Wyniki NBA: Wysocy prowadzą swoje drużyny do zwycięstw. Uraz Davisa

by Ignacy Sławiński | 10 stycznia 2017 07:19

Anthony Davis w meczu przeciwko New York Knicks uzbierał 40 punktów i 18 zbiórek, dzięki czemu jego New Orleans Pelicans pokonali New York Knicks 110:96. Choroba Jimmiego Butlera, a w efekcie tylko jeden zdobyty punkt w całym meczu był jednym z głównych powodów porażki Chicago Bulls z Oklahoma City Thunder. Mecz przeciwko Dallas Mavericks, bardzo dobrze rozpoczął Karl Anthony Towns, który dominował na parkiecie, dzięki czemu jego zespół zwyciężył 101:92

CHICAGO BULLS (19-19) – (23-16) OKLAHOMA CITY THUNDER 94:109

STATYSTYKI[1]
Russell Westbrook po raz kolejny był bliski triple-double notując w spotkaniu z Chicago Bulls 21 punktów, 14 asyst oraz 9 zbiórek. Lider Thunder bardzo dobre wsparcie otrzymał od swoich wysokich. Steve Adams zdobył 22 punkty, a Enes Kanter 20.
Robią świetną pracę, kiedy grają wspólnie – podsumował występ kolegów z drużyny Westbrook.
W ekipie Bulls chory Jimmy Butler, zdołał zdobyć jedynie jeden punkt w całym meczu, pudłując wszystkie 6 rzutów z gry. 22 oczka zdobył Dwayne Wade, który był najskuteczniejszym zawodnikiem Byków.
Cenię to, że zagrał i oddawał rzuty. Jego dzisiejsza postawa wiele mówi o nim, jako o graczy, który naprawdę walczy. – skomentował grę Butlera trener, Fred Hoiberg.
Bulls przed meczem z Thunder mieli bardzo dobrą passę trzech kolejnych zwycięstw i pięciu wygranych w ostatnich siedmiu spotkaniach. Przez co ponownie mieli dodatni bilans meczów. Porażka z Thunder w tym przypadku wyrównała ilość przegranych do ilości zwycięstw ekipy z Chicago.
Cień szansy na zwycięstwo lub na nawiązanie walki dał gospodarzom w połowie trzeciej kwarty Taj Gibson, kończąc akcję trzema punktami, dzięki czemu Thunder prowadzili różnicą dziesięciu punktów. Jednak kolejne akcje należały już do Westbrooka, który sukcesywnie powiększył prowadzenie swojej drużyny, które na koniec trzeciej kwarty wynosiło 22 punkty.
Przewaga pod koszem na korzyść zawodników z Oklahoma City była bardzo widoczna. Grający na wysokiej skuteczności wysocy gracze Thunder wypunktowali Bulls 60:36 w strefie podkoszowej.
Pojedynek Thunder i Bulls był również bratobójczą konfrontacją braci Grant. Zawodnik Bulls spędzając na parkiecie 21 minut, zdobył 11 punktów, natomiast koszykarz Thunder grał pięć minut krócej i zdobył 7 punktów.
W dalszym ciągu nie gra Rajon Rondo. Na chwilę obecną nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wróci do gry w barwach Chicago Bulls.

NEW YORK KNICKS (17-21) – (15-24) NEW ORLEANS PELICANS 96:110

STATYSTYKI[2]
Anthony Davis w przeciągu 29 minut zdobył 40 punktów i zebrał 18 piłek, jednak nie dokończył spotkania ze względu na uraz biodra po zderzeniu z zawodnikiem Knicks, Kylem O’Quinnem.
Na razie badania rentgenowskie nie wykazały jakiś poważniejszych zmian. Davis ma posiniaczone biodro i chciałby, aby wszystko było jasne przed meczem z Brooklyn Nets.
Po drugiej stronie parkietu, 18 punktów zdobył Carmelo Anthony, który podobnie jak Davis nie dokończył meczu. Jednak w jego przypadku powodem takiego obrotu spraw było wyrzucenie go ze względu na kłótnie z arbitrami w trzeciej kwarcie. Jednak czy z Anthonym na boisku czy bez niego, ekipa Knicks miała małe szanse na triumf. Zanim lider Nowego Jorku opuścił parkiet, Pelicans przeprowadzili serię 31:15 i pewnie kroczyli w stronę zwycięstwa.
Knicks musieli sobie radzić bez Derricka Rose’a, który z niewiadomych przyczyn nie był wpisany w protokół meczowy. Nowojorczycy przegrali ósmy z dziewięciu ostatnich meczów.
Wszystko będzie jasne w odpowiednim czasie. Chcemy szanować to co przeżywa i na razie nie będę tego komentował. – starał się tłumaczyć absencję zawodnika, trener Jeff Hornacek.
Początek spotkania nie zapowiadał takiej przewagi gości. Knicks toczyli wyrównany pojedynek z Pelikanami, jednak z biegiem czasu goście zaczęli coraz bardziej odskakiwać. W ekipie z Nowego Jorku zabrakło punktów Kristapsa Porzingnisa, który zakończył mecz z dziewięcioma punktami, trafiając jedynie 3/13 z gry.
W ostatniej części spotkania, pewni zwycięstwa goście pozwolili sobie na nieco luzu, czego efektem była wysoko przegrana czwarta kwarta, co jednak nie wpłynęło na końcowy wynik pojedynku.

MINNESOTTA TIMBERWOLVES (12-26) – (11-27) DALLAS MAVERICKS 101:92

STATYSTYKI[3]

Endnotes:
  1. STATYSTYKI: http://www.espn.com/nba/boxscore?gameId=400899990
  2. STATYSTYKI: http://www.espn.com/nba/boxscore?gameId=400899989
  3. STATYSTYKI: http://www.espn.com/nba/boxscore?gameId=400899991

Source URL: http://probasket.pl/wyniki-nba-wysocy-prowadza-swoje-druzyny-do-zwyciestw/