Finał NBA: Toronto Raptors nowymi mistrzami NBA!

149
13702

Po raz pierwszy w historii, pierwszy raz z Kanady – Toronto Raptors zakończyli serię wyjazdowym zwycięstwem 114:110 i przerwali marzenia o three-peacie Golden State Warriors. Mecz nr sześć był szaloną podróżą przez każdy rodzaj emocji. Raptors wykorzystali szansę od losu. 

GOLDEN STATE WARRIORS – TORONTO RAPTORS 110:114 (2-4)


STATYSTYKI

– Początek spotkania był osobistym popisem umiejętności Kyle’a Lowry’ego, którego run 11:2 dał Toronto Raptors więcej spokoju. Dla Golden State Warriors był to ostatni mecz rozgrywany w Oracle Arena, więc drużynie zależało na odpowiednim pożegnaniu. Ale to goście zaczęli od 5/6 z dystansu, pewniej egzekwując swoją ofensywę. Tempo narzucone przez gości pozwoliło im dyktować warunki. GSW mieli jednak swojego Wojownika. Klay Thompson rzucał z niemal każdej pozycji utrzymując swoją drużynę przy życiu. Okazało się to bardzo pomocne, gdy po time-oucie 2+1 DeMarcusa Cousinsa i rzut Draymonda Greena dały miejscowym pierwszy prowadzenie (27:26).

– Warriors w końcówce pierwszej kwarty po raz pierwszy w serii z Raptors wykorzystali obronę strefową, co miało wyjąć akcję pick-and-roll Raptors, bowiem obrona GSW miała z nimi ogromne problemy, zwłaszcza gdy na parkiecie przebywał Cousins. W drugiej kwarcie obie drużyny grały bardzo agresywną defensywę, dla Warriors szczególnie bolesne były straty, skutecznie napędzające kontry rywala. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy trzeci faul złapał Leonard, nieprzepisowo przeszkadzając Thompsonowi przy jego próbie za trzy punkty. Ale to goście, głównie dzięki znakomite połowie Lowry’ego (21 oczek) schodzili do szatni z prowadzeniem 60:57.

– Raptors cały czas znajdywali odpowiedzi – na każdą trafioną trójkę rywala i na każdy punkt spod kosza. Obu ekipom zależało na tym, by jak najszybciej przerywać jakikolwiek run przeciwnika. Dla zawodników z Toronto niebezpieczne były problemy z faulami. Bardzo szybko czwarte przewinienie, jeszcze w trzeciej kwarcie, złapał Lowry. Jednak głębia składu Raptors wiele razy potwierdzała w tej serii swoją wartość. Dla GSW głębią był Andre Iguodala, którego rzut za trzy i punkty spod kosza przywróciły miejscowych na 2-punktowe prowadzenie. Niestety trzecia kwarta miała też swoje gorsze oblicze. Klay wjechał pod kosz i źle wylądował po wsadzie. Natychmiast chwycił się za kolano sygnalizując ból. Musiał wrócić z tunelu na parkiet, by wykonać rzuty wolne, ale zaraz po tym wrócił do szatni, by sztab mógł sprawdzić, czy z kolanem jest wszystko w porządku.

– Przed ostatnimi dwunastoma minutami Warriors prowadzili 88:86 i mieli przed sobą perspektywę walki bez Klaya Thompsona. Raptors wykorzystali brak lidera GSW już pod koniec trzeciej kwarty, gdy wrócili do obrony box-and-one na Currym. Steve Kerr wymyślał coraz to ciekawsze piątki, które wysyłał na parkiet przeciwko Raptors. Dla gości wielkie rzuty trafiał z ławki Fred VanVleet, którego trzy rzuty wolne doprowadziły do remisu 99:99, a potem trójka po błędzie w obronie GSW wyprowadziła Raps na prostą po mistrzostwo. Mecz, kwestia wygranej, sprowadziła się do ostatnich sekund, gdy DeMarcus Cousins lay-upem zmniejszył stratę do punktu. Warriors dali sobie szansę niesamowitą obroną na kilkanaście sekund przed końcem, gdy wymusili błąd Danny’ego Greena i na 9,6 sekundy przed końcem mieli posiadanie przegrywając 110:111. Curry dostał rzut za trzy na prawym skrzydle, ale piłka odbiła się tylko od obręczy. Tak Raptors zostali mistrzem NBA!

Czy wiesz, że Podcastu PROBASKET możesz posłuchać przez Spotify, SoundCloud, iTunes oraz YouTube? W najnowszym Krzysztof Sendecki i Michał Pacuda rozmawiają o mistrzostwie Raptors i przyszłości Kawhi Leonarda. Zastanawiają się też czy to koniec Golden State Warriors, jakich znamy? W Podcaście nie mogło też zabraknąć zdesperowanych Los Angeles Lakers. Najnowszy Podcast PROBASKET znajdziesz tutaj.

Podcast PROBASKET 016: Raptors mistrzami NBA! Czy to koniec Warriors jakich znamy?

Finał NBA: Bardzo poważna kontuzja Klaya Thompsona!

Finał NBA: Kawhi Leonard MVP!


149
Dodaj komentarz

avatar
50 Comment threads
99 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
58 Comment authors
BezNapinkitotalTimEnderLittleBitCorky Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Brawo Toronto! Gratulacje dla nowego mistrza. Szkoda trochę tych kontuzji w GSW ale cóż taki jest sport. Śmiało można powiedzieć, że karma wróciła z kretesem do GSW. Leonard dostał swój rewanż! Jeśli teraz jednak by zdecydował się zmienić klub, w moim odczuciu, będzie całkowicie usprawiedliwiony. Przyszedł, prowadził drużyny jak na lidera przystało, zdobył mistrza i MVP finałów, fajnie jak by został ale jak nie zostanie i tak dziękujemy bo zrobił swoje. Toronto are the new NBA Champions 🙂 Do zobaczenia w przyszłym sezonie.

LeChoke
Gość
LeChoke

GSW niech się cieszy że wygrało 2 mecze bo wszyscy wiedzą że powinno być 4-0 dla Toronto

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Tylko zauważ, że GSW miało pecha jedynie w finałach 2016 (wykluczenie Greena, kontuzja Boguta, nie w pełni sił Curry) oraz w 2019 (kontuzja Duranta), a ich rywale często byli kontuzjowani w innych latach np: brak Irvinga i Love w finale 2015 – kto wie czy z nimi, CC, by nie wygrali finałów, kontuzja Leonarda 2017 – tu raczej małe znaczenie, bo nie sądzę, by SAS ich ograło w serii, kontuzja Paula w 2018, gdzie Rockets mogło z nimi wygrać, zmarnotrawili szansę bez swego generała w ostatnich 2 meczach) Co teraz z NYK. Sądziłem, że w lato do nich dojdzie Anthony… Czytaj więcej »

jumpman
Gość

tylko 7 graczy Warriors miało kontuzje w PO i finałach, niektóre wykluczające a inne ograniczające
mimo wszystko
Raptors brawa

LeChoke
Gość
LeChoke

Curry grał w finałach 5 razy i ma 0 finals MVP. Przypadek?
Gościu po prostu jest słaby mentalnie i nie daje rady plus zawsze znajdzie się gracz w finale lepszy od niego. BA! w Game 6 było aż 6 graczy którzy zagrali lepiej niż Curry
Po prostu Curry to urodzony looser i tyle

jumpman
Gość

nie licząc ignorancji, patrząc na staty to Curry powinien a nie Igła mieć statuetkę a poprzednie PO z Durantem byli na remisie (sprawdź cyferki ok. 1.5 pkt mniej).
popatrz w lustro zanim zaczniesz wyzywać ludzi… po co to?

Adam
Gość
Adam

Porównujesz suche statsy z finałów z 2017 i 2018 między Durantem i Currym ? Serio ? To lepiej popatrz jakie rzuty kluczowe trafiał Durant, gdy CC ich dochodziło, a kiedy nabija sobie cyferki często Curry, gdy nie ma presji. Wcale to nie ma różnicy ? To czemu tak często akurat 4 kwarty Currego, gdy jest presja mu nie wychodzą. A zwłaszcza w meczach, gdy muszą wygrać.

Ender
Gość
Ender

Adam
LeBron też zawodzi w 4 kwartach i w najważniejszych momentach kluczowe rzeczy robili jego koledzy z zespołu (Irving, Allen, Wade). Dlaczego jemu tak nie umniejszasz ?

Na to jak zawodnik wygląda w 4 kwartach nie składa się tylko to jaką ma psychikę. Toronto gdy wypadł KD kryło Curryego całą 5 byle by tyko nie rzucił. Niech to świadczy o tym jakim jest on zawodnikiem.

Ender
Gość
Ender

Ale gdy wypadł CP3 w Finałach konferencji w GSW nie grał przecież Iguodala z powodu kontuzji. To już jest nic nie znaczące osłabienie ? Houston mogło wygrać będąc w pełnym składzie na kontuzjowanych GSW bez Iguodali. Ale gdy kontuzji dostał CP3 to nagle Warriors mieli łatwiej 😀 ? A Houston do tego czasu nie miało łatwiej ? GSW wygrali z kontuzjowanymi Cavs ale odbiło się to później gdy liga zabrała GSW Dre Greena w finałach rok później. Jest więc 1 do 1. W tym roku GSW mieli porządnego pecha. Szkoda, że nikt tak nie gratulował GSW jak wygrywali z kontuzjowanymi… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Bajka !! Toronto jest wielkie….
Uwaga 3 2 1 zaczynamy narzekania na kontuzje w GSW 😁

Paweł M.
Gość
Paweł M.

No ale trzeba być debilem żeby nie zdawać sobie sprawy z tego, że Warriors przegrali głównie z kontuzjami, a nie rywalem. Okaż im chłopczyku trochę szacunku, bo wiele meczów było na styku, gdy Toronto miało cały skład, a Warriors szpital. Wyobrażasz sobie rywalizację Toronto z GSW, gdyby Kawhi i Siakam nie grali przez kontuzje, a np Ibaka wróciłby co dopiero tak jak Cousins? Wyobraź sobie.. czy Gasol byłby w stanie tak dobrze bronić gdyby miał złamaną kość barku??
Ja jestem dumny z walki i hartu ducha całej drużyny.

GOLDEN STATE WARRIORS TRUE CHAMPIONS!!!

Kuba
Gość
Kuba

Wzruszające.

Czesio1
Gość
Czesio1

Poparcie w 100%!! Ja dodam do tego jeszcze i to, że gdyby Curry trafił tą ostatnią trójkę (a było bardzo blisko) to teraz prawdopodobnie przygotowywalibyśmy się do decydującego starciu w Toronto. A u siebie w finalach Toronto ma z GSW bilans 1-2.

Piotr
Gość
Piotr

Gdyby babcia wąsy miała… A co by było gdyby trójkę trafił VanVleet, tę co wyskoczyła z obręczy?

Księgowy
Gość
Księgowy

Wyobrazamy sobie

Krzysztof
Gość
Krzysztof

GSW miało pecha w finałach 2016 (wykluczenie Greena, kontuzja Boguta, nie w pełni sił Curry) oraz w 2019 (kontuzja Duranta), a ich rywale w innych latach np: brak Irvinga i Love w finale 2015 – kto wie czy z nimi, CC, by nie wygrali finałów, kontuzja Leonarda 2017 – tu raczej małe znaczenie, bo nie sądzę, by SAS ich ograło w serii, kontuzja Paula w 2018, gdzie Rockets mogło z nimi wygrać, zmarnotrawili szansę bez swego generała w ostatnich 2 meczach). Więc w 2016 i 2019 GSW w pełni zdrowe mogło mieć tytuły na luzie, ale znów w 2015 i… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Urzekła mnie Twoja historia…na szacunek to trzeba sobie zapracować a ten zespół na to nie zasługuje…Kasa Misiu kasa a nie szacunek… Raptors!!!!!!!!

Tiger
Gość
Tiger

Ogólnie faktycznie za ten cały projekt “GSW” to im się nie należy, najlepiej pościągać gwiazdy i wygrywać ale to nie była też żadna dynastia. Natomiast za walkę w tych meczach finałowych owszem szacun im się należy, walczyli jak mogli, dali maksa.

Paweł M.
Gość
Paweł M.

Chłopie bredzisz… jakie gwiazdy pościągało GSW? Draft misiu draft! 2009 Curry, 2011 Thompson, 2012 Green i Barnes, 2015 Looney… kto przyszedł? Tylko Durant. A Toronto np? ściągnięci Leonard, Green, Ibaka, Gasol…. coś więcej chciałeś dodać?

Tiger
Gość
Tiger

Igoudala i Cousins też przyszli z draftu tak? Sam bredzisz i nie odwracaj kota ogonem i tak to nie zmieni stosunku do GSW większości kibiców. Dzięki za walkę z Lebronem ale teraz to koniec z tym.

jumpman
Gość

tygrysku, ile lat ligę oglądasz…? kim był Iggy? to solidne ogniwo co się wpasowało, zwłaszca obrona, ale to nie był półbóg koszykówki. co osiągało z nim i on sam w philly i denver. mocny ale odnalazł się po kilku latach w systemie. DC po kontuzji nic nie znaczył i lepszy był jest w tym momence JaVale McGee, którego brakowało w tym sezonie na konto DC. w takich kategoriach co wymieniasz, to żaden klub nigdy sam nic nie stworzył bo każdy miał trade Kawhi teraz, Miami z Lebronem wiadomo, Lakers Shaqa Horrego Harpera itd, kiedyś Kareema i Wilta, Bulls Kerra Harpera,… Czytaj więcej »

Tiger
Gość
Tiger

30…i chyba więcej odpisywać nie muszę 🙂 ale krótko – Igoudala moim zdaniem to bardzo utalentowany zawodnik a Cousins przyszedł w jednym celu – po pierścień, wielu się nie udało z taką zagrywką jak chociażby Malone pierwszy z brzegu. Chodzi o to, że jak już mamy 4 all starów to nie dorzucajmy kolejnych bo to się robi cyrk objazdowy nie mający nic wspólnego z normalną rywalizacją. Nie miałem nic do nich wcześniej, pozyskanie Duranta jeszcze kropli nie przelało ale z Cousinem po prostu przegięli i cieszę się osobiście, że ten projekt po prostu nie wypalił i oby nie było takich… Czytaj więcej »

papaja
Gość
papaja

A może potrzebowali podkoszowego, tak zwyczajnie? I po to i DMC.

jumpman
Gość

@eltigre co do DC zgoda, wg mnie błąd że JaVale nie został, DC to skontuzjowany zawodnik o minimalnej wartości ot tak na ławkę wzięli, dla mnie teoria jego w pełnej formie to nie death lineup, tym było fast ball, small ball, rotacyjna obrona i atak warriors, KD i tak zmącił tę szybkość dając im izolacje… minus ławki, że Casspi, Swaggy P, Javale w tamtym roku dawali coś, w tym roku Jonasz Jerebko miał chyba 2 spotkania dając cokolwiek a potem 1/3, 1/6 a Iggy i Livingston kontuzje i wiek, więc mniej minut grają. GSW nadal dla mnie jest na poziomie… Czytaj więcej »

papaja
Gość
papaja

Wypowiadaj się za siebie, a nie za większość kibiców. Jak policzyłeś?

Artur
Gość
Artur

100% racji, duża część forumowiczów d..pa boli, że wygrali 3 razy, a prawda jest taka, że gdyby nie pech to byłoby razy 5.

Artur
Gość
Artur

Kogo pościągali? KD i kulawego Cousinsa? Reszta budowana z głową i z draftu. Projekt Toronto na 1 sezon: ściągnąć All Starów Gasola i Leonarda to już jest ok i organizacja fantastyczna, prawda? Pusty śmiech mnie ogarnia. Dziki hejt na tym forum nie zmieni tego, że GSW jest świetnie zarządzane. Jedyny błąd jaki popełnili to, że zgodzili się zatrudnić KD i Cousinsa, reszta klubów z obrzydzeniem odrzuciłaby taką możliwość….:):):)

Paweł M.
Gość
Paweł M.

No tak oni sobie na to nie zapracowali… tak po prostu urodzili się z dobrym rzutem, atletyzmem, talentem, pracowitością, konsekwencją, mięsniami… spadło im to samo z nieba, dostali do tego dodatkowo worek $$$$ i właśnie wg twojej logiki dlatego zdominowali ligę przez ostatnie lata. No ku*** genialny jesteś!

Artur
Gość
Artur

Może Leonard i Gasol zasługują na szacunek? Ciekawe co na to kibice SAS i MEM, gdzie odmawiali gry i kręcili kwacha na maksa. A może na szacunek zasługują kibice TOR krzyczący do matki i ojca Currego: f..ck you etc pod hotelem? O radości z kontuzji KD nie wspomnę. Kamil wysoko podskoczyłeś kiedy Klay złapał wczoraj kontuzję?

Marcel
Gość
Marcel

Dziecko, proszę trochę szacunku jak rozmawiasz z dorosłymi

Baty
Gość
Baty

Nie mozieś się pogodzić cio? Boli baldzio?

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Prawie w każdym sezonie w jakimś silnym zespole lub kilku zespołach ktoś z czołowych zawodników doznał kontuzji w playoff, która zniweczyła szanse.

jumpman
Gość

@Krzystof racja, tylko nie 7 graczy
choć niedawno dowiedziałem się, że Pippen w 98 w meczach 6 lub 5-6 grał za namową i naciskiem wiadomo kogo z przepukliną dysku

Raku
Gość
Raku

Kontuzje kontuzjami ale myślę, że nie ma co umniejszać chwały Toronto. Zagrali naprawdę niezły basket.

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Brak KD sprawił, że mieliśmy emocje i Raptors dostało swoją szansę, którą wykorzystało. Warriors z KD to w zasadzie skład na All-Star Game, a nie na ligę. Z nim w składzie byli po prostu niezwyciężeni. A tak zobaczyliśmy, że Warriors są do pokonania, co pokazali Raptors.

LittleBitCorky
Gość

no Raps Ameryki nie odkryli, wcześniej zobaczyliśmy już jak wydupczyli ich Cavs w 2016. W 2015 wygrali bo Irving I Love leżeli. 2 tytuły z Durantem i jeden przeciwko osłabionym Cavs 2015 hmm zadni to domniatorzy. Nawet 3 peata nie wyczesali.

LeChoke
Gość
LeChoke

Super Toronto. Curry zrobił kupę. Można go winić na maksa. Cousins poszedł po łatwy pierścionek do gsw i się przejechał. Tylko mi tu nie zwalać na kontuzję bo ile to razy gsw czerpało korzyść z kontuzji zawodników innych drużyn.
Przyszłość wygląda blado dla gsw
Curry nie jest już najmłodszy i nie umie udźwignąć presji. Gaśnie kiedy go potrzeba
Klay i KD są jeszcze stosunkowo młodzi ale już zajechani i połamani. Uważałbym z maksem dla nich
Iggy jest już stary
Green to osioł który nie umie rzucać i panować nad sobą
Cousins był cieniem siebie
Słabo widzę szanse gsw na kolejny tytuł

Krzysztof
Gość
Krzysztof

O czym ty gadasz ? mała różnica wieku jest między Currym, a Thompsonem i Durantem. Currego i Duranta dzieli tylko 6 miesięcy w różnicy wieku. A ty piszesz, ze Curry już nie najmłodszy, a Thompson i Durant jeszcze młodzi. Curry – 31 lat, Thompson 29 lat, a Durant 30 lat, ale już we wrześniu za 3 miesiące będzie miał 31 lat i do tego czeka go roczna przerwa z powodu zerwania ściegna achillesa. 90% sportowców po powrocie z tej kontuzji nie wracała do 100% formy. Albo kończyli karierę albo byli znacznie mniej efektywni (skuteczność, poruszanie na boisku) Jedynie D.Wilkins jako… Czytaj więcej »

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Dominowali bardzo w sezonie regularnym 2015/2016 73-9, ale też 2014/2015 67-15 i 2016/2017 67-15 , ale w samych playoff dominacja była wielka w 2017. i jeszcze powiedzmy w 2018 prócz serii z Rockets, gdzie gdyby nie kontuzja Paula mogliby odpaść mimo, że w składzie mieli Duranta, Ich gra w playoff natomiast 2015, 2016 nie była żadną dominacją w porównaniu do najlepszych drużyn w historii. Znów 2019 bez Duranta to już gra na oparach. Zbyt wąska rotacja. Opieranie się na tylko 6-7 zawodnikach. 5 finał z rzędu do tego w nogach też robi swoje. Gdyby nie te 3-jki Currego i Thompsona,… Czytaj więcej »

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Tu zgodzę się, że ich piątka to skład na allstar game. Tym bardziej, że są zgrani i grają w ciemno na pamięć, bo każdy wie, gdzie jest kolega. Durant, Curry, Thompson, Green Iquadala – wspaniały skład. Ale też taki Curry wiele zyskuje, że w tych czasach nie można bronić jak kiedyś – opierać się na rywalu i dotykać, bo mniejszych/słabszych fizycznie zawodników to o wiele mocniej wymęczało i też kiedyś o wiele bardziej agresywnie można było bronić obwodowych. Porównywalne składy z GSW były tylko 3 moim zdaniem – Lakers z lat 80′ zwłaszcza 1984-1988- Magic, Jabbar, Worthy + kilku innych… Czytaj więcej »

papaja
Gość
papaja

miszczu gdyby… ponosi cię fantazja

Kamil
Gość
Kamil

Mimo dobrego meczu Green przegrał im ten mecz w 5 ostatnich akcjach…

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Straty i niecelne rzuty z otwartych pozycji. Inna sprawa, że Toronto zostawiało mu te pozycje podwajając Stepha, co może wskazywać, że taką przyjęli taktykę. I tak jestem zaskoczony, że zakończył bez technika. Chociaż nie wiem jak potraktowali wzięcie tego czasu przy 0 timeouts.

obiektyw
Gość
obiektyw

NO NIE PIERWSZY RAZ…

LittleBitCorky
Gość

Bez niesamowitych zagrań, czasami na przypale ale wygrali. Wydupczyli drużynę złożona z 5 all starow, to nic że połowa nie grała ale to oni mieli rozjechać wszystkich. Liczy się fakt. Mutant znany jako GSW padł i już się w tym składzie nie podniesie. Czasy debilnej koszykówki opartej na bieganiu i jebaniu bezmyślnie za trzy mogą w końcu dobiec końca. Oby tak było. Brawo Raptors.

nemo007
Gość
nemo007

W punkt, oby jeszcze KD wystawił GSW rachunek za swoje kilkanaście minut w finałach i wykorzystał swoją opcję na przyszły sezon (31,5 ml).

LittleBitCorky
Gość

Dadzą mu bo się będą poczuwać do winy i będą się bali fali krytyki a on weźmie bo po takiej kontuzji nie wiadomo co go czeka.

Czesio1
Gość
Czesio1

Coś ci się kolego pomyliło. Houston odpadli w drugiej rundzie na zachodzie. To oni bezmyślnie walą trójki.

LittleBitCorky
Gość

Houston to nawet nie ma w obrazie bo nic nie osiągnęli a GSW wręcz przeciwnie i to jest na dłuższą metę mylące bo nie dzięki bezsensownemu jebaniu trójek wygrali 3 tytuły. W pierwszym przypadku pomogły kontuzje Cavs co potwierdzila porażka rok później a w drugim przyjście rozważnego strzelca za 3 jakim jest Durant i jego brak w obecnych finałach. Ha! Kur… Kozak jestem 😂

Artur
Gość
Artur

hehe, dobre. Toronto – 206 oddanych trójek w finale, GSW – 201 trójek. Je…nie rzeczywiście się skończyło. Dam Ci radę – zanim coś powiesz pomyśl. Nie ma za co!

LittleBitCorky
Gość

Jebanie 3 z sensem to inna bajka,z przygotowanych pozycji, logicznych zagrań i wymiernych odległości. A to się przekłada na skuteczność w decydujących momentach. Ile to ma to Curry celnych 3 w ostatnich 20 sekundach meczu? 0 na 8? Nieźle 😂 ciekawe z czego to wynika – może z tego że je jebie byle jak i byle gdzie. Automat to automat i nieważne ile rekordów pobije Curry za 3 w ostatnich sekundach postawiłbym na Allena i jego idealna mechanikę rzutowa z mega psycha niż na pajaca jak z podwórka co rzuca z połowy bo czasami wpada 😂 Amona rada jest taka… Czytaj więcej »

obiektyw
Gość
obiektyw

CZĘŚCIOWO SIĘ ZGADZAM ALE PISANIE ŻE MA SIĘ 5 ALL STARÓW I ŻE POŁOWO NIE GRAŁA ALE TO NIC TO…TO TROCHĘ NIE LOGICZNE…ALE CÓŻ EMOCJE GÓRĄ
SZKODA MI KLAY I KEVINA ALE LIVE I BRUTAL

LittleBitCorky
Gość

W hooy nielogiczne 😂 dałem doopy do kwadratu 😁 no jak może 2,5 all stara grać 😂 choc w sumie DMC tak wygląda Jak pół all stara 😂 pewnie to mnie zmyliło 😂 nie, wkrecam dałem doopy za dużo emocji a siedziałem cała noc przed tv z spliffem i mnie zamulilo nad ranem i hooy wie co i gdzie pisałem 😁

Waldis
Gość
Waldis

Potwór zdechł hura!!!! Szczęście było zawsze teraz się odwróciło.

potwor z oakland
Gość
potwor z oakland

Dubs in 10

mart bull
Gość
mart bull

potworku jestem rozbawiony sweapem noż nostradamus

Baty
Gość
Baty

Dzieciunio nie mozie się pogodzić. Biedactwo. A tak głośno szczekał

SceptoFan
Gość

Potwór, gratuluję dobrej postawy Twoich pupili. Byli w arcytrudnej sytuacji, a mimo tego postawili się mocno.
Twój dowcip “są dwie możliwości: Dubs 4-0 lub Raps 0-4” był bardzo dobry.
Pozdrawiam!

Tim
Gość
Tim

Chyba na Play Station. Nie martw się, może S. Curry kiedys doczeka się wnuków.

Raptor
Gość
Raptor

dwa lata czekania i w końcu banda cwaniaków została pojechana i to na własny parkiecie Go RAPTORS !!!!!

Paweł M.
Gość
Paweł M.

Takie to małe i polskie pajacowanie… grow up!

mackiki
Gość
mackiki

Klasa Brawo Raptors swietny mecz swietne finaly

lebron james
Gość
lebron james

Jak to możliwe że gsw przegrało wszystkie 3 mecze u siebie? Come on. Sami są sobie winni. Kawhai był super ale dla mnie mvp to jest Fred Vanfleet gościu wymiatał na maksa .
Dobrze dla ligi że gsw przegrało. Może w końcu wróci balans bo 5 all starów w jednej drużynie to za dużo. To tak jakby 96 Bulls którzy mieli bilans 72-10 i wygrali majstra dodali sobie latem Olajuwona. Nikt by nie miał szans. Gsw przegieło z tym Durantem walka była nierówna cały czas

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Grali na oparach. Fizycznie nie dawali rady. Trójki utrzymywały ich przy życiu. Bez nich byłoby 0-4 dla Raptors.

PGO
Gość
PGO

3 2 1 … zanim fani GSW zaczną zrzucać winę na kontuzję niech sobie przypomną chociażby finał z CLE, gdzie najpierw odpadł Love, a potem Irving. Nie mówiąc już, że Curry, Green, Cousins to naprawdę niezła trójka…
Brawo RAPTORS!!
Brawo KLAW!!

Super finał.

legoat
Gość
legoat

Brawo dla nowych mistrzow. Winnym porazki gsw w finale jeat Curry. Gosciu kompletnie zawalil tak jak w 2016. Wystarczylo trafic trojke z otwartej pozycji w koncowce i gsw by wygralo ale niestety Curry tego nie ma. Kontuzje owszem mialy rowniez wplyw na wynik serii ale jakos na zachodzie nikt nie potrafil pokonac gsw. Karma wrocila do gsw za te wszystkie k9ntuzje co mieli ich przeciwnicy wczesniej

PGO
Gość
PGO

Curry często zawodzi pod presją. Thomson gra lepiej. I KD. No, ale….
Brawa też dla Lowryego. Gościu pokazał mega serce do walki. Mega.
Gasol, Ibaka, Siakam, Van Fleet, Green – wszyscy mieli mega wkład w pierścień dla Kanady.
Super drużyna!

obiektyw
Gość
obiektyw

I DLATEGO CURRY TAK KOZACZY BO CHŁOPAK WEWNĘTRZNIE JEST SŁABY…ALE JEDNA RZECZ MNIE ZADZIWIA…ŚWIETNY MECZ ROZEGRAŁ LOWRY, FRED I CHUBAKA I TO CZYNIŁO RÓŻNICĘ NA RAPTS

Adam
Gość
Adam

Kij ma 2 końce. Przykładowo przy konfrontacji GSW z CC szczęście/pech był po obu stronach. W 2015 kontuzja Irvinga i Love w CC. W 2016 kontuzja Boguta, wykluczenie Greena na kluczowy mecz wypłakane przez Jamesa i Curry nie w pełni sił borykający się z urazem przez większość playoffów 2016. Więc nie zawsze GSW miało szczęście i pecha dopiero w 2019, bo już go miało w 2016, gdzie przy zdrowym składzie wygraliby 4-1 finał, a przegrali 3-4.

Artur
Gość
Artur

Adam, 100% racji!

grzywka jordana
Gość
grzywka jordana

dobra historia, dobre finały … moja osobista satysfakcja z tego że na początku finałów obstawiałem zaciętą serię i zwycięstwo Toronto…
Końcówka emocjonująca, widać było nerwy u obu stron…. cieszy to że ostatnie punkty zdobył Leonard, absolutny Rex wśród Dinozaurów !
Toronto , olbrzymie pochwały dla trenera i GM za cały sezon, za podjęcie ryzyka i odważne decyzje.
Toronto absolutnie zasłużyło na ten tytuł, pokonali byłych mistrzów, pokonali najlepszy zespół sezonu zasadniczego, wreszcie pokonali własne słabości i to wszystko pozwala im nazywać się mistrzami.

Kuba
Gość
Kuba

W pełni zasłużony tytuł i siedmiu zawodników,którzy się do tego realnie przyczyniło-Leonard,Lowry (udźwignął),Ibaka,Siakam,Green,VanVleet i Gasol(w sens transferu ktorego zupełnie nie wierzyłem).

Lebron GOAT JAMES
Gość
Lebron GOAT JAMES

Yeahhhhhhhhhh….
F… gsw. Curry chocked hard once again
Gsw will never win another title
It’s over
Durant comes to raptors

Wiejak1
Gość
Wiejak1

GSW to jedna z największych drużyn w historii koszykówki. Ich waleczność czyni ich prawdziwymi wojownikami i mistrzami. Histryczne komentarze hejterów tego nie zmienią. Ale też kontuzje Goldenów absolutnie nie pomniejszają sukcesu Raptors. Gratulacje!

Paul
Gość
Paul

gsw to dziewczynki z obslinionymi ochraniaczami….looserzy

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Prawdziwi looserzy to autorzy takich komentarzy jak twój. Nie wiem, czy kiedykolwiek uprawiałeś sport choćby na szkolnym poziomie. Chyba nie, bo jeśli ktoś trenował cokolwiek wie jak dobrzy są ci kolesie w tym co robią. Może jakbyś tak wyszedł na boisko 1-1 z którymkolwiek z nich i posadziliby cię na dupsko to byś zrozumiał. Jest różnica między krytyka a durnym hejtowaniem.

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Toronto wygrało tę serię dzięki temu, że każdy z ich zawodników wzniósł się na wyżyny. Ibaka, Siakam, VanFleet, Lowry, Gasol, Green i Leonard. Wszyscy oni mieli przynajmniej jeden mecz w tych finałach, w którym brylowali i dawali swojemu zespołowi 150% normy.

DURANT THE GOAT
Gość
DURANT THE GOAT

I’m taking my talents to Raptors
Gsw is trash organization now I’m hurt becuse they said to me You must play in game 5. I’m glad they lost

Anna
Gość
Anna

Nareszcie. Gratulacje dla Raptors. Mam nadzieję że ten sztuczny twór GSW przestanie istnieć po sezonie i NBA bedzie znowu ciekawa. 4 czy 5 gwiazd w jedny miejscu to za dużo i liga w ostatnich latach była nudna. Mam nadzieję że Durant szybko wróci do zdrowia i zagra w innym teamie. Zakończył się jeden z ciekawszych sezonów od lat i oby takich więcej a nie GSW i reszta ligi. Brawo Toronto

Dave
Gość
Dave

Jaki sztuczny Twór, nie cierpię Wojowników, ale mówienie ze to sztuczny twór jest ignorancją patrzać na to, jak budowali swoją ekipę

Paul
Gość
Paul

dokladnie, ten sztuczny two cepajacy tylko za trzy, to bylo antkoszykowka

Artur
Gość
Artur

Paul, co za idiotyczny wpis. Garść faktów dla ciebie: Toronto w playoffach – 827 prób za 3 w 24 meczach, co daje 34,5 strzałów za 3 na mecz, GSW – 720 w 22 meczach, co daje 32,7. Pomogę ci w zrozumieniu – w playoffach 2019 Toronto oddawało średnio o 1,8 rzutu za 3 w meczu więcej niż GSW.

Maciej
Gość
Maciej

Jaki sztuczny twór? Trzon drużyny, czyli Curry, Thomson i Green to gracze wybrani w drafcie. Na dodatek nie z wysokimi numerami.

Paweł M.
Gość
Paweł M.

Dokładnie!! Hejterzy i tak tego nie pojmują.

Paweł M.
Gość
Paweł M.

Nie rozumiem dyletantów, którzy twierdzą, że GSW to sztuczny twór. Jedynym wielkim transferem jaki zrobili to był właśnie Durant. Całość była budowana od podstaw, tzn draftu. Rok 2009 – Curry, rok 2011 – Thompson, rok 2012 – Green i Barnes, rok 2015 – Looney.
Ludzie jak macie pisać głupoty to lepiej nie piszcie nic. GSW to druzyny budowana od podstaw na drafcie!!

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

@Paweł M. – to co piszesz to fakty, zwróć uwagę, ze nikt nawet nie próbuje tego podważać. Haters gonna hate…

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Bardzo dobrze się stało. Mam nadzieję, że będzie to zapowiedź końca GSW i groteskowego konkursu rzutów za 3 punktu udającego koszykówkę. Warriors okazał się w tym sezonie kolejnym balonikiem, który bardzo łatwo dało się przekłuć. Cieszę się, że po tak słabym sezonie, przynajmniej finał był ciekawy. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, oby Bol Bol się w NBA pojawił.

Marcin
Gość
Marcin

A co takiego miałby wnieść do ligi ten patyczak?

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Pogodę ducha i popularyzację gry na tamburynie.

Artur
Gość
Artur

Kolejny mądrala. Jeszcze raz: Toronto w playoffach – 827 prób za 3 w 24 meczach, co daje 34,5 strzałów za 3 na mecz, GSW – 720 w 22 meczach, co daje 32,7.

Dave
Gość
Dave

Kawhi chyba aktualnie najlepszy w lidze, niesamowite PO w tym roku, masa emocji i niespodziewany finał, to jest to za co kochamy Ten sport! Szkoda, ze GSW w tak okrojonym składzie, brawo dla Raptors ze potrafili to wykorzystać!

Kuba
Gość
Kuba

Stało się.Sezon się skończył.Gratulacje dla TOR.Ich zwycięstwo jest czymś nowym dla ligi l,jest zasłużone,wynika ze świetnej zespołowej postawy i pięknej koszykarskiej historii napisanej przez wielkiego zawodnika Kawhi Leonarda.Kilka razy pisałem że w tym roku GSW gra mocno nieprzekonująca koszykówkę i że nie obronią mistrzostwa i zawsze spotykało się to z falą oburzenia i dziesiątkami komentarzy ad personam.Kilka refleksji. 1. Po finałach 2015,w których nie zagrali Irving i Love Redakcja oraz zdecydowana większość komentatorów byli zachwyceni GSW i traktowali to mistrzostwo jako pełnowartościowe.Oczekuję żeby analogicznie traktowany był tytuł TOR. 2. Przez ostatnie praktycznie trzy sezony(ze szczególnym nasileniem w bieżącym a zwłaszcza… Czytaj więcej »

KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
Gość
KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy

Jak pisałem, przed finałami bez KD będzie łatwo i przyjemnie dla Raptors! KD to lider tej drużyny (miałby więcej pierścieni w OKC gdyby nie Westbrick) a Curry po raz kolejny zawodzi on jest ojcem zwycięstwa Raptors 21 punktów na 17 rzutów w czym tylko 3-11 za 3, nie umie grać pod presją. Gratulacje dla Leonarda za MVP bez KD wyraźnie był najlepszym graczem tych finałów. Zabawne jest to,że Raptors jako drużyna kanadyjska nie ma żadnego kanadyjczyka ( oprócz nie grającego Bouchera) a mistrzowie NHL amerykańska drużyna St.Louis Blues ma ich aż 19. I jak tu nazwać Raptors drużyną kanadyjską. Karma… Czytaj więcej »

Slawo
Gość
Slawo

Kibicowałem i tym i tym- wygrali lepsi – Gratulacje- szkoda kontuzji, ale tak już jest – dla mnie fajny sezon pozdrawiam wszystkich.

Kuba
Gość
Kuba

Przez lata ikoną brania nienależnego time-outu w decydującym momencie był Chris Webber(nota bene świetny zawodnik,jeden z moich ulubionych).Ale chyba AD 2019 mamy nową ikonę -Greena.Jak widać „bardzo wysokie koszykarskie IQ” i „inteligencja emocjonalna” po raz 556 zawiodły…Iguodala też się tu wykazał…

Ter
Gość
Ter

Widać wysokie IQ bo jakby nie wzial timeout to by czas minął i mecz byłby skończony a tak to zatrzymał się na 0.9 sekundy przez co teoretycznie przy jednym pudle mieli szansę na trafienie z własnej połowy . Jednak Kawhi nie chybił

Bartek
Gość
Bartek

Jak czytam te niektore wypociny to …
Karma wraca,all starsy itp.
Luz gimbusy.Sport to sport.Są kontuzje.
A co byscie pisali jak by golden wygrało ?
Ze sędziowie zle gwizdali,ze ktoryś z raptorsów nie miał dnia.
Obie druzyny zostawiły serce na boisku.
Dobre finały.Szkoda ze golden przegrało.Liczyłem na g7.
Gratulacje dla Raptors.
A hejterom zycze udanych wakacji.

obiektyw
Gość
obiektyw

stary luz…każdy ma prawo pisać co chce ale fakt Toronto wygrał dzisiaj z wojownikami i sędziami tzn z biznesem NBA który bardzo chciał meczu nr siedem ale po kontuzji Klay nie miało by to już sensu…

Kamil
Gość
Kamil

Dzięki…

Tiger
Gość
Tiger

Gratulacje dla Toronto, byli najlepsi w tym sezonie, mój typ na finał 4-2 sprawdził się. Dużo emocji, fajne te finały, nareszcie coś się nowego ruszyło w tej lidze. Raptors rośli w siłę w tych play off. Warriors, no cóż trzy przegrane na swoim parkiecie w finałach to chyba jakiś rekord in minus. Walczyli na tyle na ile mogli wobec kontuzji, które ich dopadły ale na więcej nie było ich stać. Na koniec taka mała satysfakcja Pistons-Raptors 3-0 w tym sezonie, czyli Detroit pogromcy mistrzów 😉

Kobra
Gość
Kobra

No i jak tam kibice Golden State Loosers ? Dupcia boli ? Raptor wszamał lalusie z Kalifornii ? Oooo jak mi przykro 😜

Po prostyu kalifornijskie laleczki trafiły na prawdziwą obrone i ekipę prawdziwych twardzieli z Toronto, którzy pokazali im co to jest dwterminacja i zespolowa obrona! Okazało się że bez Duranta to już nie są takie kozaki, mam nadzieję że to juz koniec tej śmiesznej dynastii! Brawo Raptorrs, nie jestem waszym kibicem ale jesteście najwięszą niespodzianką tego sezonu !!

obiektyw
Gość
obiektyw

no Chubaka zrobił różnice i po serii

BOLEC
Gość
BOLEC

oj boli, boli bo (szczególnie tzw. sezonowców) byli pewni tree-pet a teraz trzeba będzie sobie poszukać nowego obiektu do wzdychania,. Tak jak w piłce Reala Madryt, Juventus czy ManU tak w lidze NBA – kibicują albo najlepszym jak GSW lub wcześniej LAL czy Chicago. Bo przecież nikt nie bedzie kibicował jakimś drużynom z peryferii typu Millwakee, Indiana, Jazz czy Memphis. Do niedawna też Toronto, ale nagle okaże się że ma WIELKIE grono miłośników, którzy kibicowali im “od zawsze”. Ale tak to jest – sezonowych kibiców, wspierajacych tych co są na topie jest zawsze za trzęsienie, tych prawdziwych, jak na lekarstwo.… Czytaj więcej »

Solma
Gość
Solma

Brawo Toronto. Niestety Klay zerwane więzadła w kolanie, Wielka szkoda jest to jedyny gość którego lubię z tego całego GSW.

obiektyw
Gość
obiektyw

JAK WYŻEJ..

Artur
Gość
Artur

Ale szambo na forum wybiło…

ssss
Gość
ssss

Klay zerwał krzyżowe przednie. Management sam sobie jest winny. Poskąpili gorsza Chelsea Lane i oto efekty. Jak można pozbyć się osoby, która trzymała drużynę w zdrowiu… Ja wiem, że maja najlepszy sprzęt, lekarzy itd., Ale najważniejsza jest osoba, która codziennie jest blisko graczy. Takie kontuzje to wynik przeciążenia całym sezonem. Nie dość, że najlepsi grali duże minuty cały sezon to nie było osoby, która dobrze znała ich progi wytrzymałości.

jumpman
Gość

od początku sezonu mieli kontuzje i by utrzymać się na nr 1 grali, teraz widać niepotrzebnie na maxa resztą… z 8 miejsca byliby tak samo groźni, ale wypoczęci (jak KL -20 gier w regularnym sezonie) dobra liga gra ok.80 spotkań od lat 50tych, ale play offy były krótsze kiedy było 8 drużyn i kiedy było do 5 spotkań w 1 rundzie PO (za czasów MJ) no i nie było turnieju letniego, przedsezonu i tylu spotkań sponsorskich całe lato. Ironicznie LBJ mógł odpuścić cały sezon (jak kiedyś MJ) i wrócić teraz, ale i ta przerwa przy dobrych tradeach (jeśli to możliwe… Czytaj więcej »

cormac
Gość
cormac

mecz się skończył de facto w momencie kontuzji Klaya, przy
grze kosz za kosz wiadomo było że w końcu zabraknie punktów
tej pierwszej strzelby. Gratulacje dla Toronto ale wiadomo
że tytuł z małym niesmakiem bo wygrali z kontuzjowanym zespołem,
OK GSW też kiedyś wygrali z Cavs bez KI i kontuzjowanym Lovem, ale
fakty są takie że GSW ze zdrowymi KD i Klayem wygraliby tą serię
i przyzna to 99% NORMALNYCH kibiców.
Z drugiej strony GSW 6-5 w PO u SIEBIE z czego 0-3 w finałach, tak
się nie da zdobyć mistrzostwa

Tiger
Gość
Tiger

To jest tylko gdybanie co by było gdyby, zabrakło Duranta owszem ale to wtedy by może była bardziej wyrównana seria bo musisz przyznać, że to powinno się skończyć 4-1. dla Raptors.

cormac
Gość
cormac

piszesz żeby nie gdybać a sam gdybasz. GSW wygrali 2 mecze w końcówkach ale teraz sami przegrali końcówkę a przecież gdyby Steph trafił tą trójkę to byłoby pewnie 3-3. Fakty są jednak takie że grali finały bez gościa dającego 30pkt/mecz, do tego bez Klaya w 3 meczu i teraz w 4 kwarcie kiedy trafiał praktycznie wszystko. Pisanie że to tylko “gdybanie” i byłoby tylko “bardziej wyrównana seria” jest nonsensem, każdy mający pojęcie przyzna że mogłoby się to skończyć tylko w jeden sposób – wygraną GSW.

Tiger
Gość
Tiger

Oglądam NBA od 1989 roku, postawiłem przed tymi finałami 4-2 dla Raptors, nie wiedząc, że Thomson będzie miał kłopoty a z Durantem się przeciągnie. Nikt nikomu nie da mistrzostwa za darmo i owszem Warriors byli faworytem ale ta ich wygrana absolutnie nie było pewna jak uważasz. Tak samo jak w 2004 cała masa takich znawców twierdziła o pewnym zwycięstwie Lakers nad Pistons a skończyło się jak się skończyło 4-1 dla Pistons a prawda jest taka, że powinno być wtedy 4-0.

cormac
Gość
cormac

mam ci przypomnieć jak wyglądała sytuacja kadrowa LAL przed tamtymi finałami?

Tiger
Gość
Tiger

Nie musisz, wyglądała normalnie, w trakcie wypadł Malone a tak bardziej to się poddał z bezsilności. Gdyby coś było nie tak z ich kadrą to kto by z nich robił wtedy żelaznego faworyta? Nie czaruj

jumpman
Gość

Tiger a nie sądzisz, że spór Shaq-Kobe w szatni nie miał wpływu? w Bulls drugim 3-peat też nie było różowo, ale chyba spokojniej z resztą racja, że gdybanie jest jak jest i tyle. osobiście chciałem przebicie 3peat bulls, ale to trzeba było robić wtedy młodsi jak byli z cavs. gsw stworzyli dynastię i mogą powrócić jak Spurs czy Lakers, a Toronto bardzo fajny zespół, przypomina mi wspomniałem gdzieś młode GSW z 2 tytułu względem rotacji piłki, ataku i obrony i zaangażowania, braku egoizmu. I też należą się i m gratulacje, bo pomimo kontuzji mogli przegrać, wiele spotkań blisko, 2 na… Czytaj więcej »

Tiger
Gość
Tiger

Zobaczymy jak się potoczą losy obu zespołów w off season. Warriors chyba ogólnie czekają chudsze lata ale kto wie jak to mądrze rozegrają. Raptors też nie utrzymają tego składu. Co do dynastii to można powiedzieć, że w obecnych czasach jest tylko jedna z oceanem – New England Patriots w NFL.

obiektyw
Gość
obiektyw

PREMIER KANADY POWINIEN ZMIENIĆ LIŚĆ W FLADZE KANADY NA ODCISK DŁONI KAWIEGO.. A DZIŚ KAŻDY FAN KOSZA PALI LIŚCIE….CZERWONE OCZYWIŚCIE;)

Yakitake
Gość
Yakitake

Ave !

mart bull
Gość
mart bull

Hmmm a gdzie jest Potworek z oakland i jego sweap 4-0 bądź 4-1 dla Warriors

cormac
Gość
cormac

Potworek? a i owszem, ze zdrowymi KD i Klayem. To tak jakbyś wyjął z TOR Leonarda i Siakama

Kawka
Gość
Kawka

Najlepsze co możemy dzisiaj zrobić – pokazał Guillermo w filmiku poniżej (fragmencik od 2.54 – 3.06)
https://www.youtube.com/watch?time_continue=175&v=l-41ENm1X2Q

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Gratulacje dla Raptors. A Curry 5 finałów i 0 MVP finałów. Przypadek ?

Piotr
Gość
Piotr

Ale przecież GSW bez Duranta jest mocniejsze 🙂 W sezonie zasadniczym w Toronto bez Duranta byli o włos od wygranej. U Siebie, w rewanżu, z pełnym składem i Durantem dostali wpier*ol, że aż miło 😀

cormac
Gość
cormac

tak tak porównuj RS z PO, wracaj lepiej do piaskownicy i nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia

Piotr
Gość
Piotr

Toronto wygrało 4 mecze z rzędu na wyjeździe. Jest to najdłuższa seria w historii klubu. Musieli czekać do finału, na ogórki z Oakland, żeby sobie wyśrubować rekord.

Piotr
Gość
Piotr

Ale ten pajac, komentator z C+ pewnie jęczał przez cały mecz o kontuzjach GSW. Oglądał ktoś? Pewnie ze sto razy o tym powtórzył na antenie. Prawda jest taka, że takich fanatyków jedenej drużyny nie powinni zatrudniać do komentowania.

Kuba
Gość
Kuba

Pan Wojtek Michałowicz tak jak fascynował się CHI w latach 96-98 tak fascynuje się GSW od pięciu lat i delikatnie mówiąc nie kryje się z tym. Choć profesjonalizm dziennikarski powinien zawierać bezstronność-wszak przed tv są różni ludzie. Większość jego kompanów wspolkomentatorów zresztą dokladnie tak samo.Tym bardziej cieszy wygrana TOR.

cormac
Gość
cormac

pierdoły piszesz jak zwykle. Jesteś totalnym hejterem GSW, lepiej napisz dlaczego tak ich nie cierpisz, na pewno prawda jest porażająca. Wojciecha M. nie trawię ale akurat tutaj miał rację – każdy bezstronny obserwator finałów wołałby oglądać zespoły w pełnych składach, tak samo Wojcicech by pewnie narzekał gdyby w TOR wypadli kluczowi gracze. A sympatykiem GSW bym go nie nazwał bo często np. jedzie po Greenie

Kuba
Gość
Kuba

Sprawa nie dotyczy wyłącznie kwestii kontuzji.A podobne określenia proponuję żebyś zachował dla swoich kolegów.Ja się do nich nie zaliczam.

jumpman
Gość

Michałowicza powinno zastąpić się z innych względów ; ) a jest ich co nie miara.
W USA to standard, że komentarzoy mają bardzo mocne opinie i dziennikarze w studio

Ben
Gość
Ben

No oczywiście, że dla p. Wojtka Michałowicza mistrzami są Warriors, bo gdyby nie te kontuzje Thompsona i Duranta finałach 2019 i nie wykluczenie Greena w Game 5 finałów 2016 to Golden State jest mistrzami 5 lat z rzędu. Zobaczycie, dokładnie tak będą w przyszłym sezonie na antenie przez niego zapowiadani Warriors.

lukasz
Gość
lukasz

Odkładając wszystkie złości na bok uważam że były to najlepsze playoffy od lat. Obie drużyny dały z siebie wszystko grając pomimo kontuzji i problemów. Stawiając zwycięstwo swojej drużyny ponad swoje zdrowie. Jednocześnie dostaliśmy świetne widowisko i nowy rozdział w historii nba. Wygrała drużyna której mało kto dawał szansę. A generałem został zawodnik na którym ciążyła duża presja poprzedniego sezonu. Całe raptors pokazało na czym polega gra drużynowa. To sukces całego zespołu. Van fleet cichy mvp z ławki. Szacunek dla obu drużyn za heroizm i widowisko.

Profesor
Gość
Profesor

Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić? Dokładnie taki dylemat miałem przed tymi finałami , Drake vs. Green , szkoda że jeden celebryta potrafi aż tak obrzydzić zespół…

mackiki
Gość
mackiki

a po polsku to o ch…j ci chodzi ?

Profesor
Gość
Profesor

Chodzi o to Panie Mackiki że z jednej strony chciałbym żeby wygrali Raptors , jednak postawa rapera Drake i jego parcie na ekran , udawanie najwierniejszego kibica kiedy można znaleźć jego zdjęcia w niemal każdej koszulce zespołu NBA , wówczas zaczynam sobie myśleć że chciałbym żeby GSW utarli mu nosa. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!

Adam Sz
Gość
Adam Sz

Zaczelo sie umniejszanie sukcesu Toronto-bo kontuzje,bo to,bo tamto.Jakie to jest slabe.NOWYM MISTRZEM JEST TORONTO RAPTORS.Kawhi w pierwszym sezonie w druzynie notorycznie przegrywajacej w play-offach,złożonej z solidnych lub b.dobrych graczy(w zadnym razie nie wybitnych) wygrywa mistrzostwo.Eliminują Embida,Simmonsa,Butlera,Gianisa,Stepha,Klaya,Greena,Cousinsa.Kontuzje sa czescia sportu-to nie pech-przyczyn szukalbym gdzie indziej- wydaje mi sie ze sztab medyczny Golden State to jest jakis żart.

Piotr
Gość
Piotr

Najtrudniejsi rywale dla Raptors w tych PO, w skali od 1-10, gdzie 10 to rywal najtrudniejszy.
1. Philadelphia 76ers 9/10
2. Milwaukee Bucks 6/10
3. Orlando Magic 3/10
4. Golden State Warriors 2/10.

Adam
Gość
Adam

Milwaukee Bucks nie doceniasz. Prowadzili z Raptors 2-0 więc ich najbardziej postarzyli. Ciekawe czy Milwaukee Bucks w finale dałoby radę z GSW. Obronę mieli dobrą.

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Nie spodziewałem się takiego zakończenia NBA w momencie rozpoczęcia po. Ale stało się. Jest nowy mistrz. Najlepsza drużyna tego sezonu. Kluczowy moment finałów ? Kontuzje Klaya. Czy umniejsza to sukces Raptors? Oczywiście nie. Lepszy zespół to także ten, którego gracze znoszą lepiej obciążenia i taki, który poprzez odpowiednią politykę kadrową potrafi zneutralizować kontuzje. GSW opiera się na 3 strzelbach. Gdyby grały to pewnie kolejny tytuł byłby ich. Nie piszę, że byłby sweep itp. Raptors grali świetną koszykówkę, twarda zdyscyplinowana obrona, duży balans z przodu i tyłu, głeboki skład i świetny lider rozkręcajacy zespół z rundy na rundę. Ale nie daliby… Czytaj więcej »

Ben
Gość
Ben

Dziękuję obu ekipom za te finały. Oba zespoły były na wyżynach swoich możliwości. Warriors to kawał drużyny, walczyli jak mistrzów przystało, brawo. Mieli jednak za wąski skład na finały tam brakowało takiego Ibaki i Vanwleeta, czyli graczy z ławki, którzy mogą zrobić różnicę. Jak prześledzić poprzednie finały to dzięki temu wygrywali. Raptors w pełni zasłużyli na Mistrzostwo, przede wszystkim obrona i szybkie wyjście do ataku. Cała siódemka głównie grających Leonard, Lowry, Siakam, Gasol, Green, Ibaka oraz Vanwleet – w nich widać było pełną koncentrację, zaangażowanie i odpowiedzialność w każdym meczu.

Tim
Gość
Tim

Ten dzień nie mógł się lepiej zacząć. Umarł król, niech żyje król. Coś pieknego, pokonani Warriors,i to w ostatnim meczu w tej hali, pięknie się to czyta. Klasyk musi zmienić wersy, od dziś Raps in 6.Jesli Kawhi ma nie grać w Spurs, to chyba znalazł odpowiednie miejsce. Jemu nie są potrzebne gwiazdy filmu na trybunach i wielki rynek. Niech daje czadu w Toronto,potwierdził, kim jest w tej lidze. Ale czy musial? TTTOOORRROOONNTTTOOO.

Jerzu
Gość
Jerzu

Puchar wyjeżdża z USA. Świat stanął na głowie 🙂 w moim sybiektywnym panteonie najznakomitszych graczy pojawił się nowy człowiek. Kawhi jest jedyny. Doskonały przykład na to, że można być mistrzowskim liderem, nie będąc charakterem domagającym całej chwały dla siebie. Dziękuję Toronto i pobitym Mistrzom. Wszyscy byli wspaniali, a Toronto zmieniło bieg historii.

Michalica
Gość
Michalica

Tak, Toronto zasłużyło na mistrzostwo. Przyjemnie było patrzeć, jak rodzą się nam nowi nieznani do tej pory gracze, jak odradzają się starzy, a to wszystko dzięki człowiekowi, który ich natchnął swoim przyjściem, swoją grą, swoją postawą oraz podejściem do zawodu oraz pasji. Golden State również zasłużyli na ten finał, nikt nie może im odmówić waleczności w obliczu kontuzji, które ich spotkały po drodze. Ostatnie dwa mecze były pokazem ich niestrudzonej walki do samego końca mimo przeciwności losu. Trzeba docenić jednych i drugich. Najpiękniej by było oczywiście, gdyby wygrana Toronto dokonała się przy w pełni sprawnych zawodnikach z drużyny przeciwnej. Takie… Czytaj więcej »

mam was w D
Gość
mam was w D

Pi….da nie mistrz, tyle kontuzji kluczowych zawodnikow to dawno zadna druzyna finalow nie miala. To jak grac z rezerwami. Bez Duranta, Klaya, Boogie kontuzjowany, Iguodala nie wpelni sił, najlepszy rezerwowy Looney polamany przez goscia ktory zaraz polozy laske na ta nic nie warta zimna kanade. Niech sie cieesza , kolejny tytul za 100 lat. Dla mnie to najbardziej nic nie warty tytuł. Teraz się posypią i nawet PO nie bedą mieli. A teraz jazda hejterzy i tak mam was w d……..

pan egiryk
Gość
pan egiryk

właśnie widać jak cię dupka piecze :]
Toronto mistrz! Toronto MISTRZ! TORONTO MISTRZ!!!

Piękne zwieńczenie finałów, i to nawet nie ze względu na klęskę samego GSW, co za sprawą jazgotu i szlochania ich miłośniczków 🙂 🙂 🙂

Tim
Gość
Tim

Cormac,-kiedy Cavs grali bez Irvinga, Lowe’a, kiedy Pachulia zrobił co zrobił
to nie miałeś niesmaku później?! Teraz masz?! A pitolenie, że ze zdrowym Thompsonem i Durantem, na 99% itd. to tak jakby napisać, że ze zdrowym i niewyeliminowanym przez gruzina Leonardem, na 99% Spurs wygraliby z obecnymi wicemistrzami, bo do tego momentu, jechali z nimi w ich hali w 1 meczu jak z fura siana i było +20 dla Spurs.

Tim
Gość
Tim

Rok temu też nie miałeś niesmaku, jak wypadł C.P3?

total
Gość
total

…a podobno Gortat miał propozycje od Toronto… ciekawe jak się teraz czuje…

BezNapinki
Gość
BezNapinki

HEJ ! DYNASTY … co tak cicho??