NBA: Po 10 latach czekania zadebiutował w NBA! Niesamowita historia!

6

Andre Ingram ma 32 lata i ostatnich dziesięć sezonów spędził na zapleczu NBA, czyli w D-League, a obecnie G-League. Nigdy nie wyjechał grać w Europie. Liczył na angaż w NBA. Ten długo nie przychodził, aż do wczoraj! Los Angeles Lakers postanowili zatrudnić go na ostatnie dwa mecze. Ingram wyszedł na parkiet i od razu trafił trójkę – w sumie zdobył 19 punktów!

To, że Ingram zdobył 19 punktów to jedno. Warto jednak zwrócić uwagę na całą historię i sposób jej pokazania przez Lakers. Decyzję motywowali faktem, iż Ingram bardzo pomagał ich młodym graczom w szatni. Był mentorem dla zawodników, którzy z Lakers trafiali do drużyny rezerw w G-League. 

Ingram występował w tym sezonie w drużynie South Bay Lakers, gdzie grali również Ivica Zubac, Thomas Bryant, Alex Caruso czy Josh Hart i Gary Payton II.

Warto zauważyć jak piękna jest to historia, którą Amerykanie uwielbiają o spełnieniu marzeń – tak zwanego “amerykańskiego snu”. 

Zaczęło się od poinformowania zawodnika w siedzibie Los Angeles Lakers o propozycji kontraktu. Przyszedł Magic Johnson i Luke Walton. Wszystko nagrywały kamery. Zobaczcie:

A potem ruszyła machina medialna i wszystko pokazane zostało na Twitterze Los Angeles Lakers. Kibice mogli śledzić spełnienie amerykańskiego snu. Ingram na treningu, Ingram w szatni, Ingram przed meczem, słowa wsparcia od kolegów i wiele więcej.

Co prawda Lakers przegrali z Rockets 99:105 to jednak kibice krzyczeli “MVP! MVP! MVP!”, a Ingram był na ustach wszystkich.

Dziś ostatni mecz sezonu zasadniczego. Lakers zagrają z Clippers i pewnie znów Ingram dostanie szansę na pokazanie swoich umiejętności strzeleckich, bo to z czego słynie w G-League to skuteczność rzutów z dystansu – 47,5% w tym sezonie, a 46% w całej karierze (713 celnych na 1548 oddanych).

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "NBA: Po 10 latach czekania zadebiutował w NBA! Niesamowita historia!"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cormac
Gość

myślałem że to wujek Brandona którego zastępował… rzut a’la gorący ziemniak 😉 najważniejsze że skuteczny

adek
Gość

Aż osiwiał od tego czekania. 🙂 Technika rzutu niczym Markelle Fultz, no ale lepiej późno niż wcale.

Jerzu
Gość

Fantastyczna sprawa 🙂 a grajek bardzo mi się podoba. Będzie super, jeśli dostanie kontrakt na przyszły sezon. Zdaje się, że mógłby pełnić rolę, jaką pełnił Jordan Clarkson w pierwszej połowie sezonu.

Andre
Gość

Świetnie, 9 lat grania za drobne, żeby pobiegać w 2 meczach o pietruszkę w blasku reflektorów. Amerykański sen jak nic! Chroń nas Panie od takich snów!!! Teraz nasz jednodniowy bohater twitterów i instagramów niech policzy, ile kasy (sporej) przeleciało mu koło nosa z Europy przez te lata i już zostanie całkiem siwy.
“Tatusiu, czemu nas nie stań na obiady w szkole? Bo spełniam marzenia, cicho, jeszcze 9 lat biedowania i będziesz przez 2 dni bohaterem.”
Zapewne się bardzo opłacało.

krzykacz
Gość

napinaj sie dalej tylko zeby ci sie to na mokro nie skonczylo. A koles na brak sosu pewnie teraz nie bedzie narzekal – dawal rade do tej pory to tym bardziej teraz jak przytuli kilka zer za pare reklam.

Lou
Gość

ja pierdziele… probasket podnosi poziom tekstów i znowu zaczynam zaglądać tu częściej, ale fanbase w komentarzach to jakieś dno…