Houston Rockets zrehabilitowali się po porażce w słabym stylu przeciwko Oklahome City Thunder, pewnie pokonując czwartkowej nocy Portland Trail Blazers 126-109 grając we własnej hali. Swoją coraz mocniejszą kandydaturę do statuetki MVP podtrzymał James Harden, który po raz kolejny błyszczał na parkiecie, notując swoje trzecie w tym sezonie triple-double. Andrew Wiggins rozwija się z meczu na mecz. Tym razem jego Wolves rozbili 76ers 110-86, a skrzydłowy zapisał na swoim koncie 35 punktów 10 zbiórek i 4 asysty. W pozostałych spotkaniach pewną wygraną przeciwko Milwaukee Bucks odnieśli koszykarze Miami Heat 96-73, a zwycięstwo z Salt Lake City wywieźli zawodnicy Chicago Bulls.

HOUSTON ROCKETS 126 – 109 PORTLAND TRAIL BLAZERS


STATYSTYKI 

Houston Rockets odnieśli swoją 7. wygrana w nowym sezonie pewnie pokonując Portland Trail Blazers we własnej hali Toyota Center. Rockets jak to mają w zwyczaju, w pierwszej kwarcie wyszli przygotowani i skupieni wypracowując sobie przewagę 41-29. Podczas pierwszych dwunastu minut lider Rakiet, Pan Broda zapisał na swoim koncie już 16 punktów. W drugiej kwarcie koszykarze gości zdołali złapać rytm w grze i poprawić defensywę, co przełożyło się na remis w przerwie spotkania. Słowa Mike’a D’Antoniego w szatni wydały się ponownie zmotywować koszykarzy Rockets do przejęcie inicjatywy. Trzecia kwarta należała bezapelacyjnie do domowników, którzy rzucili w tym czasie 38 “oczek”, podczas, gdy Blazers odpowiedzieli zaledwie 21. Właściwie w tym momencie losy spotkania były już przesądzone, a czwarta remisowa kwarta nie zmieniła losów Blazers, którzy odnieśli swoją szóstą porażkę w sezonie.

Gospodarze prowadzili praktycznie w każdej kategorii. Trafili ponad 48% oddanych rzutów, ponad 43% rzutów za trzy, których trafili aż 14. Ich przewaga zarysowała się także na tablicach, gdzie walkę wygrali wynikiem 54-41.

James Harden był tej nocy spektakularny. Gwiazdr Rockets potrzebował zaledwie trzech kwart i niespełna ponad 31 minut by zapisać na swoim koncie imponujące statystyki – 26 punktów, 12 zbiórek, 14 asyst i 3 przechwyty. Po spotkaniu, jego trener Mike D’Antoni wydał się jednak niewzruszony i nazwał wyczyn swojego zawodnika “łatwym” triple double – jego trzecim w tym sezonie. Świetnie się bawię od początku tego sezonu, nawet w przegranych meczach. To naprawdę wyjątkowa grupa zawodników i trenerów. Wszyscy wydają się być po tej samej stronie, a gra razem dostarcza nam wielu pozytywnych emocji – powiedział po meczu Harden.

Ważną informacją był powrót do składu po kontuzji kolana podstawowego rozgrywającego Rockets, Patricka Beverly. Znany ze swojej waleczności i nieustępliwości w obronie obrońca wyszedł w pierwszym składzie i spędził na boisku niespełna 25 minut. W tym czasie pokazał się z dobrej strony trafiając 5 z 8 rzutów co dało mu 10 punktów 3 asysty i aż 3 bloki. Na ławkę rezerwowych powrócił Eric Gordon, jednak rola 6-tego gracza nie zmieniła stylu jego gry. Rzucający obrońca mecz zakończył z 16 punktami, 5 zbiórkami i 3 asystami. Po stronie gości ze stanu Oregon najskuteczniejszy był Damian Lillard (26/3/4) i Maurice Harkless (19/6). W meczu z powodu kontuzji nie wystąpił drugi środkowy gospodarzy – Nene.

[ot-video][/ot-video]

MINNESOTA TIMBERWOLVES 110 – 86 PHILADELPHIA 76ERS

STATYSTYKI 

[ot-video][/ot-video]

MIAMI HEAT 93 – 76 MILWAUKEE BUCKS

STATYSTYKI 

[ot-video][/ot-video]

UTAH JAZZ 77 – 85 CHICAGO BULLS

STATYSTYKI 

[ot-video][/ot-video].

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Cikosgrzegorzmr poprawiaczRobert Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

James w tym roku szaleje 🙂 pamiętam 1 triumf Rakiet …….. wtedy był „The Dream” teraz mamy “The Beard” .

mr poprawiacz
Gość
mr poprawiacz

Nie można odnieść porażki.

grzegorz
Gość

Czy wie ktoś, co się dzieje z Rondo ?

Cikos
Gość
Cikos

Stawiam na pierwsze fochy.