To nie była długa noc w National Basketball League. Za nami tylko 3 mecze. Wszystkie odbyły się na zachodzie. Rockets wygrali z Trail Blazers, Spurs odprawili z kwitkiem słabe Suns, a Raptors bez problemów pokonali Clippers. Marcin Gortat zdobył 7 punktów.

Houston Rockets – Portland Trail Blazers 111:103


STATYSTYKI

– Rockets wygrali kolektywem. Aż 7 zawodników Houston skończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Choć początek spotkania nie należał do nich, przebudzili się oni po przerwie i zdominowali rywalizację. Tym samym Rakiety zakończyły serię 3 porażek, a Trail Blazers, po dwóch wygranych, muszą przełknąć gorycz porażki.

James Harden zdobył 29 punktów. Natomiast Chris Paul zaliczył triple-double: 11 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst.

Damian Lillard zdobył 34 punkty. CJ McCollum dorzucił 22. Jusuf Nurkić do 15 punktów dodał 10 zbiórek, natomiast Al-Farouq Aminu odwrotnie: do 10 punktów dodał 15 zbiórek.

San Antonio Spurs – Phoenix Suns 111:86

STATYSTYKI

– Był to pojedynek drużyn, które spisują się dotychczas poniżej oczekiwań. Spurs przynajmniej wreszcie złapali nieco oddechu i była to dla nich trzecia wygrana z rzędu. Natomiast Suns właśnie przegrali 10 kolejny mecz. Ekipa Słońc dotychczas wygrała tylko 4 mecze i z bilansem 4-24 jest najgorszym zespołem w lidze. San Antonio od początku zdominowało mecz, Phoenix nie prowadziło w tym meczu ani razu.

Bryn Forbes zdobył najwięcej punktów w sezonie – 24. Dodał do tego 11 asyst. LaMarcus Aldridge rzucił 18 punktów.

T.J. Warren zdobył 23 punkty. De’Anthony Melton rzucił 17 oczek, a Deandre Ayton do 12 oczek dodał 11 zbiórek.

Los Angeles Clippers- Toronto Raptors 99:123

STATYSTYKI

– Clippers tylko 3 razy w tym meczu obejmowało prowadzenie. Za sprawą celnego rzutu Gortata ekipa z Los Angeles wygrywała 15-13, ale było to jej ostatnie przodowanie w meczu. Reszta spotkania należała zdecydowanie do Raptors. Toronto grało bez Kawhi’a Leonarda. Nie wiadomo jeszcze, czy największa gwiazda drużyny z Kanady wystąpi w jutrzejszym meczu z Golden State Warriors. Clippers musieli sobie natomiast radzić bez Lou Williamsa, który wypadł na około 2 tygodnie z kontuzją uda.

Serge Ibaka rzucił 25 punktów, dodał do tego 9 zbiórek. Kyle Lowry, po bardzo słabych ostatnich meczach, wreszcie zagrał dobrze, zdobywając 21 punktów i  7 asyst. Fred VanVleet, który wyszedł w podstawowym składzie, zdobył tylko 5 punktów, natomiast rozdał 14 asyst.

– W ekipie Clippers zawiodła przede wszystkim wyjściowa piątka. Starterzy zdobyli łącznie jedynie 35 punktów. Dla ekipy z Los Angeles najwięcej rzucił Boban Marjanović – 18 punktów.

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SceptoFanRuspectMackiki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
SceptoFan
Gość

He, he… Zawodnik za czterdzieści baniek przy czterech próbach nic nie trafia za trzy, a za dwa ma DWA z ośmiu…

Mackiki
Gość
Mackiki

Houston ma teraz taki kalendarz 10 spotkan ze zobaczymy czy sie ogarna czy pograza na dobre

Ruspect
Gość

Ale 40 baniek ma?ma

SceptoFan
Gość

To fakt, musi być geniuszem piaru…