Zarówno Nets, jak i Nuggets, potrzebowali dogrywki, by uporać się z przeciwnikami. Minnesota bez Butlera (ale z kapitalnym Rose’em) pokonała Jazz, a Pacers poradzili sobie z Knicks. Spurs trzydziestoma punktami wygrali z Suns, a Golden State Warriors pokonali u siebie Pelicans. To była ciekawa noc za oceanem.

Brooklyn Nets – Detroit Pistons 120:119 (10:9 w dogrywce)


STATYSTYKI

– To był bardzo wyrównany mecz. Po 48 minutach był remis i konieczna była dogrywka. Tam na 7,1 sekund przed końcem Spencer Dinwiddie trafił kluczową trójkę, wyprowadzając swoją ekipę na prowadzenie 120:119. Pistons nie zdołali już wyrównać. Dzięki tej wygranej Nets przerwali serię 3 porażek z rzędu.

– Nets w dużej mierze zwycięstwo zawdzięczają właśnie swojemu obrońcy. Dinwiddie rzucił 25 punktów (8-15 z gry, 5-9 za trzy), w tym cztery trójki w czwartej kwarcie.

Andre Drummond rzucił 24 punkty i zebrał aż 23 piłki. Prawdziwy potwór na tablicach. Blake Griffin miał 25 punktów, a Reggie Jackson 21.

Chicago Bulls – Denver Nuggets 107:108 (9:10 po dogrywce)

STATYSTYKI

– Niespodziewanie Bulls postawili się Nuggets i byli blisko wygranej. W ostatniej akcji Nikola Jokić rzucał z półdystansu, ale nie trafił. Piłkę podbił jednak Paul Millsap i trafił nią do kosza na 0,1 sekundy przed końcową syreną. Bulls nie byli w stanie już nic zrobić. Dzięki tej wygranej, Denver już ma bilans 6-1 na Zachodzie.

– Jokić był bliski tripple-double. Center rzucił 22 punkty, zebrał 12 piłek i rozdał 9 asyst. Millsap dodał od siebie 19 punktów, a Gary Harris 16.

Zach LaVine podtrzymuje swoją serię i już w 9 kolejnych meczach rzucił co najmniej 20 punktów (jedno spotkanie w poprzednim sezonie). Tym razem obrońca Bulls zdobył 28 oczek. 25 dodał debiutant – Wendell Carter Jr.

Minnesota Timberwolves – Utah Jazz 128:125

STATYSTYKI

– Pamiętacie tego gościa, co zachwycił NBA zaraz po dołączeniu z ligi? Najmłodszy MVP w historii, mówi wam to coś? A co, jeśli on powrócił? Derrick Rose notuje bardzo dobry początek sezonu. Rozgrywający Timberwolves wchodzi z ławki, ale daje bardzo dużo w ofensywie. Wobec nieobecności Jimmy’ego Butlera i Jeffa Teague’a, Rose wyszedł w pierwszej piątce i dokonał czegoś niesamowitego. Po licznych kontuzjach, po tym jak już niemal każdy go skreślił, on rzucił swój rekord kariery: 50 punktów (19-31 z gry, 4-7 zza łuku)! Po spotkaniu były najbardziej wartościowy gracz ligi nie mógł powstrzymać się od łez.

Karl-Anthony Towns rzucił 28 punktów i zebrał 16 piłek. Andrew Wiggins dodał od siebie 19 punktów.

Donovan Mitchell zdobył 26 oczek, a 22 dorzucił Rudy Gobert. Francuski podkoszowy zanotował też 13 zbiórek.

New York Knicks – Indiana Pacers 101:107

STATYSTYKI

Domantas Sabonis i Victor Oladipo poprowadzili swoją ekipę do wygranej w  Madison Square Garden. Litwin miał perfekcyjne 12-12 z gry, rzucając z ławki 30 punktów i dodając 9 zbiórek. Rozgrywający Pacers rzucił 24.

Tim Hardaway Jr. nie przestaje rzucać. W zasadzie jedyna ofensywna broń Knicks zdobyła 37 punktów.

– Zespół z Nowego Jorku przez długi czas był w grze, a po trzech kwartach nawet prowadził. Dopiero w czwartej odsłonie Pacers zdobyli przewagę i utrzymali ją do końca. Tym samym Knicks mają bilans 2-6, a Indiana pnie się w górę z bilansem 5-3.

Golden State Warrriors – New Orleans Pelicans 131:121

STATYSTYKI

– Ostatnio, niemal każda noc jest nocą Stephena Curry’ego. Rozgrywający mistrzów ligi rzucił 37 punktów (12-20 z gry, 7-11 za trzy). Do tego dołożył 9 asyst. Kevin Durant miał “tylko” 24 pukty, a Draymond Green do swoich 16 dorzucił 15 zbiórek i 8 asyst.

– Pelicans nie mają szczęścia do Warriors. W poprzednim sezonie trafili na nich w play-off już w drugiej rundzie. Dzisiaj w nocy trafili na GSW, które rozgrywało jedno z najlepszych spotkań w sezonie. Ekipa z Kalifornii rozdała między sobą aż 39 asyst (najwięcej w sezonie). Golden State notują 6 wygraną z rzędu i na horyzoncie nie widać drużyny, która miałaby ich pobić.

– Do ekipy gości po dwumeczowej przerwie spowodowanej kontuzją powrócił Anthony Davis. Skrzydłowy rzucił 17 punktów i zebrał 12 piłek. Tyle samo zbiórek miał Nikola Mirotić. Center dołożył do tego 26 punktów. Najwięcej oczek zdobył Jrue Holliday. Obrońca rzucił 28 i rozdał 9 asyst.

Los Angeles Lakers – Dallas Mavericks 114:113

STATYSTYKI

– Lakers ciągle nie są drużyną, która zachwyca. Lakers prowadzili przed czwartą kwartą 13 punktami. Nawet taka przewaga nie zapewniła im spokojnej końcówki. Choć na 3:42 przed końcem Jeziorowcy prowadzili 111:98, Mavericks gonili do końca i na 7 sekund przed końcem doprowadzili do remisu 113:113 za sprawą rzutu Luci Doncicia. LeBron James wziął piłkę w swoje ręce, rzucił…i nie trafił. Został jednak faulowany przez Wesley’a Matthewsa i stanął na linii rzutów osobistych. pierwszego wolnego nie trafił, ale drugim zapewnił wygraną swojej ekipie.

– James rzucił 29 (11-19 z gry, 2-3 zza łuku). 18 dorzucił Kyle Kuzma, a 17 Brandon Ingram.

– Matthews zdobył 21 punktów. Harrison Barnes dodał 19.

Phoenix Suns – San Antonio Spurs 90:120

STATYSTYKI

– To miał być już ten pierwszy z lepszych sezonów Suns. Nikt nie oczekuje od nich play-offów, ale przynajmniej walki o nie. Zespół został wzmocniony solidnym obrońcą przed sezonem, Devin Booker miał już dojrzeć, a dodanie Deandre Aytona miało wreszcie zapewnić spokój na pozycji centra. Z drugiej strony Spurs, które po odejściu Kawhi’a Leonarda i przedsezonowych kontuzjach swoich rozgrywających miało dołować. Jak to się skończyło? Deklasacją. Ekipa Gregga Popovicha kolejny raz pokazała, że nigdy nie można jej skreślać, a DeMar DeRozan może być też gwiazdą na zachodzie.

– DeRozan rzucił 25 punktów, a 24 dodał od siebie LaMarcus Aldgridge.

– W słonecznej ekipie najwięcej rzucił T.J. Warren – 21 punktów. Mikal Bridges z ławki dodał 16 punktów.

19
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
AkeempawełArtiKobrafan Byków Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cytadela
Gość
Cytadela

Rose wraca i to wraca w wielkim stylu!!!

Robot23
Gość
Robot23

I jak nie kochać tego gościa. Tyle kontuzji, a chłop gra i nie narzeka. Go D-Rose.

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Kocham tego człowieka

kibic Byków
Gość
kibic Byków

Zawsze wierzyłem w Derricka, wierzyłem, że w końcu odpali. Oby zagrał super sezon. Too strong, too fast, too good – D-Rose!!!

Arti
Gość
Arti

a ja tylko dodam too big…. brawo D!!!

Dawid
Gość

Niech go Bóg błogosławi. Go D Rose. Wierzę w Ciebie.

Sebastian79r
Gość
Sebastian79r

Ayton biega w defensywie jakby nie wiedział co ma robić. Czas by ktoś go zaczął uczyć defensywy, bo potencjał w nim jest spory.

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Rose zaszalał, fajnie to oglądać…Ingram gra słabiej niż Hart, zamienił bym ich w piątce no ale Ingrama pchają na gwiazdę tylko on jest dalej taki nieporadny wg.mnie Durantem to on nie będzie,a Hart ma charakter, jest szybszy i ma lepszy rzut…Kuzma też lepszy od Ingrama

MasterZen
Gość
MasterZen

Też nie jestem fanem talentu Ingrama, on nie ma mentalności wielkiego zawodnika. Mogliby za niego wyrwać Butlera, tylko ten pewnie nie będzie chciał grać z Jamesem

suntzu
Gość
suntzu

Rose jest dzikiem i nawet wyglądem przypomina innego dzika z Wolves, Spreewela.

cormac
Gość
cormac

Dirołz reaktywacja? oby! dla takich gości ogląda się mecze…. Sabonis 12-12 z gry!

pawel
Użytkownik
pawel

Hej ludziska,chciałem napisać parę słów o Derricku Rose ,moim ulubionym zawodniku od kad trafił do tej ligi.Jestem wlasnie po meczu i serio popłakałem się. Gość który gdyby nie kontuzje byłby teraz gdzie S.Curry czy Irving ,ba byłby lepszy (nie samą trójką człowiek żyje 😇).Facet przez lata nazywany tym który psuje atmosferę w druzynie (tutaj tez takich paru ekspertów jest co tak piszą )a prawdą jest ,że ten człowiek jest do rany przyłóż .Wszyscy co z nim grają, powiedzą ze to Team Player ale nie o tym ,nie chce tu wywoływać kłótni tylko docenić gościa,którego kontuzje problemy łamią raz za razem… Czytaj więcej »

bernie
Gość
bernie

Przez wiele lat trzymałem za niego kciuki by doszedł do siebie i grał na poziomie MVP. Gdy już sam w niego zwątpiłem on odpowiada mi i innym w TAKI sposób 🙂 Kocham takie historie w sporcie i w życiu 🙂

kierko
Gość
kierko

Występ Rose’a przyćmiewa wszystko, ale chciałem zwrócić uwagę na Wendell’a Carter’a. Pokazał dziś próbkę swoich możliwości, 25pkt. 8zb. 5as. 3bl. 3 stl., to będzie mega dobry i wszechstronny gracz.

fan Byków
Gość
fan Byków

Na to liczę Ziomek. Niech Byki w tym roku przegrają dużo. Niech rozwijają Wendella. Niech rozwijają Markannena. I niech wyciągną z draftu 2019 – Ziona Williamsona z Duke (ten gościu, jeśli ominą go kontuzje, będzie drugi po Jordanie w historii). I wtedy Byki na mistrza!!!

Kobra
Gość
Kobra

No nie powiem “zasraniec” Rose, bo nawet go troche lubie i doceniam powrot po kontuzjach (mimo że grał w Bulls) ale jako fan Utah Jazz jestem nieco wkurzony, że musial zagrac taki mecz akurat przeciwko Jazz! Nie mógł w następnym tyle rzucić ??

No ale nic to, odkujemy sie na Minnesocie i w nastepnym meczu w Salt Lake City skopiemy im tyłki wygrywając ponad 20 punktami! Mieli farta że Rose miał dzień konia, ale nastepnym razem to Mitchell rzuci im 40 albo 50 punktów ! Go Jazz !!

AKEEM
Gość

Hardaway junior rekord kariery w trójkach 7. A co do Rosa to nie ma co sie gimby podniecać.Zobaczymy jak będzie grał dalej,oby jak najlepiej.Ale póki co to tylko jeden mecz

pawel
Użytkownik
pawel

miękka fajo mam 34 lata i się nim jak to piszesz “podniecam ” chcesz coś jeszcze napisać gimbusie?

Akeem
Gość
Akeem

Toż to rezerwowy paweł niedojdo.Nic nie osiągnął poza MVP