Wyniki NBA: Bradley prowadzi C’s do zwycięstwa. Wizards pod ścianą

Wyniki NBA: Bradley prowadzi C’s do zwycięstwa. Wizards pod ścianą
Maj 11 07:55 2017 Print This Article

Avery Bradley zagrał jedno z lepszych spotkań w karierze, kończąc spotkanie z 29 punktami na koncie, dzięki czemu on i koledzy z Boston Celtics są już jedną nogą w Finałach Konferencji. Do pełni szczęścia brakuje im jednego zwycięstwa nad Washington Wizards.

BOSTON CELTICS – WASHINGTON WIZARDS 123:101 (2-3)

STATYSTYKI

 

To była noc Avery’ego Bradley’a zawodnik zagrał świetny mecz zdobywając rekordowe dla siebie 29 punktów (12/19 z gry) w playoff. Dokładając do swojego dorobku punktowego 6 zbiórek oraz 3 asysty. Celtics, dzięki wygranej prowadzą w serii 3-2 z Washington Wizards. Kolejne spotkanie w nocy z piątku na sobotę w stolicy USA. Zwycięstwo C’s na tym trudnym terenie pozwoli im awansować do Finału Konferencji, gdzie czekają już na nich Mistrzowie NBA, Cleveland Cavaliers. W przypadku porażki Celtów, mecz numer siedem odbędzie się w poniedziałkową noc.

Po dwóch porażkach z rzędu w meczu numer 3 i 4 Celtics w swojej Twierdzy TD Garden pokazał, że nie bez przyczyny potrafi grać świetny basket, który dał im pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym na Wschodzie.

Oprócz Bradley’a bardzo dobrze zagrali również Isaiah Thomas (18 punktów i 9 asyst) oraz Al Horford (19 punktów, 7 asyst, 6 zbiórek).

– Jesteśmy zespołem. Pokazaliśmy to w tym meczu, pokonując Wizards. – mówił po meczu bohater spotkania, Avery Bradley.

Przewaga Celtów w tym spotkaniu wynosiła już nawet 26 oczek. Gospodarze bardzo dobrze czuli się także na dystansie trafiając 16 trójek (na 33 próby).

W ekipie Wizards liderem punktowym był John Wall, autor 21 oczek. Nasz rodak, Marcin Gortat zakończył mecz z siedmioma punktami i jedenastoma zbiórkami na koncie. Warto przypomnieć, że Wiz nie wygrali meczu play-off w Bostonie od 1982 roku.

Goście rozpoczęli od prowadzenia 4-0, jednak w kolejnych minutach nie mieli zbyt dużo do powiedzenia, ponieważ gospodarze przeprowadzili run 16-0, co znacznie ułatwiło im grę w kolejnych kwartach. Zespół z Waszyngtonu w tym czasie przestrzelił osiem kolejnych rzutów z gry – Dobry początek meczu to nasza skuteczna gra po obu stronach parkietu. Wiedzieliśmy, że jeżeli dobrze rozpoczniemy to spotkanie, to będziemy mogli  je kontrolować w dalszej części meczu. – mówił Bradley.

Seria minimum szesnastoma punktami staje się tradycją tej serii. W trzech innych meczach takie serie również w pierwszych kwartach przeprowadzali gracze Wizards. W pierwszym meczu było to 16-0, w trzecim 22-0 i w czwartym 26-0.

Piłkę bardzo dobrze rozdzielał Thomas, który po pierwszej kwarcie miał pięć asyst (z dwunastu całego zespołu), gdzie cały zespół gości w pierwszych dwunastu minutach miał tylko cztery podania otwierające drogę do kosza.

Zagrali agresywniej od nas. W tej serii ten zespół, który gra bardziej agresywnie wygrywa mecz. – mówił po meczu John Wall.

  Tagi:
Ignacy Sławiński
Ignacy Sławiński

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

27 komentarzy do "Wyniki NBA: Bradley prowadzi C’s do zwycięstwa. Wizards pod ścianą"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kuku
Gość

drewniany sie popisal.

boston jeszcze jeden mecz a potem latwe 4:0 dla CAVS vs CELTICS

Obiektyw
Gość

Taka prawda i nie wiem po co im ten francuz który też nie rzuca z dystansu….mają dwa z Europy które są wysokie i tyle….

Potwór z Oakland
Gość

Piękne zwycięstwo, naprawdę imponujące, wspaniały mecz Bradleya. Już nie tylko Thomas jest groźny Jednak tu powstaje pytanie – po co im to zwycięstwo? Kolejna runda – dostaną baty od Cavs, którzy to w finale zostaną upokorzeni przez WIELKICH WARRIORS. W tym roku mistrz już jest znany – będą to wielcy i niezrównani WARRIORS

legoat
Gość

A jak “wielcy” warriors nie wygrają mistrza to co zrobisz? Będzie upset. Cavs ich zniszczą to będzie coś ala lakers vs pistons w 2004 gdzie cavs to będą pistons a lakers to gsw

Potwór z Oakland
Gość

Tak ich Cavs zniszczą jak ty niszczysz resztki swojej godności błaznując na tym portalu. Warriors w obecnym składzie bez kontuzji są nie do pobicia. Co prezentują sobą Cavs: genialny obrońca Love, genialny obrońca Irving hehehe – super team.

Durant pussy
Gość

Curry wspaniały obrońca, weź obejrzyj inny mecze niż warriors! Nie wiem czy pamiętasz ,że warriors nie tak dawno grali Monte Ellisem i Baronem Davisem jako główne gwiazdy tego śmiesznego teamu!!!

legoat
Gość

Dzieciaku Cavs mają coś czego warriors ani żadna inna drużyna nie mają mianowicie Lebrona który jest nie do zatrzymania przez nikogo i gra na nieosiągalnym dla nikogo poziomie. Bulls mieli Jordana Cavs mają Lebrona i to wystarczy. Pamiętaj dzieciaku w finale to Cavs będą mieli najlepszego gracza w lidze po swojej stronie. Durant jest nie sprawdzony grał tylko w jednym finale i przegrał. Przegrał również z gsw rok temu prowadząc 3-1 on nie ma mentalności zwycięzcy. Skąd pewność że znowu nie nawali?

Potwór z Oakland
Gość

Gimbusie, tak zgadzam się Lebron jest wielki, obecnie jest jednym z 2 najbardziej wartościowych koszykarzy w lidze. Nie ma natomiast odpowiedniego wsparcia. Love i Irving nie istnieją w obronie. Po drugiej stronie Durant, Thompson i Green są niezłymi obrońcami – Green jest ponoć znacznie bardziej niż niezły. Możesz obiecać, ze zrezygnujesz z pisania an tej stronie jesli Warriors wygraja w finale ??? Masz honor? Zrezygnujesz?

Mariusz
Gość

Chłopaki kontynuujcie dyskusję, ja tylko skoczę po popkorn :DDD

Gregor
Gość

Beznadziejne porównanie. GSW obecnie to inna półka niż tamto Lakers, którzy byli wybitnie wypaleni, niezgrani. Pomijam kwestię, że tamto Pistons klepnęłoby Cavs bez większych problemów.

Łukasz
Gość

Lakers 2004 nie wypaliło, bo Payton i Malone byli starzy. Do tego Malone doznał kontuzji. A Shaq i Bryant zagrali tragicznie słabe finały w ataku. Ale to nie tylko zasługa wypalenia i niezgrania. W końcu w 2003 też przegrali i nawet nie weszli do finału więc głód był, ale obrona Pistons ich zaskoczyła. Piston z playoff 2004 i 2005 świetnie bronili. W 2006 oprawili się w ataku, a pogorszyli w obronie w playoff stąd przegrali z Heat. I pan Wade wyczyniał cuda w serii z nimi. Później Pistons grali z każdym sezonem gorzej.

Tim
Gość

“wielcy i niezrównani” , jak w zeszłorocznym finale😂.

Adam
Gość

Podpuści was jakiś debil i się spinacie kto wygra i ile będzie. Widzę że 90% tutaj osób nie ma pojęcia o koszykówce i pewnie nawet w nią nie gra, ale wiedzę ma taką że można pozazdrościć. Jedni Lebron mistrz, drudzy Warriors mistrz. Dramat naprawdę, ale chociaż można się pośmiać z rana 🙂

jestem przed swoim prime
Gość

Adam, a kogo obstawiają jako mistrza znawcy koszykówki? Boston Cetics ? xD 🙂

Adam
Gość
Nie chodzi mi o to kogo ktoś obstawia a jak to robi. Wszyscy 4-0 sweep od razu, dajmy albo cavs albo warriors mistrza. Weź pod uwagę że np. jeżeli Lebron albo Curry czy Durant dostali by urazu i zostali by wykluczeni co wtedy? Cavs bez Lebrona przegrają nawet z Celtics, Warriors bez Duranta czy Currego na moje dostaną od Spurs/Rockets. Pomijając kontuzję to są PO, zauważ że z Warriors lepiej grało Portland niż Utah, a z Cavs lepiej Pacers niż Raptors, a nie powiesz mi że tak obstawiałeś czy coś. PO rządzą się swoimi prawami i wiele czynników wpływa na… Czytaj więcej »
jestem przed swoim prime
Gość
Ok, łapię. Myślę, że kłopoty (względne) Cavs z Pacers i Warriors z TB wzięły się z tego, że to był początek PO. I tak zresztą skończyło się na sweepach, których nie przewidywałem. W zasadzie naturalnym jest podejście, że jednak w każdej parze przegrany powinien urwać przynajmniej jeden mecz. Przez pierwsze dwie rundy w zasadzie zawiało nudą, mam nadzieję, że poprawi się to w Finałach Konferencji. A co do tego, że w Finałach może dojść do sweepu po którejkolwiek ze stron, to pełna zgoda. Jeżeli mimo 0:2 i katastrofy w G2 w ub. roku Cavs udało się wrócić do gry, to… Czytaj więcej »
Adam
Gość
Dokładnie, ja chciałbym Spurs aby wygrali wszystko bo lubię poukładaną koszykówkę, bez gwiazdorów, z dobrym trenerem a nie kukiełką (Lue, bo trenerem jest Lebron i on wszystko ustala) ale wiem że kiedy odpadł Parker który odpalił w PO po słabym RS nie ma żadnych szans niestety. Nie kibicuję ani Cavs ani Warriors ale zdziwię się jeżeli Warriors nie wygrają, bo sam Lebron nie da rady (mimo że gra jeden z najlepszych sezonów), a reszta niestety mocno średnio gra. Oby coś się działo i sędziowie nie popsuli finałów jak kiedyś pamiętam OKC vs Miami gdzie sędziowie pomagali Miami tak że szkoda… Czytaj więcej »
junak
Gość

nikt tu nie pisze jaką perełkę zrobił ginobili. Takie nerwy w ostatnich sekundach dogrywki i taka ogrona !!!!! Mistrzostwo :d

junak
Gość

przepraszam… “obrona”

Pedro
Gość

Jak pokazały 2 ostatnie lata strata Currego w dalszych fazach playoffów niewiele zmienia dla GSW. 2 Lata temu ciężar gry wział na siebie Iggy i to jemu GSW zawdzięcza mistrzostwo, zresztą o ile dobrze pamiętam to zasłużenie dostał MVP finałów. Rok temu przegrali bo i Curry i Thompson jakoś przygaśli i grali bardzo słabo. W tym roku tyłek może uratować im KD, no chyba że obaj włączą playoff-mode jak Lebron, w co szczerze wątpię.

Tomek
Gość

Jak to po co ? pierwszy mecz z Cavs 2 minuta Olynyk kasuje LeBrona (jak kiedyś Lovea) a z kim się Wariors ostatnio najtrudniej gra u siebie , no zgadnijcie ?

David
Gość

BOS – WAS i SAS – HOU trochę nam ratują te Playoffy…

Majk
Gość

Jesli bedzie final sas/hou vs boston to po kazdym meczu bedzie 0 komentarzy 🙂

Dzef
Gość

Mam pytanie do moderatorów: Czy dało by radę przydzielać odznakę czy order (taki graficzny) z napisem “pajac” albo “trol” dla danego numeru IP ? żeby było widać takich idiotów jak kuku z daleka ???

Redakcja
Admin

nie da rady, ale od dziś będziemy kasować wszystko co a) nie jest związane z koszykówką b) obraża kogoś, jest pełne wulgaryzmów itp.

JordanS
Gość

poprostu trzeba ignorowac takich gosci i to najwieksza kara dla nich, nie czytac tych bzdur i nie odpisywac tym bardziej

Reggie
Gość

Przez pracę plus trening,mogłem dopiero teraz obejrzeć mecz i było warto. Dobry występ Bradleya,Alla i w miare Thomasa.A już nie którzy spisali Celtów na straty.ps widzę że dzieci nadal się kłócą lbj najlepszy nie curry,gsw mistrzami no nie bo gsw.To już jest gorzej niż żałosne.Większość tu wchodzi,żeby się kłócić dla beki-no bo nie można być aż takim idiotą(chyba).

wpDiscuz