Kolejny dzień z Igrzyskami przyniósł drugie już zwycięstwo młodych Chorwatów, którzy ograli weteranów z reprezentacji gospodarzy. Hiszpanie z kolei wymęczyli zwycięstwo z coraz lepiej prezentującą się Nigerią, natomiast w ostatnim meczu dnia Argentyna mimo ogromnego wsparcia swoich fanów, nie poradziła sobie z Litwą.

BRAZYLIA – CHORWACJA 76:80


STATYSTYKI

To był Bojan Bogdanović show! Zawodnik Brooklyn Nets rozgrywa jak dotąd doskonały turniej w Rio De Janeiro. W ostatnim meczu niemal samodzielnie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Brazylią. Młodzi Chorwaci po raz kolejny potwierdzili, że są dla rywali poważnym zagrożeniem i mają w składzie zawodników, którzy na wiele kolejnych lat mogą stanowić filar reprezentacji. Bogdanović z kolei jest liderem tej grupy i czuje się z tą rolą bardzo komfortowo. W drugim zwycięstwie swojego zespołu zanotował aż 33 punkty trafiając wtedy, kiedy ekipa z Bałkanów najbardziej tego potrzebowała. Trafił 10/16 FG, 10/11 FT oraz 3/6 z dystansu. Miał także 6 zbiórek i 3 asysty. Brazylia w defensywie nie miała żadnej odpowiedzi na zawodnika.

Chorwaci do Igrzysk w Rio zakwalifikowali się dopiero w turnieju eliminacyjnym, w którym nota bene nie byli faworytem. Tego lata niemal na każdym kroku potwierdzają, że są znakomitą drużyną, która w kolejnych europejskich turniejach może włączyć się do walki o zwycięstwo. Brazylię pokonali po trudnej i przeciągającej się do samego końca rywalizacji. Przy stanie 77:72 dla Chorwacji, gospodarze Igrzysk mieli szansę zmniejszyć przewagę i uczynić końcówkę tego meczu walką punkt, za punkt. Jednak Dario Sarić przewidział zamiary Guilherme Giovannoniego i przechwycił jego podanie co przypieczętowało los Brazylijczyków. Nowy gracz Filadelfii zanotował 15 oczek, 7 zbiórek i 3 asysty.

Chorwaci podnieśli się po porażce z Argentyną i są bardzo bliscy ćwierćfinałów Igrzysk. Przed nimi jeszcze starcia z Litwą oraz Nigerią. Natomiast Canarinhos by zadowolić swoich fanów, potrzebują wygranych w starciach z Argentyną i Nigerią. To spore wyzwanie, ale gospodarze nadal mają szansę. W starciu z Chorwatami ich najlepiej punktującym był Leandro Barbosa, który zanotował 16 punktów. W czwartej kwarcie prowadzenie Chorwacji zmalało z 11 punktów do 3, ale gracze trenera Rubena Magnano nie byli w stanie zamknąć meczu na swoją korzyść.

HISZPANIA – NIGERIA 96:87

STATYSTYKI

Po raz kolejny Nigeria udowodniła, że nie przyjechała do Rio tylko i wyłącznie po to, aby przyglądać się jak mocniejsi i bardziej doświadczeni rywale biją ich niemiłosiernie, traktując jako drobną przeszkodę na drodze do awansu. W ostatnim meczu Nigeryjczycy rywalizowali z Mistrzami Europy i przedstawili im konkretne wyzwanie. La Roja potrzebowało dobrej gry swoich kluczowych graczy, by ostatecznie zakończyć rywalizację z pierwszym zwycięstwem w turnieju. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego stara się zachować szansę na awans do ćwierćfinału Igrzysk. Zaczęli od dwóch porażek, więc spotkanie z Nigerią było dla nich szansą, by pozbierać grę w jedną całość i rozpocząć IO raz jeszcze.

Ciekawostką jest fakt, że zespoły rozpoczęły mecz przy niemal pustych trybunach. Policja wcześniej ewakuowała arenę, ponieważ zainteresowano się podejrzanym plecakiem. Ostatecznie okazało się, że to fałszywy alarm, a kibice zostali wpuszczeni pod koniec pierwszej kwarty. La Roja czwartą odsłonę rozpoczynali przegrywając jednym punktem. Pojawiło się zatem realne zagrożenie przegrania trzeciego meczu z rzędu. Odpowiedzialność za wynik wzięli na swoje barki weterani – Pau Gasol oraz Rudy Fernandez. Bardzo pomocna okazała się także gra pierwszego rozgrywającego Hiszpanów – Ricky’ego Rubio.

Nigeryjczycy nie potrafili odpowiedzieć na wyzwanie, jakie w ostatnich minutach rzucił im rywal. Mecz z 24 punktami zakończył były gracz Anwilu Włocławek – Chamberlain Oguchi. 16 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty lidera drużyny z Europy – Pau Gasola. Kolejnych 13 oczek (3/7 3PT) dołożył Fernandez, natomiast Rubio oprócz 15 punktów, miał na swoim koncie także 4 asysty i 4 zbiórki. Hiszpanów czeka trudna przeprawa, bo w kolejnym meczu zagrają z Litwą, która spróbuje się zrewanżować za porażkę w finale zeszłorocznego EuroBasketu. Nigeria zmierzy się z Chorwacją.

LITWA – ARGENTYNA 81:73

STATYSTYKI

Obie drużyny przystępowały do tego spotkania bez porażki, więc zapowiadało się na bardzo interesującą rywalizację. Na hali w Rio De Janeiro zebrało się mnóstwo kibiców reprezentacji Argentyny. Ci bez względu na okoliczności skakali, śpiewali i wymachiwali flagami. Trudno o bardziej zachęcający do walki doping. Zespół weteranów prowadzony przez Manu Ginobiliego i Luisa Scolę długo walczył, aby w czwartej kwarcie odrobić 10-punktową stratę i wrócić do rywalizacji. Na niespełna 7 minut przed końcem Argentyńczykom udało się wyjść na prowadzenie 61:59.

Nagle to Litwini znaleźli się w sytuacji, która wymagała od nich lepszej pracy w obronie i skutecznych zagrywek. Dwie minuty później Jonas Maciulis trafił za trzy, a w kolejnej akcji Renaldas Seibutis dołożył dwa punkty po rzucie z wyskoku. Zespół znad Bałtyku prowadził 77:71 i meczu już Argentynie nie oddał. Świetnie w tym starciu wyglądała ławka rezerwowych zespołu wicemistrzów Europy, pokonali rezerwowych Argentyny 34:13. Drużyna Jonasa Kazlauskasa pozostaje jedynym zespołem bez porażki w grupie B.

Nowy gracz New York Knicks – Mindaugas Kuzminskas był w tym meczu najlepszym strzelcem swojej drużyny. Skończył z 23 punktami i 5 zbiórkami. 17 punktów, 7 asyst i 5 zbiórek zapewnił od siebie rozgrywający Litwy – Mantas Kalnietis. Dla Argentyny 22 oczka zanotował Manu Ginobili, z kolei Luis Scola do 12 punktów dołożył 7 zbiórek i 4 asysty. W kolejnym meczu panowie zmierzą się z Brazylią. Litwa zagra rewanż z Hiszpanią.

fot. wikimedia commons

NBA: LeBron James podpisał kontrakt!


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o