NBA: Heat z nowym skrzydłowym, Clippers ściągają Speightsa

NBA: Heat z nowym skrzydłowym, Clippers ściągają Speightsa
Lipiec 09 11:18 2016 Print This Article

Kolejna część zeszłosezonowej rotacji Golden State Warriors uciekła z Oakland. Los Angeles Clippers postanowili podpisać kontrakt z rozciągającym grę wysokim – Marreesem Speightsem. Natomiast Miami Heat wykorzystują miejsce pozostawione po Dwyanie Wadzie i włączają do składu Derricka Williamsa.

O nowej umowie Derricka Williamsa poinformował Adrian Wojnarowski. Miami Heat uzgodnili z graczem warunki rocznego kontraktu, który zapewni zawodnikowi 5 milionów dolarów. Za rok Williams znów trafi na rynek wolnych agentów. Pat Riley najwyraźniej nie chce długich finansowych zobowiązań, by sprawdzić co rynek przyniesie mu podczas przyszłorocznego off-season. Niezastrzeżonym agentem będzie Russell Westbrook.

Williams ma za sobą niezły sezon w trykocie New York Knicks. Drużyna z Big Apple chciała ściągnąć go z powrotem, ale nie miała miejsca w salary-cap. Mimo to zaledwie 5 milionów dla Derricka to spore zaskoczenie. 25-latek potrafi być niezłym ofensywnym uderzeniem z ławki rezerwowych. Dla Knicks rozegrał 80 meczów, w trakcie których notował średnio 9,3 punktu, 3,7 zbiórki trafiając 45 FG%.

Natomiast 28-letni Marreese Speights porozumiał się z Los Angeles Clippers w sprawie… rocznego kontraktu za minimum dla weterana! To niepotwierdzone informacje, ale jeśli prawdziwe to bardzo zaskakujące. Speights ma za sobą dwa dobre sezony jako wsparcie z ławki i biorąc pod uwagę fakt, że wkracza w najlepszy okres swojej kariery (ma 28 lat), to jego wymagania finansowe były wyjątkowo skromne. W poprzednim sezonie grał średnio 11 minut i notował 7 punktów dla wicemistrzów.

W międzyczasie Golden State Warriors podpisali nową umowę z Jamesem McAdoo. To roczny minimalny kontrakt, który zapewni zawodnikowi niecały milion dolarów za sezon 2016/2017. 23-latek był niezastrzeżonym wolnym agentem. W poprzednim sezonie regularnym wyszedł w 41 meczach i grał średnio 6 minut.

Z kolei Cleveland Cavaliers rozmawiają z weteranem Chrisem Andersenem na temat włączenia go do składu mistrzów na kolejne rozgrywki. W poprzednim sezonie po transferze do Memphis notował średnio 4,5 punktu i 4,6 zbiórki w średnio 18 minut gry.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Co zrobi Westbrook? Co zrobią Thunder?


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "NBA: Heat z nowym skrzydłowym, Clippers ściągają Speightsa"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mike
Gość

niewiele z starego gsw zostanie na następny sezon… Barnes, Bogut, Ezeli, Speights, Barbosa, Rush- troche sporo zmian…

co zostało?:
pg: curry, livingston
sg: thompson, ?
sf: KD,Igy?
Pf: Green,West
c: pachulia?

jest jeszcze clark i mcadoo, czyli średniacy jak na rezerwowych nawet…poprawcie mnie jeśli o kimś zapomniałem.
a co z varejao?

Bambosz
Gość

West moze grac na C w s5

Jakub
Gość

Kevin Looney? W tamtym roku nie grał bo dzieciak, teraz zacznie

swidur
Gość

Do tego center Jones i obrońca McCaw z tego draftu i mamy 13 zawodników

Martin
Gość

Dla mnie GSW mają MEGA S5! Ale ławka beznadzieja! A to było ich siłą!!!!
Za duże poświęcenie by mieć Duranta!
Strata na ławce: Speightsa, Barnesa oraz Barbosy to miazga a do tego jeszcze Ezeli, Rush no i jaki by nie był ale zawsze -Bogut! Szok!!
Wyobraźcie sobie uraz któregoś z liderów i ciekawe jak pociągną temat!
Nie jestem fanem GSW więc wcale mnie to nie martwi:)!

pawel
Gość
Martin ja nawet napiszę więcej ,uważam że wbrew temu co pierniczy Mariano , ta ekipa GSW bardzo się osłabiła,uważam tak jak Ty że ,słaba albo nie ,może inaczej przeciętna ławka plus wielka czwórka (choć dla mnie green nie jest taki wielki ale niech będzię )takie coś właśnie jak stworzyli Miami Heat w 2010.Uważam że ,będą się liczyć w walce o mistrzostwo ale jak nie zdobędą Majstra to wcale się nie zdziwię.Jak takie osoby jak maniuś się uspokoją i zobaczą na końcowy skład to stwierdzą że jest bardzo dobry ale to nie żaden mega wyjątkowo silny skład,pozatym lepszy LBJ,BOSH,WADE czy CURRY,DURANT,KLAY… Czytaj więcej »
mariano
Gość
A Pawel widzę ma jakiś uraz do Lebrona jak i do mnie. No cóż. Zauważ, że Lebron przeszedł do historii tym mistrzostwem z cavs. Nikt nigdy nie wygrał finału przegrywając 1-3. Historia to zapamięta na zawsze czy ci się to podoba czy nie. I na pewno ten pierścień będzie więcej warty niż te z Miami. A GSW na papierze wygląda dobrze lecz wszyscy wiedzą że żeby ich pokonać wystarczy atakować pomalowane ile wlezie. A Durant nie musiał tam iść bo miał dobrą drużynę w OkC i w przyszłym sezonie mógłby powalczyć. Lecz wybrał inną drogę niby na skróty. Czas pokaże… Czytaj więcej »
pawel
Gość
Nie mam żadnej urazy do lebrona ani do Ciebie ,kim on jest dla mnie?po prostu nie wywyższaj go ponad większych od niego.Jego problemem było to o czym pisałem już tutaj kilka razy,sam z siebie zrobił króla zanim cokolwiek jeszcze ugrał.Jest między nim a MJ ogromna różnica,póki tego nie złapiesz i będziesz tutaj go robił na the G.OA.T’a póty ja będę się z Tobą ostro spierał,to samo dotyczy GSW ,uważam że to co napisałeś pod tekstem o decyzji KD to jakaś kpina że buki już stawiają ich na pewniaka 2017. Ja uważam że ,własnie się osłabili bo było w GSW coś… Czytaj więcej »
pawel
Gość
Tak w ogóle mariano wiesz że ,lubiłęm Miami Heat zanim dołączyt tam James?uwielbiam D Wade’a i uważam że, mimo że miał mniejsze umiejętności ,mówię o talencie to za to miał to coś co sprawiło że ,bardzo go podziwiałem i podziwiam nadal , to coś to właśnie cechy przywódcze ,leadership.To samo tyczy się mojego najbardziej ulubionego w obecnych czasach grajka D Rosa niestety kontuzje go zniszczyły,ja jednak nadal ślepo wierze w niego i szkoda mi że ,wytransferowali go z Bulls bo miałbym 2 z 5 ulubionych obecnie koszykarzy w jednej ekipie,mam jednak nadzieje że ,odrodzi się w Knicks i kilku krytykantów… Czytaj więcej »
Seno
Gość
W NY zrobiła się świetna ekipa, Też trzymam kciuki za Rosa, może lepiej się dogadać z melo niż Butlerem. OKC straciło Duranta ale zrobiło świetny transfer z Ibaką, jak uda im się zatrzymać Westbrooka mogą coś powalczyć. O to że da sobie radę udowodnił już nie raz. A co do LeBrona, zrobił to i to zrobił to w historycznym stylu. King James’em jest na pewno w Cleveland. Tacy jak on zawsze wzbudzają skrajne emocje i jest to zrozumiałe. On czy Jordan czy Kobe wygrywali i przegrywali ale zawsze wzbudzały emocje i dodawania kolorytu lidze więc myślę że każdemu należy się… Czytaj więcej »
Bartek
Gość

Możesz dla mnie wymienić te ogromne różnice. Tylko proszę abyś dokonania Jordana wyrównał wiekiem do Lebrona, czyli 31 lat. Czyli obaj mają po 3 tytuły, LeBron Ma 4 MVP, Jordan 3; Lebron grał 7 razy w finałach, Jordan 3. I uwierz mi, że nie jestem fanem LeBrona tylko nie umiałbym powiedzieć, że dzieli go z Jordanem duża różnica co do zasług. Tym bardziej, że przed Lebronem jeszcze sporo do zdobycia.

pawel
Gość
Już się skreśliłeś pytając o różnice między nimi,nie warto Ci więcej pisać ale zrobie to na Twój śmieszny sposób . Jesli nie czujesz róznicy między THE G.O.A.Tem a LbJ,takie wyrównania przyrównania do wieku,SĄ ŚMIESZNE ale ok! może zrobimy tak że ,pewnie jesteś młodym cyckiem bo nie wiesz chyba o tym że Jordan po śmierci w ojca nie grał dwa lata w NBA więc idąc Twoim tokiem rozumowania w tej chwili porównujemy ich tak jakby Jordan miał2 lata mniej czyli Twoim durnym tokiem nadal MJ bije go na łeb bo ma niby 31 minus dwa lata więc osiągnał na tym etapie… Czytaj więcej »
pawel
Gość

I jeszcze taka jedna mała drobna ale to malutka różnica ,Jordan będąc w finałach nie przegrał NIGDY! James już do tego momentu zdążył dać 2 razy Du ..py. Koniec dyskusji ,bo myslę że wiesz jaka jest różnica między ZWYCIĘZCAMI a przegranymi?

pawel
Gość

Do tego momentu rozum to jako do tego podanego przez Ciebie wieku 31lat

wpDiscuz