NBA: Irving wściekły na Murraya. Wyrzucił piłkę w trybuny

7
5592

Jamal Murray rozegrał najlepszy mecz w dotychczasowej karierze. Zdobył 48 punktów i poprowadził Denver Nuggets do wygranej nad Boston Celtics 115:107. Jednak w ostatniej akcji, kiedy spotkanie było już rozstrzygnięte, oddał jeszcze jeden rzut za trzy punkty, bo chciał zdobyć przekroczyć granicę 50 punktów. To zachowanie nie spodobało się Kyriemu Irvingowi, który po zakończeniu meczu wyrzucił piłkę w trybuny.


– Moje emocje wzięły górę – przyznał Murray, który zdobył 48 punktów. Trafił 19 z 30 rzutów z gry, z czego 5 na 11 za trzy. – Nie chciałem okazać braku szacunku Celtics tym rzutem. Myślałem, żeby zdobyć 50 punktów. Myślę, że wszyscy to rozumieją – dodał po meczu Murray, który wcześniej spudłował rzut, który mógł mu dać 50 “oczek”.

Murray udzielił krótkich wywiadów, jednego zaraz po meczu na parkiecie, drugiego później przed szatnią. Za każdym razem przepraszał za ten ostatni rzut.

To zachowanie nie spodobało się jednak Irvingowi. Schodził do szatni z piłką w rękach i wyrzucił ją w trybuny. – Każdemu kto jest zaangażowany w rywalizację na boisku taki rzut by się nie spodobał. Co innego jakbym go sfaulował, a on rzucałby osobiste. Byłem wkurzony na przebieg spotkania. Musimy poprawić obronę. Jamal rozegrał świetne spotkanie. Gratuluję mu zdobycia 48 punktów. Trafiał trudne rzuty w ważnych momentach – przyznał Irving.

Lider Celtics był po meczu na tyle zdenerwowany, że wyrzucił piłkę w trybuny. – Po takim zagraniu piłka na to zasłużyła – stwierdził Irving.

W NBA panuje wiele niepisanych zasad. Jedną z nich jest to, że jeśli wynik jest już rozstrzygnięty, a do końca spotkania pozostało mniej sekund, niż na zegarze odliczającym czas na akcję, to nie oddaje się już rzutów, nie fauluje itd. To czas, kiedy jest już po meczu i należy przetrzymać piłkę do końcowego gwizdka.

Jalen Rose stwierdził jednak w studiu ESPN, że te zasady już nie obowiązują. – Czasy się zmieniły. Teraz rządzą media społecznościowe i zawodnik, który ma 48 punktów chce zdobyć kolejne dwa, żeby mieć ich na koncie okrągłe 50. Jeśli nie chcesz, żeby zawodnik rzucił ci 50 punktów, to najpierw nie pozwól mu rzucić 48! A jeśli już ma te 48, to musisz mieć świadomość, że na pewno będzie próbował zdobyć kolejne dwa, aby mieć 50. Musisz więc bronić do końca – uważa Rose.

Kyrie Irving zdobył 31 punktów (13/17 z gry) i zaliczył pięć zbiórek oraz tyle samo asyst. To jednak nie wystarczyło na pokonanie Nuggets. Świetnie dysponowany Murray zdobył 48 punktów – w tym 14 z rzędu w czwartej kwarcie.

Nuggets są obecnie jedną z czterech najlepszych drużyn w NBA z zaledwie jedną porażką.

Celtics rozpoczęli sezon od bilansu 6-4, ale nadal są wymieniani w gronie faworytów do mistrzostwa Wschodu.

W niedzielę Celtics rozpoczęli sesję meczów wyjazdowych. Najpierw przegrali z Pacers, teraz z Nuggets. Ich kolejnymi rywalami na wyjazdach będą: Phoenix Suns w piątek, Utah Jazz w sobotę oraz Portland Trail Blazers w poniedziałek.

NBA: Kiedy skończy się cierpliwość LeBrona?

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
OloSceptoFanBiggieRafałJakob Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Irving powinien zjeść Snickersa, strasznie bowiem ostatnio gwiazdorzy.

Szymon
Gość
Szymon

Ten sam ultra inteligentny gościu, który uważa że ziemia jest płaska… No!

Shut up and dribble Kyrie.

Jakob
Gość
Jakob

Co za śmieszny typek z tego Irvinga…te kretyńskie zasady pokazują jakim typem był Brayant walił 80 kilka punktów i miał w dupie..dziś Thompson lub Curry mogli by mieć też po 80 – 90 punktów..ale durny Kerr im nie pozwolił..co to zasady POPIERAM J. ROSA!!!!!!!!!!!!!!

Rafał
Gość
Rafał

Durny Kerr. Tak. Z pewnością. Wszystko jego wina. Powinni grać 48 minut i grać na rekord NBA, przecież tylko o to chodzi.

Biggie
Gość

Zdenerwował się Irving przegranym meczem i tyle.Nad czym tu się rozwodzić.Piszecie,że durny.Ale 90% koszykarzy, łącznie z moimi ulubionymi to debile którzy poza graniem nic nie potrafią niestety

SceptoFan
Gość

Eee tam…

Olo
Gość
Olo

No są głąby to fakt ale co robić? No co? Footbal? Też masakra. NHL to dopiero czajniki. Szachy no! Tylko szachy. I brydż k…. brydż!