Wyniki NBA: Seria Bostonu trwa, rekord Popovicha

Wyniki NBA: Seria Bostonu trwa, rekord Popovicha
Listopad 15 07:47 2017 Print This Article

Kyrie Irving wrócił do gry i pomógł Celtics odnieść trzynaste zwycięstwo z rzędu. Drużyna pokonała na wyjeździe Nets. Interesująco było w Houston, gdzie miejscowi Rockets długo gonili gości z Toronto. Ostatecznie zabrakło im sił. Na koniec dnia Spurs pokonali Mavericks po 32-punktowym występie LaMarcusa Aldridge’a.

BOSTON CELTICS – BROOKLYN NETS 109:102

STATYSTYKI

– Kyrie Irving mówił, że nie lubi grać w masce, ale po złamaniu kości twarzy nie miał innego wyjścia. Ostatecznie poprowadził Boston Celtics do trzynastego zwycięstwa z rzędu notując w swoim powrocie 25 punktów (8/20 FG), 3 zbiórki oraz 5 asyst. Kolejnych 21 punktów (8/12 FG) i 10 zbiórek dołożył Marcus Morris.

– C’s mają najlepszy bilans w lidze i w kolejnym meczu zagrają z Golden State Warriors. Zwycięstwo na Brooklynie było jednak ciężko wytargane, kilkoma kluczowymi trafieniami w końcówce. Nets na 4 minuty przed końcem tracili 4 oczka. Najpierw Irving trafił z wyskoku, a potem Jaylen Brown skończył alley-oopa.

Rywalizowaliśmy, ale teraz musimy się nauczyć podtrzymać to przez cały mecz – mówił trener Nets Kenny Atkinson. Gospodarze byli bez kontuzjowanego D’Angelo Russella. 16 punktów z 13 rzutów Rondae Hollisa-Jeffersona i 12 oczek, 11 asyst Spencera Dinwiddiego, który rozpoczął sezon w znakomitej formie.

– Zatem C’s wracają do siebie na pojedynek z mistrzami. Nets zostają w Barclays Center, gdzie ugoszczą Utah Jazz.

TORONTO RAPTORS – HOUSTON ROCKETS 129:113

STATYSTYKI

– Toronto Raptors od początku sezonu mieli problem z wygraniem przeciwko topowej drużynie. Liczą, że zwycięstwo z Houston Rockets będzie dla nich przełamaniem. W połowie meczu prowadzili 12-punktami, ale w przekroju dwóch kwart Rox co chwilę wracali, sprowadzając różnicę do paru punktów.

– Na 7 minut przed końcem, po trafieniu spod kosza Clinta Capeli było 103:108. Raptors potrzebowali się przegrupować i odzyskać koncentrację. Chwilę później Kyle Lowry przechwycił piłkę i DeMar DeRozan zakończył akcję w kontrze kompletując run 8:0 gości z Toronto. To pomogło zawodnikom Dwane’a Caseya rozwiązać problem.

– Rockets przerwali serię sześciu zwycięstw z rzędu. 38 punktów (8/25 FG, 19/19 FT), 6 zbiórek, 11 asyst i 9 strat Jamesa Hardena. Po stronie wygranych – 27 punktów (7/16 FG, 13/16 FT), 6 zbiórek i 5 asyst DeRozana. Kolejnych 19 punktów i 10 asyst dołożył generał gry Raps – Kyle Lowry. W drugiej kwarcie obrona gospodarzy pozwoliła Raptors na 45 punktów.

– Raptors w kolejnym meczu zagrają z New Orleans Pelicans. Ekipa Mike’a D’Antoniego jedzie do Phoenix.

SAN ANTONIO SPURS – DALLAS MAVERICKS 97:91

STATYSTYKI

– LaMarcus Aldridge wrócił do rodzinnego miasta i poczuł moc. Silny skrzydłowy poprowadził San Antonio Spurs do dziewiątego zwycięstwa w sezonie notując osobisty rekord sezonu – 32 punkty (12/21 FG, 8/10 FT), 5 zbiórek, 4 asysty i 2 bloki. W czwartej kwarcie pomógł przeprowadzić run, który zamknął rywalizację, choć Mavs do samego końca stwarzali zagrożenie.

Aldridge jest dla nas liderem. Gra regularnie, pomaga młodszym kolegom i rozumie system – mówił po meczu Popovich. Po stronie gospodarzy wyróżniał się pierwszoroczniak Dennis Smith Jr, który zanotował najlepsze w swojej karierze 27 punktów (10/23 FG, 5/11 3PT), 6 zbiórek, 2 asysty, ale także 6 strat.

– Przy okazji Gregg Popovich pobił nowy rekord. Żaden z trenerów w historii NBA nie dobił do 500 wygranych na wyjeździe szybciej. Pop pokonał o 41 meczów Pata Rileya.

– Spurs na kolejny mecz lecą do Minnesoty. Z kolei Mavericks na Leśne Wilki poczekają w domu.

NBA: Batum wróci do gry


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Wyniki NBA: Seria Bostonu trwa, rekord Popovicha"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
MVP
Gość

Popovich to klasa sama w sobie.

Widziałem, czytałem
Gość

Fajny eurostep Hardena w czasie 6:08. 🙂 W prawo, w lewo i znów w prawo. Broda ogarnął trzy kierunki w dwóch krokach. Geniusz! Ciekawe co sobie myśli widząc powtórkę? Wyrolowałem wszystkich jestem fajny czy raczej Oj tam Oj tam – wszyscy walą kroki

Pilupilek
Gość

Rewolucyjna czujność! Bravo!
Ale komentarz komentatora – miazga:
“Oh ho! What a crossover!”

ROTFL

Mciej
Gość

Czepiasz się. Le flop do tego krosa potrzebuje 5 kroków.

potwor z oakland
Gość

No to teraz Boston czeka prawdziwy test gdyż jutro do ogródka przyjedzie najlepsza drużyna wszechczasów jedyni i niepowtarzalni obecni i przyszli mistrzowie Golden State Warriors. Zapewne GSW będzie chciało pokazać kto tu rządzi i będzie + 20 dla Dubs

GSW is the best team
Gość

Ziomek jestem też zdania że GSW wygrają.Ale trochę pokory nie zaszkodzi.Boston gra naprawdę zajebiście i serio jak będą mieli formę mogą napsuć nieźle krwi Warriors.I nie jest powiedziane że są najlepsi w historii.Fakt w ostatnich latach nikt im nie dorównuje ale koszykówka współczesna jest zupełnie inna niż ta w erze Jordana.Więc Bullsów Michaela z dzisiejszymi GSW porównać nie da się.

Jacek
Gość

No to nawojowała ta Twoja drużyna wszechczasów 🙂 Miało być 20 plus dla GS a tu lipa… mecz w dupe 😛

Jacek
Gość

No to nawojowała ta Twoja drużyna wszech czasów 🙂 Miało być 20 plus dla GSW, a tu dupa… mecz przegrany i nawet 90 pkt nie rzucili 🙂 Strach pomyśleć co by było, gdyby Gordon był zdrowy 🙂

GSW is the best team
Gość

To do mnie czy do niego ? Tak szczerze to oba zespoły zagrały poniżej swojego poziomu.Klay i Curry straszna skuteczność.Oby w niedzielę Philadelphii było lepiej 😉

Pilupilek
Gość

Houston mamy problem! Może jeszcze nie teraz, ale jeśli dalej będą tak eksploatować starterów i grać w praktyce tylko ósemką zawodników, to po prostu zabraknie im pary na PO. Wiem – wróci Paul to i siły/ minuty inaczej się rozłożą, ale w porównaniu do BOS wygląda to trochę niepokojąco.
Wygląda na to, że jak słusznie zauważył któryś z forumowiczów – najepszym zawodnikiem Bostonu jest Brad Stevens 😉
Cheers!
I oczywiście Go SAS!

boskiapollo
Gość

Ale Boston ładnie, tyle zmian w składzie, jedna z gwiazd kontuzjowana i mają 13-2. Ładnie. Ale prawdziwy sprawdzian już jutro. Zobaczymy jak sobie poradzą w starciu z mistrzami, kto wie, może to zapowiedź tegorocznego finału?

Z innych ciekawostek to jestem mile zaskoczony postawą drużyn wschodu. W tej chwili są na plusie (44-41) w meczach z drużynami zachodu. A miał być takie dramat. Może przewietrzenie szatni jednak miało też jakieś plusy.

GSW is the best team
Gość

Co się dziwić.Oklahoma gówno gra oczywiście nic nie obrażając , Houston na razie wygrywają ale w grze zero pokory i opanowania.Minnesota dopiero się rozwija , Cllippers bez Paula znaczą mniej niż zero.Memphis ładnie się zapowiadało ale widać były to miłe złego początki.Spurs świetnie bez Kawaia , Popovich genialny człowiek.GSW zaczęli mizernie ale się już rozkręcili.Miłym zaskoczeniem jest gra Pelicans (Cousins jakby dorósł psychiczne to byłby najlepszym podkoszowym wszechczasów).

Grzegorz Es
Gość

Cousins i tak wydaje się bardziej dojrzały niż kiedykolwiek.

pgo
Gość
Co do tego, że Brad Stevens to najlpeszy zawodnik pełna zgoda 😊 Szkoda, że nie poszedł trade Lou – Stevens. Szkoda, że CAVS 😊 Co do finału Boston – GSW to nie zapominajmy, że Boston właśnie z CLE, jako nielicznymi przegrał. Niedługo wróci Thomas i może jakoś w końcu się ogarną. Co do BOS – GSW to nie sądzę, żeby z koksami z GSW dali radę. Jak będą wygrywać to i tak Zaza lub Green znokautują Irvinga. Taki mają zwyczaj 😊 Co do świetnej postawy Boston to jestem ciekaw na ile wynika z głodu i pasji Irvinga, żeby mieć swoją… Czytaj więcej »
wpDiscuz