Wyniki NBA: Kontuzja Davisa, triple-double Paytona, tylko 86 punktów Warriors

Wyniki NBA: Kontuzja Davisa, triple-double Paytona, tylko 86 punktów Warriors
Marzec 09 07:45 2017 Print This Article

Triple-double Elfrifa Paytona pozwoliło w dużej mierze ekipie Orlando Magic wygrać na własnym parkiecie z Chicago Bulls 98:91. Brooklyn Nets postawili trudne warunki gry drużynie Atlanta Hawks, jednak lepsi okazali się gracze Jastrzębi, wygrywając 110:105. Swoje mecze wygrały także zespoły Milwaukee Bucks, Miami Heat, czy Toronto Raptors. Niespodzianką zakończył się mecz w Houston, gdzie tamtejsi Rockets przegrali z Utah Jazz 108:115. Większym zaskoczeniem jest zwycięstwo Minnesoty Timberwolves z Los Angeles Clippers. Indiana Pacers bez większych problemów ograła Detroit Pistons, a Spurs pokonali na własnym parkiecie Sacramento Kings. Kolejny dobry mecz ekipy Marcina Gortata i wyjazdowy triumf nad Denver Nuggets. W ostatnim meczu tej nocy Golden State Warriors nie sprostali Boston Celtics i ponieśli dwunastą porażkę w sezonie. Zespół z Oakland zanotował tylko 86 punktów – najmniej w sezonie. 

NEW ORLEANS PELICANS – TORONTO RAPTORS 87:94

STATYSTYKI
New Orleans Pelicans, któzy grali drugą połowę bez swojego lidera Anthony’ego Davisa nie zdołali obronić parkietu przed Toronto Raptors, któych tym razem do zwycięstwa poprowadził Jonas Valanciunas. Litwin uzbierał 25 punktów i zebrał 13 piłek.
Brak lidera Pelicans spowodowany był urazel lewego nadgarstka, po tym jak w ostatniej akcji pierwszej połowy, próbując zakończyć akcję był faulowany przez Normana Powella po czym upadł na parkiet . Narazie nie wiadomo jak poważny jest to uraz, choć na całe szczęście zdjęcie rentgenowskie nie wykazało żadnych złamań.
Pod nieobecność Davisa, ciężar zdobywania punktów spadł na Cousinsa, któy zakończył mecz z 25 punktami i 10 zbiórkami. To jednak marna statystyka, patrząc na to, że po przybyciu Cousinsa do Nowego Orleanu, Pelikany mają bilans 1-6.
Skromne 14 oczek do zwycięstwa dołożył Demar Derozan, jednak trafił bardzo ważny rzut dający ośmiopunktowe prowadzenie Raptors na niespełna dwie minuty do końca spotkania. Dwa punkty mniej zdobył Serge Ibaka.
Wśród graczy z pierwszej piątki, jedynie Cousins dał radę wykręcić dwucyfrową liczbę punktów. Rezerwowy E’Twaun Moore zdobył 13 punktów. Przed zejściem z parkietu, Anthony Davis miał na koncie 7 punktów oraz 4 zbiórki w przeciągu siedemnastu minut gry.

HOUSTON ROCKETS – UTAH JAZZ 108:115

Duet Rudy Gobert – Gordon Hayward okazał się nie do zatrzymania dla ekipy Hoston Rockets. Zarówno Amerykanin jak i Francuz zdobyli w tym spotkaniu po 23 punkty. Zadowolony był także po meczu trener Jazz, który doszukuję się szczęścia w tym zwycięstwie.

– Trzeba mieć szczęście grając z dobrymi drużynami. Dziś to szczęście nam dopisywało – powiedział po meczu, Quin Snyder. 

Dla Jazzmanów jest to czwarte, kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Rockets natomiast przegrali drugi mecz z rzędu. Dla zespołu z Teksasu najwięcej punktów, 35 zdobył James Harden.

Porażki Rakiet można się doszukiwać również w innym miejscu. Ich najmocniejsza broń, rzuty za trzy nie chciały w tym meczu wpadać. Rockets trafili 8/32  z dystansu, przerywając serię osiemnastu kolejnych spotkań z minimum dziesięcioma celnymi rzutami za trzy. W tym elemencie zawiódł szczególnie Harden, który przestrzelił wszystkie osiem prób.

Na niespełna dwie minuty przed końcem, James Harden trafiając rzuty osobiste zniwelował stratę Rockets do czterech punktów, co dało nadzieję kibicom z Houston. W odpowiedzi jednak Joe Johnson trafił z dystansu powiększając prowadzenie Jazz do stanu 110:103.

W kolejnej akcji znów na linii rzutów wolnych stanął Harden i trzykrotnie trafił. W kolejnej akcji Patrick Beverley przestrzelił layup po przechwycie Erica Gordona, a w odpowiedzi trafił Gobert, co praktycznie było przypieczętowaniem zwycięstwa Jazz.

– To dla nas ważne zwycięstwo. Jednak sezon jeszcze długi, a to tylko jeden mecz. Musimy dalej być skoncentrowani i wygrywać z mocnymi drużynami. – powiedział Gobert po meczu.

STATYSTYKI

ORLANDO MAGIC – CHICAGO BULLS 98:91

STATYSTYKI

ATLANTA HAWKS – BROOKLYN NETS 110:105

STATYSTYKI

MIAMI HEAT – CHARLOTTE HORNETS 108:101

STATYSTYKI

MILWAUKEE BUCKS – NEW YORK KNICKS 104:93

STATYSTYKI

MINNESOTTA TIMBERWOLVES – LOS ANGELES CLIPPERS 107:91

STATYSTYKI

INDIANA PACERS – DETROIT PISTONS 115:98

STATYSTYKI

SAN ANTONIO SPURS – SACRAMENTO KINGS 114:104

STATYSTYKI

GOLDEN STATE WARRIORS – BOSTON CELTICS 99:86

STATYSTYKI

DENVER NUGGETS – WASHINGTON WIZARDS 113:123

STATYSTYKI

  Tagi:
Ignacy Sławiński
Ignacy Sławiński

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Wyniki NBA: Kontuzja Davisa, triple-double Paytona, tylko 86 punktów Warriors"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mariano
Gość
To jest własnie to dlaczego nie biorę Houston pod uwagę w play offs. Jak trójki nie siedzą tak koniec brak pomysłu na grę. Wystarczy przykryć strzelców i klapa. Szykuje się wyjazd w pierwszej albo drugiej rundzie. Harden jak i westbrook ostatnimi występami zmniejszają swoje sznase na MVP. Pelicans klapa tak jak mówiłem wcześniej takie wymiany robi się latem a nie teraz. Brak zgrania i brak po będzie dla nich. Wygląda na to że Spurs przejmą pierwsze miejsce na zachodzie w tym tygodniu. Mają wielką szansę na to. Dziś Pop oszczędził swoich liderów. Mądry ruch. Ale jak Lebron odpoczywa to wszyscy… Czytaj więcej »
sebson
Gość
Jako kibic Rockets muszę się z tobą zgodzić maiano co do tego, że jak nie siedzi za 3, to jest ciężko. OK, ale z drugiej strony jak siedzi, to są w stanie wygrać z każdym, bo ograli w tym sezonie bodajże każdego z czołówki. Zważywszy na to, że przed sezonem dawano im max 8 miejsce, to to jak wyglądają teraz (ich bilans) jest miła niespodzianką nie tylko dla mnie. Houston jest mieszanką graczy, którzy albo nie brylują w defensywie (jak wiadomo Harden czy też Gordon) albo wkładają kawał serca do obrony jak Baverly czy Ariza. Muszę ,też przyznać, że obecnie… Czytaj więcej »
Lou
Gość

Ale playoffs mają to do siebie, że na każdy pojedynczym rzucie spoczywa dużo większa odpowiedzialność i już tutaj nie każdy poradzi sobie z presją, no i obroną. 1/3 tych rzutów nawet nie zdecydują się odpalić w sytuacji, gdy będzie walka o mistrzostwo.

kolo
Gość

Problem Pelicanów to to,że Cousina i Davis grają w podobny sposób. Obaj są lepsi na pozycji centra. Drużyna mistrzowska powinna mieć zawodników którzy się uzupełniają a nie powielają. Dlatego takie GSW ma problem. Thompson to praktycznie większy Curry. Obaj bazują na rzucie za 3 i nic po za tym. rożnica tylko taka,że Curry sam potrafi wykreować sobie rzut a Thompson już nie to produkt drużyny. Zamienić Thompsona na centra i problem zamykania meczy zniknie w mgnieniu oka!

Wojt
Gość
Burasie, Ameryki nie odkryłeś twierdząc, że Rockets odpadną góra w drugiej rundzie. Trafią albo na Spurs, albo na Warriors. Mądry ruch Popa, który przyprawił o zawał serca co niektórych kibiców Spurs. Łatwo obwiniać Hardena, ale najpierw przydałoby się obejrzeć jeden mecz Rockets w całości. Ile jest takich sytuacji , gdy Harden odrzuca piłkę na czystą pozycję, a żaden z 4 kołków nie może trafić. 10 w meczu? A na koniec za porażkę obrywa się tylko jemu…Nie przekreślaj Rakiet, bo grając chujowo, przegrywają minimalnie z topowymi drużynami. Wystarczy, że zatrybią w PO i pozamiatają Ostrogami . Jak awansują do finału konferencji… Czytaj więcej »
Wojt
Gość

Aha, i nie bierz tego do siebie Marianku. Po prostu emocje wzięły górę. Przepraszam, jeśli Cię uraziłem poprzednim komentarzem. Pokój, miłość, NBA!

Legoat
Gość

Breaking News!!! Durant negocjuje nowy kontrakt z Celtics.
Curry znowu choked w 4 kwarcie. Czy on kiedyś zdobył punkty w 4 kwarcie? GSW przegrywa wszystko co jest na styku nie umieją zamykać meczów. Czeka ich exit i pośmiewisko w play offs i szybkie wakacje. GSW to team of chokers and loosers…

kolo
Gość

Oni nie mają centra! Nie byli choker i loosers dopóki Bogut nie nabawił się kontuzji. Zamień np. Thompsona na Cousinsa i GSW nie ma problemów z zamykaniem meczu z kimkolwiek. Cousins jako C oraz KD na SF i Green na PF i kto pod koszem im w tej lidze skoczy?W szczególności w play off gdy gra się bardziej fizycznie Na pewno nie CAVS ani Spurs.

Mariusz
Gość

I jeszcze Jordana na ławkę, i Hardena, CP3, Wade’a i Gortata. Może jeszcze tylko Drummond i myślę, że nikt im nie podskoczy w lidze…

Co Ty ćpiesz kolego? :DDD

kolo
Gość
O co chodzi? Pisze jak jest. Nie ma centra nie ma tytułu to proste jak to,że jutro będzie kolejny dzień! Co ma Jordan i Harden czy CP3 do tego? Mówię o zamianie 1 all star Thompsona 16.6 mln na 2 all star Cousinsa 16.9 mln i wtedy w decydujących momentach grę 5: Curry-PG,,Iguodala-SG,Durant-SF,Green-PF,Cousins-C. Takiej 5 w decydujących momentach nikt by nie podskoczył! Obecnie przyczyny porażek GSW to gra centrów. W zeszłym roku Bogut 21 minut na mecz i Ezeli 17 minut na mecz czyli razem 38. W tym sezonie Pachulia 19 minut i McGee 10 czyli razem 29 czyli 9… Czytaj więcej »
Mariusz
Gość

A kto by Ci taka wymianę przeprowadził 🙂 GSW to drużyna sklejona pod ultra small-ball i taka wymiana zniszczyłaby ich styl gry, który jest tak trudny do zatrzymania przez obecnych obrońców NBA. Cousins jest świetny ale to klocek. Spowalniał by grę, w ataku byłoby mniej szans na celną trójkę… Wątpię, żeby ktoś rozdzielił teraz duet “Splash Brothers”- to nawet marketingowo leży 🙂

kolo
Gość
Marketingowo może i tak ale jak pojawiłyby się z tego tytułu mistrzostwa to nie miałoby to aż tak dużego znaczenia. Kibice szybko by zapomnieli o spash brothers. Small ball jest dobry ale w sezonie zasadniczym w play off gdy gra się zwalnia bardziej szanuje się piłkę i robi bardziej fizyczna trzeba iśc w innym kierunku. GSW dla mnie z Durantem czy bez tytułu nie zrobi, chyba,że trafią na osłabione drużyny tak jak w play offach 2015. Tu w 100% zgadzam się z Barkleyem. Gdyby nie człowiek orkiestra czyli Westbrook, który wszystko chce robić sam to GSW by w zeszłym roku… Czytaj więcej »
Lou
Gość

Tak z ciekawości, jeszcze jesteś w gimnazjum prawda?

AdrianoCelentano
Gość

Jestem ciekawy czy Cousins podpisze umowę z NOP. Jak widać gra na twin towers póki co kompletnie się nie sprawdza.
Co do wyboru na mvp powoli głównym kandydatem staje się Leonard, dobry w ataku, jeszcze lepszy w obronie, nie ma 5 strat na mecz, po za tym Spurs za chwilę mogą prescignąć GSW które bez Duranta nie mają pomysłu jak grać.

wpDiscuz