W drugim z sobotnich spotkań piątej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Polski Cukier Toruń pokonał we własnej hali drużynę PGE Turowa Zgorzelec 92:80. Bardzo dobrze spisał się w tym spotkaniu Glenn Cosey (25 pkt., 8 as.), który swoją postawą zapewnił torunianom czwarte zwycięstwo w tym sezonie.

Polski Cukier Toruń – PGE Turów Zgorzelec 92:80


Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczęli koszykarze drużyny gospodarzy. Wynik otworzył Glenn Cosey, trafiając za trzy punkty, po chwili punkty dorzucili Aaron Cel z Krzysztofem Sulimą i było już 7:0. Goście szybko wzięli się jednak za odrabianie strat i po skutecznych akcjach Camerona Ayersa i Karolisa Petrokunisa wynik oscylował w okolicach remisu. Bardzo skuteczny w końcówce kwarty był Bartosz Diduszko i po dziesięciu minutach gry torunianie prowadzili różnicą 3 punktów. Na początku drugiej odsłony spotkania gospodarze ponownie narzucili swój Tyl gry i zaczęli osiągać coraz większą przewagę. Punkty zdobywali Cheikh Mbodj i Krzysztof Sulima. W dalszej części ponownie w zdobywanie punktów włączył się Aaron Cel, pomógł mu Tomasz Śnieg i przewaga wzrosła do 16 oczek. Straty zmniejszył nieco Stefan Balmazović trafiając za trzy punkty, ale po pierwszej połowie to Polski Cukier prowadził 44:32.

Na początku trzeciej kwarty przyjezdni zaczęli niwelować straty. Najpierw zapunktował Balmazović, a chwilę później dwa punkty dorzucił Francis Han i trener Dejan Mihevc musiał poprosić o przerwę, gdyż przewaga wynosiła już tylko 7 punktów.  Zgorzelczanie byli coraz bliżej wyrównania wyniku, ale gospodarzy w grze trzymał duet Glenn CoseyCheikh Mbodj, który powiększał dorobek punktowy swojej drużyny. Po skutecznej akcji Kacpra Borowskiego przewaga stopniała do 4 oczek i o drugą przerwę w tej kwarcie prosił trener Mihevc. Torunianie utrzymywali niewielką przewagę, dzięki rzutom wolnym zamienianym na punkty przez Krzysztofa Sulimę i Aleksandra Perkę. W samej końcówce za trzy trafił Glenn Cosey i gospodarze przed decydującą kwartą prowadzili różnicą 10 punktów. Za sprawą Aleksa Perki i Krzysztofa Sulimy torunianie na początku czwartej kwarty ponownie odskoczyli rywalom na 15 oczek. Przyjezdni nie zamierzali jednak odpuszczać i celną trójką odpowiedział Cameron Ayers. Niezawodny był Glenn Cosey, który zdobył kolejne punkty i powiększył prowadzenie Polskiego Cukru do 14 punktów, a trener Mathias Fischer musiał prosić o przerwę. Gospodarze zdołali utrzymać przewagę do końca meczu i odnieśli czwarte zwycięstwo w tym sezonie.

Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Glenn Cosey, który zdobył 25 punktów i rozdał 8 asyst. Wśród gości najlepiej spisał się Cameron Ayers, zdobywca 14 punktów.

fot. Andrzej Romański/plk


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o