Wyniki NBA: Otwarcie dla Celtics, dobry mecz Gortata

Wyniki NBA: Otwarcie dla Celtics, dobry mecz Gortata
Kwiecień 30 21:39 2017 Print This Article

W pierwszym meczu półfinałów konferencji wschodniej Boston Celtics pokonali we własnej hali Washington Wizards 123:111. Celtowie tym samym objęli prowadzenie w serii. Najlepszym na boisku był Isaiah Thomas autor 33 punktów 11/23FG i 9 asyst. Marcin Gortat spędził na parkiecie 39 minut, w trakcie których rzucił 16 punktów, zebrał 13 piłek i rozdał 4 asysty. 

BOSTON CELTICS – WASHINGTON WIZARDS 123:111

STATYSTYKI

Dobre złego początki. Spotkanie świetnie rozpoczęli przyjezdni, którzy nic nie robili sobie z defensywy Celtów i raz po raz umieszczali piłkę w koszu. Dość powiedzieć, że Czarodzieje zdobyli pierwsze 16 punktów w tym starciu.  Nie przestraszyło to jednak, dowodzonych przez Isaiaha Thomasa, gospodarzy, którzy sukcesywnie odrabiali straty. IT, w ferworze walki, stracił nawet zęba. To jednak nic w porównaniu do osłabienia Wizards, którzy z powodu kontuzji kostki Morrisa, już do końca meczu musieli sobie bez niego radzić. Po pierwszych 24 minutach udało im jeszcze utrzymać przewagę pięciu oczek. Był to początek końca koszykarzy ze stolicy.

Trzecia kwarta w całości należała do 17-krotnych mistrzów NBA. Zaczęli być bardzo aktywni na bronionej połowie, co przeradzało się w łatwe zdobycze punktowe po drugiej stronie parkietu. Wizards się zacięli, nie potrafili odnaleźć rytmu z pierwszej połowy, nie potrafili się wstrzelić. Uaktywnili się za to Joe Crowder (24 punktów, 6 zbiórek) i Al Horford (21 punktów, 9 zbiórek, 10 asyst), którzy wraz z Thomasem byli głównymi autorami serii. Celtics rzucili w trzeciej kwarcie aż 36 punktów, oddając rywalom zaledwie 16. I to oni prowadzili po trzech ćwiartkach aż 15 oczkami.

I jeżeli ktoś myślał, że mecz jest skończony, koszykówka jeszcze raz pokazała, że nigdy niczego nie można być pewnym. Celtics rzucili pierwsze punkty dopiero po czterech minutach ostatniej kwarty. W międzyczasie goście przeprowadzili run, który pozwolił im zbliżyć się na dystans czterech punktów. Wtedy na parkiecie TD Garden ponownie pojawili się starterzy gospodarzy i szybko wyjaśnili sprawę zwycięstwa.

Mimo porażki, bardzo dobre zawody rozegrał Marcin Gortat, autor 16 punktów, 13 zbiórek i 4 asyst. Double-double pojawiło się na jego koncie jeszcze przed zakończeniem drugiej ćwiartki. Właśnie pierwsza połowa była szczególnie udana dla Polaka. Stawiał dobre zasłony, które ułatwiały jemu i jego kolegom drogę do kosza. W drugiej osłonie, podobnie jak cała jego drużyna, zagrał nieco słabiej. Szansa na rewanż już w nocy z poniedziałku na wtorek.

NBA: 15 minut najlepszych akcji sezonu!

Dominik Kołodziej
Dominik Kołodziej

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

47 komentarzy do "Wyniki NBA: Otwarcie dla Celtics, dobry mecz Gortata"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mic
Gość

Isaiah twardziel niczym AC Green kiedyś

moscu
Gość

Pytanie do Fanów Bostonu. Czy są jeszcze jakieś zapisy na Celtics bandwagon czy już za późno?

Adrian
Gość

Nie przejdziesz testu na inteligencje, wiec daj sobie spokój – zostań przy GSW

moscu
Gość

Skoro wymagacie max 60 IQ to rzeczywiście sobie daruję, ale cieszę się, że Ty się załapałeś. Poza tym w NBA gra 30 zespołów, a to że znasz tylko GSW i Celtics to nic na to nie poradzę kajtku.

Bartek
Gość

Wizards mieli mecz w garści,a przegrali na własne życzenia. Gortat bardzo dobrze.

kuku
Gość

drewniany tragedia

Hesus
Gość

A Cp3 z kumplami już na wakacjach.Utah dzisiaj było mega😊

maciek
Gość
Mega wysokie prowadzenie na początku spotkania bardzo często prowadzi do kłopotów. Zapowiada się fajna, wyrównana seria. Wizards muszą skorygować obronę trójek, zarówno picki, kontry jak i zwykłe rzuty bardzo często z czystych pozycji (często z boku, co jest niedopuszczalne) dawały Bostonowi oddech w tym meczu. Marcin w ataku na 4+, ale właśnie tzw spejsing w obronie do poprawy. Wall musi być lepszy. Jak dla mnie 4-3 może 4-2 dla Bostonu, ale i tak kto by nie awansował nie ma szans z Cavs w finale konferencji, no sad but true, ale Lebrona może powstrzymać tylko Golden State (ewentualnie Pop i Leonard… Czytaj więcej »
mariano
Gość

Boston idzie po trupach najpierw kontuzja rondo teraz moris heh. Graja fajnie ale pozwalaja rywalom na zbyt wiele zbiorek w ataku i punkty z ponowienia. Tam potrzebny jest wyskoki z prawdziwego zdarzenia ale jak jakos ogranicza to to moga wyslac wizards na wakacje.

moscu
Gość

Zgadza się. Gra Bostonu na tablicach to ich pięta achillesowa. Są jedną z najgorszych ekip w NBA jeśli chodzi o zbiórki i trzeba być ślepym aby tego nie zauważyć – wiedzą nawet o tym osoby związane z Celtics, ale patrząc na oceny twojego posta to prawdziwi eksperci nie są za oceanem, ale tutaj na forum 🙂

David
Gość

A przypomnijcie sobie jeszcze, z kim kiedyś doznał kontuzji Love, która wyeliminowała go wtedy z playoffs…To było w starciu z Olynykiem, jeśli mnie pamięć nie myli.
Cavs mogą się bać!

MarkSwayze
Gość

Prawda, że brak im wysokiego, ale przez cały sezon nauczyli się z tym grać i idzie im całkiem nie najgorzej. Wiele meczy przegrali na tablicach a i tak je wygrywali. Chociaż zgodzę się, że mimo wszystko jeśli chcą mieć szanse na mistrza to muszą coś zmienić, bo w tym sezonie to raczej im nie starczy sił. Może finał konferencji się uda, marzy mi się Boston vs. Raptors.

Gregor
Gość
Nie bardzo rozumiem jak można pisać, że MG zagrał dobry mecz. Chyba tylko w oparciu o statystyki. Nie jestem hejterem naszego rodaka, co już kilkukrotnie pisałem na forum, ale cały mecz poświęciłem na analizę jego gry. Pierwsza połowa to dzień konia całej drużyny przy kompletnej indolencji Bostonu z czego Gortat akurat skorzystał. W drugiej połowie kiedy trzeba było powalczyć to zaczęły się problemy. Podstawowy problem Gortata to BEZNADZIEJNA gra w obronie. Wchodzą w niego jak w masło. Każdy trener wolałby zawodnika który w ataku daje niewiele ale chociaż jest “bestią” w obronie. Wg mnie Gortat nie nadaje się już pierwszą… Czytaj więcej »
tloknr1
Gość
fan marcina ( mniejszy po twiterze ) : aż tak bardzo bym go nie cisnął , w ty meczu rzeczywiście obrona bardzo słaba , ale nie można zapomnieć że w serii z hawks, zwłaszcza pierwszych meczach obronę mia na wysokim poziomie, on ma problem z małymi i szybkimi , ewidentnie sobie nie radzi , nie zdąża i tam przypadłość gortata , zawsze wybiega bardzo wysoko i próbuje bronić małych , lata po całym boisku , nie wierzę że to ustawienie od trenera , w każdym klubie i pod każdym trenerem robił to samo , a potem dziura pod deską i… Czytaj więcej »
Hss
Gość

Dajcie już spokój czy zagrał Gortat dobrze czy źle, dobrze zaczęli ale źle skończyli, tak samo Marcin, brak obrony całej drużyny wizzards, to nie Chicago za czasów Jordana, tutaj musi bronić i atakować cała drużyna, jeden zawodnik gówno może zrobić, czekam na pierwszy mecz CC i Toronto, zobaczymy czy CC są naprawdę mocni

Dmx
Gość

Hss czemu Mamy dać spokój skoro dał dupy.A jak zagrał w miare(bo dobrze to nigdy),to kłócileś sie z tymi co go nie lubią.Nie na rękę ci że znowu udowodnił ze to zwykła popierdółka.

Nba
Gość

Hss dajcie spokój bo Gortat zagrał słabo-jak zawsze.Miał przebłyski to jechałeś po innych a teraz???Prawda jest taka ze nabijacie sie z legoata czy prime a jesteście identyczni(nie piszę oczywiście o wszystkich).

ale jajo
Gość

Dajcie spokój z Gortatem,tylko ja mogę jechać po tych co żle o nim piszą co nie Hss.Jesteś taki sam jak legoat czy prime a nabijacie się z nich.Jak by wizards wygrali to byś napisał wrzuty tym co żle o Marcinie piszą jak chorągiewka na wietrze.Żenujący jesteś,nie pozwalasz komuś mieć własnego zdania-uwarzasz się za chodzącą encyklopedie NBA.A dobry mecz Gortata 16 pkt i 13 zb jak sie nie myle,rzeczywiście dostanie MVP,tylko czemu go nie wzieli do all star game?oszukali go heheh.

ssonicsl
Gość
Ok. Drugiego takiego meczu Boston już nie zagra. 19 trójek na 48,7% skuteczności (wyrównali rekord PO pod tym względem). W zasadzie to te trójki uratowały ich w pierwszej kwarcie i pozwoliły odskoczyć w trzeciej. Dzień konia i tyle. Gortat zagrał dobrze, a w pierwszej połowie rewelacyjnie. Już po niecałych 4 minutach usadził na ławce Horforda (i to nie z powodu przewinień!), po chwili masakrował Amira Johnosna (była jedna taka sytuacja po atakowanym koszem kiedy go wepchnął pod samą obręcz i skończyło się faulem przy próbie zbiórki). W I połowie dominował totalnie nad podkoszowymi Celtów. W I połowie. Bohaterami dnia bez… Czytaj więcej »
Adrian
Gość

Z drugiej strony drugi raz Celtics nie rozpoczną tak fatalnie spotkania, więc nie będą musieli aż tak gonić. Sprawa trójek – Boston zawsze rzuca ich dużo więcej i na lepszym procencie niż Wizards – pewnie drugi raz tyle nie wpadnie, ale jak nie prześpią 1 kwarty to nie będzie takiej potrzeby.
Wizards nie potrafili nic zrobić, gdy Boston postawił wreszcie swoja obronę – taka obrona będzie też w 2 meczu – więc Brooks musi mocno pomyśleć.

Gregor
Gość

Tak usadził Horforda, że mało potrójnej zdobyczy nie zaliczył. Ok. Zgodzę się z przedmówcą, że Gortat jest mijany przez niskich zawodników, ale i z wysokimi sobie po prostu nie radzi. Horford, Milsap itd. Lubię naszego gracza za to co i jak osiągnął. Przez wiele lat będziemy tęsknić za rodakiem, który będzie grał w pierwszej piątce bo jakiś rodzynek na ławkę może się trafić.

ssonicsl
Gość
Czyli twierdzisz że Horford nie zszedł po niespełna 4 minutach gry? Ciekawe… A może twierdzisz że w każdym spotkaniu Stevens stosuje taką rotację? Horford to świetny ofensywny gracz z dobrym rzutem z dystansu. Zupełnie inny typ niż Gortat. MG ma przewagę fizyczną, ale o tyle z AH będzie miał problem, że ten go będzie wyciągał spod kosza. Jak nie wyjdzie za daleko to Horford będzie miał dużo czasu i miejsca na kreowanie gry. Co zresztą wczoraj mu świetnie wychodziło, stąd te 9 asyst (ale gwoli ścisłości sporo też grał kiedy Gortata na parkiecie nie było). To będzie/jest totalnie inna gra… Czytaj więcej »
Gregor
Gość

Z Horfordem jest/będzie inaczej niż z Howardem czy Lukiem Longleyem i innym wynalazkiem. Gortat jako środkowy ma za zadanie grać przeciwko podkoszowym drużyny przeciwnej. Nie ma znaczenia jaka jest charakterystyka zawodnika. Ma się dostosować i grać skutecznie. Horford zaliczył prawie TD. W akcjach podkoszowych też ogrywał Marcina.

ssonicsl
Gość

ech skasował mi się komentarz…
W skrócie więc: W akcjach podkoszowych Horford nie ogrywał Gortata. Pamiętam dwa rzuty z czego jeden to była zbiórka z parkietu i jeden przy dobrej obronie, ale rzut prawą ręką jeszcze lepszy. Reszta ta półdystans i dystans i rzuty bez Gortata na parkiecie. Także ogrywał to zbyt daleko posunięte stwierdzenie (no chyba że mnie pamięć zawodzi i tych akcji było znacznie więcej, bo musiałoby ich być aby stwierdzić że ktoś kogoś ogrywał).

Ale jajo
Gość

Pisz za siebie gregor,bo nie każdy będzie za nim tęsknić.

frolik
Gość

A skąd ta pewność, że nie powtórzą, lub polepszą?
Wizards beznadziejnie w obronie, te trójki były z czystych pozycji, klepali ich w ataku jak chcieli, a sami dobrze bronili. Nie przepadam za Celtami, ale widać, że pakę mają dobrą i graczy bardziej wszechstronnych. Zobaczymy co będzie dalej.

ssonicsl
Gość
Bo: a) te 19 trójek to było wyrównanie rekordu ligi (nie przez przypadek nikt nigdy więcej nie trafił) b) blisko 50% skuteczności z gry za trzy nie zdarza się każdego dnia. Owszem może i rzucą jutro 20 trójek na 60% skuteczność. Może. Ale jakie jest tego prawdopodobieństwo? Celtowie mają przewagę na ławce. Jeśli Morris wypadnie na dłużej z gry, to rezerwowi Bostonu powinni dominować tak jak wczoraj, albo jeszcze bardziej. Zobaczymy jak będzie. Wczoraj w II połowie wygrała defensywa Celtów. Crowder, Thomas, Smart i przede wszystkim Bradley pokonali ofensywne starania Beala i Walla. Niemniej jednak to powinna być najciekawsza rywalizacja… Czytaj więcej »
David
Gość
Dokładnie Frolik, skąd pewność, że nie powtórzą. Isaiah w serii z Bulls nie do końca był sobą, w ostatnim meczu miał 1/7 za 3, ale już reszta zespołu miała wtedy niemal identyczną skuteczność jak wczoraj z Wizards. Z WAS Thomas wrócił do swojej gry, a pozostali Celtowie po prostu to utrzymują. Prawda jest taka, że od 3 meczu z Chicago i “przemowy” Garnetta Boston jest w niesamowitym gazie – zjednoczeni, zmobilizowani, świetnie zorganizowana przez Stevensa, zbilansowana, zespołowa koszykówka. Obrona, skuteczność – wszystko fajnie działa. Jedyne czego brakuje, to konkretny, prawdziwy gracz pod kosz. Gdyby to było, to Cleveland już w… Czytaj więcej »
ssonicsl
Gość
W RS Boston był 14 w lidze jeśli chodzi o rzuty za 3 przy skuteczności 35,9% (dla porównania Wizards 8 miejsce i 37,2%). Sami sobie odpowiedzcie na pytanie, jakie jest prawdopodobieństwo że w przynajmniej 3 najbliższych spotkaniach będą rzucać co najmniej 15 trójek przy około 50% skuteczności z gry? Póki co w PO w 7 meczach trafiają na 36,1% co daje im 8 miejsce wśród 16 drużyn. Co do środkowego, to ciekawy będzie off-season. Tylko czy jest jakiś wartościowy center do ściągnięcia z FA? Może Ibaka lub Gibson (choć to bardziej 4 niż 5)? No i co Boston zrobi pickiem.… Czytaj więcej »
paweł
Gość
Trzeba przyznać że Boston się szybko odbudował,kurde inne organizacje nie mogą się czasem dekadami pozbierać a tu Danny Ainge robi taką robotę,ja to się do dziś zastanawiam jak to Sacramento i inne Phoenixy zrobiły ,ze go nie zatrzymali w swoich szeregach,już wtedy oglądając go myślałem że świetny strzelec ale żeby obecnie mówić o nim w kontekście MVP uff to się nazywa progress.Ja nie wiem kto tą rywalizację wygra ale jedno jest pewne ,będzie iskrzyło i będzie ciekawie.Wiz pokazali swoje atuty i Celtowie też,najpierw jedni roztrwonili dużą przewagę(co prawda kontuzja Markiefa nie jest tu bez znaczenia)później Boston grał jak z nut.Faktycznie… Czytaj więcej »
Adrian
Gość
To prawda, że WIZ miał lepszą skuteczność w RS za 3 pkt, ale to BOS oddaje tych rzutów znacznie więcej – dotychczas w PO (odliczając ich pierwszy mecz) to jednak Boston trafia lepiej zza łuku pomimo fatalnej skuteczności Thomasa i Crowdera w serii z Chicago. 4,4 trójki na mecz było – co się przekłada na znaczną ilość punktów. Teraz jest już prawie 5 celnych trójek więcej. FG% po 1 rundzie Boston też miał minimalnie lepszy. Jeśli dalej będa utrzymywali zbiórki na zbliżonym poziomie co Wizards ( a był remis w zb) – to zespół Gortata ma bardzo trudne zadanie. To… Czytaj więcej »
ssonicsl
Gość
Jedna statystyka z PO mnie jednak zszokowała. Otóż Boston oddaje więcej rzutów zza łuku niż Houston. Deszcz trójek spada na rywali. Niemniej jednak nie sądzę aby w kolejnym meczu zanotowali 50% skuteczności przy takiej liczbie rzutów. Tak w II połowie Al się odegrał. Pod samą obręcz się nie pchał, bo i po co?, ale na mid dominował. Jestem też ciekaw tej rywalizacji. Horford ma przewagę dalej od kosza, Marcin bliżej obręczy. Który sposób gry będzie górą? Horford musi się odsuwać a Gortat z kolei nie za dobrze czuje się broniąc na dystansie. No i z drugiej strony czy Al lepiej… Czytaj więcej »
paweł
Gość

ssonicsl jesteś fanem Seattle?:)tych z czasów Garego Paytona ,Shawna Kempa ,Hersey hawkinsa,Sama Perkinsa itd.??

ssonicsl
Gość

Jako dzieciak (wczesne lata 90) “musiałem” dokonać wyboru. I tak na wschodzie padło na Orlando a na zachodzie na Seattle. Dlaczego? Nie pamiętam już :D. No i teraz zostało mi tylko to Orlando, a nie dzieje się tam za dobrze :/ Liczyłem na progres w tym sezonie, ale podjęto dziwne ruchy transferowe i klops. No i ten kontrakt Bismacka…

czarny81
Gość

Ja jestem wielkim fanem Seattle z tych czasów 🙂 Z czasów kiedy Sonics odsyłali z PO 4-0 podwójnych mistrzów Rockets, z czasów kiedy łoili tyłki Malona i Stocktona i z czasów kiedy przegrywali z Nugets w pierwszej rundzie PO. Shawn Kemp był/jest moim ulubionym zawodnikiem z czasów gry w Seattle.

paweł
Gość

Musze się przyznać że chciałem wtedy w finałach żeby to SEATTLE wygrało z Mikiem ,mimo że MJ był tym kto zafascynował mnie całą NBA ,to też bardzo lubilem Garego P z Kempem,Mike był jednak za dobry :).Ale faktycznie fajna to była ekipa.

moscu
Gość

Brawo Chłopaki – widzę, że stara gwardia się trzyma. Ja Heat od 1996r. Szkoda, że w Seattle nie ma już zespołu…chociaż słyszałem, że miasto ciągle posiada prawa do logo oraz nazwy zespołu i że NBA zastawiana się nad poszerzeniem do 31 drużyn właśnie o Sonics

Rityd
Gość

Co Ty pierdzielisz… Sam morris mówił, że to kostka, a on chyba wie najlepiej… dwa, mówił też, że na Game 2 będzie gotowy…

MarkSwayze
Gość
Tutaj zgodzę się z frolikiem, wszystko może się powtórzyć, a jeśli już coś chcemy zakłądać, to mamy PO i jeśli myślimy o finałąch to lepiej zakładać, że będą mieli 25 trójek na 80% i wszystko będzie im wychodzić a i tak musimy być lepsi. Nie można kalkulować, że może jednak coś im nie wyjdzie albo ktoś jeszcze złapie kontuzje, bo z takim podejściem daleko się nie zajdzie. Druga sprawa, że na obronę przed trójkami muszą się przygotować jeśli liczą na finał, gdzie po drodze mogą spotkać cavs a później takie hou lub gsw, grad trójek gwarantowany. Niech więc się uczą… Czytaj więcej »
JordanS
Gość

Wizards mają słabą obronę a za obronę odpowiada nie jeden gracz tylko cała drużyna, obrona zaczyna się od zawodników obwodowych a center jest ostatnią instancją. Przecież center nie będzię blokował rzutów za 3…tu chyba pokazlo się to, jakimi obrońcami są Wall i Beal..nie daja rady szybkiemu Thomasowi, zwlaszcza Wall w tym meczu 8 strat, 3 razy dal sie zablokowac, spodziewałem się więcej…to chyba nie jest lider na miarę Jordana 🙂 i nie chodzi o umiejetnosic tylko o przywodztwo i prowadzenie gry wtedy gdy jest gorzej

Norman
Gość

Ciekawy mecz.Gortat dał ciała,jaki jego dobry mecz?All ładnie z nim jechał.

Reggie
Gość

Isaiah Thomas nie zle wymiatał.Gortat nie dał rady przykryć Horforda,więc jaki jego dobry mecz?Dobry mecz to miał Thomas czy All.Może być ciekawie,to dopiero pierwszy mecz.Ja wolałbym,żeby to Boston przeszli dalej,ale jak bedzie….zobaczymy

David
Gość

Isaiah z zębami czy bez zębów – fenomenalny. Prawdziwy lider, uwielbiam gościa.
To się nazywa CELTIC PRIDE!

David
Gość

A wracając jeszcze do meczu w Bostonie, nie bez powodu wielu trenerów czy zawodników powtarza, że nienawidzi zbyt szybkiego, wysokiego prowadzenia, bo z reguły do niczego dobrego to nie prowadzi. Wiadomo, że nie zawsze tak to się odbywa, ale coś w tym jest.
Myślę, że kluczowy w kwestii ewentualnego awansu Celtics może być Horford. Świetny mecz, prawie triple-double – wszechstronny, bardzo przydatny zawodnik. Pokazuje jaką robi różnicę dla zespołu, po przyjściu z Hawks.

dunk
Gość

Hss płacze?dajcie spokój bo Gortat zagrał słabo przeciwko Allowi.A jak jechałeś po tych co za nim nie przepadają?Pokazał,że jest słaby i co tu gadać.Ktoś sie kogoś pytał dzejkop czy tim żeby pokazać czemu MG jest słaby to miał mecz i co tu komentować.

MarkSwayze
Gość

Szkoda tylko, że wszyscy pomijają Olynyka w pochwałach, a zagrał naprawdę solidny mecz. 18 min, ale to on na przełomie kwarty 1 i 2 obok Thomasa był głównym punktującym i nie pozwolili odjechać WIZ na większą odległość. Naprawdę dobrze się patrzyło na jego grę.

paweł
Gość

MarkSwayze ja nie pomijam ,zapomniałęm faktycznie tego napisać ale …masz rację.nawet napiszę więcej,uważam że gdyby nie jego gra wtedy to Boston nie wróciłby do meczu ,bo faktycznie punktował wtedy tylko on i Thomas.

wpDiscuz