Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Los Angeles Clippers – ułożyć grę bez Chrisa Paula

Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Los Angeles Clippers – ułożyć grę bez Chrisa Paula
Wrzesień 15 18:56 2017 Print This Article

Sezon NBA rusza już we wtorek 17 października. Zanim się jednak rozpocznie, my przyjrzymy się wszystkim drużynom – jakich zmian dokonali, o co będą walczyć i czego można po nich oczekiwać. Na początek Los Angeles Clippers, którzy będą musieli się nauczyć nowego życia bez Chrisa Paula.

Los Angeles Clippers

Przyszło 12, odeszło 10 zawodników

Zostali: Blake Griffin, Brice Johnson, Wesley Johnson, DeAndre Jordan, Austin Rivers

Przyszli: Patrick Beverley (Rockets), Sam Dekker (Rockets), Jawun Evans (debiutant), Danilo Gallinari (Nuggets), Montrezl Harrell (Rockets), DeAndre Liggins (Mavericks), Marshall Plumlee (Knicks), Willie Reed (Heat), Milos Teodosic (debiutant), Sindarius Thornwell (debiutant), Louis Williams (Rockets), Jamil Wilson (debiutant)

Odeszli: Alan Anderson, Brandon Bass, Jamal Crawford (Timberwolves), Raymond Felton (Thunder), Luc Mbah a Moute (Rockets), Chris Paul (Rockets), Paul Pierce, J.J. Redick (76ers), Marreese Speights (Magic), Diamond Stone

Sezon 2016/17

51 zwycięstw i 31 porażek, 2. miejsce w Pacific Division i 4. w konferencji zachodniej.

W play-offs przegrana 3-4 w pierwszej rundzie z Utah Jazz.

Kluczowe zmiany

Po sześciu latach odchodzi Chris Paul – rozgrywający, generał, mózg drużyny. To dla każdego zespołu rewolucja. Do tego z Los Angeles pożegnało się dwóch graczy pierwszej piątki (Redick i Mbah a Moute) oraz ważni rezerwowi (Crawford, Felton i Speights). Tak naprawdę został tylko trener Doc Rivers oraz Blake Griffin (przedłużył umowę) i DeAndre Jordan.

Clippers stają przed szansą budowy nowej drużyny w oparciu o być może najlepszy duet podkoszowych w NBA. Pytanie jednak czy z prowadzeniem gry poradzą sobie Patrick Beverley i debiutujący w NBA Milos Teodosic. Ważnym zmiennikiem będzie na pewno Louis Williams, ale czy te zmiany dadzą pozytywny efekt?

Warto zwrócić uwagę, że władze Clippers postawiły na Blake’a Griffina, który latem podpisał pięcioletnią umowę o wartości 173 milionów dolarów. Jednym z warunków przedłużenia przez niego umowy było zapewne pożegnanie się z CP3. Griffin i Paul nie przepadali za sobą zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Klub musiał wybrać, ale na pewno długo się nie zastanawiał. Postawił na 28-letniego podkoszowego, a 32-letniego rozgrywającego wysłał do Rockets.

Rivers na wylocie?

Doc Rivers od czterech lat jest trenerem Clippers i co roku mówiło się, że “to może być ich sezon“. Problem jednak w tym, że pierwsze dwa kończyli na drugiej rundzie, a ostatnie dwa na pierwszej! Oczywiście należy pamiętać, że często ich kluczowym graczom przytrafiały się kontuzje, ale to nie zmienia faktu, że fani Clippers, jak i zawodnicy, byli co roku bardzo rozczarowani postawą swojej drużyny.

W sierpniu pisaliśmy o tym, że właściciel klubu Steve Ballmer podjął decyzję o wycofaniu Doca Riversa z zarządu Los Angeles Clippers. Jego obowiązki przejął Lawrence Frank. Rivers pozostanie na stanowisku pierwszego szkoleniowca.

Właściciel klubu mówił w sierpniu: Podczas ostatnich trzech lat zrozumiałem, że prowadzenie drużyny i jej trenowanie to dwa zupełnie różne obowiązki. Żeby walczyć o mistrzostwo potrzebujemy dwóch silnych jednostek, które wspólnie będą tworzyć drużynę. Poza tym, zawodnicy muszą rozróżnić relację z trenerem i członkiem zarządu. Doc w minionym sezonie pozwolił Frankowi wykonywać zadania niezwiązane z koszykówką i ten spisał się znakomicie w tej roli.

Nie dajcie się jednak nabrać. Ta zmiana to także zabezpieczenie się na wypadek kolejnego niepowodzenia. Rivers przedłużył ostatnio umowę z klubem do końca sezonu 2018/19, ale można się też spodziewać, że Ballmer pożegna się z Riversem, jeśli za rok jego zespół znów przegra w pierwszej lub drugiej rundzie.

Wzmocnieniem poza parkietem oprócz Franka ma być też Jerry West jako konsultant, który doradzał ostatnio Golden State Warriors. Wszyscy patrzą na skład, ale to co dzieje się za kulisami, w biurze, odgrywa w NBA kluczową rolę, bo aby odnieść sukces na boisku, trzeba najpierw mieć zaplecze, które jest odpowiednio poukładane i gotowe do gry o najwyższą stawkę. Przejęcie części obowiązków Riversa przez Franka oraz wiedza Westa mogą Clippers bardzo pomóc.

Atmosfera w Clippers?

Ważną rolę w drużynie odgrywa atmosfera. To banał, ale zwróćmy uwagę na to co działo się w Clippers w ostatnich latach. Dobre wyniki w sezonach zasadniczych, a potem kolejne niepowodzenia w play-offach. Frustracja narastała. Wiadomo też, że CP3 i Griffin za sobą nie przepadają. Dużo się też mówi o faworyzowaniu Austina Riversa przez jego ojca. To nie pomaga w budowaniu dobrej atmosfery – zespołu, który będzie razem walczył o najwyższe cele. Kiedyś znakomity gracz, a obecnie komentator, Steve Smith zadał pytanie: dlaczego Chris Paul poprosił o transfer? Przecież to Los Angeles, a drużyna w każdym sezonie zajmowała wysokie miejsce w rundzie zasadniczej? Odpowiedzią może być właśnie brak dobrej atmosfery, chemii między zawodnikami i trenerem.

Zdrowie Griffina

Blake Griffin to jedna z najlepszych czwórek w NBA i dlatego Clippers zaproponowali mu 173 miliony za pięć lat. Należy jednak pamiętać, że rozpoczął karierę od poważnej kontuzji kolana i opuścił cały rok. Rozegrał potem praktycznie pełne cztery sezony (w sumie opuścił wtedy cztery mecze), ale w ostatnich trzech sezonach nie zagrał w aż 163 z 246 meczów rundy zasadniczej.

W ostatnich play-offach Griffin zagrał w trzech, a potem opuścił kolejne cztery z powodu kontuzji palca u nogi. Uraz był na tyle poważny, że musiał się się poddać operacji. Było to jednak 1 maja i powinien być w pełni gotowy na rozpoczęcie obozu przygotowawczego.

Kiedy mówimy o zdrowiu zawodników, to przy obciążeniu aż 82 spotkań w rundzie zasadniczej, nie wiemy jak na to zareaguje organizm Milosa Teodosica. 30-letni Serb był rewelacją europejskiej koszykówki. Znakomicie grał podczas mistrzostw Europy, Świata i na Igrzyskach Olimpijskich. Wiele osób zastanawia się jednak, jak poradzi sobie w NBA? Czy nie będzie odstawał fizycznie od rywali w najlepszej lidze świata?

Zmiana lidera

Clippers to już nie jest drużyna Chrisa Paula i Blake’a Griffina. Griffin jest teraz jej liderem. Numerem jeden. Najważniejszym zawodnikiem i to od niego oczekuje się wejścia na wyższy poziom. Nie chodzi o statystyki, ale o bycie liderem na parkiecie – brania odpowiedzialności i wygrywania meczów – oraz w szatni, kiedy trzeba będzie zmobilizować kolegów oraz czasem doprowadzić ich do porządku. Duże wyzwanie. Czy Griffin jest gotowy do takiej roli?

Prognoza PROBASKET

To nie będzie łatwy sezon dla Clippers. Będą szukać swojego nowego “ja” bez Chrisa Paula. W ich przypadku mam więcej pytań, niż gotowych odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czy Teodosić odnajdzie się w NBA (nie wszystkie gwiazdy z Europy to potrafiły), czy Griffina ominą kontuzje, czy będzie potrafił być prawdziwym liderem i czy stworzą z DeAndre Jordanem duet nie do zatrzymania? Na koniec, czy Doc Rivers wiąże swoją przyszłość z Clippers, czy jednak myślami jest już w Orlando, gdzie miałby wrócić i tam zaangażować się w odbudowę Magic?

Clippers powinni być wciąż dobrym zespołem, ale Warriors, Spurs i Rockets będą poza zasięgiem, a i na miejsca 4-5. obecny skład może być niewystarczający.

Jak będą grali Clippers bez Chrisa Paula w sezonie 2017/18?

View Results

Loading ... Loading ...

Składy drużyn NBA 2017/2018 – wszystkie transfery!

Pierwszych 10 meczów sezonu

Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Sacramento Kings – idzie nowe?

Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Chicago Bulls – trudne czasy

Michał Pacuda
Michał Pacuda

Założył PROBASKET w 2001 roku. Pisał o koszykówce w Dzienniku Metro i Onet.pl. Od 12 roku życia trenował kosza, a potem przez cztery lata sam był trenerem. Skomentował ponad sto meczów NBA i WNBA w telewizji Orange sport, a także Tauron Basket Ligę w IPLA.tv i Igrzyska Olimpijskie w nSport HD. W latach 2013-16 pełnił rolę rzecznika prasowego reprezentacji Polski koszykarzy. Był z kadrą na dwóch EuroBasketach i stworzył profil Kosz Kadra w mediach społecznościowych. W PLK odpowiadał m.in. za zbudowanie kanału na YouTube i produkcję zestawień TOP10. Od marca 2016 roku komentuje mecze NBA w Canal+ Sport.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Zapowiedź sezonu NBA 2017/18: Los Angeles Clippers – ułożyć grę bez Chrisa Paula"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Cikos
Gość

Na papierze tes sklad jest bardzo zbalansowany.Jak zdrowie pozwoli,to kto wie…..Pytanie,czy Griffin jest w stanie byc liderem zespolu.Polaczenie z doswiadczonymi Williamsem i Beverly,moze troche studzic jego temperament-i dobrze.Obrona moze byc byc kluczem do sukcesu tej ekipy.Pomalowane jest szczelne,obwod tez wydaje sie solidny.Slabym pkt.obrony jest tylko Galliniari i Rivers,ale da sie to jakos zamaskowac.
No,ciekawe co chlopaki ugraja.

Mariak
Gość

Zgadzam się, na papierze wygląda to dobrze. Nawet dziurę u rezerwowych podkoszowych da się łatwo załatać przesuwając Danilo na 4. Wtedy Blake i Jordan mogą się uzupełniać na 5 i nie będzie potrzeby wprowadzania do gry Reeda albo Harrella.

jarek
Gość

pytanie trochę z innej beki, nie orientuje się w prawach do transmisji, czy canal plus pokaze cały sezon 2017\2018 czy inna stacja ?

David
Gość

Na tą chwilę nic nie wiadomo w tym temacie, ponoć rozmowy trwają, tyle że to stanowisko obowiązuje już od dawna i bez efektu do tej pory. Ciężko powiedzieć, czy jakaś inna stacja też wchodzi w grę.

David
Gość

A co do LAC, to Teodosica zdecydowanie widzę w pierwszej piątce. W sumie ciekawa ekipa, ze sporym znakiem zapytania. W PO powinni się znaleźć, ale tam pierwsza runda będzie przy tej konkurencji raczej nie do sforsowania.

Andre
Gość

Teodosic powalczy z B.Bogdanovicem o ROTY, Griffin i Galinari, a także Jordan mają dużo do udowodnienia. Jeżeli Rivers postawi na twardą obronę i zespołową grę w ataku, to mogą zaskoczyć.

Dżejkob
Gość

Dostaną dużo minusów ale będą lepsi niż rok temu…i Paul jest okrutnie przereklamowanym liderem, zwalnia grę , klepie bez sensu, g. osiągnie z takim stylem to do lat 90 tych i kontuzje go łapią bardzo często więc i tak pożytku za wiele z niego nie mieli.

Znafca
Gość

Widzę duży optymizm w komentarzach pod katem lac. Ja nie bardzo to widze. Sukcesem uznam jak w ogóle awansują do play off

Morys
Gość

No macie błędy dot statystyk BG
“Rozegrał potem praktycznie pełne cztery sezony (w sumie opuścił wtedy cztery mecze),” – opuścił w czterech sezonach nie cztery mecze a DWADZIEŚCIA…
“ale w ostatnich trzech sezonach nie zagrał w aż 163 z 246 meczów rundy zasadniczej” – ZAGRAŁ w 163 meczach, opuścił 83

ezail
Gość

Davis-Boogie to lepszy duet

wpDiscuz