Wyniki NBA: Comeback Cavaliers, emocje w Nowym Orleanie i Los Angeles

Wyniki NBA: Comeback Cavaliers, emocje w Nowym Orleanie i Los Angeles
Listopad 14 07:24 2017 Print This Article

rPomimo przegrywania już 23 punktami, Cleveland Cavaliers zdołali wyszarpać zwycięstwo w Madison Square Garden. Kolejny świetny występ Giannisa Antetokounmpo zapewnił Milwaukee Bucks wygraną, tym razem z Memphis Grizzlies. Dwunasty mecz w sezonie przegrała Atlanta Hawks, ulegając w zaciętym starciu Pelikanom z Noewgo Orleanu. Starał się jak mógł Devin Booker, ale jego 36 punktów nie uchroniło Phoenix Suns od porażki z Los Angeles Lakers. Pozbawieni Rudy’ego Goberta Utah Jazz nie mieli większych szans na postawienie godnych warunków Minnesocie Timberwolves. Ogrywając we własnej hali Denver Nuggets, Portland Trail Blazers przerwali serię dwóch porażek z rzędu. Siódmą kolejną wygraną, tym razem z Orlando Magic, mogą dopisać do swojego konta zawodnicy Golden State Warriors. Prowadzeni przez Johna Walla Washington Wizards nie mieli większych problemów z Sacramento Kings. W ostatnim meczu minionej nocy, Los Angeles Clippers okazali się gorsi od swoich rywali szósty raz z rzędu. Tym razem nie dali rady pokonać we własnej hali Filadelfię 76rs.

NEW YORK KNICKS – CLEVELAND CAVALIERS 101:104

STATYSTYKI

– Po ostatnim meczu Cavaliers z Dallas Mavericks, LeBron James stwierdził, że Knicks powinni byli w drafcie wybrać Dennisa Smitha Jr. zamiast Franka Ntilikiny. W obronę młodszego kolegę na twitterze szybko wziął Enes Kanter. Sam James przyznał później, że był to pstryczek w nos dla Phila Jacksona, nie samego Franka, ale rozgrywający oraz center Knicks wzięli słowa LeBrona mocno do siebie i jeszcze w pierwszej kwarcie wdali się z Kingiem Jamesem w przepychanęi.

– Bójka podziałała na Knicks jak płachta na byka. Zaczęli być agresywni, dobrze bronili oraz skutecznie atakowali. To oraz słaba postawa Cavs pozwoliła im na zdobycie 23-punktowego prowadzenia. W normalnych okolicznościach, taka przewaga zapewnia spokojne zwycięstwo, ale tym razem było inaczej.

– Kawalerzystów do zwycięstwa poprowadził wspomniany już James, autor 23 punktów, 12 asyst oraz dziewięciu zbiórek. Dostał on dzisiaj wymierne wsparcie z ławki w postaci 21 oczek (5/12 3PT) Kyle’a Korvera. Cavs wygrali drugi mecz z rzędu, ich bilans zwycięstw wynosi 50%, co daje im dziwiąte miejsce w konferencji.

– W ekipie gospodarzy na wyróżnienie zasługują Kanter z 20 punktami i 16 zbiórkami, Tim Hardaway Jr. zdobywca 28 punktów (10/2 FG) i 10 zbiórek oraz Kristaps Porzingis z 20 oczkami i 7 zbiórkami.

MILWAUKEE BUCKS – MEMPHIS GRIZZLIES 110:103

STATYSTKI

– Grek o bardzo długim nazwisku nie przestaje zaskakiwać. Dzisiaj po raz kolejny poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Tym razem był bliski wykręcenia triple-double. Mecz zakończył z 27 punktami (10/22 FG, 7/9 FT), dziewięcioma zbiórkami, siedmioma asystami, dwoma przechwytami oraz dwoma blokami.

– Po przeciwnej stronie kroku Giannisowi starał dotrzymać się Tyreke Evans, który dał swojej drużynie świetne minuty z ławki, zdobywając 27 oczek, sześć zbiórek i trzy asysty. Był on też głównym elementem runu (19-5) Grizzlies na przełomie trzeciej i czwartej kwarty.

– Było to trzecie zwycięstwo Bucks z rzędu, z kolei dla Grizzlies druga kolejna porażka. Kolejne spotkania obie ekipy zagrają we własnych halach w środę. Bucks zmierzą się z Detroit Pistons, a Memphis z Indianą Pacers.

NEW ORLEANS PELICANS – ATLANTA HAWKS 106:105

STATYSTKI

– W ekipie Pelikanów długo wyczekiwany debiut zaliczył Rajon Rondo. Rozgrywający zagrał zaledwie pięć minut, co przełożyło się na dwa oczka oraz tyle samo asyst.

– Już w pierwszej połowie, Anthony Davis zaliczył trzy bloki. W drugiej połowie dołożył do swojego dorobku zaledwie jedno takie osiągnięcie. AD był również aktywny na atakowanej stronie parkietu, gdzie rzucił 13 punktów, miał siedem asyst oraz dwa razy zgarnął ofensywną zbiórkę.

– Jednak architektami sukcesu gospodarzy był duet DeMarcus CousinsE’Twan Moore. Pierwszy zaliczył dwunaste double-double w sezonie (22 punkty, 16 zbiórek), do których dołożył aż siedem asyst. Drugi był najlepszym strzelcem zespołu z 24 oczkami (11/18 FG) na koncie.

– Kluczowe dla losów meczu trafienie na 55 sekund przed końcem zaliczył Darius Miller (21 punktów 8/11 FG). Szansę na wygraną dla Jastrzębi miał w ostatniej akcji spotkania Kent Bazemore, ale jego rzut nie znalazł drogi do obręczy.

PHOENIX SUNS – LOS ANGELES LAKERS 93:100

STATYSTKI

Lonzo Ball nie powtórzył swojego wyczynu z meczu przeciwko Milwaukee Bucks i tym razem potrójnej zdobyczy nie zanotował. Co więcej, wrócił do swojej normalnej dyspozycji strzeleckiej trafiając zaledwie 3 z 10 rzutów. Ostatecznie spotkanie zakończył z siedmioma punkami, do których dołożył po pięć asyst i zbiórek.

– Bardzo dobre zawody rozegrał Devin Booker (36 punktów (14/27 FG, 4/9 3PT), cztery zbiórki, 3 asysty). Niestety dla niego, wsparcie dostał jedynie od TJa Warrena, który wspomógł go 23 oczkami (9/20 FG) oraz Dragana Bendera, autora 15 punktów (6/8 FG). Łącznie Suns trafiali na 39% skuteczności z gry oraz na 27% za trzy.

– Kluczem do sukcesu podopiecznych Luke’a Waltona okazała się zespołowość oraz trafienia zawodników z ławki. Aż pięciu Jeziorowców przekroczyło barierę dwucyfrowej zdobyczy punktowej: Kyle Kuzma (11), Kentavious Caldwell-Pope (15), Brook Lopez (15 oczek + 10 zbiórek) oraz dwójka rezerwowych Jordan Clarkson (25) i Corey Brewer (13).

– Dzięki tej wygranej, Lakers przerwali serię trzech kolejnych porażek, dla Suns była to czwarta porażka w pięciu ostatnich występach. Kolejny mecz Lakers rozegrają w Staples Center przeciwko Filadelfii 76ers. Niestety dla nas, nie będziemy mogli podziwiać pojedynku dwóch pierwszych wyborów ostatniego draftu – Markelle Fultz w dalszym ciągu leczy uraz ramienia. Z kolei Suns podejmą w czwartek Houston Rockets.

LOS ANGELES CLIPPERS – PHILADELPHIA 76ERS 105:109

STATYSTYKI

– 76ers trafili zaledwie 7 z 32 prób zza łuku (22%), dołożyli do tego aż 20 strat, a mimo to wyjechali ze Staples Center ze zwycięstwem. Jak to możliwe? Szóstki zaliczyły aż 27 asyst (o 10 więcej od Clippers) przy 38 trafionych rzutach oraz zebrali z tablic 51 piłek – 17 więcej niż gospodarze.

– Cały mecz sprowadził się do kilku ostatnich minut. Clippers prowadzili już 94-88 i wydawało się, że to właśnie oni dowiozę zwycięstwo do końca. Nic bardziej mylnego, sprawy w swoje ręce wziął Joel Embiid, który całe 35 minut uprzykrzał życie podkoszowym Clips. Kameruńczyk zakończył spotkanie z 32 punktami (11/20 FG, 9/16 FT) i 16 zbiórkami – rekord kariery.

– Nie byłoby jednak tego zwycięstwa Szóstek bez Roberta Covingtona, autora 31 punktów (9/12 FG, 5/8 3PT, 8/8 FT), sześciu zbiórek, czterech asysty oraz czterech przechwytów. Czekający na nowy kontrakt RoCo wlepił również decydującą trójkę na 30 sekund przed końcem, dając swojej drużynie dwupunktowe prowadzenie.

– Na wyróżnienie w ekipie gospodarzy zasłużyli Blake Griffin (29 punktów (10/25 FG), sześć zbiórek, pięć asyst) oraz Lou Williams (31 oczek, siedem zbiórek, sześć asyst), który w końcówce starał się ciągnąć swoich kolegów za uszy. Nie wyszło. Trapieni kontuzjami Patricka Beverley’a, Danilo Gallinari’ego oraz Milosa Teodosicicia Clippers przegrali szósty kolejny mecz oraz ósmy z ostatnich dziewięciu.

WASHINGTON WIZARDS – SACRAMENTO KINGS 110:92

STATYSTKI

Wyniki NBA: Dobry występ Gortata i łatwa wygrana Wizards

PORTLAND TRAIL BLAZERS – DENVER NUGGETS 99:82

STATYSTKI

UTAH JAZZ – MINNESOTA TIMBERWOLES 98:109

STATYSTYKI

GOLDEN STATE WARRIORS – ORLANDO MAGIC 110:100

STATYSTKI

 

NBA: Jak długo będzie trwało osłabienie Thunder?

Dominik Kołodziej
Dominik Kołodziej

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

17 komentarzy do "Wyniki NBA: Comeback Cavaliers, emocje w Nowym Orleanie i Los Angeles"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bez jaj
Gość

Pstryczek w strone P.Jacksona.Phil ma 11 pierscieni a lebronka ile 5 w plecy i sie odzywa.

Mymek
Gość

Ile jako zawodnik ?

wojtas1989
Gość

11 jako trener, 2 jako zawodnik. Lebron jako trener-zawodnik 3. 😛

Pawel
Gość

Bill Russell jako trener zawodnik 11.

Piotr
Gość

Po raz kolejny ktoś w komentarzach pisze, że P. Jackson ma 2 mistrzostwa jako zawodnik. Niestety ma tylko jedno. W sezonie 1969/1970 nie rozegrał ani jednego meczu, zarówno w sezonie regularnym jak i w play-off (z powodu kontuzji). Według zasad NBA pierścień i tytuł mistrza się nie należy, nawet jak był w składzie zespołu.
Dla potwierdzenia;
https://www.basketball-reference.com/players/j/jacksph01.html

legoat
Gość

Lebron to king of dramma. Niepotrzebnie wogóle gada takie coś. Powinien skupić się na graniu. Niemniej dagger w twarz Kristapsa piękny. Ogólnie Cavs coraz lepiej grają. Podobno śledzą jak gra Doncic. Może jednak nie pozbędą się picku Nets, który powinien być wysoki. Cedi Osman ma talent powinien więcej grać

Grzegorz Es
Gość

Czemu bronia płacze na głównej fotce?

mackiki
Gość

zebys sie pytal

mackiki
Gość

czemu kasowane sa moje komentarze?

Redakcja
Admin

A co napisałeś? Kasujemy wulgaryzmy i obrażanie innych osób – zawodników, czytelników itd. Można mieć kontrowersyjne zdanie, ale kasujemy te które przekraczają granicę dobrego smaku. Aha i od razu uprzedzimy. Czasem zdarza nam się nie wyłapać wszystkich tego typu komentarzy.

cormac
Gość

szkoda NYK, cavsi wykończyli ich tym pierdylionem trójek w 2 połowie, ale uwaga: taka skuteczność za 3 pkt co dzień nie będzie się to zdarzać…a NYK ok, z taką grą jak do tej pory PO jak najbardziej realne, jeszcze jak wróci Noah i przypomni sobie jak kiedyś grał w Bulls to będzie jeszcze lepiej, najważniejsze jest jednak zdrowie Porzingisa

GSW is the best team
Gość

Warriors grali na pół gwizdka a i tak na luzie wygrali i to bez Currego.Siła tej drużyny jest niesamowita.

Pawel
Gość

Ne dziwne skoro bez pauzującego Duranta w poprzednim sezonie zanotowali win streak. Talent ofensywny mają wielki w tej drużynie. Przy dobrym dniu rzutowo szybko odskakują rywalom na 20 punktów. Przy gorszym i tak są w stanie wygrywać.

GSW is the best team
Gość

Dokładnie.I rozumiem że można kibicować komu się chce ale na ludzki rozum jest wiadome że przez kilka kolejnych lat GSW nikt nie zagrozi.

Reggie 31
Gość

Jak nie D.Green to Durant i teraz Lebron.Panuję jakaś moda na gadanie głupot.Jakim trzeba być idiotą,żeby wtrącać się w sprawy draftu i to na dodatek innego zespołu.ps wojtas 1989 raczej jako zawodnik-trener to ma 1 bo w Miami nie miał tyle do powiedzenia co w Cavs.Ale to nie istotne.Powinien grać jak najlepiej potrafi a nie opowiadać farmazony.PSTRYCZEK W STRONĘ P.Jacksona.Daleko mu do niego-a takimi tekstami tylko się ośmiesza.

Vaderoza
Gość

Zgadzam się i nie popieram takiego gadania. Tylko to już nie temat mediów, nie wszystko jest publikowane albo nie podają kontekstu i awantura gotowa 😉

Roc Divers
Gość

Zastanawiam się jak długo rodzina R. będzie zżerała jak rak od środka organizm LAC. Rozumiem, że właściciel jest miliarderem, ale ileż można wyrzucać grube miliony w błoto. Clipsy są ciency i wypaleni pod wodzą Doca jak zapałka. #DocOut (w pakiecie z synkiem!)

wpDiscuz