LeBron James po przegranym meczu numer cztery przyznał dziennikarzom na konferencji pomeczowej, że ostatnie trzy mecze grał z uszkodzoną ręką. Kontuzji doznał po meczu numer jeden, kiedy to uderzył w pięścią w tablicę.

Mecz numer jeden, który zakończył się zwycięstwem Golden State Warriors po dogrywce był bardzo emocjonalny zarówno dla LeBrona Jamesa, jak i całego Cleveland Cavaliers. J.R. Smith, który zebrał piłkę w ataku w ostatnich sekundach czwartej kwarty zbyt długo zwlekał z podaniem przez co Kawalerzyści stracili szansę na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry.

Wściekły po meczu James miał po meczu uderzyć pięścią w białą tablicę, co uszkodziło kość w jego prawej dłoni. – W meczu numer jeden wynik został nam zabrany. Było dużo emocji. Praktycznie trzy kolejne mecze grałem ze złamaną ręką.

James podobno przeszedł dwa prześwietlenia ręki, jednak ze względu na wagę meczów nie chciał ujawniać tego do opinii publicznej.

Ostatni mecz Finałów, LeBron zakończył z 23 punktami, 7 zbiórkami i 8 asystami. Na pytanie dziennikarzy o bycie wolnym agentem tego lata odpowiedział, że jeszcze się nad tym nie zastanawiał.

Wyniki NBA: Koniec! Warriors mistrzami! Durant MVP!

Dodaj komentarz

18 komentarzy do "NBA: LeBron grał z kontuzjowaną ręką"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
igi
Gość
Jeśli to prawda, a nie tylko tania wymówka przegranych finałów (skoro ręka złamana to czemu nawet nie owinięta czy otejpowana – nie kupuje historii w stylu, że opatrunek sprawia dyskomfort – złamanie sprawia dyskomfort, a u Bronka nawet grymasu na twarzy nie było widać ) to użyje cytatu z Forresta Gumpa “poznasz głupiego po czynach jego” (nie kupuje historyjki o harcie ducha i woli zwycięstwa) : D Poza tym jeśli ręka złamana to nie rzucająca, bo po finałowym meczu przed zejściem do szatni było pokazane jak odstawiał jakieś “szamańskie rytuły” prawą ręką z synem (kiedyś normalnie rękę się podawało, piątkę… Czytaj więcej »
Opoj
Gość

doktorze Igi, jeślibyś złamał rękę z własnej głupoty to byś się przyznał ? Chyba tak bo Twoja analiza nic nie wnosi

igi
Gość

Chodziło mi o to, że w ogóle nie było widać ograniczeń z powodu domniemanego złamania, więc pewnie ściema, pewnie jakieś stłuczenie i tyle 🙂 Ale zgadzam się z Tobą Opoj, totalna głupota LeBrona, może gbyby nie jego kontuzja to Cavs by finały wygrali 🤔 😂

Maciej
Gość

To zwróć uwagę na to ile rzutów oddal lebron w pierwszym meczu a ile w pozostałych. I nie chodzi o wjazdy na kosz tylko rzuty. Od razu podejrzewałem że coś jest nie tak tylko wydawało mi się że problem ma z okiem.

Kuba
Gość

Maciej
Ze złamaną ręką nie da się kozłować, a co dopiero rzucać…. Z klepaniem jednak nie miał żadnych problemów.

Co więcej. Ilość rzutów nie jest też wiarygodnym pomiarem na to czy miał kontuzje czy nie. Bo z Celtics też miał mecze gdzie oddawał poniżej 20 rzutów. Wtedy też miał kontuzje ?

cormac
Gość

hmm a mnie się wydawało że Bron jak zwykle strzelił focha i dlatego mniej rzucał w myśl zasady “weźcie w końcu sami coś zróbcie a nie wszystko ja”

Obiektyw
Gość

THE LOOSER ONE!!!

Michal
Gość

Kazdy w takim momencie sezonu gra z kontuzjami. Przytoczcie jak kiedys Iverson gral!!! Poza tym emocje emocjami ale zeby lamac reke po 1meczu??? Przeciez jeszcze mozna bylo odwrocic losy rywalizacji?

Tomo
Gość

Pewnie sie wkur… po ostatnim meczu bo dostał sweep’a i w cos walnął i teraz ściemnia ze to od początku serii. Nie wierze. Nie było widać zeby grymasił z bólu podczas grania. Walczył o zbiórki itd. Łapał pile normalnie.

Płaczek i tyle. Elimination game to miał pokazać jaki on jest najlepszy a nie, dał sie stłamsić i nie pokazał agresji, zawziętosci i serca. 3:0 to nie koniec serii jakby wygrał ten mecz to mógłby walczyć dalej. Ale cóż, lebrick oddał mecz jakby to był zwykły mecz o pietruszkę a nie ostatni mecz w sezonie.

Kuba
Gość
Niemozliwym jest aby ktokolwiek na swiecie gral ze zlamana reka w koszykowke bez zadnego opatrudnu, usztywnienia, zabezpieczenia, czegokolwiek!!!!! To tylko i wylacznie wybielanie sie i nic wiecej. Ogladalem live mecze nr 3 i 4 i nie bylo widac zwdnych oznak jakiejkolwiek dysfunkcji czy ograniczen reki. Doslownie zadnych. Zadnych dziwnych grymasow, zadnych dziwnych zachowan siadajac na lawce jak okladanie lodem czy cokolwiek. Nic. Nie ma wiec zadnej mozliwosci aby bylo to prawda a jedynie wyolbrzymianiem i proba usprawiedliwienia sie. Troche tak jakby Curry teraz powiedzial ze KD zgarnal MVP bo SC gral po urazie i jeszcze odczuwal skutki kontuzji… Uwiezylibyscie w… Czytaj więcej »
Cikos
Gość

Takie teksty LeBrona poprosty rozaalaja system.Jak mozna szanowac takiego zawodnika,ktory patrzy tylko w swoj tylek.Zachowanie podobne do C.Ronaldo po finale CL przez Real.Zespol wygral,Ronaldo zagral do d…y i musial puscic wywiad,po ktorym ludzie beda o nim mowili.Tutaj sytuacja jest bardziej zenujaca,bo LeBronek przegral final…..
Jak wychodzi na parkiet ze zlamana reka,to nie moze to byc wytlumaczeniem po przegranych finalach…..rece opadaja!

Tak napewno
Gość

A reszta miała połamane nogi.3 kwarta 10minuta.Lebroneczka sie pluje jak Lue wziął czas i marudzi.Chce być trenerem to looser ma sweepa.Za rok Durant się z nim zrówna

Maciek
Gość

Poziom komentarzy jest żałosny. Wszyscy się wyżywają jakby lebron ich ograł 1on1 grając nie fair. Z artykułu wywnioskowałem że on tylko stwierdził fakt, że ma rozwaloną łapę i tyle. Ludzie ogarnięcie się. Dostali w dupę koniec kropka i żadne wymówki tu nie mają sensu. Nie jestem fanem gsw ale byli lepsi i tyle. Tak samo jak to że lebron w wieku 33 lat gra na naprawdę niesamowitym poziomie. Tutaj jednak 90% osób ma jakieś kompleksy i nie potrafi normalnie pogadać o baskecie.

jarek
Gość

wszyscy kibice gsw i nie tylko dziękują j.r. smithowi że ten rozwścieczył lebrona do tego stopnia że ten uderzył w białą tablicę i nabawił się kontuzji która uniemożliwiła mu zagrać kosmicznych meczów

Lisek
Gość

Mam nadzieję że to ostateczne kończy temat wyższości LbJ nad MJ . A to z trzech powodów:
1. MJ grał by ze złamaną ręką i wygrał by !
2. Nigdy nie przyznał by się że sam osłabił swoją drużynę w serii finałowej (debil !)
3. W razie porażki pogratulował by zwycięzcą i pobiegł by na salę ćwiczyć żeby wygrać za wszelką cenę za rok.
Tak czy inaczej jeszcze tego lata Ohaio rozbłsnie blaskiem palonych koszulek numerem 23 (sic!) po tym jak LbJ corpo przeniesie się gdzieś indziej (oby nie do Houston) i to też jest zasadnicza różnica.

Luk
Gość

Kiedyś Wadę powiedział mądrze, jak wychodzisz na boisko to tylko wtedy gdy jesteś gotowy dać z siebie 100%, wiec nie ma sensu po meczu opowiadać o kontuzjach i urazach z którymi musiałeś grać.

tomi
Gość

WYNIK ZOSTAŁ NAM ZABRANY BUHAHAHAHAHA Sierotke Marysie z siebie robi czy co? Tragedia z tym PłaczkoLebronikiem

cormac
Gość

dobrze że nie mówi że “mistrzostwo nam zabrali…” a tak w ogóle to Bronek od 10 roku życia gra i żyje ze złamaną nogą