Sezon NBA rusza już we wtorek 17 października. Zanim się jednak rozpocznie, my przyjrzymy się wszystkim drużynom – jakich zmian dokonali, o co będą walczyć i czego można po nich oczekiwać. Kolejną ekipą są nieco zapomniani Orlando Magic. Czy Magikom uda się nareszcie obrać dobry kurs?

Orlando Magic


Przyszło 9, odeszło 7 zawodników

Zostali: D.J. Augustin, Bismack Biyombo, Evan Fournier, Aaron Gordon, Mario Hezonja, Elfrid Payton, Terrence Ross, Nikola Vucević

Przyszli: Arron Afflalo (Kings), Khem Birch (debiutant), Jonathan Isaac (debiutant), Wesley Iwundu (debiutant), Kalin Lucas, Shelvin Mack (Jazz), Adreian Payne (Timberwolves), Jonathon Simmons (Spurs), Marreese Speights (Clippers)

Odeszli: Patricio Garino, Marcus Georges-Hunt (Timberwolves), Jeff Green (Cavaliers), Jodie Meeks (Wizards), Damjan Rudez, C.J. Watson, Stephen Zimmerman (Lakers)

Sezon 2016/17

29 zwycięstw i 53 porażki. 13. miejsce w Konferencji Wschodniej.

Mimo nazwy w Orlando nie ma magii już od 6 lat czyli od czasu kiedy słoneczną Florydę opuścił Dwight Howard. Magic przez tyle lat nie zdołali znaleźć dla niego godnego zastępcy. Próby oczywiście były. Klub ogłosił proces przebudowy, ale do tej pory nie widać choćby fundamentów przyszłego tworu.

Nieudany draft

Magic próbowało znaleźć przyszłość w ceremonii draftu. I tak szeregi zespołu zasilili m.in. Victor Oladipo (2.pick), Aaron Gordon (4. pick), Elfrid Payton (10.pick), Mario Hezonja (5.pick). Żaden z nich nie okazał się wybitnym talentem, który mógłby diametralnie odmienić wizerunek klubu. Może to trochę dziwić zwłaszcza, że każdy z nich był tzw. lottery pickiem. Najlepszy spośród wymienionej czwórki był Victor Oladipo. Niestety władzom Orlando zabrakło do niego ostatecznie cierpliwości, dlatego zdecydowali się go wytransferować.  W zamian za obrońcę szeregi zespołu zasilił Serge Ibaka. Co ciekawe Kongijczyk również nie reprezentuje już klubu z Florydy. Tegorocznym pickiem Magic jest utalentowany skrzydłowy Jonathan Isaac. Zawodnik do tej pory pokazał się jako bardzo dobry defensor oraz atleta. Uwielbia wolną przestrzeń, ale słabiej wygląda w ataku pozycyjnym, szczególnie gdy naciska go obrońca rywali. Swoje braki może nadrobić jednak przy wsparciu weteranów oraz pod czujnym okiem Franka Vogela.

Nowe twarze, nowe perspektywy?

Wieloletni brak sukcesów sprawił, że władze klubu postanowiły dokonać kilku zmian kadrowych. Pozbyto się dotychczasowego menadżera  zespołu Roba Hennigana zatrudniając w jego miejsce Johna Hammonda, wieloletniego asystenta Los Angeles Clippers oraz Detroit Pistons. Oprócz niego do ekipy Magików dołączył również Jeff Weltman. Nowy prezydent ds. operacji koszykarskich Magic  ostatnio pracował dla Toronto Raptors, gdzie był prawą ręką samego Masai Ujiriego. Taka opinia na pewno napawa optymizmem zwłaszcza, że ostatnie ruchy kadrowe Magic nie były zbyt przemyślane. Póki co, za kadencji Weltmana szeregi zespołu zasilili m.in. Arron Affalo, Marreese Speights czy Jonathon Simmons. Warto dodać, że przy tym co mogą wnieść do gry wartość ich kontraktów wydaje się być bardzo komfortowa i opłacalna.

Pozbyto się za to kontuzjogennego Jodie Meeksa oraz bezproduktywnego Jeffa Greena. Przed GM-em Magic jest jeszcze sporo wyzwań. W ostatnich latach klub bardzo nieudanie prowadził politykę na rynku wolnych agentów. Przykładem może być chociażby ogromny kontrakt Bismacka Biyombo, który rok temu podpisał czteroletni kontrakt wart 72 miliony dolarów. W związku z tym Magicy będą musieli mu płacić przez następne trzy lata po 17 baniek za sezon. Nie tylko blokuje to budżet, ale zmniejsza szanse klubu na podpisanie któregoś z czołowych wolnych agentów. Niektóre pogłoski mówiąc również o próbie handlu Nikolą Vuceviciem będącym do tej pory liderem zespołu. Środkowy mógłby być łakomym kąskiem i brakującym elementem wielu ekip. Mimo wszystko bardziej rozsądne wydaje się pozbycie kontraktu Biyombo.

Gordon wielką niewiadomą

Kolejnym problemem jest wspomniany Aaron Gordon, a raczej jego kończący się po sezonie kontrakt. Władze klubu nie do końca wiedzą czego mogą się po absolwencie Arizony spodziewać, ponieważ skrzydłowy dotychczas nie dostawał zbyt wielu szans na pełne zaprezentowanie swoich umiejętności. Problematyczne okazały się również kontuzje zawodnika. Takową otrzymał dopiero po odejściu Serge Ibaki, który pomimo opinii dobrego obrońcy nie poprawił osiągnięć defensywnych Magików. Gordon po Weekendzie Gwiazd notował przyzwoite 16.4 punktów i 6.2 zbiórki na mecz trafiając średnio 50.3 % z gry. Pod koniec sezonu dwukrotnie przekroczył też granicę 30 oczek ( 32 vs Celtics, Pistons) dodając do tego odpowiednio 16 oraz 12 zbiórek. Jak widać potencjał jest, co podkreśla Frank Vogel, który przed paroma miesiącami powiedział, że Gordon mógłby być kimś takim jak Paul George czyli atletycznym skrzydłowym, który oprócz obrony potrafi także pewnie wejść pod kosz. Szkoleniowiec dodał również, iż zawodnik otrzyma podczas przyszłych rozgrywek znacznie więcej piłek niż dotychczas.

Przed Gordonem bardzo trudny sezon, w którym musi udowodnić swoją wartość i przekonać władze klubu do przedłużenia z nim kontraktu. Problem wciąż pozostaje odpowiedni wybór pozycji dla 22- latka, który wcześniej występował na obydwóch skrzydłach. Wskaźniki PER mają się raczej ku silnemu skrzydłowemu ( 18.6 jako PF do 13.5 jako SF), lecz Gordon pod koszem zgubiłby swój najważniejszy atut czyli obronę obwodu. Co zrobi więc z tym fantem Frank Vogel? Dowiemy się już za miesiąc.

Czy Magic powinni postawić na Gordona?

  • Tak, Gordon ma potencjał który pokaże w nadchodzącym sezonie (62%, 237 Votes)
  • Nie, Magic powinni go jak najszybciej wymienić (20%, 75 Votes)
  • Trudno przewidzieć (18%, 68 Votes)

Total Voters: 380

Loading ... Loading ...

Prognoza PROBASKET

Sezon 2017/18 będzie kolejnym rokiem przebudowy Magików, lecz ostatnie zmiany pozwalają kibicom patrzeć z nadzieją w przyszłość. Doświadczony zarząd może dokonać kilku istotnych wymian, które nie tylko zapewniłyby Magic dobrą kadrę, ale także odciążyłby mocno obciążony budżet klubu. W Orlando będą mogli zacząć myśleć o planie przebudowy dopiero kiedy pozbędą się zbędnych obciążeń finansowych.

Jeśli chodzi o aktualną kadrę zawodników dominują w niej gracze perspektywiczni, którzy wciąż mają sporo do udowodnienia. Wśród nich są chociażby Terrence Ross, Evan Fournier, Elfrid Payton czy nawet Biyombo. Otoczenie ich grupą weteranów może pomóc im wznieść się ponad własne umiejętności oraz zniwelować dotychczasowe braki. Temu wszystkiemu nadziei dodaj też fakt, że trenerem tej utalentowanej grupy jest Frank Vogel, który lubi stawiać na młodych i przede wszystkim się na tym zna.

Mimo sympatii do Magików nie wróżymy im znalezienia się w premiowanej ósemce play-offs, a raczej na końcu tabeli Konferencji Wschodniej.

Oficjalny sklep Nike dodał kolejne produkty i przecenił je do 40%! Ponad 1500 produktów!

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
BartekcormacDżejkobForward Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Forward
Gość

Redaktor wspomniał tylko krótko o bogatej ławce Magic. Affalo, Mack, Simmons, Speights. To coś czego Orlando nie miało od lat i to brak wsparcia s5 powodował że przegrywali mecze w 4kwarcie. Ja wierzę w tą drużynę bo czemu mają być gorsi od Pistons, Bulls,Knicks, Hawks czy Nets?

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Zgadzam się ekipa na papierze jak na wschód nawet mocarna o czym też piszę….oby dobrze minutami zarządzać!!i obronę porządną wypracować, a jest kim!!!!!

Bartek
Gość
Bartek

Mocarna ekipa, ale polewa, to było dobre!:)

Forward
Gość

Albo Pacers?

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Powiem tak jak patrzę na nazwiska to jest dobrze, jak na wschód nawet bardzo dobrze, wielu dobrych zawodników z Gordonem pchanym na gwiazdę..ale i z dwoma dobrymi centrami jeden atak drugi obrona, kilku strzelców…tylko moim skromnym zdaniem strasznie trudno ich poukładać by grali o 4-5 miejsce na wschodzie…Payton, Fournier, Vucević, Gordon, Simmons..do tego ławka Ross, Agustin, Biyombo, Speights, Afflalo nawet Hezonja i draft..czy to tak żle wygląda???moim zdaniem całkiem fajnie tylko czy trener to ogarnie!!!

cormac
Gość
cormac

perspektywistyczny Payton, nieobliczalny Gordon, reszta byle jaka….będą w 3 najsłabszych w konferencji

Bartek
Gość
Bartek

“Jeśli chodzi o aktualną kadrę zawodników dominują w niej gracze perspektywiczni, którzy wciąż mają sporo do udowodnienia. Wśród nich są chociażby Terrence Ross, Evan Fournier, Elfrid Payton czy nawet Biyombo. Otoczenie ich grupą weteranów może pomóc im wznieść się ponad własne umiejętności oraz zniwelować dotychczasowe braki”.
Takie tam słodkie pierdy.