Tak jak liczba 23 kibicom koszykówki na całym świecie zawsze będzie się kojarzyć z Michaelem Jordanem, tak my z sentymentem myślimy o 13 i 33. Bo czy można rzucić 13 punktów w 33 sekundy i wygrać mecz dla swojej drużyny, mimo że się przegrywało ośmioma na 40 sekund przed końcem czwartej kwarty? Z okazji urodzin Tracy’ego McGrady’ego – obejrzyjmy to jeszcze raz.


24 maja 2017 roku Tracy McGrady skończył 38 lat.

Tracy McGrady przeszedł do historii

Ta historia brzmi jak z gry komputerowej, ale jednak wydarzyła się naprawdę. 9 grudnia 2004 roku Houston Rockets grali z San Antonio Spurs. Goście prowadzili w końcówce bezpieczną wydawało się różnicą. Jeszcze na 40 sekund przed końcem czwartej kwarty było 76:68.

Później jednak wydarzyło się coś, co gdyby nie nagranie video owiane byłoby legendą. Wiele osób by w to wątpiło, wielu podważało w ogóle możliwość takiej sytuacji. A jednak! Tracy McGrady dokonał niemożliwego. Zdobył 13 punktów w 33 sekundy i tak się wszystko ułożyło, że jego zespół wygrał!

Przypomnijmy sobie jak to wyglądało:

[ot-video][/ot-video]

[ot-video][/ot-video]

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MichałCouchMonkAlexcormac Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
cormac
Gość
cormac

niesamowite, za każdym razem jak się to ogląda

Alex
Gość
Alex

Zaledwie 38 lat a tyle już lat jest za burtą. Do tego wszystko na swoje życzenie! Kolejny gracz który zdecydowanie w tej lidze mógł osiągnąć o wiele więcej… w sumie tak jak Vince Carter, ale ten przynajmniej starzeje się z klasą, nie musi nikomu nic udowadniać i odejdzie na swoich warunkach kiedy uzna to za właściwy moment. Z tego co słyszałem nadal ma ochotę grać w przyszłym sezonie:)

Monk
Gość
Monk

Phi też mam czasem na Orliku taki dzień konia;P

Couch
Gość
Couch

Talent to nie wszystko, a osiągnięcia i cała kariera McGradyego jest tego dowodem!

Michał
Gość
Michał

Brak sukcesów zespołowych, statystyki na poziomie gwiazdy, ale chyba nigdy nie osiągnął poziomu nawet TOP20 (a może i TOP30) wśród sobie współczesnych. Nigdy nie był liderem, tzw. “franchise player”. Niska skuteczność z gry, za 3 i za 1. W zasadzie poza ładną i efektowną grą wiele nie pokazał.
Tak więc miło się go oglądało – ale jednak jest to jeden z najbardziej przecenianych zawodników w historii ligi. Szkoda, że tak szybko rozstał się z VC.