Po tym jak NBA podała terminarz meczów świątecznych i pierwszych spotkań sezonu, przyszedł czas na publikację całego terminarza – 82 spotkań dla każdej z 30 drużyn najlepszej koszykarskiej ligi świata. 73 sezon NBA rozpocznie się we wtorek 16 października.

Najważniejsze daty:

  • 16 października 2018 (wtorek) rozpoczęcie sezonu,
  • 25 grudnia 2018 (wtorek) mecze świąteczne,
  • 21 stycznia 2019 (poniedziałek) święto Doktora Martina Luthera Kinga,
  • 10 kwietnia 2019 (środa) ostatni dzień sezonu zasadniczego,
  • 13 kwietnia 2019 (sobota) rozpoczęcie play-offów.

Dzięki wydłużeniu sezonu zasadniczego drużyny NBA zagrają średnio 13,3 meczów dzień po dniu. To spadek o 31% w porównaniu z sezonem 2014/15, kiedy takich spotkań rozgrywano średnio 19,3.

Zmiany w terminarzu, wydłużenie sezonu, miały na celu zmniejszenie obciążenia fizycznego zawodników, a co za tym idzie uniknięcie sytuacji, kiedy to któraś drużyna specjalnie nie wystawia pełnego składu na najważniejsze mecze sezonu pod pretekstem odpoczynku liderów.

NBA z dumą ogłosiła też, że drugi rok z rzędu żadna drużyna nie zagra czterech meczów w ciągu pięciu dni. Może się zdarzyć, że zespół zagra pięć spotkań w siedem dni (0,7 średnia na zespół), ale też ilość takich sytuacji zmniejszyła się o 42% w porównaniu do poprzedniego sezonu (średnia 1,2) i aż o 77% w porównaniu do sezonu 2016/17, kiedy to średnio wypadało, że każda z drużyn miała aż trzy takie maratony w sezonie.

NBA bez zarywania nocy!

42 spotkania w sezonie 2018/19 będą pokazane we wczesnych godzinach w Stanach Zjednoczonych, aby w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, kibice mogli je obejrzeć, jak my to nazywamy, bez zarywania nocy. NBA wlicza w to zarówno spotkania rozgrywane w soboty, jak i w niedziele. Liga chwali się, że 42 mecze o normalnych dla nas godzinach to rekord i nigdy nie było tak wielu transmisji o tych godzinach.

W kolejne niedziele (od 10 marca do 7 kwietnia) wybrane mecze będą się rozpoczynać o godzinie 17:00 czasu polskiego! Są to spotkania, które mają być w “primetime” w Indiach, ale dla nas to też znakomita godzina i okazja do obejrzenia NBA bez zarywania nocy!

Mecze NBA transmitowane będą w 215 krajach i regionach. Komentowane będą w 50 językach. W Polsce NBA transmituje stacja Canal+ Sport.

Terminarz!

Pełny terminarz znajdziecie oczywiście na oficjalnej stronie NBA – stats.nba.com/schedule/

Naszym zdaniem lepszym, wygodniejszym, miejscem do sprawdzania terminarza NBA jest oficjalna strona ESPN – www.espn.com/nba/schedule 

Terminarz na stronie ESPN jest bardziej przejrzysty i podaje czas według strefy czasowej, w której my się znajdujemy. Nigdy więc nie pomylimy się w przeliczaniu, czy 8 pm to eastern time, czy mam dodać sześć godzin, a może w USA jest akurat zmiana czasu itd. W trakcie sezonu jest też taki tydzień, kiedy w Stanach Zjednoczonych dokonywana jest zmiana czasu, a w Polsce nie, dlatego przez tydzień mecze są o godzinę wcześniej.

O czym trzeba pamiętać? Amerykanie podają gospodarza na drugim miejscu. My na PROBASKET w opisach zmieniamy na “styl europejski” i gospodarza piszemy na pierwszym miejscu.

Rozpoczęcie sezonu

Sezon NBA 2018/19 rozpocznie się we wtorek 16 października 2018. Dla nas będzie to oczywiście noc z wtorku na środę.

godz. 2:00 Boston Celtics – Philadelphia 76ers
godz. 4:30 Golden State Warriors – Oklahoma City Thunder

W środę 17 października aż 11 spotkań!

godz. 1:00 Charlotte Hornets – Milwaukee Bucks
godz. 1:00 Detroit Pistons – Brooklyn Nets
godz. 1:00 Indiana Pacers – Memphis Grizzlies
godz. 1:00 Orlando Magic – Miami Heat
godz. 1:30 New York Knicks – Atlanta Hawks
godz. 1:30 Toronto Raptors – Cleveland Cavaliers
godz. 2:00 Houston Rockets – New Orleans Pelicans
godz. 2:30 San Antonio Spurs – Minnesota Timberwolves
godz. 4:00 Sacramento Kings – Utah Jazz
godz. 4:30 Phoenix Suns – Dallas Mavericks
godz. 4:30 Los Angeles Clippers – Denver Nuggets

czwartek 18 października trzy spotkania:

godz. 2:00 Philadelphia 76ers – Chicago Bulls
godz. 2:00 Washington Wizards – Miami Heat
godz. 4:30 Portland Trail Blazers – Los Angeles Lakers

Debiuty

Jak widać zatem Marcin Gortat zadebiutuje w barwach Los Angeles Clippers w środę 17 października. Tak samo jak Kawhi Leonard w zespole Toronto Raptors.

Na debiut LeBrona Jamesa w Los Angeles Lakers musimy zaczekać do czwartku 18 października.

Mecze świąteczne

W pierwszym dzień świąt Bożego Narodzenia, czyli we wtorek 25 grudnia rozegrane zostaną mecze, które wcześniej NBA podała:

godz. 18:00 New York Knicks – Milwaukee Bucks
godz. 21:00 Houston Rockets – Oklahoma City Thunder
godz. 23:30 Boston Celtics – Philadelphia 76ers
godz. 2:00 Golden State Warriors – Los Angeles Lakers
godz. 4:30 Utah Jazz – Portland Trail Blazers

Dzień Doktora Martina Luthera Kinga

Zupełnie inaczej z naszego punktu widzenia prezentuje się też Dzień Doktora Martina Luthera Kinga. Wcześniej NBA podała mecze transmitowane w stacji TNT. Dziś już wiemy, że w poniedziałek 21 stycznia rozegranych zostanie aż 11 meczów:

godz. 18:30 New York Knicks – Oklahoma City Thunder
godz. 19:00 Cleveland Cavaliers – Chicago Bulls
godz. 20:00 Washington Wizards – Detroit Pistons
godz. 20:00 Milwaukee Bucks – Dallas Mavericks
godz. 21:00 Atlanta Hawks – Orlando Magic
godz. 21:30 Brooklyn Nets – Sacramento Kings
godz. 23:30 Memphis Grizzlies – New Orleans Pelicans
godz. 0:00 Boston Celtics – Miami Heat
godz. 2:00 Philadelphia 76ers – Houston Rockets
godz. 3:00 Utah Jazz – Portland Trail Blazers
godz. 4:30 Los Angeles Lakers – Golden State Warriors

Konfrontacje!

Los Angeles Lakers z LeBronem Jamesem zagrają z Golden State Warriors cztery razy:

  • 25 grudnia w Oakland
  • 21 stycznia w Los Angeles
  • 2 lutego w Oakland
  • 4 kwietnia w Los Angeles

LeBron James i Los Angeles Lakers zagrają na wyjeździe z Cleveland Cavaliers już 21 listopada. Trzy dni wcześniej, bo 18 listopada, Lakers zagrają w Miami.

Pierwszy mecz Lakers z Celtics dopiero 7 lutego w Bostonie. Rewanż 9 marca w Los Angeles.

Toronto Raptors i Kawhi Leonard zagrają w San Antonio ze Spurs 3 stycznia.

Warto nas obserwować:

11
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Kork von DonnersmarckRad23jumpmanAntoniMj23 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Sporo będzie się działo. Śledzę ligę ponad 25 lat, ale nadal start nowego sezonu wzbudza we mnie radość. Będzie co oglądać, najważniejsze jednak – mecze tylko i wyłącznie bez komentarza Wojciecha Michałowicza.

Spree8
Gość
Spree8

Daj spokój kogo innego widzisz w roli Komentatora? Pomimo wszystko Michałowicz to ekspert w dziedzinie NBA w tym kraju. Nie mam nic przeciwko aby był to on.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Ekspert gadający głupoty z różnych dziedzin – nie tylko koszykówka, ale też geografia czy fizyka. Żaden z niego ekspert tylko nadęty, egocentryczny ignorant. Abstrahując już od kosmicznych wręcz głupot jakie wygaduje – jeden z lepszych przykładów to uśmiercenie ojca Demara Derozana – nie da się go słuchać po prostu. Irytująca maniera wszechwiedzącego omnibusa, nie dającego dokończyć współkomentującemu ani jednego zdania sprawia, że człowiek ma ochotę wywalić tv przez okno. Michałowicz to bez wątpienia jeden z najgorszych komentatorów sportowych w historii. Pacuda dobrze komentuje – bez pieprzenia głupot, przeinaczania faktów, zbędnych anglicyzmów; spokojnie, na poziomie, nie przerywając nikomu. Jeśli miałbym oglądać… Czytaj więcej »

Grzegorz Es
Gość
Grzegorz Es

Również oglądam z angielskim. Czasem jak się posłucha pary Van Gundy vs Mark Jackson to niezły ubaw jest. Natomiast Hubie Brown to klasa sama w sobie, żałuję że niektórych “color comentators” zmieniono na innych, brakuje mi Walta Fraziera w meczach NYK oraz Phila Cheniera zastapionego przez jakąś babę.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Van Gundy to dobry koleś jest, mam podobne, sarkastyczne poczucie humoru i pewnie dlatego lubię jego komentarz.
Generalnie wystarczy jakieś trzy minuty posłuchać amerykańskiego komentarza oraz ukończyć trzy pierwsze klasy szkoły podstawowej, by zobaczyć jaką biedę oferuje Michałowicz

Antoni
Gość
Antoni

Keepthebeat jego widze!

jumpman
Gość
jumpman

o proszę i da się stanowczo lepiej od Michałowicza! tv nie zdaje sobie sprawy, że nawet castingiem i dobrym wyborem mogliby przyskarbić sobie fanów

to, że ludzie zostali zmuszeni do przyzwyczajenia się nie znaczy, że dobrze czy lepiej od reszty…coś jak masz kamień w bucie, czujesz niewygodę i twierdzisz, że jest spoko i nie da się lepiej ; )
mimo pewnych głupot i błędów Szaranowicz z Łabędziem byli kilka poziomów nad następcami Michałowiczem z Noculakiem
komentatorzy NBA z USA, pełna klasa

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Kto nie słuchał w latach 90 “Hej hej tu NBA”, ten nie ma pojęcia, co to komentarz sportowy. Tutaj mamy jak mniemam jakieś 90% młodzieży, której jeszcze wtedy nie było na świecie i teraz ideałem jest dla niej tragiczny, przepełniony zbędnymi anglicyzmami (Chryste, jakie to wiejskie!), pełen rażących przekłamań, błędów i bzdur komentarz Michałowicza. I tylko gdzieś z tyłu głowy kołacze się pytanie – jaka telewizja umożliwia komentowanie takiemu egocentrycznemu dyletantowi jak Michałowicz?

Rad23
Gość
Rad23

Z początku ceniłem Michałowicza, lecz z biegiem czasu zaczął być denerwujący. Może i zna się na koszykówce, natomiast zauważyłem że w wielu sytuacjach nie jest obiektywny i jednostronny. To że nie daje dokończyć zdania, to już w ogóle jakaś porażka. Wyraźny brak kultury. Dla mnie lepszy jest Łopaciński. Na prawdę fajnie komentuję i coraz częściej. Do pary dobrzy są też Radke lub Telman.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Właśnie sęk w tym, że Michałowicz NIE ZNA się na koszykówce. On tylko sprawia takie wrażenie bo nawija jak katarynka “faktami”, z których 90% okazuje się zmyślona lub przeinaczona.

Mj23
Gość
Mj23

Yo…może ktoś leci na mecz do Toronto w marcu na pojedynek z Lakers???