Temat zmiany formatu rozgrywania play-offów pojawia się już od paru lat. W trakcie ostatniego Weekendu Gwiazd, komisarz Adam Silver postanowił nadać sprawie nieco więcej dynamiki i potwierdził, że NBA faktycznie mocno zastanawia się nad wyeliminowaniem podziału na konferencje.


To byłaby prawdziwa rewolucja, ale komisarz w przekroju minionych lat wiele razy potwierdzał, że nie boi się nowych rzeczy i nie będzie upierał się przy tym, co w opinii wielu stało się tradycją. To dobre dla ligi, która cały czas walczy o zainteresowanie kibiców. Zmiana formatu walki w play-offach byłaby naprawdę odważną decyzją. Adam Silver obiecuje, że sprawa zostanie potraktowana bardzo poważnie i kto wie, może już wkrótce usłyszymy o zmianach.

Nowy układ miały całkowicie pozbyć się podziału na konferencje i podzielić zespoły od 1 do 16. Czyli drużyna z najlepszym bilansem w lidze grała by z ekipą, która osiągnęła najgorszy bilans spośród ośmiu zachodniej i ośmiu wschodniej konferencji. Taka zmiana najprawdopodobniej wiązałaby się z brakiem walki o mistrzostwo konferencji, chyba że to zostałoby przyznane ekipie, która na koniec sezonu regularnego osiągnęła najlepszy bilans.

Oczywiście chcemy formatu, który do finału doprowadzi dwie absolutnie najlepsze ekipy – mówi Silver. – Obecnie dwie najlepsze drużyny mogą się ze sobą zmierzyć już w finale konferencji. Zatem na pewno będziemy się temu przyglądać i znajdziemy rozwiązanie – dodaje komisarz. Jeśli za przykład weźmiemy bieżące rozgrywki, to teoretycznie w finale powinny się zmierzyć ekipy z Houston i Oakland, ale wiemy, że co najwyżej będą one rywalizować o mistrzostwo konferencji.

Nowy format miałby poradzić sobie z tym, że pomiędzy konferencjami jest przepaść w kontekście poziomu rywalizacji. W tym roku zachód ponownie jest silniejszy od wschodu. Przy formacie 1-16, największym kłopotem do rozgryzienia jest kwestia podróżowania. Komisarz nie wyklucza w tym wypadku rozszerzenia kalendarza play-offów o dodatkowe dni. Zmiana wejdzie w życie tylko wtedy, gdy zgodzi się na nią 20 z 30 zespołów ligi. Na razie jednak w planach nie ma żadnego głosowania.

ASG: Butler nie zagrał, bo chciał odpocząć


42
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
25 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
RedakcjaRafałMM8DawidReD Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alonzo
Gość
Alonzo

Nie wiem, może jestem człowiekiem starej daty, ale jestem na nie…

kaliber
Gość
kaliber

Ja również jestem na nie.

maciek
Gość
maciek

Według mnie to absolutnie rewelacyjny pomysł. Oprócz większej uczciwości dodatkowym atutem byłoby tworzenie ciekawszych par w pierwszej części PO. A mistrzostwo konferencji jest tak nieważnym i nic nie znaczącym tytułem, że spokojnie można je dawać za sezon regularny. Panie Silver do dzieła!!!

Cikos
Gość
Cikos

Jestem za,ale musieliby zrobic tak,ze kazda druzyna z kazda gra tyle smo razy,a nie tak jak teraz,ze nawiecej meczow gra sie z druzyna z dywizji,nastepnie ta sama konferencja,a pozniej reszta.Jezeli tak to pomysla,to bedzie uczciwie.

Rafał
Gość
Rafał

To wiązałoby się z dłuższymi podróżami. Może niech od razu zmniejszą ilość meczy. Niech każda drużyna zagra z każdym raz u siebie i raz na wyjeździe. 56 meczy w sezonie. A playoff niech grają do 5 wygranych.
Coco jumbo i do przodu 🙂

cormac
Gość
cormac

dokładnie chodzi o odległości. Przecież obecny podział na konferencję i dywizje nie wziął się znikąd, ci co grają ze sobą najczęściej są relatywnie blisko siebie położeni. I teraz może być tak po tej rewolucji że: np. GSW zajmują 1 miejsce w lidze a taka Philla 16 więc grają ze sobą w I rundzie i jest 7 meczy więc przy okazji 5, 6 i 7 meczu jedni i drudzy latają przez prawie całe USA na 1 mecz… teraz w finałach jest podobnie ale to tylko 1 seria a co jeśli wspomniane GSW musiałoby w 2 rundzie grać np. z NYK a… Czytaj więcej »

Rafał
Gość
Rafał

Wszystko fajnie, ale po co w finałach zmienili format na 2-2-1-1-1 jak był wcześniej 2-3-2 i mniej podróży. Bezsens.

Redakcja
Admin

Bo ci co byli wyżej rozstawieni narzekali ze lepiej być niżej rozstawionym. Czyli lepiej grać 3 z rzędu u siebie.

mic
Gość
mic

ciekawe, mogłoby wyjść i pokazałoby różnicę poziomów, np obecnie
houston vs heat zamiast houston vs pelicans
pozwoli to silniejszym składom wyżej wygrywać i sweepować i teoretycznie najmocniejsze zostawić właśnie na finał a nie półfinał (np. gsw vs hou zamiast gsw vs cavs)

Cikos
Gość
Cikos

Bez sensu jest pokazywanie kto z kim zagralby w tym sezonie w PO,bo w RS druzyny ze wschodu nie graja tylu meczy z druzynami zachodu i vice versa. Na chwile obecna jest to przeklamanie.

mic
Gość
mic

niekoniecznie, bo jeśli reular sezon pozostaje bez zmian, to właśnie bilans (obecny) decydowałby o układzie playoff
jedynie czy byłoby nadal top 8 wschodu i top 8 zachodu i ta 16stka sparowana (to rozumiem na obecny moment) czy
top 16 ligii po sezonie regularnym
nikt nie wspominał o zmianach i ilościach spotkań poza dywizją i konferencją w sezonie regularnym

PGO
Gość
PGO

Szkoda, że dopiero teraz! Bo, trzeba przyznać, że to słaba sytuacja, gdzie np. pierwsze drużyna danej konferencji ma grać na siłę z pierwszą drugiej, chociaż ta jest np. 4 lub 5 w ogólnej klasyfikacji (pod względem wygranych meczów). Jeżeli dobrze rozumiem oznacza to np. możliwy finał GSW – HOU lub BOS – TOR. Jeżeli tak to jestem za, bo chyba wtedy będzie, potencjalnie, lepsze widowisko. Wtedy podział na konferencję miałby tylko zasadność jeżeli chodzi o pokonywanie dystansu na mecz wyjazdowe.

Tom
Gość
Tom

Co raz wieksza komerche robia z tej ligii. Niestety, Stara Dama NBA, zaczyna tracic swoj urok i wyjatkowosc. Szkoda

pgo
Gość
pgo

Ale jaka komercha? Teraz jest tak, jakby np. mistrzostwa Europy w piłce nożnej były skonstruowane tak, że np. najlepsza drużyna zach. np. Niemcy muszą grać np. z Polską, zamiast np. w Hiszpanią. Nie jest to sytuacja 1:1, ale w jakimś sensie podobna. Albo w lidze mistrzów finał gra Real z mistrzem Węgier…Przecież takie coś zabiłoby jakość meczów.

Adrian
Gość
Adrian

Porównanie do Mistrzostw Europy, czy europejskich pucharów jest nie na miejscu, ponieważ mówimy tu o rozgrywkach ligowych gdzie kilkanaście, czy kilkadziesiąt drużyn rywalizuje każdy z każdym, potem playoffs a nie o systemie samych pucharów. NBA podzielona jak Liga Mistrzów albo Mistrzostwa Europy (8 grup po 4 zespoły, losowanie według siły, mecze między sobą i dwa awansują dalej) też wyglądałaby nienormalnie.
Każdy ma swój własny styl.
System jak NBA funkcjonuje obecnie w polskiej piłce ręcznej, przynajmniej męskiej. Spokojnie można go też wprowadzić np. w siatkówce.

Blasiacco
Gość
Blasiacco

@Adrian
przykład jest bardzo dobry. pgo naszkicował jakby to wyglądało w piłce nożnej (wiadomo, że zasady eliminacji byłyby wtedy inne).

Adrian
Gość
Adrian

żeby przykład był miarodajny musi się odnosić do ligi narodowej jaką jest NBA, anie do rozgrywek międzynarodowych lub Mistrzostw kontynentu, bo te rządzą się zupełnie innymi zasadami. W Polskiej lidze piłki nożnej istniał z 10 lat temu podział na dwie grupy.

Rafał
Gość
Rafał

Nba stała się mało poważna od sezonu 2005/2006 i tej poważnej zmiany wpływającej, że obrona jest tyko na papierze i nie wolno nawet dotknąć. Przecież to nie ma sensu żadnego od 12 lat. Jakby gracze byli nietykalni i mogli sobie w ataku robić na co mają ochotę, a obrońcy mają tak ograniczone możliwości, że defensorzy z lat 80/90 na tych przepisach by pewnie w 1 kwarcie złapali 6 fauli 🙂 Przyzwyczaić się każdy przyzwyczai i dostosuje, ale co to za gra. To tak jakby ktoś grał na boisku na poważnie w kosza, a potem z odpuszczaniem i obroną na pół… Czytaj więcej »

mic
Gość
mic

jednak ciekawe, bo Larry Bird w wywiadzie z McHalem (2018) właśnie chwali te zmiany w obronie w porównaniu w czym on grał i jego poprzednicy

Rafał
Gość
Rafał

A co ma mówić ? Każdy, by chciał mieć łatwiej 🙂 Ale co to za gra 90% sił na atak, a 10% na obronę, w porównaniu do równowagi między obroną i atakiem i brakiem odpuszczania.

olo
Gość
olo

Jak król Dżejms odleci na Zachód to ten cały Wschód będzie jednym wielkim żartem i coś z tym trzeba będzie zrobić więc robią. Boston nie przeszedłby teraz II rundy na Zachodzie. Toronto: pompowany balonik co pęknie z hukiem jak co roku. Cleveland będzie w finałach z palcem w d… ale od 2018/19 koniec bajki i dołowanie.

Rafał
Gość
Rafał

Na zachodzie masz tylko dwie mocne drużyny. SAS w tym sezonie gra tak sobie, a Oklahoma to kolos na glinianych nogach. Może odpalą w playoff, a może się skompromitują.

Kris
Gość
Kris

A zaraz po zmianie będą płakać, że w finałach ligi grają tylko zespoły z zachodu, bo wschód za słaby… Totalnie na nie.
Niech jeszcze zmienią loterię draftową, np tak: 60 koszykarzy siedzi w takich wielkich czarnych workach, że ich w ogóle wcale nie widać i manager każdej z drużyn podchodzi i wybiera dwóch “w ciemno”, coś jak kinder niespodzianka. To dopiero emocje!

Rafał
Gość
Rafał

To i tak łatwiejsze niż 6 w totolotka 🙂

MM8
Gość
MM8

Król wschodu LBJ nie lubi tego.

MM8
Gość
MM8
Rafał
Gość
Rafał

Dziwne pomysły. Allstar jeszcze rozumie, bo mecze się stały żałosne w ostatnich latach, ale taka poważna zmiana dotycząca playoff to byłaby jednak przesada.
A może od razu wymazać wszystkie rekordy, by w mediach co tydzień trąbili o rekordach. Niech lecą z nurtem czasów.

G-BOY
Gość
G-BOY

Nie przejdzie. Przepaśc pomiędzy 1 czy 2 a 15 i 16 zespołem jest zbyt wielka. Tutaj silniejsi mają szansę na lepsze finalne widowisko ale stracą najsłabsze zespoły. Choć tak naprawdę co to za różnica czy np Houston spotka Golden w finale konferencji czy w finale ligii. Najlepszy team i tak wygra jak np Houston w 95. Parę baniek może zyskać liga i tyle. No i jaki jest wtedy sens prowadzenia dywizji czy konferencji w sezonie regularnym. Odpadną tytuły pocieszenia i dodatkowe statystyki a Amerykanie się właśnie w nich lubują.

mic
Gość
mic

ma o tyle, że kibice i media wypominają nie porażki w 1, 2, 3 rundzie a finałach (patrz: porażki LBJ w finałach vs porażki MJ w 1,2 rundzie, których jest więcej)

G-BOY
Gość
G-BOY

Nie ma bo dookoła tych dwóch zawodników świat się nie kreci i zazwyczaj wypominają kibice a nie media i dziennikarze – Ci co najwyżej to wspominają.. Wypominac a wspominać, warto to rozróżniać. W Polsce raczej się wypomina dlatego pewnie użyłeś tego zwrotu hehe

Kris
Gość
Kris

To niech od razu zlikwidują podział na konferencje. Jedna tabela, każdy z każdym. Jakieś awanse, spadki… Puknij się pan w czoło panie Silver!

mic
Gość
mic

logicznie trzeba spojrzeć na logistykę, to jest powodem dywizji (najwięcej spotkań) i konferencji, wschód – zachód grane są na road trips (1) NBA SCHEDULING FORMULA Each team has to play: 4 games against the other 4 division opponents (4×4=16 games), 4 games* against 6 (out-of-division) conference opponents (4×6=24 games), 3 games against the remaining 4 conference teams (3×4=12 games), 2 games against teams in the opposing conference (2×15=30 games). * A five-year rotation determines which out-of-division conference teams are played only 3 times. obecna zmiana jest polemiką czy dać najlepsze drużyny na finał czy dać słabszym grać dłużej, bo jednak… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

Przecież 1-16 to to samo co 1-8, tylko może się zdarzyć, że zamiast z drużyną z 8go miejsca swojej konferencji jedynka zagra z 8ką drugiej konferencji. Upset ma takie samo prawdopodobieństwo, czyli niewielkie.

Redakcja
Admin

to właśnie duża zmiana, bo może być para np. Celtics – Clippers i tu chodzi o bardzo dalekie podróże, bo na tym przykładzie lot trwałby prawie 7 godzin, a przecież gra się w systemie 2-2-1-1-1, czyli pewnie terminarz musiałby być wydłużony. Jest to do zrobienia, ale raz koszty, dwa logistyka, trzy zmęczenie, cztery terminarz.

mic
Gość
mic

może wrócą do 2-3-2

Redakcja
Admin

To często dawało przewagę drużynie niżej rozstawionej…

badger
Użytkownik
badger

Nie chodzi tylko o to, co dzieje się na szczycie tabel ale też właśnie to, co zdarza się na obecnie miejscach 7 i 8 w konferencjach, kiedy w jednej zespoły z ponad połową zwycięstw nie załapuje się do play off a po drugiej stronie zespoły “na minusie” są na miejscu 8 a nawet 7…. sorry, to sensu nie ma!!!!
Więc: powodzenia panie Silver i pchać ten pomysł!

obiektyw
Gość
obiektyw

W końcu idą po rozum do głowy, teraz pora zrównać ilość meczy pomiędzy zespołami w końcu będzie sprawiedliwie…

mic
Gość
mic

logistycznie, żeby grać tyle w dywizji co w kraju, obniżyć ilość meczów w sezonie

Michal
Gość
Michal

Jestem przyzwyczajony do tego co jest teraz ale musze powiedziec ze w koncu powinni to zrobic. PO beda niesamowicie emocjonujace koniec z czyms takim ze druzyna na slabym np wschodzie ma pewny final. Bylyby niesamowite pary I w koncu w finale graliby najlepsi z najlepszych:) zyjemy w 21wieku czas na zmiany:)

ReD
Gość
ReD

Ta zmiana powinna być już dawno. Wiadomym jest, że Lebron przez ostatnie 7 lat gdy awansował do finałów miał ułatwione zadanie, spotykając dopiero w finale drużynę z zachodu, który jest mocniejszy. Drabinka 1-16 byłaby ciekawsza i oglądalibyśmy dłużej w play offs najlepsze drużyny.

Dawid
Gość

Ja jestem zaaaaaa !!!!!