Wypowiedź, która miała zwiastować nowy rozdział i odejście Washington Wizards od lat przegrywania, w mgnieniu oka przerodziła się w poważny problem dla stołecznej organizacji. Bub Carrington w rozmowie ze stacją WUSA9 otwarcie przyznał, że drużyna w poprzednim sezonie nie wykorzystywała w pełni swojego potencjału, chcąc zwiększyć swoje szanse na wysoki wybór w drafcie i pozyskać utalentowanego skrzydłowego, AJ-a Dybantsę. Szczerość młodego zawodnika wywołała ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i postawiła władze NBA przed pytaniem, czy jego słowa mogą mieć dla klubu poważniejsze konsekwencje.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!


Do zdarzenia doszło podczas wywiadu udzielonego tuż przed rozpoczęciem obozu przygotowawczego do sezonu 2026-27. Jeden z dziennikarzy zapytał Buba Carringtona, jakich zmian potrzebują Washington Wizards, aby w nadchodzących rozgrywkach zacząć regularnie odnosić zwycięstwa. Zawodnik początkowo zasugerował, że młodzi gracze nie otrzymali dotąd odpowiedniej swobody, by w pełni wykorzystywać swoje możliwości.

– W tym sezonie nie potrzebujemy niczego, o czym już wcześniej nie rozmawialiśmy. Musimy po prostu być sobą. Wszyscy mamy talent, umiejętności i ogromne możliwości. Do tej pory nie dostaliśmy jednak sygnału, żeby w pełni je wykorzystać i pokazać najlepszą wersję samych siebie – przyznał.

Dziennikarz szybko wychwycił to sformułowanie i dopytał, co dokładnie koszykarz miał na myśli, mówiąc o ograniczaniu zawodników. 21-latek w odpowiedzi poszedł o krok dalej.

– W pewnym sensie wszyscy byliśmy ograniczani, ponieważ, tak jak powiedziałeś, chcieliśmy zwiększyć nasze szanse na pozyskanie AJ Dybantsy. To żadna tajemnica — powiedział Carrington. Jak dodał, teraz „nikt nie ma już kajdanek”, a zawodnicy są „wolni od wszelkich ograniczeń”.

Jednocześnie Bub podkreślił, że w zespole zachodzą głębokie zmiany. Po wzmocnieniu składu doświadczonymi zawodnikami i dalszym rozwoju młodych graczy celem Wizards ma być teraz regularna gra w play-offach.

– Już samo to daje nam powód do rozmowy, a kiedy dodasz do tego pracę sztabu szkoleniowego i doświadczenie naszych weteranów, otrzymujesz zespół na poziomie play-offów. To się wydarzy. Jeśli nie teraz, to w przyszłości. A kiedy już tam trafimy, zostaniemy na dłużej – podsumował koszykarz.

Słowa Carringtona rzucają nowe światło na przebieg rozgrywek 2025-26. Wizards zakończyli tamten sezon z najgorszym bilansem w całej lidze — 17 zwycięstw i 65 porażek — po raz trzeci z rzędu kończąc kampanię w dolnej części tabeli. Tak słaby wynik zapewnił im jednak bardzo korzystną pozycję w loterii draftu – mieli 14% szans na zdobycie pierwszego wyboru, tyle samo co Brooklyn Nets i Indiana Pacers, i ostatecznie to właśnie do nich trafił upragniony numer jeden. Stołeczna ekipa wykorzystała go następnie do wyboru AJ-a Dybantsy.

Na wyborze byłej gwiazdy BYU Wizards nie zamierzali jednak poprzestać. Obok obiecującego młodego trzonu, który tworzą Carrington, Dybantsa, Alex Sarr, Bilal Coulibaly oraz Kyshawn George, w zespole pojawili się też uznani weterani, tacy jak Trae Young, Anthony Davis, Deandre Ayton i Khris Middleton. Waszyngton zaczął tym samym łączyć rozwój młodych zawodników z coraz większym naciskiem na wyniki.

Choć Bub nie sprecyzował, czy zarząd lub sztab szkoleniowy kiedykolwiek nakazywali zawodnikom przegrywać mecze, jego słowa szybko zaczęto odbierać jako otwarte przyznanie się do „tankowania” w celu zwiększenia szans na wybór Dybantsy. W mediach społecznościowych zawrzało, a kibice zaczęli domagać się reakcji ze strony ligowych włodarzy.

Incydent ten nastąpił w szczególnie trudnym momencie dla władz NBA, które w sezonie 2025-26 wyraźnie zaostrzyły walkę z działaniami mającymi na celu poprawę pozycji w drafcie kosztem wyników sportowych. W lutym liga ukarała Utah Jazz grzywną w wysokości 500 tysięcy dolarów za przedwczesne wycofanie z gry zdrowych Lauri Markkanena i Jarena Jacksona Jr., a Indiana Pacers otrzymali karę 100 tysięcy dolarów za naruszenie zasad dotyczących udziału zawodników w meczach.

Co więcej, w maju zatwierdzono gruntowną reformę loterii draftu, która od 2027 roku ma ograniczyć korzyści płynące z celowego przegrywania. Nowe przepisy dają również lidze szersze możliwości karania zespołów za próby manipulowania wynikami, włącznie z ograniczeniem szans w loterii, zmianą pozycji w drafcie oraz nakładaniem wysokich kar finansowych.

Na ten moment NBA nie ogłosiła wszczęcia oficjalnego śledztwa w sprawie Wizards. Według informacji Sama Amicka i Josha Robbinsa z „The Athletic” nic nie wskazuje na to, by Carrington lub sam klub zostali ukarani za jego wypowiedź. Słowa 21-latka wywołały jednak ogromne zamieszanie wokół organizacji i ponownie postawiły w centrum uwagi granicę między przebudową zespołu a celowym ograniczaniem jego sportowego potencjału.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    2 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany