Wyniki NBA: Blazers przeskakują Nuggets, bezpośrednie starcie MVP

Wyniki NBA: Blazers przeskakują Nuggets, bezpośrednie starcie MVP
Marzec 27 08:11 2017 Print This Article

W najciekawiej zapowiadającym się pojedynku dnia, Harden trzeci raz w tym sezonie ograł Westbrooka. Rockets rzucili obronie Thunder aż 137 punktów. Clippers z kolei w ostatnie pięć minut meczu z Kings stracili 18-punktową przewagę i przegrali przed własną publicznością. Hawks po raz kolejny grali bez Paula Millsapa i po raz kolejny sobie nie poradzili – Nets mają świetną końcówkę sezonu. Kemba Walker rzucił 31 oczek w wygranej Hornets nad Suns, z kolei 30 punktów Isaiah Thomasa zagwarantowało Celtics zwycięstwo nad Heat. Ekipa z Bostonu ma teraz najwięcej zwycięstw z pośród ekip wschodu. W międzyczasie Bulls zbliżyli się do ósemki dzięki wygranej nad Bucks, którą zagwarantowała dobra forma Rondo, Butlera i Miroticia. Pacers przerwali serię dwóch porażek i pokonali u siebie Sixers, natomiast Warriors na drodze po siódmą wygraną z rzędu byli lepsi od Grizzlies – 31 oczek Klaya Thompsona. Na koniec dnia rywalizacja dwóch drużyn, które nie grały bezpośrednio ze sobą. Porażka Nuggets na własnym parkiecie z Pels i wygrana Blazers na wyjeździe w Los Angeles pozwoliła ekipie z Oregonu wskoczyć na ósme miejsce wschodniej konferencji.

OKLAHOMA CITY THUNDER – HOUSTON ROCKETS 125:137

STATYSTYKI

Nie możemy tego traktować jako starcia rozstrzygającego w kontekście MVP, ale fakt faktem – James Harden pokonał Russella Westbrooka 3:1 w serii meczów sezonu regularnego. Spotkanie było także zapowiedzią ewentualnego pojedynku pomiędzy ekipami w pierwszej rundzie play-offów. Tak są obecnie rozstawione drużyny. Houston Rockets ani na moment nie oddali Oklahomie City Thunder prowadzenia. Od samego początku ustalali zasady gry i dominowali w niepodważalny sposób. Warto podkreślić, że Harden był dopiero czwartym najlepszym strzelcem gospodarzy.

Spokojnie mógłby zdobyć z 40 punktów i cały czas atakować – mówił o liderze drużyny trener Mike D’Antoni. – Wiedział jednak, że jego zespół rozgrywa dobry mecz i postanowił pomóc. Zagrał tak, jak powinno się grać – dodał. Po trzech kwartach Rockets prowadzili 25 punktami. Na 90 sekund przed końcem meczu Thunder zredukowali stratę do 8 oczek po trójce Russa, ale miejscowi szybko odpowiedzieli przypieczętowując zwycięstwo. Westbrook zanotował co prawda drugie triple-double z rzędu, ale tym razem musimy zgodzić się z tym, co powiedział Harden zaraz po meczu. – To są tylko liczby.

W międzyczasie James doznał lekkiego urazu nadgarstka. Mówił jednak, że nie potrzebuje przerwy. Tej nocy pomógł swojej drużynie odnieść czwarte zwycięstwo z rzędu notując 22 punkty (8/15 FG, 2/8 3PT, 4/5 FT), 5 zbiórek oraz 12 asyst. Znakomite spotkanie rozegrali Trevor Ariza – 24 oczka (9/11 FG, 6/8 3PT), 6 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty i blok oraz Eric Gordon – 24 punkty (7/13 FG, 4/9 3PT, 6/6 FT), 2 zbiórki i asysta. Ale z ławki jeszcze lepiej wyglądał Lou Williams zdobywając 31 oczek (11/15 FG, 7/8 3PT), 3 zbiórki, 4 asysty i przechwyt. Gordon zastąpił w pierwszej piątce kontuzjowanego Ryana Andersona. Patrick Beverley został przesunięty na pozycję niskiego skrzydłowego.

Dla Westbrooka to 36 triple-double w rozgrywkach zasadniczych. Zanotował 39 punktów (13/24 FG, 3/9 3PT, 10/16 FT), 11 zbiórek i 13 asyst. Z ławki dobry mecz dla Thunder rozegrał Enes Kanter dokładając od siebie kolejne 23 oczka (9/12 FG, 5/5 FT), 4 zbiórki, 2 asysty i przechwyt. Ekipa Billy’ego Donovana na kolejne spotkanie jedzie do Dallas. Rockets czeka trudny sprawdzian. U siebie podejmą Golden State Warriors, którzy wygrali siedem ostatnich spotkań.

MIAMI HEAT – BOSTON CELTICS 108:112

STATYSTYKI

Dzięki temu zwycięstwu, Boston Celtics mają największą liczbę zwycięstw we wschodniej konferencji i wkrótce mogą przeskoczyć Cleveland Cavaliers. Do wygranej z Miami Heat ekipę z Bostonu poprowadził jej lider – Isaiah Thomas. Zespoły stworzyły jedno z najciekawszych widowisk poprzedniej nocy. To już czwarta wygrana z rzędu podopiecznych Brada Stevensa. Złapali dobry rytm na około trzy tygodnie przed play-offami. Thomas mówił po meczu, że owszem C’s chcą być jedynką wschodu, ale nie mogą martwić się teraz o Cleveland Cavaliers.

Tyler Johnson z Miami Heat przyznał, że jego zespół pogrążył brak skutecznej defensywy w końcówce spotkania. Celtics rozpoczynali czwartą kwartę z 10-punktowym prowadzeniem, ale run 8:0 przywrócił gości z Florydy do walki. Na minutę przed końcem zespoły dzieliły dwa punkty. Gdy na zegarze pozostawało 20 sekund, dwa rzuty wolne Marcusa Smarta zapewniły C’s 4-punktową przewagę. Zespoły wymieniły się jeszcze celnymi próbami z linii wolnych, ale ostatecznie Heat nie dostali rzutu, który mógłby im dać dogrywkę lub zwycięstwo.

W ostatnich sekundach Al Horford zablokował próbę Tylera Johnsona, co podkreśliło, gdzie tej nocy tkwiła przewaga drużyny z Bostonu. C’s wygrali z Heat wszystkie mecze serii sezonu regularnego, drugi rok z rzędu. Thomas skończył z dorobkiem 30 punktów (10/18 FG, 2/6 3PT, 8/9 FT), 2 zbiórek i 3 asyst. Dobre spotkanie rozegrał także Jae Crowder dokładając od siebie 25 oczek (8/13 FG, 3/5 3PT, 6/7 FT), 6 zbiórek, asystę, 2 przechwyty i 2 bloki.

Ekipę z Florydy prowadził środkowy Hassan Whiteside, który od paru miesięcy w końcu gra na poziomie, jakiego w Miami od niego oczekiwali. Poprzednią noc skończył z 19 punktami (8/14 FG, 3/5 FT), 15 zbiórkami, 2 asystami, przechwytem i blokiem. Z ławki 24 punkty (9/15 FG, 6/6 FT), 4 zbiórki, 2 asysty i 3 przechwyty zapisał Tyler Johnson. Kolejnych 20 oczek (7/17 FG), 5 zbiórek, 6 asyst, przechwyt i 2 bloki zanotował James Johnson. Heat w następnym meczu zagrają z Detroit Pistons. Celtics u siebie podejmą Milwaukee Bucks.

PHOENIX SUNS – CHARLOTTE HORNETS 106:120

STATYSTYKI

BROOKLYN NETS – ATLANTA HAWKS 107:92

STATYSTYKI

SACRAMENTO KINGS – LOS ANGELES CLIPPERS 98:97

STATYSTYKI

CHICAGO BULLS – MILWAUKEE BUCKS 109:94

STATYSTYKI

PHILADELPHIA 76ERS – INDIANA PACERS 94:107

STATYSTYKI

MEMPHIS GRIZZLIES – GOLDEN STATE WARRIORS 94:106

STATYSTYKI

NEW ORLEANS PELICANS – DENVER NUGGETS 115:90

STATYSTYKI

PORTLAND TRAIL BLAZERS – LOS ANGELES LAKERS 97:81

STATYSTYKI


Tu podaj tekst alternatywny

  Tagi:
Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Wyniki NBA: Blazers przeskakują Nuggets, bezpośrednie starcie MVP"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
diboo8111
Gość

Boston depcze po piętach rozregulowanym Cavs😊

Bebok
Gość

Gdyby Chicago grało tak w każdym meczu…. szkoda, że się tak późno obudzili… takiego Rondo i Butlera można oglądać… mimo wszystko, Go Bulls !

Ziooooa
Gość

Błąd w artykule drużyna z Oregonu wskoczyła na 8miejsce ale zachodniej konferencji

Timur
Gość

Harden lider,duuuuuuuzo lepszy,a Westbrook???no cóż gra dla dzieciaków i siebie samego,..ktos mówił ze Gibson to super transfer to co powiedzieć o Williamsie????facet jest najlepszym rezewrowym sezonu bez dwoch zdań.Jak widać sukcesow bez strzelcow w dzisiejszej NBA nie da sie osiągnąć.

airjersey
Gość

jasno widać, że Westbrook chce rekordu TD w sezonie. Niestety nie przekłada się to na zwycięstwa drużyny więc MVP dla Hardena

cormac
Gość

w sumie po co Bulls te PO? dostaną bęcki w I rundzie i tyle, a tak mogliby dostać wyższy numer w drafcie jakby nie awansowali…z 2 strony gra się żeby wygrywać 😉 co do MVP to sytuacja będzie taka: jak wygra Harden to będą głosy że bardziej zasłużył Russ, jak dostanie Westbrook to niektórzy będą jęczeć że lepszy Broda….dla mnie Harden, najlepszy asystent, świetne średnie no i ekipa w top4 konferencji

airjersey
Gość

przed sezonem pomysł na rozgrywanie Hardena był dla mnie śmieszny. Teraz widać, że był to strzał w 10. Obrona obroną ale MVP zgarnie

Timur
Gość

Nie jest taki fatalny w tej obronie,nie przesadzaj są gorsi.haha. Powinien dostać MVP ale pewno Ameryka łyknie staty łeeee Westbrooka..Moimi ulubieńcami sezonu są jednak Thomas i Leonard ,robię na mnie większe wrażenie niż Ci dwaj..ale…..mam na to taki wpływ jak na pogodę na Marsie.

Hoax79
Gość
Dla mnie główni faworyci do tytułu MVP to Leonard i Westbrook . Leonard za spokój , opanowanie zarówna na parkiecie , jak i po za nim , plus świetne rozumienie się z zespołem . Westbrook za niesamowite statystyki , których już nikt dawno nie wykręcił i za waleczność do samego końca . Owszem zachowuje się czasem jak jeździec bez głowy , ale na parkiecie gra na 150 %. Harden i James też mają świetny sezon , ale według mnie w ich za dużo teatru. Wymuszenia fauli przez Hardena są czasem żenujące , druga sprawa ,że sędziowie to gwiżdżą. A James… Czytaj więcej »
tloknr1
Gość

prawdziwy mvp to leonard , jak by wyglądał leonard jak by grał pod siebie aż strach pomyśleć

wpDiscuz