NBA: Fultz chce być jedynką w Drafcie i od razu MVP!

NBA: Fultz chce być jedynką w Drafcie i od razu MVP!
Kwiecień 19 12:00 2017 Print This Article

Tegoroczna klasa draftu wydaje się być przekonana o swoim sukcesie w NBA. Lonzo Ball zapowiada, że jest najlepszy, z kolei Markelle Fultz twierdzi, że to on zasłużył na jedynkę draftu i w gruncie rzeczy już w pierwszym sezonie włączy się do wyścigu po nagrodę MVP sezonu regularnego.

Przed nami bez wątpienia interesujący draft. Tegoroczna klasa jest wypełniona talentem, który ma stanowić zbawienie dla drużyn loterii. Wszystko wskazuje na to, że z numerem jeden zostanie wybrany albo Markelle Fultz, albo Lonzo Ball. Obaj na tym etapie napinają muskuły przebijając się w argumentach. Jednak Fultz w swojej ostatniej wypowiedzi mógł posunąć się o krok za daleko. – Chcę być MVP kolejnego sezonu – stwierdziła młoda wschodząca gwiazda koszykówki.

Fult przewiduje, że jego rywalizacja z Lonzo znajdzie swoją kontynuację w najlepszej lidze świata. Obaj w trakcie minionego roku w NCAA grali jako rozgrywający. Zaraz po zakończeniu turnieju, Ball w jednej z rozmów radiowych stwierdził, że potrafi lepiej poprowadzić zespół niż Fultz. – Oczywiście ma prawo tak stwierdić, ale dla mnie to śmieszne – zareagował były Huskie. – Mówiąc takie rzeczy motywuje mnie do cięższej pracy – dodał wychowanek Washington.

Jeśli panowie przeciągną swój sukces na NBA i już w pierwszym sezonie potwierdzą, że mogą być czołowymi zawodnikami ligi, czeka nas zupełnie nowa, ekscytująca rywalizacja. Fultz nie ma żadnych obaw – od razu chciałby stanąć naprzeciw Balla i udowodnić, kto jest lepszym zawodnikiem. Najpierw jednak czeka ich walka poza parkietem o numer jeden draftu. – Zawsze marzyłem o tym, by zostać wybrany z jedynką – mówi Fultz. – Chcę być najlepszym debiutantem roku. Chcę być od razu MVP – kontynuuje.

Niewykluczone, że Fultz zostanie wybrany przez Boston Celtics, którzy mają 25% szansa na pierwszy pick draftu. Wychowanek Waashington dołączyłby do drużyny prowadzonej przez jednego ze swoich mentorów – Isaiah Thomasa. – Moglibyśmy zmieniać się pozycjami na jedynce i dwójce. Stworzylibyśmy znakomity duet – stwierdził Markelle. W swoim jedynym sezonie w NCAA, Fultz notował średnio 23,2 punktu, 5,7 zbiórki, 5,9 asysty, ale jego zespół skończył sezon z bilansem 9-22.

Wyniki NBA: Lowry się odkuł, Celtics bezradni wobec Bulls


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

23 komentarzy do "NBA: Fultz chce być jedynką w Drafcie i od razu MVP!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rad33
Gość

Najpierw niech uważa by sie nie połamać na parkietach NBA,bo coś ostatnio te młode koty strasznie miękkie są. Już mysli o MVP. świetny komik z niego.

micsly
Gość

Jakoś w nim i Ballu nie widzę niczego takiego mega kozackiego, np d.rose jak wchodził nba to widać było od razu że jest mega szybki i skoordynowany.

tłoknr1
Gość

dokładnie , wolny i kanciaty bardzo , ale ja uwielbiam takie pewne siebie przechwałki , zjedzą go w pierwszym miesiącu w nba , owszem może się wyróżnić ale mvp hahahahahah kiedyś to były rooke petardy , czy ktos teraz wchodzi do ligi z takim uderzeniem jak mazgaj, carter, hill, allen, mcgrady, iverson , nie ma takich debiutantów , po tym co on prezentuje to wielkiej kariery na początku raczej nie zrobi

Fedor
Gość

McGrady nie od razu byl kotem.

Grzegorz Es
Gość

Davis i Lillard mieli świetne debiutanckie sezony.

Andre
Gość
McGrady to dłuuuugo grzał ławę w Toronto i grał ogony, jedyne czym się wyróżnił na początku kariery, to podanie do VC w SDC. Teraz przychodzą prospekty, a nie gotowi gracze, taki Ingram to psychicznie i fizycznie ciągle duże, chude dziecko, wygląda i mówi jak licealista, a taki było wielkie przechwalanie, że drugi Durant. Przykłady można mnożyć, dlatego teraz nie ma co liczyć na draft i tankować w nadziei, że wysoki pick gwarantuje sukcesy organizacji, z jakim numerem poszedł Giannis, z jakim K.Leonard czy Butle, a wyrośli na mega gwiazdy. Do tego miliony filmików na YT, i robienie tego PR tym… Czytaj więcej »
ryjas
Gość

Nie widzisz w Ballu niczego kozackiego? Hahahaha
A Fultz? Umie wszystko. Ale byc może nie robi aż takiej różnicy jak pan piłka

tłoknr1
Gość

owszem ball robi na mnie większe wrażenie, ale fultz zaginie w lidze

moscu
Gość

Umie wszystko? Jego gra w obronie jest co najmniej podejrzana. Ponadto jego “etyka treningowa” też jakoś średnio wygląda.

Bartek
Gość

Bardzo dobry zawodnik. Drużyna, która będzie go wybierać, musi sobie zadać tylko jedno pytanie: czy chcemy nowego Lillarda, tylko takiego z lepszą obroną? 🙂 Kto by nie chciał nowego LIllarda? Jest taki?:)

David
Gość
Chłopaka znam tylko z nazwiska i opinii innych, więc trudno oceniać (inna sprawa, że nawet ludzie z ligi, którzy siedzą w tym od lat, też czasem mylą się co do potencjału młodych graczy, zarówno w jedną czy drugą stronę). Mam jednak wrażenie, że będzie kiedyś gwiazdą tej ligi. Nie musi jakoś sztucznie prężyć się przed draftem, bo i tak pójdzie z wysokim nr, więc myślę, że to co mówi świadczy o tym, że nie idzie tam tylko po to, żeby za x lat mieć kilkaset baniek na koncie, ale żeby ciężko zasuwać i gromadzić trofea. Miło w każdym razie jest… Czytaj więcej »
David
Gość

Swoją drogą nieźle rozbawia mnie myśl, że gdyby mu się udało przy takiej konkurencji (Kawhi, LBJ, Russ czy James H), to mielibyśmy chyba nowego Jordana. Ale brawo za ambicje i odwagę.
Już widzę ripostę Balla, że on odzyska tytuł dla “swoich” Lakers, a MVP dołoży tylko przy okazji.
Marketing NBA nigdy nie zasypia, a Hardenowi i Westbrookowi trochę śmiechu przed decydującymi meczami też dobrze zrobi.

tłoknr1
Gość

po woli zaczynają sobie rozdawać mvp i mistrzostwa przed pierwszym sezonem , najlepszy nauczyciel pokora, tacy zawsze dostają większe lanie

Marcin
Gość

Nie był w stanie wyciągnąć lepszego bilansu dla swojej uniwersyteckiej drużyny, a zapowiada podbój nba. Nie bardzo to widzę.

Dżejkob
Gość

Zabawni Ci chłopcy, jak widzę Ingrama to nie wiem czy się śmiać czy płakać..wiec ostrożnie,,,ten chłopiec troszkę mi przypomina Billupsa. MVP haha…niech mierzą wysoko, ale znając realia to z ławki 10 punktów, 3 asysty, 2 zbiórki…. przy 25 minutach szans…pewno ktoś inny będzie debiutantem roku niż Ci dwaj.

Kuba
Gość

Dunn i Ingram tez pewnie chcieli być MVP w tym
sezonie…

imacoral
Gość

nom, niestety nagrode zawinal im sprzed nosa kay felder 😉

David
Gość
Ja bym Ingrama tak szybko nie przekreślał. Chłopak ma 19 lat i wszystko będzie zależało od tego, jak pogodzi ciężką pracę nad swoim rozwojem, z urokami Kalifornii. Pewnie, że było wielu takich, którzy wymiatali od pierwszego sezonu, ale byli też i tacy, którzy stopniowo dochodzili do odpowiedniego poziomu. Jeśli chodzi o Dunna, pełna zgoda – wielki zawód. Gość ma 23 lata, a patrząc na jego grę na tle NBA, można odnieść wrażenie że 15. On psychicznie chyba nie bardzo daje radę na tym poziomie. Jeżeli w następnym sezonie nie zrobi konkretnego postępu, to już raczej nigdy go nie zrobi w… Czytaj więcej »
tłoknr1
Gość

znamy go tylko z widzenia ,. a widzenie tak przedstawia że uroki kalifornii moga wygrać

ryjas
Gość
Typowy combo guard. Umie rzucać, penetrować do kosza, nieźle podaje… W obronie nie wiem jak sobie radzi, ale generalnie wygląda dobrze. Nie skreślałbym go z uwagi na takie a nie inne dokonania drużyny w NCAA. W przeciwieństwie do Balla rzuca w normalny sposób i jest bardzo dobrze zbudowany. Aczkolwiek Ball tak bardzo mi przypomina Kidda że obecnie to mój faworyt na pozycji 1. Fultz to zdecydowanie materiał na topowa trójkę, ale może tez spaśc niżej. Balla jako nr 1 bym brał do drużyny typu Knicks, Mavs, Kings… a Fultza właśnie do Bostonu, czy Sixers. Jest jeszcze Fox, ale sam nie… Czytaj więcej »
ryjas
Gość

Apropos Fultz vs Ball, polecam: https://www.youtube.com/watch?v=MWZs8AIxVJw

Andre
Gość

No Ball wygląda tu lepiej, dojrzalej, rzuca dziwnie, ale to nie ma znaczenia, ma “quick release” więc nie jest go łatwo zablokować. Fultz ma lepszą technikę rzutu, fizycznie jest jednak mniej imponujący. Musiał dużo rzucać, bo gra ze strasznymi ogórkami w drużynie.

cormac
Gość

i po co takie texty… będzie beka z niego od samego początku, no chyba że gość rzeczywiście będzie taki dobry w co wątpię ale chciałbym, bo tegoroczni rookies okazali się śmieszni jak Hield, Dunn czy Ingram, ech niech w końcu przyjdzie jakiś rookie na poziomie + 20 pkt/mecz

wpDiscuz