Zobaczcie jak Steph Curry czarował już w 2008 roku!

0
1492

Czas wolny od rozgrywek ligowych to również czas, by trochę powspominać. Aktualnie możemy zaobserwować odtwarzanie meczów z lat, gdy królował Michael Jordan, ale również te sprzed kilku lat. NCAA odwołało najważniejszy turniej w roku, March Madness 2020. Warto wspomnieć, że 12 lat temu, na tym samym turnieju błyszczała jedna gwiazda – Stephen Curry.


Rok 2008, turniej March Madness, a w barwach Davidson College występuje jeszcze nie tak znany starszy syn Della Curry’ego, Stephen. Wildcats przystąpili do turnieju oczywiście z wielkimi oczekiwaniami. Poprzedni rok zakończyli na rundzie 1/64, a czy tym razem mogło być inaczej? (1/64 to aż siedem rund przed wielkim finałem i sześć przed Final Four).

Sezon 2006/07 w swojej konferencji zakończyli z bilansem 17 zwycięstw i tylko jednej porażki, a utknęli na rundzie 1/64. Jednak kolejny rok przyniósł jeszcze lepszy rezultat, gdyż Wildcats wygrali 20 spotkań, nie przegrywając ani jednego. Trener Bob McKillop mógł być pewny, że jego zespół będzie walczył z całych sił, by zajść jak najdalej.

Po bardzo dobrym sezonie w konferencji południowej Wildcats z Davidson College zostali rozstawieni z 10 numerem w drabince regionu Środkowo-zachodniego. Swoje mecze rozgrywali na stadionie Ford Field, boiska futbolu amerykańskiego, które znajduje się w Detroit. Na czas trwania turnieju NCAA, został przystosowany do rozgrywania zawodów koszykówki.

Pierwszym rywalem Wildcats byli przedstawiciele Gonzaga University. Gonzaga Bulldogs byli rozstawieni z wyższym numerem, z siódmym. Końcowy wynik tego spotkania to 82:76 dla Davidson, lecz warto zwrócić uwagę, co zrobił Curry. Popisał się 40 punktową zdobyczą, a 30 z nich zdobył w drugiej połowie, wyraźnie pokazując, kto jest liderem Wildcats.

W kolejnej rundzie trafili na rozstawioną z numerem 2, drużyną Georgetown. Mimo że po pierwszej połowie przegrywali 29:46, Curry wziął sprawy w swoje ręce. Po zdobyciu 30 punktów jego drużyna zwyciężyła wynikiem 74:70, przechodząc do kolejnego etapu. W półfinale trafili na kolejny bardzo wysoko rozstawiony zespół. Tym razem z numerem 3, byli to Wisconsin Badgers. Popularne Borsuki w tym meczu wyraźnie przegrali, mimo remisowego wyniku po pierwszej połowie. Stephen Curry znów wziął sprawy w swoje ręce, zdobywając 33 punkty.

Ostatecznie Wildcats zwyciężyli 73:56, a z trybun Ford Field poczynania Curry’ego oglądał sam LeBron James. Tym samym Davidson awansowali do finału swojego regionu oraz do Elite Eight, czyli najlepszej ósemki turnieju NCAA. Na tym skończyła się ich przygoda. W meczu finałowym przegrali z Kansas Jayhawks, którzy niszczyli każdego, kogo dotychczas spotkali na swojej drodze. Wildcats przegrali ten mecz 57:59, lecz to do nich należał ostatni rzut, który spudłował Jason Richards.

Po tylu latach wszyscy przyznają, jak ważne było to wydarzenie dla Davidson College, lecz także dla Stephena Curry’ego. Sam Jason Richards, kolega z zespołu Steph’a z Wildcats, stwierdził po tylu latach, że to był właśnie jego turniej.

To była impreza Stephena Curry’ego. Ludzie przekonali się, jak znakomitym zawodnikiem jest Curry, ponieważ wszyscy oglądają turniej NCAA. Staliśmy się ulubieńcami tego sezonu, a Stephen był naszym liderem, naszym wielkim przywódcą – stwierdził Richards.

O turnieju sprzed lat wspomniał też trener Curry’egoBob McKillop.

Trudno uwierzyć, że to tak dawno temu, ale to mówi, jak ważne było to wydarzenie dla naszego college’u. To wciąż bardzo żywa historia, która ma ogromne znaczenie dla naszej społeczności. Wywarła wrażenie nie tylko na tamtych zawodnikach, lecz na każdym pokoleniu, które trenowałem po 2008 roku. To zmieniło moje życie. To zmieniło życie koszykówki Davidson – Bob McKillop na temat March Madness w wykonaniu Wildcats.

Słowa trenera mają potwierdzenie w historii. Po tym wielkim sukcesie, college nie był w stanie tego powtórzyć do 2019 roku, a w tym nie będzie miało takiej szansy, gdyż March Madness 2020 zostało odwołane. Stephen Curry bohater tamtego turnieju zdobywał średnio 34,3 punktu na spotkanie, dokładając do tego 3,7 asysty. Wildcast z Davidson College przegrali z Kansas Jayhawks, jak się później okazało, ze zwycięzcami całego turnieju.

Występy Stephena Curry’ego zostaną już na zawsze zapamiętane. Stał się bohaterem historycznego sukcesu swojego college’u. Jego znakomita postawa miała też duży wpływ na jego numer w drafcie rok później.

W 2009 roku Golden State Warriors wybrali Stepha z siódmym numerem Draftu. Początek jego kariery w NBA nie był łatwy, ale to jak potoczyła się później, wiemy wszyscy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o