowiadają koncepcji. Poprzedniej nocy nie miało to jednak znaczenia, bo skrzydłowy rozegrał swój najlepszy mecz w karierze i przyczynił się do wygranej.

Gordon całe lato pracował nad swoim rzutem za trzy i efekty są zdumiewające. Na 36 sekund przed końcem trafił z dystansu najważniejszy rzut meczu, więc jego nowa broń w arsenale staje się coraz groźniejsza. W trzeciej kwarcie Magic przegrywali z Brooklyn Nets już 12 punktami, ale Gordon nie przestawał atakować, cały czas agresywnie naciskając obronę przeciwnika. Zawodnik przez problemy z kostką nie zagrał w ostatnich dwóch meczach swojej drużyny, więc po powrocie chciał mocno zaznaczyć swoją obecność, czasami całkowicie przejmując inicjatywę.

– Cieszymy się ze zwycięstwa, ale musimy wyciągnąć z tego meczu lekcję. Nie możemy porzucać naszego stylu skupionego na dzieleniu się piłką i skupiać wyłącznie na izolacjach i akcjach pick-and-roll. Naszym głównym atutem jest przenoszenie piłki i poruszanie się na parkiecie i w zasadzie czekaliśmy trzy kwarty, by do tego wrócić – przyznał po meczu jego drugi bohater, Evan Fournier. Nets starali się wykorzystać błędy rywala i napędzali akcje z kontr. W końcówce jednak szczęście dopisało gospodarzom.

Dwa pudła za trzy ekipy z Brooklynu pozwoliły Magic zachować swoje 4-punktowe prowadzenie. Z dobrej strony na starcie pokazał się D’Angelo Russell, kiedy trafił pierwsze cztery próby z dystansu. Potem jednak kompletnie rozregulował celownik. Zanotował 29 oczek (9/24 FG, 4/9 3PT). Kolejnych 18 (6/8 FG, 6/6 FT) Rondae Hollisa-Jeffersona. Gordonowi się upiekło, bo choć forsował grę, to przyniósł tym wiele dobrego. Skończył z dorobkiem 41 punktów (14/18 FG, 5/5 3PT, 8/8 FT), 14 zbiórek i 2 asyst. Kolejnych 28 oczek (9/15 FG, 2/5 3PT, 8/8 FT), 6 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty Fourniera.

[ot-video][/ot-video]

NEW YORK KNICKS – BOSTON CELTICS 89:110

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

INDIANA PACERS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 130:107

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

NEW ORLEANS PELICANS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 93:103

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

UTAH JAZZ – LOS ANGELES CLIPPERS 84:102

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Stephen Curry ukarany


13
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
RuxReggie 31GSW is the best teamThe G.O.A.TGregor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dżejkob
Gość
Dżejkob

Gordon mówił że idzie po MVP haha…a poważnie to wiedziałem że LAC będą lepsi teraz niż z klepiącą łajzą Paulem chorym dziadem i najbardziej przecenianym graczem w lidze!tak właśnie uważam..gdzie ta jego super obrona? gdzie pierwsza dziesiątka najlepszych graczy ŚMIESZNE!!!!!!!!i Harden i tak będzie sam walczył z GSW i resztą ekip bo i Gordon zaraz padnie..czekam na minusy ale to są fakty!!

lordoza
Gość
lordoza

Ale dlaczego na minusy? Może nieco opinia przesadzona ale trafiajaca w punkt. Odemnie plus

acrii
Gość
acrii

Indiana na plus, fajna niespodzianka,Co do problemów Cavs, sory ale czy oni musza mieć bilans 80-0?,że niby słaby wschód?,RS bokiem,liczy się finał z zachodem,tam wszelkie siły i motywacja(wade’a szczególnie-fajny ruch z tą ławką).Cavs maja potencjał nie porównywalnie większy z sezonem poprzednim,Uważam,że w nadchodzącym finale to oni bedą górą,bez względu kto będzie na zachodzie.
BTW, Kurs na zwycięstwo Cavs 6.00 w finale to był majstersztyk, aktualnie 5.00 tez atrakcyjny.

Kamil
Gość
Kamil

Nie bylbym taki.pewny z tym zwyciestwem w finale. James jest absolutnym dominatorem. Co by o nim nie powiedziec to jest geniusz koszykówki. I to trzeba mu oddac. To w jaki sposob on podaje, jaki ma przeglad pola. Niesamowite! Przydalby sie dobry, zdrowy rozgrywajacy i center. Wtedy bylaby to druzyna kompletna.

Carlsen
Gość
Carlsen

Aron Gordon just Wow!

Robert
Gość
Robert

D.Rose nie gra z powodu kontuzji ?

Jerzu
Gość
Jerzu

Jak dotąd dobrą robotę w Bostonie robią Tatum i Brown a Irving i Horford nie błyszczą. Zdaje się, że Ainge wyciągnął najlepszego gracza z draftu. Skuteczność to jedno, ale jego styl jest imponujący.

Gregor
Gość
Gregor

Nie nadaję się do oglądania, śledzenia dzisiejszej NBA. D Cousins nominalnie center 10 razy rzuca za 3. Oczy bolą.

Rux
Gość
Rux

Najchętniej dałbym Ci 10x plus 🙂
Niestety mam bardzo podobnie. Bardzo się to pozmieniało.

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Nie wiem co o tym myślicie ale uważam że Magic to czarny koń sezonu.

The G.O.A.T
Gość
The G.O.A.T

Na wschodzie już wszystko jasne:
Po RS…
1. Cavs, 2. Wiz, 3. Raptors, 4. Celtics, 5. Hornets, 6. Bucks, 7. Magiczny.
3 może zmienić się z 4 i 5, 6, 7 mogą się przemieszczać (zwłaszcza Hornets).
To jest pewne 7 drużyn.
O miejsce nr 8 zawalczy Pacers, Pistons i Brooklyn. Ewentualnie Phila jak się w międzyczasie nie sfrustrują i nie rozsypią.

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Milwaukee dopiero 6 hahahahha ? Na jakiej podstawie tak sądzisz ?

Reggie 31
Gość
Reggie 31

Indiana póki co najlepszy mecz-grali na dobrym%.Jak będzie dalej nie wiadomo.Za pare godzinek czeka ich mecz z OKC.Ciekawe jak zagra PG13,przeciwko byłej drużynie.ps the goat przewidujesz przyszłość?czy ci się nudzi?Stawiam na to drugie.