W kolejnym dniu Igrzysk Olimpijskich w Rio doszło do kolejnej niespodzianki. Gracze Australii pewnie pokonali Serbię 95-80 i są obok ekipy z USA jedyną drużyną która wygrała drugi mecz na tym turnieju. Stany Zjednoczone natomiast pewnie pokonały Wenezuelę, a Francuzi pokonując Chińczyków odnieśli pierwsze zwycięstwo w tegorocznych Igrzyskach.

SERBIA – AUSTRALIA 80:95


STATYSTYKI
Mimo wyniku, spotkanie pomiędzy Serbia a Australią było meczem walki i tak naprawdę dopiero w końcówce zespół prowadzony przez Matthewa Dellavedovę uzyskał przewagę, która dała im drugie zwycięstwo w turnieju.
W pierwszej części obie ekipy grały wyrównane spotkanie, choć przez większość czasu na prowadzeniu byli Australijczycy, którzy stale byli o kilka punktów przed rywalem. Serbowie jednak co chwilę zmniejszali dystans nie pozwalając odskoczyć przeciwnikom na więcej niż dziesięć punktów. Na koniec pierwszej połowy po punktach Milosa Teodosicia to Serbowie prowadzili różnicą trzech oczek.
Na początku trzeciej kwarty wydawać się mogło, że Serbowie powoli zaczynają łapać wiatr w żagle, odskakując rywalom na kilka punktów. Konsekwencja i dobra gra Dellavedovy (23 punkty 13 asyst w całym meczu) sprawiła, że przed ostatnią częścią Australijczycy tracili do Serbów tylko jeden punkt.
Zespół z Europy prowadził jeszcze tylko przez dwie minuty ostatniej kwarty. Z każdą kolejną minutą to zespół Australii grał coraz lepiej, dzięki czemu ich przewaga sukcesywnie rosła, aby na koniec wynieść aż 15 punktów.
Oprócz Dellavedovy, w zespole Australii dobry mecz rozegrał Patty Mills (26 punktów). Dla Serbów 25 punktów zdobył Miroslav Radujlica

USA – WENEZUELA 113:69

STATYSTYKI
Dość ospale swój drugi mecz na Igrzyskach rozpoczęli zawodnicy USA. Po pierwszej kwarcie dość niespodziewanie na tablicy wyników ukazał się wynik 18:18. W drugiej części już nie było niespodzianki. Ekipa Stanów Zjednoczonych wygrała tę część 30:8 pewnie prowadząc do przerwy.
Trzecia część również była dość wyrównana, ponieważ Wenezuelczycy przegrali ją tylko dwoma punktami. Ostatnie dziesięć minut to ponownie dominacja obrońców tytułu, co ostatecznie złożyło się na 44 punkty przewagi Amerykanów.
Punktowym liderem ekipy Mike’a Krzyżewskiego był tym razem Paul George, autor 20 oczek (6/7 z gry). 14 punktów dorzucił również Carmelo Anthony, dzięki czemu zepchnął Michaela Jordana na trzecie miejsce na liście najlepiej punktujących graczy reprezentacji w historii Igrzysk Olimpijskich. Dla zawodników z Wenezueli 18 punktów i 7 zbiórek uzbierał Gregory Echenique.

FRANCJA – CHINY

STATYSTYKI
Francuzi po porażce z Australią w swoim drugim spotkaniu mieli zdecydowanie łatwiejsze zadanie, grając przeciwko reprezentacji Chin. Tym razem obyło się bez wpadek i brązowi medaliści Mistrzostw Europy pewnie pokonali zespół z Azji 88:60.
Francuzi prowadzili prawie przez całe spotkanie i tylko na początku spotkania wynik oscylował w granicach remisu. W drugiej części zespół z Europy zaatakował bardziej zdecydowanie, dzięki czemu wygrał tę część 23:9. W drugiej połowie Francuzi prowadzeni przez Nando De Colo (19 punktów w całym meczu) spokojnie kontrolowali wynik spotkania i odnieśli ważne, bo pierwsze zwycięstwo w turnieju.
Dla zespołu Chin po raz kolejny punktowym liderem był Yi Jianlian, autor 19 oczek.

Rio: Chorwaci pokonują Mistrzów Europy!

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Andretłoknr1Tomek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek
Gość
Tomek

113 do 96 to nie takie pewne zwycięstwo 😉
Poprawcie zdobycz Wenezueli.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

da się zauważyć że gracze usa nie mają większych problemów niż inni z problemem kroków , mimo iż fiba tez już trochę poluzowała w tej sprawie to jednak różnica jest spora, czyli panowie z Usa potrafią grać według klasycznych zasad , co prowadzi do wniosku jak bardzo słabi są sędziowie z nba

Andre
Gość
Andre

No Irving raz zaczął od kroków i zaraz to sędzia gwizdnął, ale generalnie masz rację. Dużo bym dał, za takie sędziowanie w NBA, a nie obecny kabaret.