Przy okazji Campu Fundacji MG13 na warszawskim Bemowie Marcin Gortat został przepytany przez media o transfer do Los Angeles Clippers. Opowiedział jak musiał odkupić numer 13 od Jerome’a Robinsona, czym jest dla niego przeprowadzka do Kalifornii i wiadomości od właściciela Clippers.

Marcin Gortat jest pełen entuzjazmu, kiedy mówi o swojej nowej drużynie. Rok temu z Clippers rozstał się Chris Paul, w trakcie sezonu wytransferowany został Blake Griffin, a tego lata odszedł DeAndre Jordan. Nie ma więc trzonu drużyny wokół, którego budowany był zespół w ostatnich latach.

– To prawda, że było dużo zmian w składzie Clippers ostatnio. Wiadomo, że zespół został przebudowany. Moim zdaniem jednak Clippers nadal mają bardzo dobry skład. Są tam zawodnicy, którzy grają na wysokim poziomie w NBA. Będziemy walczyć o play-offy – zapowiada Gortat.

Mimo że po “wielkiej trójce” (Chris Paul, Blake Griffin i DeAndre Jordan) nie ma już śladu, to w nowej drużynie Gortata są solidni zawodnicy, którzy spróbują postawić się najlepszym.

Na obwodzie wracający po kontuzji nieustępliwy Patrick Beverly oraz znakomity defensor Avery Bradley. Do tego mający ogromną łatwość zdobywania punktów Lou Williams, a także stający przed nową szansą Milos Teodosić. 

Liderem punktowym Clippers obok Williamsa będzie zapewne Tobias Harris, a jeśli zdrowie pozwoli to trudny do zatrzymania może być też Danilo Gallinari.

Zespół z Los Angeles pozyskał też dobrego defensora Luca Mbah a Moute. Pod koszami sporo zamieszania może zrobić Montrezl Harrell.

Rywalem Gortata na pozycji środkowego będzie mierzący 221 centymetrów wzrostu Serb Boban Marjanović. – Boban jest fantastyczny gościem, znamy się troszeczkę z parkietów. Podejrzewam, że niejedną czapę dostanę od niego na treningu, ale takie jest życie – mówił z uśmiechem Gortat.

Gortat odkupił numer 13

Polak nie ukrywał, że musiał odkupić numer 13 od debiutanta Jerome’a Robinsona. – To prawda. Zapłaciłem za numer 13. Musiałem go odzyskać. To dla mnie bardzo ważne, aby grać z numerem 13 również w Los Angeles Clippers. Cały projekt mojej fundacji i mojej osoby wiąże się z MG13. Nie wyobrażam sobie, żebym miał inny numer. Wiedziałem, że ta kwestia rozbije się o pieniądze, dlatego kwestia była o ile – przyznał Gortat.

“Jestem w czepku urodzony”

– Mieszkać w Los Angeles będzie się na pewno bardzo dobrze. Wiele już o tym mówiłem. Jestem w czepku urodzony. Grałem w Orlando na Florydzie, w Phoenix w Arizonie i w Waszyngtonie, gdzie codziennie mijałem Biały Dom, jak jechałem na trening, a teraz Los Angeles w Kalifornii. Co wymiana to spadam na cztery łapy – przyznał z uśmiechem Gortat.

Wiadomość do właściciela Clippers

– Zaraz po wymianie dostałem wiadomość od właściciela Clippers. Byłem mile zaskoczony, bo to pierwszy właściciel klubu, który do mnie napisał przy jakimkolwiek transferze z moim udziałem w NBA. Właściciel Wizards też był bardzo w porządku, co chciałbym podkreślić, ale ze Stevem Ballmerem miałem okazję porozmawiać i mogę chyba powiedzieć, że jest bardzo pozytywnie zakręcony na punkcie koszykówki – powiedział Gortat.

Marcin Gortat będzie trzecim najlepiej zarabiającym zawodnikiem w Los Angeles Clippers z pensją 13,5 mln dolarów. To jego ostatni rok umowy.

Najlepiej zarabiającym będzie Danilo Gallinari – 21,5 mln dolarów, a drugim Tobias Harris – 14 mln dolarów.

NBA: Kiedy Marcin Gortat zakończy karierę?

NBA: Gortat nie mógł się dogadać z Wallem?

Radwańska i Fabiański w drużynie Marcina Gortata. Mecz Gortat Team vs. Wojsko Polskie 21 lipca w Łodzi

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
StefanmikeDamianWojtekObiektyw Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Big L
Gość
Big L

Nie ma co się nastawiać.Jak na reprezentacje polski w piłce bo efekt będzie taki sam.

Obiektyw
Gość
Obiektyw

Ale tutaj jest inaczej bo wiadomo że nie ma się czego spodziewać..MDG znów mówi o szczęściu żeby nie powiedzieć prawdy o transferach w NBA

Adrian
Gość
Adrian

Tylko, że tutaj nikt nie dmucha w ten balonik. Piłka nożna jest jak dla mnie archaicznym sportem pod każdym względem versus koszykówka. Chorwacja 4,5 miliona mieszkańców Polska prawie 10 razy tyle i w koszykówce piach i w piłce kopanej to ewidentnie wina systemu, którzy tworzą ludzie-politycy tak ich nazywam.
Co do Clippers o PO będzie niezwykle ciężko pomimo, że drużyna jest niezwykle ciekawa. Mieszanka defensywy i ofensywy na wysokim poziomie.

Obiektyw
Gość
Obiektyw

Jak ciężko przecież mają Marcina…

Wojtek
Gość
Wojtek

Ciekawe porównanie, zawsze rozmawiając z litwinami pytam ich jak to jest możliwe że tak malutki kraj ma tylu świetnych koszykarzy a Polska mając w okolicach 40 milionów nie może zebrać solidnej reprezentacji kraju…??

Damian
Gość
Damian

Myślę że Marcin musi pokazać się z bardzo bardzo dobrej strony w LAC w tym sezonie jeśli chce dostać jakiś solidny kontrakt od następnego sezonu czego mu życzę.. Po efektownej grze D. Jordana jednak Marcin musi zacząć grać agresywniej i zamiast layupów zacząć urywać kosz, wtedy zdobędzie publikę…

mike
Gość
mike

maj boban i gortat nowe big3 LAĆ

Stefan
Gość
Stefan

Boban i Gortat twin towers