Do składu Houston Rockets powrócił James Harden i poprowadził ich do kolejnej wygranej, tym razem nad San Antonio Spurs. Godny uwagi debiut w tegorocznej kampanii zaliczyl Brandon Jennings, którego double-double pomogło Milwaukee Bucks pokonać Memphis Grizzlies. Kolejne triple-double Russella Westbrooka zapewniło triumf Oklahomie City Thunder nad Sacramento Kings. Na koniec dnia, Portland Trail Blazers odnieśli dziesiąte zwycięstwo z rzędu, zwyciężając Miami Heat.

HOUSTON ROCKETS – SAN ANTONIO SPURS 109:93

STATYSTYKI

Nie możemy sobie pozwolić na odpoczynek. Nie jesteśmy jeszcze w tym miejscu, gdzie zamierzamy się znaleźć. Bierzemy na poważnie każde starcie, traktujemy je jak playoffs. Przed nami jeszcze 15 spotkań i musimy każde brać na poważnie – podsumował mecz James Harden, który 16 ze swoich 28 punktów rzucił w trzeciej kwarcie. Miał on również po sześć zbiórek i asyst.

–  Harden do przerwy miał zaledwie 12 oczek, ale to nie przeszkodziło Rakietom w kontrolowaniu przebiegu spotkania. Już na początku trzeciej odsłony, przewaga gospodarzy oscylowała w granicach wyniku dwucyfrowego. Wtedy to, na osiem minut przed końcem ćwiartki, do akcji wkroczył Brodacz, który był głównym motorem napędowym runu 16-4, powiększającego różnicę między obiema ekipami do 20 punktów.

– Spurs musieli dzisiaj radzić sobie bez najlepszego strzelca, LaMarcusa Aldridge’a. Pod jego nieobecność najlepiej spisali się Bryan Forbes i Derrick White – obaj rzucili po 14 punktów. Jest to piąta porażka ekipy z San Antonio w ostatnich sześciu spotkaniach.  – Każdy chce wrzucić jak najwyższe obroty przed playoffs, my również. Chcemy się tam znaleźć i grać najlepiej jak potrafimy, bez względu na okoliczności – podsumował trener Spurs Gregg Popovich.

[ot-video][/ot-video]

MEMPHIS GRIZZLIES – MILWAUKEE BUCKS 103:121

STATYSTYKI

Brandon Jennings zdecydowanie czuje potrzebę udowodnienia wszystkim, że w dalszym ciągu należy do NBA. Rozgrywający dołączył do Bucks w niedzielę na 10-dniowym kontrakcie. Dzisiaj poczynił spory krok do pozostania w lidze na dłużej. Jennings rzucił 16 punktów, miał 12 asyst oraz osiem zbiórek. – Oczekiwaliśmy od niego więcej – zażartował trener Bucks, Joe Prunty. – Zagrał bardzo dobrze, jego 12 asyst to świetny wynik. Bardzo pozytywna noc w jego wykonaniu – dodał.

Khris Middleton rzucił 24 punkty, Giannis Antetokounmpo dołożył ich 20, a Eric Bledsoe 14. To jednak Jennings jest na językach większości reporterów. – Czułem się ponownie jak rookie. Możliwość założenia koszulki ze swoim nazwiskiem to dla mnie wielka sprawa, za którą jestem wdzięczny – skomentował Jennings.

Marc Gasol rzucił 17 oczek, a Jarell Martin, Dillon Brooks oraz Ben McLamore dodali od siebie po 16 punktów. W pewnym momencie trzeciej kwarty Bucks prowadzili już 19 oczkami, ale już w połowie czwartej odsłony, różnica ta zmalała do zaledwie sześciu punktów. Jednak wtedy to Grizzlies zabrakło dodatkowej energii w ataku i nie zdołali odwrócić losów spotkania. – Cały czas nie potrafimy zagrać równo. Potrafimy zdobyć dziewięć punktów z rzędu, aby później drugie tyle oddać – podsumował Brooks.

[ot-video][/ot-video]

OKLAHOMA CITY THUNDER – SACRAMENTO KINGS 106:101

STATYSTYKI

Russell Westbrook zanotował kolejne triple-double, rzucając 17 punktów, zbierając 10 piłek oraz rozdając 11 asyst. Dzisiaj jednak dostał on odpowiednie wsparcie od dwóch innych gwiazdorów z Oklahomy. Paul George i Carmelo Anthony rzucili po 21 oczek. – Zarówno ja, jak i Carmelo mamy za sobą słabe noce pod względem skuteczności. Każdemu kiedyś przytrafiają się takie spotkania. Moim zadaniem jest nie załamywanie się i pozostawanie cały czas w gotowości do rzutu – skomentował PG13.

– Dla Westbrooka jest to 20 w sezonie oraz 99 w karierze triple-double. Środkowy OKC – Steven Adams – nabawił się w trzeciej kwarcie kontuzji biodra i był zmuszony do opuszczenia parkietu. Kilka dni wcześniej, w meczu z San Antonio Spurs, uraził kostkę, która również wyeliminowała go z dalszej gry.

– Dla Kings najwięcej rzucił Bogdan Bogdanović – 19, po 15 oczek dołożyli Garrett Tample oraz Justin Jackson. Na ostatnią kwartę Kings wychodzili z jednym punktem zapasu. Szybko jednak oddali pole Thunder, którzy odjechali z wynikiem. Udało im się, na 23 sekundy przed końcem, jeszcze skrócić dystans do trzech oczek, ale chwilę później dwa celne rzuty wolne Corey’a Brewera przypieczętowały triumf OKC.

[ot-video][/ot-video]

PORTLAND TRAIL BLAZERS – MIAMI HEAT 115:99

STATYSTYKI

Damian Lillard rzucił 32 punkty, miał 10 asyst i pięć zbiórek. Jusuf Nurkić dołożył 27 oczek i 16 zbiórek. Blazers wygrali po raz dziesiąty – jest to najdłuższa, trwająca seria w NBA. Ekipa z Oregonu umocniła się również na trzecim miejscu na zachodzie, wyprzedzając o dwa spotkania Oklahomę City Thunder.

– Zaraz po tym jak Lillard dokańczał sprawę wygranej, głos w jego sprawie zabrał trener Miami Heat, Erik Spoelstra: – Nie wiem czy w tym momencie jest ktoś, kto gra na podobnym poziomie co Lillard. Za każdym razem gdy zespół czegoś od nie go potrzebuje, on to dostarcza. Jednak sam Lillard stara się nie zwracać na siebie uwagi, przypisując główny udział w wygranej Jusufowi Nurkiciowi: – To jest Nurk, którego potrzebowaliśmy. Robił dzisiaj wszystko, rzucał, zbierał i blokował. Pomógł nam na dwóch stronach parkietu.

– Heat zagrali dzisiaj bez swojego podstawowego center – Hassana Whiteside’a oraz rezerwowego – Dwyane’a Wade’a. Najlepszym zawodnikiem w ekipie Żarów był Goran Dragić, autor 23 punktów. Przyjezdni już samo wejście w mecz mieli złe, przegrywając po pierwszych 12 minutach już dziewięcioma oczkami. W kolejnych częściach gry nie byli w stanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym Blazers.

[ot-video][/ot-video]

Durant: Dziwnie gra się bez Stepha

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
legoatIgorJestem przed swoim primeDżejkobRoc Divers Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Roc Divers
Gość
Roc Divers

Ależ sezon! Tak wielu narzekało a tu taka ciekawa końcówka:) Będzie się działo… OKC mogą wypaść rzutem na taśmę. 3 ostatnie mecze mają westernowy ogień – w tym ostatni mecz z Denver (powtórka z zeszłorocznego thrillera). Choć i tak SAS ma najbardziej hardcorowy terminaż i może się okazać, że kilka dni temu bardzo się pomyliłem kozacząc pod jednym z newsów;) #obynie Ps. Jakbyco to przeproszę:)

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Lillard po weekendzie gwiazd zawsze ma taką moc że miazga..SAS tankuje???haha taki żarcik ale???chy ba nie wejda do play off!!!!!Adamsowi tydzień wolnego bo zajechany typ jest i ledwo włóczy nogami od miesiąca sił ma na 20 minut.,potem to już taka pozorna gra, OKC muszą mu zmiennika zorganizować bo kiepsko to widzę…Rakiety hmm podziwiam i jestem dalej w szoku ciekawe czy minie!

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Kawhi wraca także spokojnie.

Jestem przed swoim prime
Gość
Jestem przed swoim prime

Nieźle się dzieje. Skomentuję wszystko w punktach aby łatwiej się czytało moim wiernym czytelnikom. 1) SAS zagrają w PO. Niby mają trudny terminarz, ale skład bardzo silny, do tego wraca Kawhi. 2) GSW staczają się – dna nie osiągną ale nie widze ich w wielkim finale. 3) Król pokaże w PO, że jest nadal najlepszy. Nieważny czy cavs rusza z 7 czy 5 miejsca w konferencji. 4) Boston to dno – sypią się przez szereg kontuzji, w bezpośredniej rywalizacji do 4 zwycięstw nie mają szans z cavs. 5) Użytkownik “GSW …” wychwalający warriorsów na forum – ciekawe co powiesz jak… Czytaj więcej »

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Koleś Ty masz chyba rozdwojenie jaźni bo wczoraj pisałeś że nie widzisz Cavs w finale.

legoat
Gość
legoat

Zakol w tym sezonie to nie powącha nawet finału, bo dawno będzie na rybach 🙂
GSW spokojnie ma czas jeszcze się ogarnąć. Póki co w zasadniczym mogą odpuszczać i sobie balować razem z Kerrem na jachtach jak na urodzinach Currego 🙂
W playoff włączą wyższy bieg i zobaczymy czy Rakiety będą tacy cwani.