Wyniki NBA: Dużo emocji w Cleveland i kontuzja Haywarda. W Oakland dreszczowiec!

Wyniki NBA: Dużo emocji w Cleveland i kontuzja Haywarda. W Oakland dreszczowiec!
Październik 18 07:47 2017 Print This Article

Celtics podnieśli się po koszmarze z pierwszej kwarty i w drugiej połowie wrócili do rywalizacji zmuszając Cavaliers do uruchomienia swojej najgroźniejszej broni – LeBrona Jamesa. Równie interesująco było w Oakland, gdzie Warriors podejmowali Rockets. Mocne wejście w czwartą kwartę Rox, doprowadziło do crunch-time’u. Mimo wszystko – nie do końca tak wyobrażaliśmy sobie początek fascynującego sezonu. 

BOSTON CELTICS – CLEVELAND CAVALIERS 99:102

STATYSTYKI

Pierwsze punkty nowego sezonu zdobył Kyrie Irving. Na tym samym parkiecie co zawsze, ale tym razem w innym trykocie. LeBron James ostatecznie został dopuszczony do gry, mimo problemów z kostką w trakcie pre-season. Niesamowitym wsadem z lewej ręki na 10:9 dla swojej drużyny popisał się Jaylen Brown po jednej z kontr Celtics. Niestety zaraz po tym przyszedł moment, który może dla Celtics odmienić sezon. Pierwszą kwartę przerwała koszmarna kontuzja kostki Gordona Haywarda. Nie chcemy spekulować, ale obrazki były przerażające. Zaraz po powrocie do gry, Cavs przejęli kontrolę.

NBA: Koszmarna kontuzja Gordona Haywarda

Zwłaszcza LeBron James, który pomógł zbudować kilkupunktowe prowadzenie. Po 12 minutach gospodarze prowadzili 29:19. Trudny początek miał pierwszoroczniak Jayson Tatum, pudłując kilka rzutów. C’s otworzyli spotkanie 0/10 za trzy i po kontrze zakończonej punktami LBJ-a, przewaga urosła do 13 oczek. Aż do końca pierwszej połowy podopieczni Tyronna Lue bez większych kłopotów kontrolowali przewagę. C’s po kontuzji Haywarda mieli problem z pozbieraniem gry w jedna całość i na przerwę schodzili ze stratą 16 punktów.

W trzeciej kwarcie James popisał się znakomitym spin-movem w kontrze kończąc mocnym wsadem. Najwyraźniej uraz z pre-season nie był dla lidera Cavaliers już żadnym problemem. Przewaga miejscowych cały czas utrzymywała się na kilkunastu punktach. Stopniała do 11 oczek po runie 7:0, zakończonym punktami aktywnego Jaylena Browna. Lue widząc przestój swoich graczy, poprosił o przerwę. Gospodarze mieli poważne problemy. Akcja 2+1 Browna sprowadziła mecz do zaledwie 5 punktów różnicy (60:65). Na minutę przed końcem trzeciej kwarty gracze Stevensa przegrywali punktem i cały pościg odbył się bez większego udziału Irvinga! 12-tkę buzzer-beaterem za trzy zamknął D-Rose.

Mocne wejście w finałową kwartę miał LBJ, ale na 9 minut przed końcem, trójka Irvinga zapewniła C’s prowadzenie 79:78. Koszykówka nie zawiodła i zapewniła nam naprawdę emocjonującą końcówkę. Goście wlaczyli niezwykle zaciekle, zwłaszcza w obronie. Dobrą pracę wykonywali Terry Rozier i Marcus Smart. Drużyny weszły w crunch-time i nieustannie wymieniały się ciosami i blokami. W ostatnich dwóch minutach różnicę zrobił nie kto inny, jak LeBron James. Najpierw odzyskał dla swojej drużyny prowadzenie, a następnie wymusił stratę. Natomiast zaraz po przerwie na żądanie, trójka Kevina Love’a zakończyła run 7:0 Cavs i przypieczętowała los drużyny z Bostonu.

29 punktów (12/19 FG), 16 zbiórek i 9 asyst LeBrona Jamesa. Kolejnych 15 oczek (4/9 FG) i 11 zbiórek Kevina Love’a. Po stronie Celtics z bardzo dobrej strony zaprezentowali się Jaylen Brown – 25 oczek (11/23 FG, 2/9 3PT), 6 zbiórek i 3 przechwyty. Irving dołożył 22 punkty (8/17 FG, 4/9 3PT) oraz 10 asyst. Celtics już jutro grają z Milwaukee Bucks na własnym parkiecie.

HOUSTON ROCKETS – GOLDEN STATE WARRIORS 122:121

STATYSTYKI

Noc, w którą Golden State Warriors odebrali swoje pierścienie. Początek meczu należał do gospodarzy. Po punktach Klaya Thompsona prowadzili 9:5, mimo że wcześniej popełnili parę prostych błędów w obronie. Thompson za chwilę trafił trzeci rzut z rzędu, potwierdzając dobrą formę z pre-season. GSW zaczęli od 4/4 z dystansu, choć Stephen Curry złapał szybkie dwa faule. Houston Rockets prosili o przerwę, gdy Klay trafił kolejną trójkę i mistrzowie prowadzili już 22:9. Po kilku minutach, tym razem Steve Kerr potrzebował odpowiedzieć na run 9:2 rywala. Rockets podjęli kilka dobrych decyzji po obu stronach i złapali GSW na małym rozluźnieniu.

Po trójce Ryana Andersona był remis 24:24! Znakomitym poster-dunkiem popisał się Eric Gordon agresywnie wjeżdżając na kosz. Świętował jednak Nick Young. Nowa postać ławki Warriors trafiła swoje trzy pierwsze rzuty z dystansu. Pierwszą kwartę zakończyła trójka Jamesa Hardena sprzed twarzy Curry’ego. Początek drugiej 12-tki należał jednak do Warriors. Po akcji 2+1 Younga, gospodarze znów wyszli na dwucyfrowe prowadzenie. Jeszcze przed przerwą faul niesportowy odgwizdano P.J.-owi Tuckerowi, który próbował zatrzymać w kontrze rozpędzonego Kevina Duranta.  Warriors po 20 minutach prowadzili 71:62, a Young miał na swoim koncie 20 oczek i 5/6 za trzy.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od wymiany ciosów za trzy. Jeszcze przed meczem Mike D’Antoni mówił, że w tym starciu wszystko sprowadzi się do tego, kto lepiej wykorzysta swój talent w ataku. 7:0 run Rockets na starcie czwartej kwarty zaniepokoił Steve’a Kerra, który chciał szybko przywrócić swoich graczy do porządku. Problemy z faulami wpłynęły na rotację Warriors w tym meczu i coach przyznał, że nie jest szczególnie zadowolony z egzekucji założeń. W międzyczasie kontuzji kolana doznał Draymond Green. Skrzydłowy gospodarzy opuścił parkiet i nie wrócił do gry w czwartej kwarcie.

W końcówce oglądaliśmy już najlepszych z najlepszych. Żeby wygrać, obie drużyny potrzebowały efektywności swoich topowych graczy. Dwie minuty przed końcem meczu, trójka Trevora Arizy zmniejszyła stratę Rockets do punktu (118:119). Tucker dał Rox prowadzenie na 44 sekundy przed końcem trafiając dwie próby z linii wolnych. Wszystko sprowadziło się do ostatnich 10 sekund i posiadania gospodarzy. Curry nie trafił trójki, ale piłka po walce trafiła w ręce KD. Ten oddał rzut z półdystansu i gdy piłka przecięła siatkę, Warriors świętowali zwycięstwo. Okazało się jednak, że przedwcześnie! Rzut Duranta ostatecznie nie został zaliczony, bo Kevin nie zdążył wypuścić piłki!

27 punktów (10/23 FG, 4/9 3PT), 10 asyst, 6 zbiórek Jamesa Hardena. Z ławki dobre zawody Erica Gordona – 24 oczka (9/16 FG) i P.J.-a Tuckera – 20 punktów, 6 zbiórek. Po stronie Warriors 22 punkty z 18 rzutów Stephena Curry’ego. 20 oczek, 7 asyst, 5 zbiórek i aż 8 strat Kevina Duranta. Z ławki z 23 oczkami skończył Nick Young trafiając 6/7 z dystansu.

NBA: Złamane kości Miroticia po bójce z kolegą


  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

26 komentarzy do "Wyniki NBA: Dużo emocji w Cleveland i kontuzja Haywarda. W Oakland dreszczowiec!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Boomba
Gość

“Wiedzą, że nie mają szans !” lol

ale jaja
Gość

Ostatnia akcja Warriors tragedia, kura .z nieprzygotowanej pozycji i chyba za szybko oddał ten rzut, mieli przecież 10 sekund a Kevin mógł szybciej wypuścić piłkę z rąk. Kontuzja Haywarda koszmarna, przypomniała mi się od razu sytuacja z Wasilewskim jak go Witsel kiedyś załatwił.

Robert
Gość
Takie są już mecze na otwarcie sezonu. Chaotyczne 🙂 Warto odnotować, że mimo świetnego występu L.Jamesa i kontuzji Haywarda zespół Celtics był w wyjazdowym meczu w Cleveland cały czas w grze. Szkoda Haywarda, bo te dwie drużyny mogły stworzyć pasjonujący i zacięty finał konferencji. Rose i Wade zardzewiali w ataku, a nie sądzę, by zaczęli grać nagle dobrze po drugiej stronie parkietu. Podobnie z Lovem. Jestem ciekaw jak będzie wyglądała gra Cavs, gdy wróci I.Thomas i będzie w formie. Dobrze by było, gdyby bardziej postawili się w tym składzie GSW niż w finałach 2017. Boli trochę, że obecna nba jest… Czytaj więcej »
Joytas
Gość

Czy wynik Celtics vs Cavs jest na pewno taki jak podajecie?

Marion
Gość

Błąd w wyniku meczu, Cavs wygrali 102 a nie 120 🙂

Redakcja
Admin

sluszna uwaga, dzieki, poprawione

Michał
Gość

Kwarta trwa 12 min

Hss
Gość

Houston się postawiło GSW brawo 😀A co do Celtic to niestety ale irving spalił się psychicznie w tym meczu, w następnym będzie lepiej😀

legoat
Gość

Houston grało tylko 8 zawodnikami w meczu sezonu zasadniczego really? Powodzenia w dalszej części sezonu. GSW grało szerokim składem 12 grajków brakowało Iggiego a i Green kontuzja dlatego Rockets wygrali. Co do Cavs wielki Lebron 41 minut w meczu sezou zasadniczego are you kidding me? Niby głebia składu a Lebron musi grać cały mecz żeby pokonać Boston bez Haywarda. To wina Lue gościu powinien być zwolniony. Love tylko 9 rzutów a Korver 0 za mało. Rose i Wade za dużo rzutów. Cavs mają potencjał ale nie mają trenera dawać Stevensa do Cavs albo Popovica

EXO
Gość

Wielka szkoda Haywarda, trzymam kciuki za chlopaka, oby wylizal sie jeszcze przed koncem sezonu. Jak dobrze, ze wrocila NBA, nie moglem sie doczekac, obydwa mecze nie zawiodly.

pgo
Gość

Dobra lekcja dla miłośników ‘niepokonanych” GSW 😊 Oczywiście będą mówić, że bez Greena…, ale tu kolejna lekcja pokory dla tych, którzy grzebią CLE, bo będą mieli kontuzje, bo starzy…Dla przypomnienia Hayward ma 27 lat… A, że LBJ grał 41 minut? A co miał grać 10? Haters gonna hate… P.S. Fajny obrazek jak po meczu CLE wyściskali Irvinga. Klasa w porównaniu z fochami panów Durant – West. Ciekawe jak bardzo w momencie kontuzji Haywarda Irving pożałował przejścia do Boston. W przerwie komentatorzy mówili, że teraz Boston będzie walczyło raczej nie o pierwszą, a o czwartą lub piąta pozycję…

Luk
Gość

Przypomnę, że w zeszłym roku GSW rozpoczęli od 29pkt porażki z SAS, a jak się skończyło wszyscy wiemy. Także nie jarałbym się tym zwycięstwem Rockets póki co 🙂

pgo
Gość

Masz na myśli mecz, w którym dostawali łomot, że aż Zaza musiał „zdjąć” Kawaia? 😊 Inna sprawa, że oni wtedy, na początku sezonu, musieli dograć się z Durantem. Trochę im to zajęło zanim się rozpędzili na dobre. W tym sezonie oni bez większych zmian, a np. HOU, CLE, OKC, że wspomnę tylko czołówkę są po dużych zmianach i też pewnie przez najbliższy czas nie pokażą pełnej mocy

GSW is the best team
Gość

Nie radzę wmawiać sobie że GSW jest w jakimś kryzysie.To dopiero pierwszy mecz .Jestem pewien że od następnego czyli od soboty z Pelicans zaczną gromić wszystkich.W tamtym sezonie też przegrali na inaugurację i pamiętamy co zrobili w czerwcu.Co do meczu Cavs dla mnie cichym bohaterem był Jae Crowder.Gdyby nie jego postawa w obronie Celtics z łatwością ograliby Cleveland.

Tim
Gość

Zycze Haywardowi jak najszybszego powrotu do zdrowia i na parkiet.Wygladalo to koszmarnie,cos jak u Livingstone’a,tylko tam “poszlo” kolano.Szkoda,ze predko sie nie przekonamy,jak gra Boston w pelnym skladzie.Brawo Houston,dobra robota :-).

Robert
Gość

Koszmarnie też wyglądała kontuzja jakiej doznał Paul George boaj 2 lata temu.

kuku
Gość

CAVS sa bardzo mocni. Zacznie grac jescze Thomas i final bedzie dla CAVS.

Odpady z GSW jak zwykle blaznuja i robia z siebie idiotow. Dziewczynka-curry jak zwykle psuje ostatnie akcje i sie osmiesza

JBL
Gość

racja, a green,kolego no co?, karma wraca.Za ta gadkę los ci kontuzje sprawil ,zobaczymy dalej cavs po finał!

kuku
Gość

cale gsw jest bufonowate. Poza greenem to cala ta dziewczynka-curry to najwiekszy bufon. mam nadzieje, ze jemu karma tez wroci

kolo89
Gość

Świetny Jaylen Brown i przyzwoity Tatum. Genialne wybory w drafcie Celtics. Ukłony dla zarządu Celtów za fenomenalny instynkt. Dwie trójki w drafcie trafione.

Kamil
Gość

Piszcie co chcecie ale love jest tak slaby w obronie ze to az irytuje. Gorszy jest chyba tylko korver. Komicznie obaj wygladaja w defensywie. Love gra na alibi udajac ze wywiera presje na graczu atakujacym a korver ogranicza sie tylko do wyciagania rak do gory. Cleveland oczywiście nr 1 na wschodzie ale co to za osiagniecie? Mam nadzieje ze na zachodzie bedzie ciekawie.

GSW is the best team
Gość

Nie byłbym taki tego pewien , Boston ma naprawdę ogromny potencjał.Tatum i I Brown to koty.Możecie się ze mnie śmiać ale zobaczycie jak na wschodzie namieszają 76ers i Miami.

Olo
Gość

Mam pytanie: kim jest ta latynoska piękność która siedzi w pierwszym rzędzie przy ławce Wojowników?

Kamil
Gość

Bardzo imponuje mi ten zespół Houston Rockets. Gordon, Tucker, Mba A Moute, Capela. Fajna ekipa. Wyglądają na gości którzy wiedza czego chcą i są bardzo konsekwentni w dzialaniu. Co prawda wygrali dość szczęśliwie ale jak to mówią szczęście sprzyja lepszym. Pozdrawiam

Cikos
Gość

Noc kontuzji. Oprócz Haywarda i Greena, sędzia w meczu Hou-Cavs też został kontuzjowany. Myślałem, że jakiś rezerwowy wskoczy na jego miejsce, a tutaj niespodzianka, we dwóch kończyli mecz. Broda oddał idiotyczny rzut w końcówce, ma szczęście, że wygrali. Curry bez formy, Durant słabo (9 strat). Hayward……..masakra. Tak lubię tego zawodnika.
Broda zrzucił troch kg. Rose’a nie poznałem, taka chudzinka.
Dzisiaj w nocy też ciekawe mecze 🙂

Reggie 31
Gość

To pierwszy mecz sezonu tak naprawdę nie ma większego znaczenia-ale Green już wyszedł na durnia(w sumie to nim jest).Jak by się nie odzywał to rozeszło by się po kościach a tak jest kolejny przykład,że ma problem z głową.Liczyłem że CP3 zagra lepiej,rozkręci się.

wpDiscuz