Stany Zjednoczone mają skład, który pozwala im myśleć o trzecim złocie, jeśli w międzyczasie nie stracą głowy i nie poczują się zbyt pewnie. Jednak oprócz gwiazd USA, na parkietach w Rio De Janeiro spotkają się także drużyny, które mogą stworzyć naprawdę interesujące widowisko. Postanowiliśmy sprawdzić, jak na kilka dni przed rozpoczęciem rywalizacji wygląda kondycja każdej z drużyn.

STANY ZJEDNOCZONE


Głębia składu, talent, atletyzm, szybkość i wiele innych koszykarskich czynników, w jakich Amerykanie mają przewagę… Moglibyśmy wymieniać je do znudzenia. Jednak USA to przede wszystkim wielkie indywidualności i w tym rywale mogą upatrywać pięty achillesowej drużyny Mike’a Krzyżewskiego. Trener podczas przygotowań kładł nacisk na dobrze zorganizowaną obronę, wyprowadzanie kontrataków, ale także na dyscyplinę. Jeżeli Amerykanom uda się przebrnąć do samego końca bez utraty koncentracji, nie powinni mieć problemów z przypieczętowaniem olimpijskiego złota. To może być trzeci z rzędu tryumf USA na imprezie tej rangi.

FRANCJA

Po rozczarowującym EuroBaskecie 2015, Francja do Rio jedzie po zwycięstwie w turnieju kwalifikacyjnym, który odbył się na początku lipca. W składzie Vincenta Colleta znaleźli się najlepsi przedstawiciele koszykówki Les Blues – Tony Parker, Nando De Colo, Nicolas Batum, Boris Diaw, Rudy Gobert, a na ławce Joffrey Lauvergne czy Thomas Heurtel. Trójkolorowi na turnieju w Brazylii będą próbowali udowodnić, że to wcale nie Hiszpania jest obecnie najlepszym zespołem na Starym Kontynencie. Ewentualna rywalizacja między tymi drużynami może być hitem Igrzysk.

HISZPANIA

La Roja jadą do Rio po zwycięstwie w ubiegłorocznym EuroBaskecie. To prawdopodobnie ostatni turniej kilku graczy ze złotej generacji – Pau Gasola, Juana Carlosa Navarro, Jose Calderona czy Rudy’ego Fernandeza. Przewagą tej drużyny jest przede wszystkim doświadczenie. W rotacji zabrakło Marca Gasola i Serge Ibaki, co będzie bardzo problematyczne w starciach z rywalami, którzy mają dobrych wysokich. Wrócił jednak Ricky Rubio. Rozgrywający postara się poprowadzić grę zgodnie z zamysłem Sergio Scariolo. Natomiast międzynarodowej publiczności przedstawią się Alex Abrines i Willy Hernangomes.

LITWA

Litwini to drużyna dobrze wyszkolonych zawodników. W składzie wicemistrzów Europy jest wielu zawodników, którzy swoje umiejętności opierają przede wszystkim na dobrej technice. Fani Oklahomy City Thunder będą mogli sprawdzić, jak na wielkiej scenie prezentuje się nowy zawodnik drużyny – Domantas Sabonis. W rotacji jest także nowy gracz New York Knicks – Mindaugas Kuzminskas. Litwini udowodnili swoją siłę rok temu, przebijając się aż do finału Mistrzostw Europy. Francja i Hiszpania muszą się mieć na baczności.

ARGENTYNA

Dla wielu Argentyńczyków to przede wszystkim pożegnalny turniej Manu Ginobiliego. Weteran zdecydował się wrócić na swój ostatni taniec z drużyną narodową. To chyba najstarsza ekipa spośród wszystkich w Rio. Do Manu dołączyli także inni weterani – Luis Scola, Andreas Nocioni i Carlos Delfino. Zatem ich główną kartą atutową jest doświadczenie. Niewiele poza tym, choć Facundo Campazzo i Nicolas Laprovittola mogą być kłopotliwi dla pierwszej linii obrony przeciwnika. Argentyńczycy jadą powalczyć o medal.

AUSTRALIA

Nie można lekceważyć jednej z najbardziej zawziętych drużyn na tym turnieju. Z Matthew Dellavedovą na jedynce i Andrew Bogutem pod koszem, Australia tworzy drużynę, która będzie wyrywać zwycięstwa swoim zaangażowaniem, energią i wielokrotnie zadziornością. Rywale będą do tej rywalizacji podchodzić bardzo ostrożnie. W drużynie The Boomers są także Joe Ingles i Patty Mills – dwójka weteranów. Niemniej starcie Dellavedova – Irving może być tym, na co fani Australii czekają najbardziej.

SERBIA

Podobnie jak Francja, do Igrzysk dostali się wygrywając turniej w Belgradzie przed własną publicznością. Do reprezentacji na turniej w Brazylii dołączył Nikola Jokić z Denver Nuggets, natomiast grę prowadził będzie jeden z najlepszych generałów w Europie – Milos Teodosić. W składzie jest również Bogdan Bogdanović, który będzie w dużej mierze odpowiadał za egzekucję. Serbowie mają zespół, który się dobrze ze sobą zna. To zawsze rodzi niebezpieczeństwo, zwłaszcza gdy złapią odpowiedni rytm.

CHORWACJA

Kolejna drużyna z Bałkanów, która swój bilet do Rio De Janeiro wygrała w turnieju kwalifikacyjnym. Chorwaci do Brazylii jadą przede wszystkim po niezbędną garść doświadczeń. To jeszcze młoda drużyna, której przewodzą Dario Sarić, Mario Hezonja i Bojan Bogdanović. Nie brakuje im ambicji, ale doświadczenie rywali może okazać się dla Chorwatów barierą nie do przejścia.

NIGERIA, BRAZYLIA, CHINY

Do Rio De Janeiro Nigerii nie udało się zabrać ani Festusa Ezeliego, ani Al Farouq-Aminu. Obok Brazylii są głównym kandydatem do zakończenia rywalizacji na fazie grupowej. Brazylia w swoim domowym turnieju będzie przede wszystkim gościnnym gospodarzem. W składzie jest kilka nazwisk z NBA – Raul Neto, Nene Hilario, Cristiano Felicio, Leandro Barbosa, Marcelo Huertas. Chiny dopiero uczą się grać na międzynarodowym poziomie. Rok temu wygrali Mistrzostwa Azji, co było sygnałem, iż rosną w siłę. W składzie ekipy jest były gracz NBA – Yi Janlian oraz domniemana przyszła gwiazda – Zhou Qi.

TERMINARZ KOSZYKARSKICH ROZGRYWEK NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO


10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
PejtaCikoscormacMichał KajzerekKuba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
adrian
Gość
adrian

boganovic w dwóch reprezentacjach jednocześnie – ciekawe!

Fox
Gość
Fox

Nie zgadzam się z autorem co do Brazylii z kilku powodów. Będą ciężkim rywalem dla każdego nie tylko ze względu na głębię składu (jakby nie patrzeć 5 graczy NBA i mocna ławka), doświadczenie i wybitnego trenera, ale także ze względu na szalejących kibiców co szczególnie na początku turnieju może trochę oszałamiać rywali. Nie wiem co autor sugeruje przez tą gościnność, ale nie widzę powodu, dla którego powinno się traktować Brazylię jako pierwszych do ostrzału przypadkowych frajerów. Nie zdziwię się jak skończą grupę na 3 miejscu przed podstarzałą Argentyną i Chorwatami, którzy jeszcze rok temu dali dupy na Eurobaskecie. Nawet UK… Czytaj więcej »

Cikos
Gość
Cikos

Z calym szacunkiem,ale czy probasket tez musi wchodzic w temat reklam randek,dupczenia,itp.itd….chce przeczytac artykul,a tutaj jakas dupa wypina dupe……brak slow!!!!

Kuba
Gość
Kuba

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że reklamy są dobierane automatycznie poprzez strony na jakie wchodzisz lub co wyszukujesz w przeglądarce internetowej ? 5!

Cikos
Gość
Cikos

No akurat jestem uczulony na strony o dupczeniu.W antywirze na smartfonie mam blokady dotyczace tego tematu,bo moje dzieci korzystaja z mojego urzadzenia czasami.

cormac
Gość
cormac

jak odwiedzasz strony o dupczeniu to się nie dziw że je masz na marginesie…;))))) co do Rio – ja kibicuje Australii i Litwie

Xyz
Gość
Xyz

Adrian przeczytaj ze zrozumieniem i zobacz, że chodzi o Bogdana i Bojana, a to dwóch różnych zawodników. Nic tylko krytyka kasztanie

Michał
Gość
Michał

To co najwyżej walka o srebro…duża szansa, że kolejność na podium będzie taka w jakiej kolejności wymieniono drużyny w tym artykule

Pejta
Gość
Pejta

a gdzie Canada?