Jordan Bell jeszcze rok temu nie wiedział, jak będzie wyglądała jego koszykarska przyszłość. Teraz jest w trakcie świętowania pierwszego mistrzostwa NBA. Wysoki Golden State Warrriors poszedł w ostry balet, dlatego weteran Andre Iguodala postanowił udzielić mu lekcji dojrzałości. Co na to Bell?


Center Golden State Warriors dosłownie odleciał. Na paradzie cały czas wspominał, że masz już dość szampana i woli się napić Hennessy. To jego pierwszy raz, wszyscy rozumieli. Zdobył właśnie mistrzostwo NBA będąc ważną częścią składu Steve’a Kerra. To nie tak, że obserwował wszystko z drugiego rzędu. Szkoleniowiec skorzystał z jego energii na tablicach i Bell mimo braku doświadczenia był w stanie zapewnić GSW bardzo konkretne wsparcie w kluczowych momentach.

Andre Iguodala wypowiedział się na temat zachowania swojego kolegi uderzając w jego Alma Mater. – Powiedziałem, że ma przestać robić te głupie rzeczy. Ale jest młody, to jego pierwszy raz. […] Poza tym jest wychowankiem Oregonu. Tam nie uczą pewnych rzeczy. Gracze z Oregonu rzadko są profesjonalistami. Nie to co Arizona, która ma mnóstwo znakomitych wychowanków. My wiemy, jak świętuje się sukces. Musisz więc Jordanowi wybaczyć – żartował z młodszego kolegi.

Co na to Bell? Zapewne wyprowadzi ripostę…

NBA: Cousins uspokaja. Wróci na początek sezonu?


5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
RavJacekswidurK-Pax Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek
Gość
Jacek

Center, naprawdę?

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Nie , rozgrywający

swidur
Gość

Jak go Igy z Greenem wezmą w obroty to obaj możecie miec rację

Jacek
Gość
Jacek

A widzisz różnicę między skrzydłowym a centrem?Nie rozumiem za co te minusy.Nie ma co komentować na tym portalu.Pozdrawiam

Rav
Gość
Rav

Gilbert Arenas grał w Arizonie, także tego…