Rozgrywający Toronto Raptors nie szczędzi słów krytyki o samym sobie. Jego drużyna wczorajszej nocy przegrała pierwsze starcie przeciwko Milwaukee Bucks 97-83. Mimo przewagi własnego parkietu Raptors po raz kolejny zawiedli przegrywając pierwsze spotkanie w post-season.

Gdyby można było oceniać spektakl teatralny przed przerwą, to ekipa z Kanady zgarnęłaby więcej oklasków. Zwłaszcza za drugą kwartę w której pozwolili sobie rzucić zaledwie 16 punktów, sami inkasując 29 oczek. Jednakże w drugiej odsłonie koszykarze Toronto Raptors nie dali zbyt wiele radości swoim fanom w wypełnionej po brzegi hali Air Canada Centre.

Lowry w ciagu 33 minut swojej gry rzucił zaledwie 4 punkty przy fatalnej skuteczności (2/11 FG). Jego drużyna nie była dużo lepsza, w całym meczu rzucając ze skutecznością na poziomie 36 % i 21.3 % za trzy. Kyle wziął na siebie odpowiedzialność, w rozmowie z dziennikarzami wyznał: Muszę grać lepiej. To nie ulega wątpliwości. To moje piąte spotkanie po przerwie. Ale to nie ważne. Będę grać lepiej.

Po 5 tygodniach przerwy w grze z powodu urazu nadgarstka, Kyle Lowry wrócił aby pomóc swojej drużynie w najważniejszym momencie sezonu. W trakcie tegorocznych rozgrywek rzucał średnio 22.4 punktu, a oprócz tego fantastycznie operował podaniem, asystując 7 razy co mecz. Z drugiej strony 31 latek znany jest ze swoich słabych startów w post-season. W 8 pierwszych spotkaniach w fazie playoff ubiegłego roku zanotował 30 % skuteczność z gry i 16 % za trzy.

To do mnie wraca jak deja-vu, mówi sam Kyle. Dodał również, że nie obwinia nikogo za przegrane spotkanie: Wiele sytuacji, które dzisiaj zmarnowałem nie pomogły zwyciężyć mojej drużynie. Toronto Raptors będzie go potrzebowało bardziej niż może się to wydawać. Milwaukee Bucks bardzo umiejętnie obchodzi się z piłką, co podkreśla fakt, że wczorajszej nocy stracili piłkę zaledwie 5 razy i rzucali ze skutecznością na poziomie 44 %. To będzie bardzo ciekawa rywalizacja. Raptorsi przyzwyczaili nas już do słabych startów, jednakże wiemy jak się to skończyło w ubiegłym sezonie.


 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
   
Powiadom o