Kobe Bryant na stałe pożegnał się z ligą NBA. Legendarny koszykarz po meczu, w którym udało mu się rzucić aż 60 punktów, poświęcił przeszło pół godziny dla dziennikarzy. Odpowiadał na każde pytanie.


 Szczerze, nie mogę uwierzyć, że to się zdarzyło, naprawdę. To jakieś szaleństwo, ostatni mecz u siebie, w Los Angeles. Ciężko mi uwierzyć, że to miało miejsce i że w taki sposób zagrałem tutaj po raz ostatni – mówił Kobe. – Ta ilość wsparcia, doping przez całą noc, od moich byłych kolegów z drużyny, kibiców, rodziny… To było nieprawdopodobne – kontynuował.

Przed tym spotkaniem z ust Magica Johnsona padły wielkie słowa pod adresem Kobe’go Bryanta. Były rozgrywający Jeziorowców, jeden z najlepszych zawodników w historii ligi nazwał “Black Mambę” najlepszym zawodnikiem w historii tej organizacji. Sam Bryant odniósł się do tego w trakcie konferencji prasowej.

Naprawdę nie mogę w to uwierzyć! Nie mogę w to uwierzyć, Magic to mój idol z dzieciństwa. Od małego byłem wielkim, wielkim fanem Lakers, na śmierć i życie. Zdjęcia i plakaty Magica były na wszystkich ścianach w moim pokoju – mówił wzruszony koszykarz. – Nosiłem takie same rzeczy jak Magic, ćwiczyłem jego rzut hakiem! On zawsze był i będzie moim numerem 1. Zawsze – dodawał.

Mało kto zwraca na to uwagę, ale na 60 punktów Kobe’go złożyło się aż 55 prób rzutowych. Bryant przyznał na konferencji prasowej, że koledzy z drużyny podpuszczali go w trakcie meczu, kazali mu rzucać, rzucać i jeszcze raz rzucać. Dzięki temu stał się pierwszym zawodnikiem, który w wieku 37 lat rzucił aż tyle punktów.

– Chłopaki cały czas mnie zachęcali i krzyczeli: „Rzucaj, rzucaj, rzucaj!”. To zupełna odwrotność tego, co słyszałem zazwyczaj. To był naprawdę dziwny sezon – opowiadał. – Przeszedłem od bycia wrogiem, do bycia bohaterem, od słuchania, żebym podał piłkę, do okrzyków zachęcających mnie do rzucania. To jest przedziwne, ale podoba mi się. Koledzy z zespołu byli dla mnie ogromnym wsparciem, dostarczali mi piłkę, stawiali zasłony. Czego mogłem chcieć więcej – kontynuował.

Fani NBA mieli spory problem, żeby wybrać mecz, który chcieliby oglądać w ubiegłą środę. Tej samej nocy, co Kobe Bryant rozgrywał swój ostatni mecz NBA, Warriors pobili rekord chicagowskich byków i wygrali 73 spotkanie w sezonie regularnym. Co o tym sądził Kobe?

To był niesamowity dzień dla fanów sportu, w szczególności koszykówki. W sam rekord po prostu ciężko uwierzyć – mówił. – Pomyślcie sobie tylko – 73 wygrane! To niesamowite! Ale było jeszcze to, co zdarzyło się tu, w Staples Center. To był wielki dzień w historii koszykówki, przynajmniej moim zdaniem – dodał.

Jakimi słowami Kobe Bryant pożegnał się ze swoimi fanami? – Ni hao i do zobaczenia wkrótce! Co znaczyły słowa “do zobaczenia wkrótce”? Otóż legendarny koszykarz dostał propozycję od TNT! Czy ją przyjmie? Tego nie wiemy, ale połączenie humoru Shaqa oraz sarkastycznych uśmiechów Kobe’go sprawiłoby nie lada frajdę.

Tuż po zakończeniu 20 letniej kariery Kobe Bryant świętował kolejną wielką rocznicę. W dniu wczorajszym minęło bowiem 15 lat od jego ślubu z ukochaną Vanessą. Legendarny “Black Mamba” podzielił się ze swoimi fanami przy okazji tego wydarzenia zdjęciem na Instagramie.

[ot-video]

[/ot-video]


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o