W telewizyjnym spotkaniu 16. kolejki Energa Basket Ligi Rosa Radom pokonała we własnej hali ekipę BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski 80:74. Radomianie zagrali bardzo dobrą drugą połowę, w której odrobili spore straty i nie dali szans rywalom w końcówce.

Rosa Radom – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 80:74


Wynik spotkania celnym rzutem z półdystansu otworzył Jarosław Trojan. Trójką szybko odpowiedział jednak Aaron Johnson i to przyjezdni objęli prowadzenie. W dalszej części gra była bardzo wyrównana, ale to ostrowianie cały czas utrzymywali niewielką przewagę. Do remisu 12:12 efektownym wsadem doprowadził Szymon Szymański. Bardzo dobry fragment gry zanotował Łukasz Majewski i jego skuteczne akcje wyprowadziły gości na ponowne prowadzenie. Ostatecznie po dziesięciu minutach gry było 23:16 dla Stali.

Na początku drugiej odsłony spotkania przyjezdni wciąż utrzymywali przewagę. Do kosza trafiali Marc Carter oraz Tomasz Ochońko. Przewagę zmniejszył nieco Igor Zajcew, ale niemal natychmiast skuteczną akcją odpowiedział Mateusz Kostrzewski. Michał Sokołowski zanotował trzy udane akcje z rzędu i zmniejszył nieco straty swojej drużyny, ale odpowiedzieli Majewski z Carterem i po pierwszej połowie spotkania na tablicy wyników widniał rezultat 47:36 dla gości.

Od mocnego uderzenia trzecią kwartę rozpoczęli gospodarze. Skutecznymi akcjami popisali się Michał Sokołowski i Daniel Szymkiewicz, a przewaga stopniała do 7 oczek. Dobrą grę kontynuował Sokołowski, w zdobywanie punktów włączył się także Patrick Auda i było już coraz bliżej odrobienia strat. Za trzy trafił Jure Skifić i ponownie było 8 punktów przewagi ostrowian. Ryan Harrow z Michałem Sokołowskim zmniejszyli przewagę przyjezdnych do zalewie 3 punktów, a w końcówce kwarty z dystansu trafił Marcin Piechowicz i przed decydującą odsłoną meczu był remis 59:59.

Dwa rzuty wolne na punkty zamienił Aaron Johnson i to goście znowu prowadzili. Kolejny punkt dorzucił Łapeta, spod kosza trafił Johnson i przewaga wzrosła do 5 oczek. Radomianie nie mieli jednak zamiaru odpuszczać, najpierw pod kosz wszedł Ryan Harrow a chwilę później za trzy przymierzył Kevin Punter i to radomianie prowadzili różnicą jednego punktu, a trener Rajković musiał poprosić o przerwę. Po przerwie na ponowne prowadzenie wyprowadził przyjezdnych duet Aaron JohnsonAdam Łapeta. Prowadzenie zaczęło się zmieniać niemal z akcji na akcję. Kevin Punter trafiając niesamowitą trójkę wyprowadził swoją drużyna na 6 punktów przewagi. Gospodarze prowadzenia nie oddali już do końca i wygrali ostatecznie 80:74.

Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Kevin Punter, który zdobył 20 punktów. Wśród gości najlepiej zaprezentował się Aaron Johnson, zdobywca 24 punktów.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o