Wyniki NBA: Wielkie lanie Cavs, Celtics odrobili 22 punkty straty!

Wyniki NBA: Wielkie lanie Cavs, Celtics odrobili 22 punkty straty!
Styczeń 12 07:24 2018 Print This Article

W jedynym meczu sezonu rozegranym w Londynie, Celtics ograli Sixers 114:103. Prawdziwym elektrowstrząsem zostali potraktowani kibice Cavaliers. Ich drużyna przegrała w Toronto różnicą aż 34 punktów! Lou Williams poszedł za ciosem i w wygranej Clippers z Kings, rzucił 30 punktów. Do gry wrócił Milos Teodosić. Dość nieoczekiwanie, Spurs przegrali wyjazdowe starcie z Lakers. 

BOSTON CELTICS – PHILADELPHIA 76ERS 114:103

STATYSTYKI

– Kibice w Londynie otrzymali solidną dawkę wrażeń, ponieważ Boston Celtics wrócili do gry przegrywając już 22 punktami. Dziesięć lat temu, C’s również wygrali w Londynie. Kilka miesięcy później cieszyli się z mistrzostwa NBA. – Zdobycie mistrzostwa jest jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu – komentował Kyrie Irving.

– To siódme zwycięstwo z rzędu ekipy Brada Stevensa. Do gry przeciwko Philadelphii 76ers przywróciła ich głównie obrona. Boston jest w tym elemencie jednym z najlepszych zespołów w lidze. Szóstki trafiły pierwszych dziewięć rzutów drugiej kwarty i zapewniły sobie 22 punkty przewagi. Ale jeszcze przed przerwą było -9 po dobrym momencie Irvinga.

– Na początku drugiej połowy z dobrze nastawionym celownikiem wyszedł Jayson Tatum trafiając pięć rzutów i doprowadzając do straty zaledwie jednego punktu. W połowie trzeciej kwarty objęli prowadzenie i rezerwowi Markieff Morris oraz Marcus Smart pomogli zabezpieczyć wygraną.

– 20 punktów z 20 rzutów Irvinga plus 7 asyst. Lepszy od rozgrywającego był tylko Jaylen Brown – 21 oczek (8/15 FG), 4 zbiórki, 2 asysty i 3 przechwyty. Po stronie Szóstek wyróżniał się J.J. Redick – 22 oczka (7/12 FG, 5/9 3PT), 7 zbiórek, 3 asysty. Obie ekipy wracają do siebie. Celtics zmierzą się z New Orleans Pelicans, a Sixers z Toronto Raptors.

CLEVELAND CAVALIERS – TORONTO RAPTOS 99:133

STATYSTYKI

– LeBron James w jednej z ostatnich rozmów mówił, że Cleveland Cavaliers są jak Mr Jekyll i Mr Hyde. Poprzedniej nocy byli tym gorszym, sromotnie przegrywając z doskonale bawiącymi się Toronto Raptors. Ekipa z Kanady choć grała bez Kyle’a Lowry’ego, od drugiej kwarty kontrolowała przebieg spotkania.

– Po pierwszych 12 minutach Cavs tracili tylko 6 punktów, ale na przerwę schodzili już z wynikiem 40:65. W każdej kolejnej kwarcie gospodarze powiększali prowadzenie. To szósta porażka w ostatnich ośmiu meczach Cavs. Rzeczą, która w przypadku ekipy z Ohio najbardziej rzuca się w oczy jest brak jakiejkolwiek defensywy.

– Trzeci mecz z rzędu, w którym zespół pozwala przeciwnikowi na co najmniej 127 punktów. Najlepszym graczem gości był LBJ notując 26 punktów (9/16 FG, 8/10 FT), 3 zbiórki i 2 bloki. W trakcie jednej z przerw na żądanie pozwolił sobie wstać i w bardzo wyraźny sposób zmotywować swoich kolegów do ciężkiej pracy. Nie przyniosło to jednak rezultatu.

– Dość nieoczekiwanie, najlepszym strzelcem Raps był Fred VanVleet notując z ławki 22 oczka (8/11 FG, 6/8 3PT). Jonas Valanciunas do 15 punktów dołożył 18 zbiórek. 13 oczek i 8 asyst DeMara DeRozana. W kolejnym meczu Raptors zagrają z Golden State Warriors, także u siebie. Cavaliers jadą do Indianapolis.

LOS ANGELES CLIPPERS – SACRAMENTO KINGS 121:115

STATYSTYKI

SAN ANTONIO SPURS – LOS ANGELES LAKERS 81:93

STATYSTYKI

– Wystarczyło wokół Los Angeles Lakers uspokoić nieco atmosferę, a zwycięstwa same przyszły. Poprzedniej nocy ekipa pokonała nie byle jakiego przeciwnika. San Antonio Spurs – nadal grający bez Kawhiego Leonarda – nie poradzili sobie z intensywną i niebezpieczną koszykówką podopiecznych Luke’a Waltona.

– 81 punktów Spurs to zasługa poniekąd agresywnej obrony Lakers, ale także słabego strzeleckiego dnia niemal wszystkich zawodników składu Gregga Popovicha. Po 24 minutach gospodarze prowadzili 11 punktami. Spurs udało się uciąć stratę do 6 oczek przed finałową kwartą. To jednak niczego nie zmieniło i Lakers nadal kontrolowali grę.

– Trzy postacie z obozu Lakers zasłużyły na wyróżnienie. Brandon Ingram był najlepszym strzelcem notując 26 punktów (11/21 FG), 3 zbiórki i 3 asysty. Jednak jeszcze lepszą linijką popisał się Lonzo Ball dokładając 18 oczek (7/11 FG, 4/7 3PT), 10 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty. Z ławki 14 oczek, 10 zbiórek Larry’ego Nance’a Jr.

– Po stronie Spurs 20 punktów z 15 rzutów LaMarcusa Aldridge’a i 18 oczek (7/12 FG, 4/7 3PT) Bryna Forbesa. Ekipa z San Antonio wraca do siebie na mecz z Denver Nuggets. Lakers na wyjeździe zmierzą się z Dallas Mavericks.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Koniec sezonu zawodnika Heat?


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

28 komentarzy do "Wyniki NBA: Wielkie lanie Cavs, Celtics odrobili 22 punkty straty!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Edi
Gość

Jak cavs mają wygrać skoro nie bronią, nie dzieła się piłka, nie są drużyna? Są przeciwieństwem Celtics którzy mają dobra obronę, dużo grają zespołowo.

legoat
Gość

Ale wstyd Cavs powinni grac w Chinach nie w nba. Cala 5 do wymiany lacznie z lebronem. Irving wiedzial co robi gdy odchodzil…

GSW is the best team
Gość

Stary myślę że mecz z GSW to może być największy gwałt w historii tej dyscypliny.

jestem przed swoim prime
Gość

Jeśli już jesteśmy w temacie gwałtów, to….zaczynasz normalnie siadać?

Obiektyw
Gość

Żenada……..Ale jaki król tacy fani…..mama już Ci oplacila abonament za neta w tym miechu🤣🤣🤣

Pawel
Gość

Najpierw ich krytykujesz, bo mieli słabszy początek sezonu. Później się zachwycasz, bo mają dobrą serię zwycięstw, a teraz znów krytykujesz, gdy przegrywają.
Jak chorągiewka. Zdecyduj się czy James to pipa czy nie, a Cavs to zespół którym kibicujesz, czy tylko chwalisz, gdy wygrywają. Prawdziwy kibic jest z zespołem na dobre złe, a nie odchodzi z tonącego okrętu szukać zawsze tych co akurat wygrywają.

pgo
Gość
Tak to się kibicuje jak się ogląda piłę nożną… Tam się można wiązać z klubem z miasta z którego się jest… Tu nie ma takich emocji. Sam nieraz się zachwycam CLE, jak grają dobrze, a jak źle to krytykuję. Nam tu większości chyba zależy po prostu na oglądaniu dobrej koszykówki. Co do meczu to – mówię to jako ktoś kto na pewno woli CLE od GSW (mega zaimponowali mi wyjściem z 1:3 w finale), bo największą sympatią darzę SAS – to CLE dali ciała. Ostatnio w ogóle dają. Mieli serię zwycięstw, a teraz znów się zacieli. To, że konieczne są… Czytaj więcej »
GSW is the best team
Gość

Ale obronę też trzeba mieć.

ervo
Gość

Tylko ze z LAC nie grało curry i klay..

Pawel
Gość
To ciekawe co mówisz, ale ja osobiście od 1992 do 1998 roku mega wiernie kibicowałem Jordanowi i Bulls. Oglądałem na żywo i bardzo przeżywałem jak nigdy wcześniej i później emocje sportowe. I nigdy do dziś nie przeżywałem podobnych emocji w żadnym sporcie. A dopingowałem wielu różnym zespołom czy sportowcom np: W lekkiejatletyce Michaelowi Johnsonowi na 200m i 400m 1991-2000, Boltowi 100m i 200m 2008-2016, w tenisie Samprasowi w latach 90′ i Federerowi 2003-2017, w pływaniu Phelpsowi 2003-2016, w piłce nożnej Ronaldo z Brazylii 1996-2006, Ronaldinho 2002-2007, Messiemu 2007-2017. Zespołom piłkarskim Ac Milan 1988-1995, Juventus 1996-2017, Barcelona 1996-2017, Manchester United 1992-2017.… Czytaj więcej »
GSW is the best team
Gość

Ale jaja hahahahhahahahahahha

Bebok
Gość

Cavs znowu dostali sromotne lanie… nie przypominam sobie, aby Chicago w mistrzowskich czasach, dostało kiedykolwiek taka lekcję zespołowej koszykówki, a co dopiero kolejną jak Cavs więc, darujcie sobie i nie porównujcie James do Jordana… bo różnice jest gigantyczna i ślepy zauważa jak gracz może wpłynąć na grę swej drużyny i jej poziom.

Brawo dla Bostonu, to co zagrali po przerwie się rewelacyjnie oglądało. 🙂 Morris się prawie popłakał jak odbił się od debiutanta, he 🙂

Więcej meczów w Europie ! są wcześniej to raz. a dwa, trwają krócej, bo nie ma aż tylu reklam !

forto
Gość
I takiego LeBrona chciałbym widzieć. Wkoorwionego na to co się dzieje. Ta drużyna potrzebuje wstrząsu. Wywalenie Lue to OBOWIĄZEK. Smith i Thompson do Chin, albo oddać za jakiekolwiek picki nawet z 2 rundy. Mi najbardziej podobali się Cavs w finałach przegranych 2-4 (2015), kiedy mimo braku Irvinga, Love walczyli. I wcale wiele nie zabrakło. Niestety przebudowa drużyny i taktyka ala GS (rzucać ile się da) w tym składzie nie przejdzie. Przecież oni poruszają się w obronie jak Nowitzki. Tylko on ma 40 lat. Chciałbym napisać, że grają słabo w obronie. Ale to nieprawda. Oni w ogóle nie bronią. Stoją. Jeszcze… Czytaj więcej »
Melo
Gość

Lonzo powinien rzucać jak najwiecej żeby w pełni sie odblokować. Jeśli w następnym sezonie będzie rzucał z taką skutecznością jak dziś i jakiś all star dołączy to PO mają w kieszeni

Dzejkob
Gość

I kto MVP????chyba brak..James gra średnio drużyna gra fatalnie więc za co miał by dostać???Harden odpoczywa..Durant i Curry kładą lage na mvp..Antek bez błysku i rzutu Kidd nim ora ale może za rok,dwa jak dla mnie….Irving też chyba nie …nie wiem…pomysły??

GSW is the best team
Gość

Może Cousins.

Curry pussy
Gość

Takim jesteś sezonowym ekspertem a ciekawe czy byłeś choć na jednym meczu NBA

GSW is the best team
Gość

Nie byłem ale oglądam większość meczy i nie śpię po nocach a Ty pewnie na każdym meczu jesteś i to w loży dla VIP-ów.

Curry pussy
Gość

Co roku jeżdżę na pare meczy.Prawdziwy fan powinien zobaczyć mecz na żywo.Dzejkob nie pisalem pod twoim postem tylko do gsw is..bo pisze jal fachowiec a nigdy nie był na mecz NBA BITCH PLEASE…

Dżejkob
Gość

Co Ty do mnie mówisz?Kto to jest sezonowy ekspert i co ma bycie na meczu nba..do mówienie o tym kto jest mvp..nie rozumiem Cię ,zapytałem tylko kto mvp chłopie..i nie powiem Ci że jestem najlepszym szpecem na świecie od nba nie obawiaj się…lubię koszykówkę i tyle.

melo
Gość

Jeśli nikt nie będzie się wyróżniał to harden dostanie tak dla rekompensacji za ostatnie 2 lata

GSW is the best team
Gość

Thomas 2/15 z gry i to ma być gość który ma pomóc Cavs.Irving pewnie tarza się ze śmiechu jak na to patrzy.

Kobas
Gość

śmiesznie, bo jakiś portal publikując sytuacje wkurwionego LeBrona dał upust dla Kyrie , który polubił ten post 🙂 Dostali wpierdziel od Raptors, którzy grali bez Ibaki czy Lowrego – śmiech na sali, ale dobrze i wiedziałem, że tak będzie. Thomasa jak uwielbiam tak dziś był nikim i te bloki na nim 😐 – niby nadal 1 połowa sezonu, ale Danny to geniusz ?

Tomaaas
Gość
Filadelfia każda przewagę potrafi roztrwonić. Wczorajszej wymiany składu pod koniec 2 kwarty nie rozumiem. Ogórki z Filadelfii jadą po Celtach aż miło patrzeć i nagle po gwizdku trener zmienia cała piątkę. Wraca simmons, szklanka z Kamerunu I dupa, Celtowie wracają. To jest standard? Nie ważne jak idzie, ważne żeby gwiazdy miały zakontraktowany czas spędzony na boisku, czy to trener daje ciała? Btw Jak dla mnie to donovan Mitchell gra o niebo lepiej od simmonsa i bierze odpowiedzialność za wynik zespołu na swoje bary tyle ze nagroda za roy już przed sezonem była przyznana albo dla simmonsa albo dla balla. Brak… Czytaj więcej »
cormac
Gość

Bronek zaraz zacznie dzwonić, przecież do cavs muszą przyjść jeszcze ze 3 allstary bo skład jest cienki…hahahhah zaraz będą plotki że może L.Williams z DJem przyjdą, oczywiście w 2 stronę szrot typu Shump czy Smith…oby C’s im wkopali w PO wtedy królowa ucieknie na zachód

maciek
Gość

Jest jeszcze bardzo wcześnie, ale sporym problem Cavs może być I.Thomas i jego kończący się kontrakt. Thomas na bank liczy na maxa i może forsować pewne rzeczy, zagrywki żeby taki kontrakt ktoś mu dał do podpisania. Na razie to słabo wygląda. Obrona Cavaliers jest słaba, ale nie aż tak słaba jak w dwóch ostatnich meczach. Love to słabo nawet jak na siebie bronił. Dla mnie nadal są faworytami wschodu, może nie stuprocentowymi jak w zeszłym sezonie, ale moim skromnym zdaniem LBJ na piątym biegu w serii do 4 zwycięstw jest faworytem z resztą stawki. No ale w finale to wpierdol.

kierko
Gość

Są mecze w Londynie. Gdyby odpowiedni ludzie w Polsce się postarali i przedstawili Silver’owi wizie meczu na narodowym w Warszawie przy 50 000 na trybunach (można by było pokazać jak to wyglądało w przypadku siatkówki), to może i u nas byśmy oglądali kluby z NBA. Powiecie, że 50K na meczu kosza w Polsce jest nierealne. A ja uważam, że na taki mecz zjechaliby kibice z całego kraju a ich jest pewnie znacznie więcej. Ja mam do stolicy 200 km, ale gdybym się dziś dowiedział że będzie taki mecz, to jutro kupuje bilet.

Obiektyw
Gość

Teraz widać jak wielkim koszykarze jest LBJ……..I ten lamusor porównuje się z MJ….szkoda czasu na pisanie

wpDiscuz