Co prawda mamy jeszcze zimę, a za oknem temperatury poniżej zera. Jednak już teraz warto pomyśleć na butami na zbliżająca się wiosnę. Dzięki uprzejmości oficjalnego sklepu Nike, mieliśmy okazję wypróbować model, który przeznaczony jest do użytku codziennego.

Mowa tutaj o Jordan Future, który powraca w najnowszej kolekcji firmy spod znaku  charakterystycznego „pajacyka”. Buty debiutowały w 2014 roku. Wówczas pojawiło się wiele wariantów kolorystycznych, wykonanych z różnego rodzaju materiałów, były też wersje z niską cholewką. Future okazały się być tak popularne, że postanowiono znów wprowadzić je do sprzedaży. Pierwsze trzy kolorystyki dostępne są obecnie w oficjalnym sklepie Nike, a my opowiemy o tej którą testowaliśmy przez ostatnie kilka dni.

„Pure Platinum” to najjaśniejsza z dostępnych obecnie wersji kolorystycznych. Cholewka wykonana jest z plecionego materiału tekstylnego, który jest w szarym, lekko srebrnym odcieniu. Jest ona bardzo elastyczna dzięki czemu bardzo dobrze dopasowuje się do stopy. Buty nie wymagają czasu na rozbijanie się. Z początku mogą wydawać się one dość wąskie, ale po chwili materiał odpowiednio się układa. Jeśli chodzi o dobór rozmiaru, najlepszym stwierdzeniem będzie „true to size”, czyli wybierz taki sam rozmiar jaki za zwyczaj masz w Jordanach (warto zwrócić uwagę na długość wkładki w cm). Bardzo ciekawie wygląda system sznurowania, który jest zakrzywiony ku wewnętrznej stronie cholewki. Buty maja bardzo fajne, okrągłe sznurowadła zakończone posrebrzanymi agletami. Niby detal, a jednak cieszy oko.

Podeszwa w Jordan Future, może niektórym wydać się bardzo znajoma. Pochodzi ona od jednego z najbardziej kultowych modeli do koszykówki. Mowa tutaj oczywiście o Air Jordan 11, których charakterystyczny spód został zapożyczony. Podeszwa środkowa wykonana jest z pianki Phylon, którą pomalowano na szaro, był łączyła się z góra. Nieco niżej, podeszwa zewnętrzna jest w mlecznym kolorze, przez który przebija się logo Jumpman.

Buty Jordan Future z pewnością są modelem godnym uwagi. W cieplejsze dni będą idealnie nadawały się do codziennego użytku. Zaryzykujemy nawet, że dobrze będą prezentowały się do casualowych ubrań w stylu sportowej elegancji. Można je też zakładać w drodze na trening czy siłownię, możliwości jest wiele.

 

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Test butów: Jordan Future na co dzień"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rus De West
Gość

Komu oprócz Westbrooka podoba się ten but?

HUGO
Gość

Nie jestem pewien czy nawet dla Westbrooka się podoba 🙂

mic
Gość

mam podobne z innym materiałem i wzorem cholewki,
lifestyle/do chodzenia; fitness indoor, taniec/hiphop super, jedynie cholewki może trochę za miękkie nie wiem jak w tym
fajne to, że podeszwa wzięta z Jedenastek

Grzegorz Es
Gość

550 zł za pepegi? Za takie pieniądze można już się rozejrzeć za porządniejszym obuwiem a nie ewolucją trampek conversa składanych na dalekim wschodzie w cenie poniżej 10 dolarów za parę.