Wyniki NBA: 47 punktów Walkera, Pelikany zmiażdżone przez Nuggets

Wyniki NBA: 47 punktów Walkera, Pelikany zmiażdżone przez Nuggets
Listopad 18 09:10 2017 Print This Article

Gospodarze po raz kolejny okazali się bardzo niegościnni. Wyjątek ponownie stanowili zawodnicy Dallas Mavericks, którzy nie byli w stanie zatrzymać szarży Leśnych Wilków. Pojedynek młodzieży przegrali również Los Angeles Lakers goszczący u siebie Słońca z Arizony. Wśród wszystkich przegranych najjaśniej błyszczał Kemba Walker, którego Charlotte Hornets musieli ulec Chicago Bulls. Rozgrywający Szerszeni dotkliwie pokąsał obronę Byków aplikując im, aż 47 punktów. Bardzo trudną porażkę przeżyły też Pelikany. Zawodnicy Alvina Gentry’ego zostały zmiażdżone przez Denver Nuggets ponad trzydziestoma punktami. Pelicans od początku trzeciej kwarty musiały sobie radzić bez Anthony’ego Davisa, który doznał wstrząśnienia mózgu. 

INDIANA PACERS- DETROIT PISTONS 107:100

Statystyki

– Tłoki zyskały sporą przewagę już po pierwszej kwarcie (32-23). Przyjezdni byli absolutnie bezlitośni dla Pacers, których w pewnym momencie ogrywali nawet 20 punktami (76-56). Tuż przed końcem trzeciej kwarty gospodarze zaliczyli run 15-5. Dzięki temu przewaga Pistons stopniała i przed ostatnią odsłoną Pacers przegrywali 81-71.

– Zryw z końcowych minut trzeciej odsłony okazał się małą zapowiedzią tego, co czeka nas podczas ostatnich 12 minut spotkania. Pacers całkowicie zdominowali ten moment meczu odrabiając wszystkie straty. Podopieczni Nate’a McMillana rozpoczęli czwartą kwartę od runu 20-2. Ostatecznie Gospodarze zmiażdżyli Tłoki w trakcie końcowych 12 minut 36-19 wygrywając tym samym ósme spotkanie w sezonie i szósty z rzędu domowy mecz przeciwko Pistons.

– Bohaterem ostatniej odsłony był Lance Stephenson, który w trakcie czwartej kwarty zdobył wszystkie 13 punktów. Dodał to linijki także 8 zbiórek. Obrońca trafił kluczową trójkę podczas ostatnich minut spotkania, dzięki której Pacers oddalili się od Pistons na 4 punkty przewagi. Po meczu Victor Oladipo powiedział- On jest dla nas wielki. Jest po prostu wszędzie. Sam Stephenson dodał- Ja po prostu tak bardzo chciałem wygrać to spotkanie.

– Oprócz Stephensona przeciwko Pistons błyszczeli także wspomniany Oladipo (21 punktów, 15 zbiórek, 4 asysty) oraz Thaddeus Young (18 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty). Istotnym wzmocnieniem z ławki okazał się być Domantas Sabonis. Litwin w ciągu 24 minut gry zgromadził na swoje konto 12 punktów i 10 zbiórek.

– Po stronie przegranych dobrze spisali się Andre Drummond ( 11 punktów, 15 zbiórek, 5 asyst, 3 bloki), Reggie Jackson (16 punktów, 6 asyst) oraz Avery Bradley (16 punktów, 6 zbiórek). Środkowy Tłoków notuje do tej pory 15.8 zbiórki na mecz. Drummond jest pierwszym zawodnikiem, który zebrał przynajmniej 200 piłek podczas pierwszych 13 spotkań dwóch różnych sezonów. Ostatnim zawodnikiem, który dokonał takiej sztuki był sam Dennis Rodman.

– Ciekawym osiągnięciem popisała się też cała drużyna Pistons, która pobiła rekord organizacji trafiając 12 lub więcej ,,trójek” w sześciu kolejnych meczach. Tłoki 10 – krotnie w tym sezonie notowali dwucyfrową ilość celnych rzutów zza łuku, notując bilans 6-4.

 CLEVELAND CAVALIERS- LOS ANGELES CLIPPERS 118:113

Statystyki

– Clippers w zasadzie przez cały mecz utrzymywali przewagę nad przeciwnikiem, która wahała się od 2 punktów (końcówka pierwszej kwarty), aż do 14 (końcówka trzeciej kwarty). Cavaliers spędzili cale spotkanie na ściganiu Żaglowców. Kawalierów udało się dogonić Clippers na 47 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry dzięki celnej trójce LeBrona Jamesa (znowu!). Żadna drużyna nie zdołała już odwrócić losów spotkania, więc o końcowym wyniku miała zadecydować dogrywka.

– Cavaliers wykorzystali w dogrywce nieskuteczność Clippers (4/12 FG) i ostatecznie wygrali ją 13-8. Tym samym Cleveland wygrało 4. spotkanie z rzędu i z bilansem 9-7 zajęli siódmą lokatę na Wschodzie.

– Bohaterem meczu był nie kto inny jak LeBron James. Zawodnik w ciągu 46 minut gry zdobył 38 punktów (17/26), 14 zbiórek i 6 asyst. Wtórowali mu po raz kolejny Dwyane Wade (23 punkty, 11 zbiórek, 5 asyst) oraz Kevin Love (25 punktów, 8 zbiórek). Świetnie dysponowany tercet Cavs przypomniał całemu koszykarskiemu światu, że nie można tak po prostu przekreślić ich dominacji.

– Wśród Clippers ponownie zawiódł Blake Griffin, który ostatnimi czasy ma ogromne problemy z utrzymaniem przyzwoitej skuteczności rzutowej. Skrzydłowy przeciwko Cavaliers chybił, aż 17 z 25 rzutów z gry ( 2/8 3PT). Na słabej dyspozycji swojego lidera tracą Clippers, którzy po świetnym starcie sezonu (4-0) przegrali 9 z 10 następnych spotkań. Aktualnie notują serię 6. porażek z rzędu.

– Bardzo dobre zawody rozegrał natomiast DeAndre Jordan, autor 20 punktów (10/12 FG) i 22 zbiórek. Oprócz środkowego dobrze spisał się także Sindarius Thornwell, który w swoim czwartym spotkaniu jako starter zanotował 13 punktów (5/9 FG, 3/3 3PT).

– Clippers będą kontynuowali swoją wycieczkę po Wschodzie. Ich dzisiejszym rywalem będą Charlotte Hornets.

SAN ANTONIO SPURS- OKLAHOMA CITY THUNDER 104:101

Statystyki

– Kolejny mecz na szczycie, z którego zwycięsko wyszli San Antonio Spurs. Gospodarze nie mieli jednak łatwej przeprawy z Thunder, którzy od początku spotkania narzucili Ostrogom wysokie tempo gry. Grzmoty wygrały pierwszą kwartę 32-15 dzięki słabej skuteczności Spurs. Podopieczni Gregga Popovicha trafili 6 z 18 oddanych prób.

– W drugiej kwarcie Spurs przegrywali z Thunder nawet 25 punktami. Niezłomność Ostrogów pozwoliła im jednak przetrwać nawałnicę i ruszyć z kontrofensywą. W ciągu 5.5 minut drugiej kwarty Spurs zdobyli 28 punktów zatrzymując OKC na zaledwie 10. Dzięki temu przewaga Oklahomy stopniała do 7 punktów (55-48 do przerwy).

– W drugiej połowie Spurs wzięli sprawy w swoje ręce i powolnym krokiem zdołali najpierw przed czwartą kwartą doprowadzić do remisu. Podczas ostatniej odsłony byliśmy świadkami wspólnej wymiany ciosów, z której ciężko było wskazać faworyta. 45 sekund przed końcem spotkania Paul George’a trafił dwa rzuty osobiste zmniejszając przewagę Spurs do jednego punktu (99-100). Po tym najpierw celną akcją popisał się LaMarcus Aldridge, a następnie Carmelo Anthony. Tuż przed ostatnim gwizdkiem (2 sekundy do końca) umyślnie sfaulowany został Pau Gasol, który z zimną krwią zamienił przewinienie na dwa punkty i wyprowadzając Spurs na 3 ,,oczka” przewagi. Thunder mieli szansę doprowadzić jeszcze do dogrywki, ale rzut Russella Westbrooka nie dotknął nawet obręczy.

– Thunder po raz kolejny przegrali spotkanie mimo wcześniejszej dwucyfrowej przewagi. Zawodnicy Billy Donovana ponieśli podobną porażką 3. listopada z Celtics, nad którymi prowadzili już 18 punktami.

– Po stronie gospodarzy ponownie błyszczał LaMarcus Aldridge, który przeciwko Thunder zanotował 26 punktów i 9 zbiórek. Zawodnik kontynuuje dobrą passę podczas nieobecności Tony Parkera i Kawhi Leonarda. Tym samym chyba zdementował plotki o swojej potencjalnej przeprowadzce z San Antonio.

– Wśród Thunder nareszcie na boisku pojawił się Steven Adams (16 punktów, 8 zbiórek). Najlepszym zawodnikiem zespołu był jednak Carmelo Anthony (20 punktów, 9/17 FG), który błyszczał najjaśniej z całej Wielkiej Trójki Oklahomy. Bardzo słabe spotkania rozegrali Russell Westbrook oraz Paul George. Obydwaj Panowie trafili łącznie tylko 10( po 5 każdy) z 38 rzutów z gry.

DENVER NUGGETS-NEW ORLEANS PELICANS 146:114

Statystyki

– Denver od początku spotkania narzucili przyjezdnym wysokie tempo, zdobywając już w pierwszej odsłonie 17- punktowe prowadzenie. Pelicans zdołali przed przerwą zmniejszyć przewagę przeciwnika do 7 ,,oczek”. Podopieczni Alvina Gentry’ego nie widzieli jeszcze co czeka ich w drugiej połowie.

– W trzeciej odsłonie zdarzyła się prawdziwa rzeź ze strony Bryłek. Nuggets kolejnymi celnymi akcjami konsekwentnie szli do przodu zostawiając coraz bardziej w tyle zawodników z Nowego Orleanu. Na domiar złego, minutę po rozpoczęciu trzeciej kwarty Anthony Davis zderzył się głową z Nikola Jokiciem. Zawodnik Pelicans doznał wstrząśnienia mózgu i musiał opuścić boisko. Osamotniony DeMarcus Cousins nie zdołał w pojedynkę zatrzymać świetnie dysponowanej tego wieczoru ekipy Nuggets, którzy zmiażdżyli Pelicans 146: 114.

– Wśród Bryłek ciężko jest się doszukać jednego autora sukcesu. Najlepszym strzelcem zespołu był Jamal Murray, którzy zdobył 31 punktów (13/18 FG). Obok niego równie dobrze brylowali Paul Millsap (20 punktów, 6 zbiórek, 7 asyst) oraz Gary Harris (22 punkty, 5 asyst). Na uwagę zasługuje też świetny występ z ławki Emmanuela Mudiaya który zgromadził na swoim koncie 19 punktów i 6 asyst. Aż ośmiu zawodników Bryłek trafiło przynajmniej jedną trójkę w meczu. Ponadto Nuggets trafili, aż 62.9 % z gry i 51.4 % za trzy.

– Przeciwko znakomicie dysponowanym Nuggets najlepiej spisał się DeMarcus Cousins, który zdobył 14 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Blisko double- double był natomiast Jameer Nelson (10 punktów, 9 asyst).

CHICAGO BULLS- CHARLOTTE HORNETS 123:120

Statystyki

– W pierwszej połowie drużyny szły łeb w łeb. Po stronie Szerszeni szalała Kemba Walker, z kolei Byki prowadził Lauri Markkanen.

– W trzeciej kwarcie inicjatywę przejęli goście, którzy dzięki świetnie dysponowanemu Walkerowi wspieranemu przez Howarda i Kidd- Gilchrista zdołali wyjść przed ostatnią odsłoną na 9- punktowe prowadzenie.

– Byki nie zamierzały jednak stać bezczynnie i od pierwszych minut czwartej kwarty rzuciły się do odrabiania strat. Zamierzony efekt osiągnęły już po pięciu minutach wyrównując stan meczu 98: 98. Znaczący wpływ na taki powrót miały akcje Krisa Dunna oraz Bobby Portisa. Podkoszowy rozpoczął ostatnią odsłonę od dwóch celnych rzutów zza łuku.

– Do końca spotkania byliśmy świadkami niezwykle wyrównanego pojedynku, w którym absolutną gwiazdą był Kemba Walker. Na 10 sekund przed końcem przy rezultacie 121:120 dla Bulls do kosza nie trafił Robin Lopez. Piłkę zebrał Kidd- Gilchrist. Po time-oucie szansę wyrwania zwycięstwa Bykom otrzymał bezbłędny tego wieczoru Kemba Walker. Rozgrywający idealnie minął po zasłonie Krisa Dunna dostając się pod kosz przyjezdnych. Tam z wyciągniętymi do góry rękoma czekał Markkanen. Walker próbował ominąć Fina w powietrzu, ale stracił równowagę i ostatecznie przestrzelił swój rzut. Markkanen został sfaulowany przez Howarda, a przewinienie zamienił na dodatkowe 2 punkty dla swojej drużyny. Walker próbował jeszcze doprowadzić do dogrywki oddając rzut z ok. 12 metrów, lecz po raz kolejny jego próba okazała się niecelna.

– Bezapelacyjnym zawodnikiem spotkania był Kemba Walker, który zaaplikował rywalom, aż 47 punktów (17/27 FG, 5/9 3PT, 8/9 FT) dodając do tego 6 zbiórek i 5 asyst. Po stronie Byków najlepsze statystyki również osiągnęli rozgrywający- Justin Holiday (27 pkt, 10/15 FG) oraz Kris Dunn (22 pkt, 10/16 FG, 7 asyst). Pierwszy świętował w tym tygodniu narodziny córki, która jak widać okazała się dla niego wielką motywacją by rozegrać jedno z najlepszych spotkań w karierze. Mimo, że Holiday pozwolił Walkerowi zdominować spotkanie to właśnie zawodnik Bulls mógł cieszyć się tego wieczoru ze zwycięstwa.

BROOKLYN NETS- UTAH JAZZ 118:107

Statystyki

TORONTO RAPTORS- NEW YORK KNICKS 107:84

Statystyki

DALLAS MAVERICKS- MINNESOTA TIMBERWOLVES 87: 111

Statystyki

SACRAMENTO KINGS- PORTLAND TRAIL BLAZERS 86:82

Statystyki

LOS ANGELES LAKERS- PHOENIX SUNS 113:122

Statystyki

WASHINGTON WIZARDS- MIAMI HEAT 88:91

Wyniki NBA: Rewanż Heat, double-double Gortata

 

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Wyniki NBA: 47 punktów Walkera, Pelikany zmiażdżone przez Nuggets"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
legoat
Gość

Lebron musi grac 46 min zeby pokonac oslabionych clippers bahahaa. Parodia. Z lovem czy tristanem na srodku cavs nic nie wygraja albo sciagna Cousinsa albo moga sie zwijac. Zreszta z tym trenerem kogoby nie sciagneli to i tak nic nie wygraja. A wymowki ze sa nowi gracze ze kontuzje to juz jest smieszne

Kuba
Gość

Jesteś męczący ze swoimi komentrarzami.

GSW is the best team
Gość

Masz rację.Lebron jest wielki ale z GSW i tak szans nie ma póki nie zmieni swoich podwładnych.

Pawel
Gość

Cousins rzuca tylko 46% z gry. Nie tylko w tym sezonie, ale też całej kariery. To bardzo słabo jak na środkowego. Najlepsi centrzy notowali 55-60% z gry mimo, że grali w czasach, gdzie można było mocno bronić. A Cousins przy obecnych przepisach, które mocno ułatwiają grę w ataku rzuca po prostu kiepsko. Na poziomie graczy PG i SG, którzy wiele rzutów oddają z daleka. Do tego on ma problemy z psychiką i łatwo traci panowanie. Wybór słaby.

GSW is the best team
Gość

Nawet o rzut i nie chodzi bo w Cavs jaki środkowy by nie przyszedł to wielu rzutów nie odda bo ich taktyka opiera się głównie na rzucie za 3.Chodzi o zbiórki przede wszystkim.Tristan jest krótko mówiąc słaby a Love umie zbierać dobrze przez 1-2 mecze a potem znów się gubi pod tablicami.Mimo że center nie jest już tak ważną postacią w zespole jak za czasów Jordana choćby to myślę że posiadanie dobrze zbierającego środkowego jest mega ważne.A Cousins akurat elegancko walczy na tablicach.

Jerzu
Gość

Russell Westbrook – nie mam słów. Lebron dysponuje najgorszą drużyną od lat. Podoba mi się ten sezon. Wypada jeszcze coś dodać o Ballu, ale nie bardzo jest co…

Passion pride pacers
Gość

Ale piękny mecz w wykonaniu Indiany. Jak przegrywali 20 punktami już nie wierzyłem że wrócą do gry. A tu taka niespodzianka zagrali niesamowicie w trzeciej i czwartej kwarcie. Do tego atmosfera na trybunach i każde posiadanie grane jakby miało być ostanie. Chyba oprócz Turnera wszyscy zagrali świetnie. Oby takich meczy więcej.

GSW is the best team
Gość

Co Denver zrobiło to nie mam pytań.Swoją drogą będą czarnym koniem na zachodzie i mogą dużo namieszać.Indiana świetnie , mieli tankować a są w PO na ten moment.

wpDiscuz