Wyniki NBA: Powrót KD, triple- double Lonzo Balla!

Wyniki NBA: Powrót KD, triple- double Lonzo Balla!
Listopad 12 08:59 2017 Print This Article

To nie była dobra noc dla przyjezdnych. W trakcie jedenastu gier tylko jeden mecz zakończył się zwycięstwem gości. Był to mecz Cavaliers-  Mavericks, w którym podopieczni Ricka Carlisle nie zdołali zatrzymać ofensywy z Ohio prowadzonej przez LeBrona Jamesa i Kevina Love. Inaczej za to wyglądała sytuacja w Houston, gdzie Rockets udało się poskromić grasujących Grizzlies. Zwycięstwo odnieśli też San Antonio Spurs, którzy razem z Golden State Warriors jako starzy wyżeracze dali bolesną lekcję młodzieży 76ers i Bulls. Bezwględni wobec przeciwników byli  także zawodnicy Nuggets. Bryłki nie dały się zaczarować i pewnie pokonały Magików z Florydy. Fiaskiem zakończyły się również wyprawy ekip reprezentujących Miasto Aniołów. Clippers ulegli Pelicans, natomiast Lakers musieli uznać wyższość Bucks. Bardzo dobre spotkanie zagrał Lonzo Ball, który zanotował pierwsze w sezonie regularnym triple- double. Ze zwycięstw cieszyły się również drużyny Wizards, Jazz i Suns. 

NEW ORLEANS PELICANS- LOS ANGELES CLIPPERS 111:103

Statystyki

– Obie ekipy zagrały bez swoich speców od obrony obwodowej. Wśród Clippers pauzował Beverley, a u Pelicans nieobecny był Tony Allen.

– Doc Rivers przed meczem komplementował duet podkoszowy Pelicans zachwalając przede wszystkim ich wszechstronność. Anthony Davis i DeMarcus Cousins nie zwiedli szkoleniowca Clippers zdobywając łącznie 60 punktów, 25 zbiórek oraz 10 asyst.

– Problemem Pelicans w tym spotkaniu był straty, których popełnili, aż 23 (Clippers zaledwie 11). Za 8 z nich odpowiadał DeMarcus Cousins, który powiedział po meczu- W tej chwili jestem głównym winowacją strat zespołu. Miałem ich, aż osiem. Muszę bardziej szanować piłkę, podejmować lepsze decyzje. Na szczęście te wszystkie straty nie wpłynęły dzisiaj na wynik, bo zwyciężyliśmy. Pokazuje to jakim rodzajem drużyny możemy być jeśli nauczymy się szanować piłkę.

– Blake Griffin ponownie miał problemy ze skutecznością. Lider Clippers rzucił co prawda 27 punktów, lecz chybił, aż 18 z 27 rzutów z gry. Skrzydłowy podczas obecnych rozgrywek notuje najgorsze FG w karierze (44%).

HOUSTON ROCKETS- MEMPHIS GRIZZLIES 111:96

Statystyki

– Rockets przegrali poprzednie dwa mecze z Grizzlies. Jak mówi jednak przysłowie ,,Do trzech razy sztuka”. Rakiety zaczęły mecz od trzech celnych trójek, które przełożyły się na prowadzenie 9-0. Niezwykle zmotywowani podopieczni Mike’a D’ Antoniego nie oddali już przewagi do samego końca i pewnie zwyciężyli 111:96.

– Co ciekawe w poprzednich dwóch spotkaniach Grizzlies zatrzymywało Rockets na 90 lub 89 punktach. Były to jedyne dwa przypadki w tym sezonie kiedy Rakiety nie przekroczyły granicy 100 punktów oraz dwa najgorsze rezultaty pod wodzą Mike D’ Antoniego.

–  Chcemy być agresywni i grać w obronie. Chcemy być agresywni i stwarzać sobie kolejne szanse- powiedział po meczu Harden, który zdobył 38 punktów (11/25 FG) i 8 razy asystował. Brodę wiernie wspierał Eric Gordon (26 punktów, 6/11 3PT).

– Rockets trafili 16 razy za trzy w piątym meczu z rzędu. Dzięki temu wyrównali rekord ligi, który sam ustanowili podczas zeszłych rozgrywek.

– To kolejne spotkanie Grizzlies, w którym ich ławka rezerwowych lepiej spisuje się od zawodników pierwszej piątki. Ławkowicze gości prowadzeni przez świetnego Tyreke’a Evansa (22 punkty) zdobyli, aż 51 punktów. Dla porównania ławka rezerwowych Rockets uzbierała zaledwie 18 oczek.

GOLDEN STATE WARRIORS- PHILADELPHIA 76ERS 135:114

Statystyki

– Przed spotkaniem swój mistrzowski pierścień odebrał James Michael McAdoo, który obecnie reprezentuje barwy 76ers.

– Po meczu przerwy spowodowanym stłuczeniem nogi do gry powrócił Kevin Durant. Skrzydłowy rozegrał bardzo dobre spotkanie zdobywając 29 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty.

– 9 asyst zaliczył natomiast Stephen Curry, który zeszłej nocy przekroczył dzięki temu granicę 4000 asyst w karierze.

– Do przerwy obie drużyny szły łeb w łeb. Młodzi Sixers przegrywali zaledwie jednym punktem. Niestety, tuż po przerwie Wojownicy wzięli sprawy w swoje ręce. Mistrzowie wygrali trzecią kwartę 36-21 niszcząc morale przeciwnika. Sixers próbowali się jeszcze poderwać do walki, lecz nie byli w stanie zatrzymać już rozpędzonych Warriors.

– Wśród 76ers zawiedli liderzy, którzy wciąż są jeszcze bardzo młodzi. Joel Embiid rzucił 12 punktów i popełnił 7 strat, natomiast Ben Simmons mimo zdobycia 13 punktów chybił 11 z 17 rzutów z gry. Najlepiej wśród 76ers prezentowali się Dario Sarić (14 punktów) oraz J.J. Redick (17 punktów, 6 asyst).

MILWAUKEE BUCKS- LOS ANGELES LAKERS 98:90

Statystyki

– Bucks rozgrywali spotkanie back- to- back. Nie przeszkodziło im to jednak by pokonać młodych Lakers. Najważniejsze dla przebiegu meczu były pierwsza oraz trzecia kwarta. Kozły wygrały ją odpowiednio siedmioma i ośmioma punktami. Trzecią kwartę zakończył run 9-2 w wykonaniu Bucks, który pozwolił im rozpocząć ostatnią odsłonę z 10- punktową przewagą.

– Po udanym debiucie słabszy mecz rozegrał Eric Bledsoe, który spudłował wszystkie cztery pierwsze rzuty kończąc mecz z 11 punktami i 4/13 FG. Mimo to Jason Kidd  po meczu stwierdził- On dodaje nam prędkości i szybkości, której nie mieliśmy od czasów Brandonda Knighta. Wśród Bucks jak zwykle najlepiej spisał się Giannis Antetokounmpo. Grek zdobył 33 punkty (12/19 FG), 15 zbiórek i asysty.

– Milwaukee po przegranym starciu z Cleveland ( 7. listopada), w którym pozwolili zaaplikować sobie 124 punkty, wzięli się za defensywę. Przez ostatnie dwa spotkanie rywale rzucili Bucks odpowiednio 87 i 90 punktów- Defensywa wygrywa mecze- powiedział Jason Kidd- Myślę, że chłopaki świetnie się spisali, koncentrując się na defensywie, zbiórce i szanowaniu piłki.

– Lonzo Ball zdobył 19 punktów (7/12 FG), 12 zbiórek i 13 asyst. Tym samym zanotował pierwsze w tym sezonie triple- double. Dzięki wczorajszemu występowi Ball stał się najmłodszym zawodnikiem w historii ligi, który zanotował 17 punktów, 13 asyst i 12 zbiórek. Wcześniej rekord dzierżył sam LeBron James. Zawodnik Cavs dokonał podobnej sztuki 4 dni później od Balla, w wieku 20 lat i 20 dni.

UTAH JAZZ- BROOKLYN NETS 114: 106

Statystyki 

– Jazz musieli wystąpić przeciwko Nets bez Rudy Goberta, który doznał kontuzji prawego kolana podczas ostatniego meczu z Miami Heat. Brak środkowego był okazją dla Derricka Favorsa do pokazania się z jak najlepszej strony. Podkoszowy wykorzystał szansę i rozegrał bardzo dobre spotkanie notując 24 punkty i 12 zbiórek.

– Quin Snyder ponownie wypróbował pomysł pomysł umieszczenia Donovana Mitchella w pierwszej piątce kosztem Rodneya Hooda. Tym razem wszystko poszło zgodnie z planem. Hood przez ostatnie 5 spotkań notował 27 % zza łuku. Wczoraj zawodnik przełamał złą passę i zanotował 19 punktów trafiając 5/8 za trzy. Między innymi dzięki jego celnym akcjom Jazz zaliczyli w drugiej kwarcie run 25-4. Z kolei Mitchell zgromadził na swoim koncie 26 oczek (10/18 FG), co było najlepszym wynikiem na boisku.

– Pierwszoroczniak był kluczową postacią wczorajszego spotkania. Kiedy na niecałą minutę przed końcem spotkania Nets i Jazz dzieliły 4 punkty to właśnie on rzucił 4 bardzo ważne punkty odbierające przyjezdnym szanse na wygraną.

– Nets przegrali trzy z pięciu ostatnich spotkań. Po kontuzjach Lina i Dinwiddie’ego coraz większa odpowiedzialność spoczywa na D’Angelo Russellu, od którego dyspozycji zależy cała gra zespołu. 21- letni rozgrywający ponownie wywiązał się z zadania notując 26 punktów (10/17 FG) i 6 asyst.

DENVER NUGGETS- ORLANDO MAGIC 125: 107

Statystyki

DALLAS MAVERICKS- CLEVELAND CAVALIERS 104: 111

Statystyki

SAN ANTONIO SPURS- CHICAGO BULLS 133: 94

Statystyki

PHOENIX SUNS- MINNESOTA TIMBERWOLVES 118:110

Statystyki

NEW YORK KNICKS- SACRAMENTO KINGS 118:91

Statystyki

WASHINGTON WIZARDS- ATLANTA HAWKS 113: 94

Wyniki NBA: Wizards uciekli w czwartej kwarcie, tylko 2 punkty Gortata

Dodaj komentarz

16 komentarzy do "Wyniki NBA: Powrót KD, triple- double Lonzo Balla!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Grizzly Bear
Gość

Jak widzę technikę rzutu Balla to mi się wymiotować chce, można mówić że liczy się skuteczność ale no bez jaj, poza tym z tym też u niego nie najlepiej…Brakuje tylko żeby jeszcze wolne rzucał “spod kiecy”

jestem przed swoim prime
Gość
Dużo spotkań dzisiaj. GSW znów wygrywają atakiem. Co będzie jak w PO spotkają się z bardzo dobrą defensywą Spurs? Po raz kolejny zaapaluję do użytkownika, który wyróżnia się szczekaniem, a jak przychodzi co do czego to cichutko siedzi z podkulonym ogonem. Czyli takie typowe zachowanie gimbazy. Użytkownik nazwany tu jako “POTWÓR Z OAKLAND” ostatnio brechał strasznie, że Warriors pobiją rekord w ilości odniesionych zwycięstw w sezonie zasadniczym. Niestety ta bestia boi się przyjąć zakładu. Przypomnę: ” Rekord 73-9 zagrożony ??? Dzieciaku ocknij się. Proponuję zakłąd: ja stawiam na minimum 11 porażek w sezonie zasadniczym. Ty twierdzisz, że mogą pobić rekord… Czytaj więcej »
mackiki
Gość

żal jak sie czyta twoje wypociny

JordanS
Gość

Wierzę, że lonzo Ball to nowy Jason Kidd, wystarczy, że zaczyna trafiać i wchodzi na inny poziom. Problem u niego tkwi w głowie i w presji jaka na nim ciązy, ale gdy rzut mu siedzi wtedy to jest bardzo wszechstronny gracz.

Kamil
Gość

Niech zagra 3-4 mecze z rzędu na skuteczności chociażby 50% to wtedy pogadamy. Na chwile obecna liga jest zbyt ciekawa żeby zajmować sie ballami, kardashianami i innymi dziwolagami.

Carlsen
Gość

Warto odnotować każde triple- double pierwszoroczniaka.

JordanS
Gość

Można wkoło pisać o Cavs i Lebronie oraz Durancie i GSW ale juz się chce wymiotować wciaz czytajac te wątki dlatego warto napisac także o innych zawodnikach, a triple-double u debiutanta to dużo ciekawsze wydarzenie niz kolejne dwadzieści kilka punktow Currygo

Hss
Gość

GSW w trzecich kwartach przyspiesza i niszczy przeciwników 😀

legoat
Gość

To starterzy Cavs musza grac ciezkie minuty zeby ledwo pokonac jedna z najgorszych ekip w lidze. Zart. Cavs dalej sa slabi. Niech popatrza jak to wyglada u gsw albo spurs nikt nie gra wiecej niz 30 min a zwyciestwa sa pewne

G-BOY
Gość

Nieważne jak wszechstronny Ball by nie był jednego odmówić mu nie można – jest żywym dowodem na to jak brutalnie i bezceremonialnie można odebrać naturalne piękno gry, nawet takiemu sportowi jak koszykówka :]

hhio
Gość

zgadza się, powinni go wytransferować gdzieś do innej ligi,żeby nie raził swoim rzutem.Oczy bola, koszmary wróca.Niestety wszystkich nas to dotyka,żyjemy w erze lonzo.

MVP
Gość

Trafne spostrzeżenie.

Pawel
Gość

Broda idzie na MVP !

GSW is the best team
Gość

Te Cavs to już żenada. Ledwo pokonali najsłabszą drużyne w lidze.Zauważmy że coraz bliżej święta a co za tym idzie mecz GSW vs. Cavs i to w dodatku w Oakland.Aż strach pomyśleć co Warriors zrobią z Cavs.

Antonio
Gość

Brawo Murray, brawo Nuggets, Magic rozjechani przez ekipe z Colorado.

Majkk
Gość

I jak tam Clippersi bez przereklamowanego klepacza Paula? Lepiej idzie chłopakom? Paul potrafił ciągnąć ich bez Griffina, jemu bez CP jakoś najlepiej to nie wychodzi…

wpDiscuz