W czwartkowy wieczór ćwierfinałową serię zainugurowali Anwil Włocławek oraz PGE Turów Zgorzelec. Lider tabeli pamietając ubiegłoroczną rywalizację w fazie play-off cierpliwie dowiózł do końca zwycięstwo. PGE Turów, który niemal rzutem na taśmę wskoczył na ósmą lokatę rundy zasadniczej pokazał, że nie będzie wygodnym przeciwnikiem w kolejnych spotkaniach.


Goście od początku spotkania dotrzymywali kroku podopiecznym Igora Milicica, a nawet byli stroną przeważającą. Całą pierwszą połowę spotkania Turów zagrał na wyższej skuteczności rzutów z gry. Jednak dobra ofensywa nie wystraczyła by wynik na tablicy był korzystny dla gości. O tym czego zabrakło koszykarzom ze Zgorzalca w dzisiejszym spotkaniu mówił Robert Skibniewski: – Nie kontrolowaliśmy zbiórki i nie trafialiśmy rzutów wolnych. Proste sprawy. To są już play-offy, każda rzecz i każdy szczegół się liczy. Każda piłka się liczy, każde posiadanie w ataku, każda strata, zbiórka czy każdy rzut. Musimy poprawić zdecydowanie te dwa elementy, jeżeli chcemy wygrać kolejne spotkanie.

Dopiero przekrocznie 10 oczek przewagi zapewniało Anwilowi komfort gry. Goście nie dawali za wygraną i notawali jeszcze kilka zrywów w drugiej połowie spotkania. Przewaga gospodarzy pod względem zbiórek w ataku, a także wykorzystanie 19 rzutów osobistych (przy 13 rzutach Turowa) przesądziły o końcowym zwycięstwie Anwilu Włocławek w pierwszym meczu ćwierfinałowym. Podopieczni Michaela Claxtona po 3 latach ponownie grają w play-off. –To jest święto dla każdego gracza. Dla play-offów się gra, dla tego się żyje. Nie trzeba specjalnej motywacji – jest to sama przyjemność. Także walczymy dalej.

Turów Zgorzelec zaledwie pół miesiąca temu zapewnił sobie miejsce w rywalizacji o Mistrzostwo Polski. – Zawsze można chcieć więcej i my tego chcemy. Nie po to mieliśmy tak dobrą końcówkę sezonu, żeby teraz odpuszczać. Także walczymy dalej, nie poddajemy się i nie spuszczmy głów. To dopiero pierwszy mecz – 1:0. Mam nadzieję, że za dwa dni wygramy – podsumował Robert Skibniewski.

Z Włocławka,
Emilia Pińkowska

fot. plk.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o