Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Detroit Pistons- Naoliwić zardzewiały Tłok

Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Detroit Pistons- Naoliwić zardzewiały Tłok
Październik 17 19:08 2017 Print This Article

Na dzień przed początkiem rozgrywek bierzemy pod lupę ekipę Detroit Pistons, którzy od kilku dobrych lat stoją w tym samym miejscu. Przełomem miał być pierwszy od 2009 roku awans do fazy play-offs oraz dobrze rokujący Andre Drummond, wokół którego planowano zbudować przyszłą drużynę. Niestety od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Pistons wciąż krążą blisko play-offs, ale nic poza tym. Czasami wydaje się nawet, że pomimo zmiany trenera oraz wzmocnień kadrowych Tłoki postawiły wielki krok do tyłu. Czy przyszły sezon coś zmieni?

Detroit Pistons

Przyszło 9, odeszło 3 zawodników

Zostali: Reggie Bullock, Andre Drummond, Henry Ellenson, Tobias Harris, Reggie Jackson, Stanley Johnson, Jon Leuer, Boban Marjanovic, Ish Smith

Przyszli: Avery Bradley (Celtics), Dwight Buycks, Langston Galloway (Kings), Luke Kennard (debiutant), Luis Montero, Eric Moreland, Landry Nnoko (debiutant), Anthony Tolliver, Derek Willis (debiutant)

Odeszli: Aron Baynes (Celtics), Kentavious Caldwell-Pope (Lakers), Michael Gbinije, Darrun Hilliard, Marcus Morris (Celtics), Beno Udrih

Sezon 2016/2017: 37 zwycięstw i 45 porażek. 10. miejsce w Konferencji Wschodniej

Kluczowe zmiany

Po wielu latach niepowodzeń zarząd zdecydował odciąć się od tego co było i zacząć wszystko od początku. Pistons opuścili więc dotychczasową  Palace At The Auburn Hills przenosząc się do nowo wybudowanego obiektu znajdującego się bliżej śródmieścia. Zmianie uległo też logo, choć tutaj postanowiono zainspirować się złotymi latami koszykówki w Detroit czyli okresem panowania wielkich Bad Boys. – Logo debiutuje jako nowy rozdział w historii drużyny, który tworzy się w śródmieściu Detroit. Kolory czerwony, niebieski i biały są tradycyjne dla marki Pistons– czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Jeśli chodzi o zmiany kadrowe Pistons nie okazali się już tak kreatywni. Władze klubu nie zdecydowały się zatrzymać Kentaviousa Caldwella-Pope’a, nie zaangażowano się również w walkę o któregoś z czołowych wolnych agentów. Mimo bierności Tłoki pozyskały bardzo ciekawego zawodnika- Avery’ego Bradleya, który stał się ofiarą starań Celtics o Gordona Haywarda.  27- letni obrońca od lat jest znany jako czołowy defensor obwodowy ligi nie dający chwili wytchnienia atakującemu podczas gry jeden na jednego. Absolwent University of Texas ostatnimi czasy poprawił również swój arsenał ofensywny dzięki czemu brano go nawet  pod uwagę przy zeszłorocznym wyborze laureata nagrody MIP.

Podczas ubiegłego sezonu notował średnio 16,3 punktu, 6,1 zbiórki, 2,2 asysty i 1,2 przechwytu trafiając 46,3 FG% oraz 39% za trzy. Bradley wkracza obecnie w najlepszy okres kariery i co zabawne przez najbliższe dwa lata Pistons będą musieli mu zapłacić zaledwie 10.3 miliona dolarów. Dzięki temu zawodnik będzie stanowił niezwykle duże i dodatkowo tanie wsparcie dla systemu SVG w Mo-Town zarówno w ataku jak i po bronionej stronie parkietu. Wydaje się, że Pistons bez dużego nakładu finansowego znaleźli godnego następcę dla wspomnianego Pope’a.

Letnie zmiany kadrowe umożliwiają też rozwój dla młodzieży, która dotychczas była ograniczana przez minuty Morrisa i Pope’a. Mowa tutaj m.in. o Stanleyu Johnsonie, który nie miał do tej pory zbyt wielu okazji do zaprezentowania pełni swoich możliwości, choć tutaj wpływ miały również napięte stosunki ze szkoleniowcem Stanem Van Gundym. Większa ilość minut to także dobra wiadomość dla nowo pozyskanego strzelca Luke Kennarda oraz Bobana Marjnaovicia, który podczas wrześniowego EuroBasketu udowodnił swoją wartość dla zespołu.

Brak lidera. Gdzie jest Andre Drummond?

Jeszcze dwa lata temu przymierzany do roli lidera zespołu. Teraz jego kandydatura budzi sporo zastrzeżeń. Andre Drummond, bo o nim mowa miał stać się u boku Stana Van Gundy’ego prawdziwą gwiazdą ligi. Wszystko dlatego, że szkoleniowiec prowadził wcześniej drużynę opartą na innym dominującym środkowym Dwighcie Howardzie. Początkowo współpraca wyglądała całkiem nieźle. Drummond został najlepiej zbierającym ligi oraz otrzymał pierwszą nominację do Meczu Gwiazd. Ponadto awansował z Pistons po raz pierwszy od 2009 roku do fazy play-offs. Mimo szybkiej porażki z Cleveland (0-4) zarząd coraz odważniej patrzył w przyszłość, której filarem miał być właśnie 22-letni absolwent Connecticut. Dowodem wielkiego zaufania ze strony klubu miało być olbrzymie 5- letnie przedłużenie kontraktu warte, aż 130 milionów dolarów. Rozgrywki 2016/17 okazały się jednak totalną klapą obnażając wszystkie słabości zarówno Drummonda jak i całych Pistons. Środkowy wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie poprawił swoich wyników w obronie (1.1 bloku na mecz- najgorzej w karierze oraz 1.2 przechwytu- drugi najgorszy rezultat kariery). Jak co roku kuła również skuteczność z rzutów wolnych (38%!). Delikatnie mówiąc woła ona o pomstę do nieba. Tak niski poziom rzutowy Drummonda był wielkim ograniczeniem Tłoków. Przeciwnicy bezwzględnie wykorzystywali ułomność Pistons raz po raz odsyłając 24- latka na linię.

Do roli lidera przymierzano również Reggie Jacksona, który po wyrwaniu się z cienia Russella Westbrooka otrymał szansę zbudowania własnej marki właśnie w Detroit. Po wygryzieniu Brandona Jenningsa (również problemy zdrowotne) rozgrywający prezentował się znakomicie. Wyglądał na prawdziwego lidera Pistons kilkukrotnie biorąc na siebie ciężar gry w najtrudniejszych momentach meczu. Dzięki temu Jackson stał się niezbędnym elementem układanki SVG. Niestety po świetnym sezonie 2016/17 na drodze rozgrywającego stanęły problemy zdrowotne, które zachwiały cały system zespołu. Fani Tłoków mają nadzieję, że Jackson wróci do zdrowia i ponownie pokaże na co go stać.

Prognoza PROBASKET

Przed kibicami Pistons kolejny trudny sezon pełen wielu niewiadomych. Jedną z nich jest chociażby pomysł na wkomponowanie w system Avery’ego Bradleya oraz dalszy rozwój wspomnianego Stanleya Johnsona. Fani Tłoków liczą jednak na powrót ,,starego” Reggie Jacksona oraz na wyjście Andre Drummonda z zeszłorocznego dołka. Jeśli obydwaj Panowie sprostają tym oczekiwaniom, a Stan Van Gundy da nareszcie szansę ławkowiczom to wydaje się, że Pistons mogą bez problemu powalczyć o fazę play-offs zwłaszcza, iż część zeszłorocznych faworytów postanowiła się przebudować.

Czy Reggie Jackson powróci do dyspozycji sprzed roku?

View Results

Loading ... Loading ...

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Zapowiedź sezonu NBA 2017/2018: Detroit Pistons- Naoliwić zardzewiały Tłok"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dżejkob
Gość

Może się uda ósme miejsce, nic więcej…Drummond bez osobistych nigdy nie będzie konkretnym graczek,a i obrona u niego bardzo średnia..liczę po cichu na Kannarda że będzie miotał rzut za rzutem oczywiście jak najwięcej celnych!Bradley ma średnie zdrowie co jest jego jedyną wadą,liczę jednak że może się uda rozegrać cały sezon…nie wiem czy to najlepszy trener dla tej ekipy.

Gregor
Gość

Problemem Pistons tak naprawdę jest brak całkowitej, kompleksowej przebudowy. Drummond jest beznadziejny w obronie. Oczy bolą jak się go ogląda w pomalowanym. Niestety, ale do Bena Wallace mu sporo brakuje, choć daje więcej w ataku. Jeśli chodzi R Jacksona to nie mam pytań. Koleś co najwyżej może grać jako solidny zmiennik. Liderem, kreatorem gry to nigdy nie będzie. Niestety, ale max 1 runda PO i nic więcej.

nr48
Gość
Pistons nr 5-7 w tym roku. SVG moze odda w końcu polowe władzy i zajmie się zarządzaniem (wchodzeniem w tyłek Gorowi ) a nie trenowaniem … Jak nie bedzie bilnsu po grudniu 50 % – wyleci z hukiem …………Jackson sie rozgrzewa i będzie przyzwoity , Bradley – jak będzie go -to to będzie liderem. Harris jest dla mnie zagadką niby SF a gra jako PF … słabo broni, chociaż chyba najbardziej utalentowany obecnie tłok – ale to nie Rasheed ani Aquaire 🙂 . Drumond kolejne moje marzenie ze będzie grał z energia ZO Mourninga…przed tym jak sterydy rozwaliły mu nerki…… Czytaj więcej »
cormac
Gość

na kiepściutkim wschodzie mogą awansować do ósemki. Bradley na pewno da więcej niż jednowymiarowy KCP a Jackson musi się przebudzić na dobre

wpDiscuz