Wygrana Rosy Radom z Polfarmexem Kutno (64:62) w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej TBL przybliżyła podopiecznych Wojciecha Kamińskiego do za zajęcia drugiego miejsca w tabeli przed fazą play-off. Specjalnie dla czytelników PROBASKET wypowiedział się Łukasz Bonarek.


Emilia Pińkowska: – Czy spodziewaliście się takiego przebiegu spotkania w Kutnie? Rywale postawili Wam dziś trudne warunki.

Łukasz Bonarek: – Tak, oczywiście. Polfarmex jest u siebie w hali bardzo groźną drużyną, która niejednokrotnie w tym sezonie udowodniła, że potrafi grać bardzo dobry basket. Na pewno byliśmy nastawieni na ostrą walkę i wiedzieliśmy, że druga połowa będzie jeszcze cięższa niż pierwsza. W końcówce popełniliśmy parę błędów, ale na szczęście mecz rozstrzygnął się na naszą korzyść.

Trener Wojciech Kamiński na konferencji powiedział, że przepchnęliście ten mecze, ale takie spotkania mogą tylko podbudować Waszą koncentrację przed play-off’ami.

Dokładnie. Najważniejsze jest zwycięstwo – to cementuje drużynę. Lepiej wygrać po kiepskiej grze, niż przegrać po ładnym meczu. Myślę, że w tym ostatnim meczu z Toruniem, przed play-off’ami, złapiemy dobrą formę i w tej najważniejszej części sezonu będzie tylko lepiej.

Czy przyjeżdżając do Kutna nastawialiście się do tego meczu, jako do jednego z ostatnich spotkań, od których będzie zależało Wasze miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej?

Na pewno wiedzieliśmy, że jeśli wygramy to spotkanie, to będziemy mieli lepszą sytuację przed meczem z Toruniem, gdyż mamy zagwarantowaną pierwszą trójkę. Więc nastawialiśmy na to spotkanie, żeby wygrać i dalej mieć szansę, by pozostać na tej drugiej pozycji.

Dodatkowym atutem przed meczem z Toruniem może być fakt, że we własnej hali przegraliście tylko dwa mecze.

Tak, na pewno każda drużyna grając u siebie czuje się lepiej niż na wyjeździe. Więc jak najbardziej będzie to naszym atutem – nasze kosze, nasi kibice. Jeżeli dobrze zagramy, to myślę, że powinniśmy wygrać ten mecz.

Czy są elementy Waszej gry, które przed play-off’ami na pewno musicie jeszcze poprawić?

Tak, jest parę elementów, które musimy poprawić. Na pewno parę rzeczy nie funkcjonuje, ale myślę, że trenerzy przeanalizują ten mecz, wyciągną wnioski i będą wiedzieli, co poprawić, na jakie elementy zwrócić uwagę już przed meczem z Toruniem.

Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem, że play-off’y to zupełnie inna gra?

Dokładnie tak, ponieważ to już nie jest granie w sezonie zasadniczym – tutaj się gra do trzech zwycięstw i forma w danym dniu może zadecydować o tym, kto przejdzie do następnej fazy. Play-off’y to zupełnie inna bajka niż sezon zasadniczy i dlatego też trzeba się inaczej do nich przygotować.

Rosa Radom zdobyła Pucha Polski, zna klucz na zwycięstwo ze Stelmetem, a ten sezon ligowy najprawdopodobniej skończy się lepiej niż poprzedni.

To jest historyczne wydarzenie dla naszego klubu – pierwsze takie poważne trofeum dla Rosy Radom, ale o tym trzeba teraz zapomnieć, bo to już jest historia. Teraz się trzeba skupić na meczu z Toruniem i nadchodzących play-off’ch, bo to jest w tym momencie dla nas najważniejsze.

Jakimi epitetami określiłbyś Rosę Radom – drużynę, która stanie do walki w play-off’ach Mistrzostw Polski?

Na pewno będziemy drużyną waleczna, grającą szybko z kontry i pewną siebie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o