Właścicielowi Phoenix Suns – Robertowi Sarverowi spodobało się to, co zobaczył podczas pracy Earla Watsona z drużyną w trakcie drugiej połowy sezonu. Wobec tego zespół zdecydował, że zatrzyma szkoleniowca na kolejny sezon.


Earl Watson przejął drużynę po zwolnieniu ze stanowiska Jeffa Hornacka. Do tej pory pełnił obowiązki tymczasowego szkoleniowca, ale swoją pracą przekonał do siebie najważniejsze osoby w organizacji, dzięki czemu w kolejnych rozgrywkach dostanie prawdziwą szansę. Watson będzie siedemnastym trenerem w historii organizacji z Arizony, najmłodszym w obecnej stawce trzydziestu szkoleniowców NBA.

Spodobało nam się to, w jaki sposób Earl komunikował się z zawodnikami oraz jak ich motywował. Jesteśmy bardzo ciekawi, co będzie w stanie zrobić, gdy dostanie do dyspozycji zdrową rotację – mówił w oświadczeniu prasowym generalnym menadżer Suns – Ryan McDonough. Ekipa miała mocną końcówkę sezonu regularnego wygrywając trzy z czterech meczów.

W okresie pracy Watsona na stanowisku tymczasowego trenera, Suns byli drugim najlepiej zbierającym zespołem w lidze. Drużyna zanotowała poprawę także po bronionej stronie parkietu. W porównaniu z zespołem Hornacka, liczba punktów zdobywanych przez przeciwnika zmalała o przeszło 5 punktów na sto posiadań.

Watson do drużyny z Phoenix dołączył latem 2015 pełniąc obowiązki asystenta. Swoją karierę trenerską poprzedził trzynastoma sezonami na parkietach NBA. Jako rozgrywający reprezentował drużyny z Seattle, Oklahomy, Memphis, Denver, Indiany, Utah oraz Portland. Notował średnio 6,4 punktu i 4,4 asysty. Grał dla wielkich nazwisk – Hubie Brown, George Karl czy Jerry Sloan. Utrzymywał także kontakt z prawdziwą legendą – Johnem Woodenem.

Według informacji Adriana Wojnarowskiego, Watson podpisał z Suns 3-letnią umowę. Wszyscy gracze rotacji wyrazili swoją aprobatę. – To jest człowiek, dla którego chcemy grać. Popełnicie błąd, jeśli zatrudnicie kogoś innego – powtarzali. Szkoleniowiec stanął przed trudnym zadaniem. Suns chcą budować rotację wokół Devina Bookera i Alexa Lena. Przed nimi przygotowania do bardzo ważnego draftu.

Kerr: Knicks nie kontaktowali się z Waltonem


4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
CikosswidurBartekSebastian79r Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sebastian79r
Gość
Sebastian79r

No i dalej brna w przecietnosci… Po raz kolejny biora trenera debiutanta… Dostepni sa np. Tom Thibodeau, Luke Walton, Larry Brown, którzy pokierowali by utalentowanymi Knightem, Lenem i Bookerem ( mam tu na mysli głównie ich defensywe ). A tu dupa. Booker ma szanse zostac gwiazda, ale ma głównnie tendecje do ofensywy, zaniedba defensywe za młodu to pózniej ze statusem gwiazdy mu sie nie bedzie chciało… Z tego co widze to chyba jedyna nadzieja na zmiany w Phoenix jak Sarver sprzeda klub… Brak mi słów….

Bartek
Gość
Bartek

Booker będzie ofensywną bestią. Ten chłopak jest w najmłodszej grupie rookies obok Johnsona z Detroit( ten również ma przed sobą wielką przyszłość) i Russella z Lakers (talent duży, ale czy ma głowę do koszykówki?). Przy odpowiednim kierowaniu Bookers wyrośnie szybko na drugiego Klay’a Thompsona. Natomiast Len – to wielki zawód, nie sądzę, by odegrał jakąś wielką rolę w NBA.

Cikos
Gość
Cikos

Booker zrobil na mnie najlepsze wrazenie przed sezonem.
Jak dla mnie najciekawsza osobowosc wsrod rookies. Bylem zachwycony jego wywiadami,blyskotliwoscia,inteligencja i dystansem do tego co robi,do tego,ze gra w NBA.Tak jakby koszykowka byla dla niego dodatkiem do zycia,a nie celem.
Bardzo ciekawy zawodnik z niego rosnie.Ciesze sie,ze mial tak dobry koniec sezonu.

swidur
Gość
swidur

Widoczny jest tu brak wizji przy budowie składu.
Hornacek pierwszy sezon super wynik. Duet Bledsoe-Dragic genialny i co dołożyli Thomasa i popsuli chemię w zespole. Później w trakcie sezonu pozbyli się i Thomasa i Dragicia w zasadzie za nic. Transfer Knighta nieporozumienie. Bracia Morris nabici w butelkę i oddani za nic. Zamiast rozwijać Lena sprowadzili Chandlera który zabierał mu minuty prawdopodobnie Chandler zmieni latem klub.
W przyszłym sezonu znowu będą toczyć walkę z Lakers o miano czerwonej latarni zachodu.