Wyniki NBA: 31 punktów Embiida, 34 oczka Mitchella, Jazz stracili szansę

18
3458

Ekipa z Filadelfii dopiero w ostatnich minutach odpowiedziała na przewagę Nets i rzutem na taśmę zapisała swoje trzecie zwycięstwo w serii. Z kolei Nuggets – doskonale zdając sobie sprawę z niekorzystniej sytuacji – stanęli na wysokości zadania i w meczu nr 4 odpowiedzieli Spurs wygrywając na ich własnym parkiecie. Dla Pistons zagrał Blake Griffin, ale zespół z Detroit pozostaje całkowicie bezradny na tle dominujących Bucks. Na koniec dnia Jazz do upadłego walczyli z Rockets. Donovan Mitchell dwoił się i troił, ale i tym razem ze starcia górą wyszła ekipa Jamesa Hardena.

BROOKLYN NETS – PHILADELPHIA 76ERS 108:112 (1-3)


STATYSTYKI

– Mimo poważnych problemów z kolanem, Joel Embiid zdecydował się podjąć ryzyko i wrócił na bardzo ważny dla jego drużyny mecz numer cztery, który Philadelphia 76ers rozgrywała na Brooklynie. Embiid robił poprzedniej nocy wszystko, przyczynił się także do rozpoczęcia przepychanki, w efekcie której dwóch zawodników zostało wyrzuconych z parkietu. Napięcie między tymi ekipami rosło z każdą kolejną minutą meczu.

– Embiid machnął ręką w kierunku Jarretta Allena po faulu na zawodniku i niemal natychmiast podbiegł do niego Jared Dudley. W efekcie przepychanki Dudley i Jimmy Butler zostali wyrzuceni, a Embiidowi odgwizdano faul niesportowy 1 stopnia. Mamy wrażenie, że to jeszcze nie koniec emocji w tej serii. Brooklyn Nets w czwartej kwarcie prowadzili 7 punktami i byli na dobrej drodze. 8 punktów z rzędu Embiida i kluczowa asysta do Mike’a Scotta, który przejął na parkiecie minuty Butlera.

– Na 18 sekund przed końcem Scott otrzymał podanie, które zamienił na trójkę dającą Sixers prowadzenie. Nie da się ukryć, że bohaterem tego starcia był Embiid kończąc z dorobkiem 31 punktów (12/22 FG, 6/6 FT), 16 zbiórek, 7 asyst, 2 przechwytów i 6 bloków. Naprawdę imponująca linijka. 24 oczka, 8 zbiórek i 6 asyst dołożył Tobias Harris. Najlepszym punktującym w obozie Nets był Caris LeVert z 25 punktami (9/18 FG, 3/8 3PT), 5 zbiórkami i 6 asystami.

NBA: Bójka na Brooklynie! Dudley i Butler wyrzuceni z boiska! (video)

SAN ANTONIO SPURS – DENVER NUGGETS 103:117 (2-2)

STATYSTYKI

– Trener Mike Malone domagał się od swoich graczy więcej zaangażowania. Po przegranym pierwszym starciu w San Antonio stwierdził, że jego podopieczni podeszli do tego meczu, jakby był spotkaniem sezonu regularnego. Poprzedniej nocy Denver Nuggets odpowiedzieli na wezwanie swojego trenera i doprowadzili do remisu w – coraz ciekawszej – serii z San Antonio Spurs.

– Co ciekawe, Nuggets wygrali w San Antonio po raz pierwszy od… 2012! – Nawet nie jestem w stanie ubrać w słowa tego, jak ważne jest to dla nas zwycięstwo – mówił Paul Millsap. Według Gregg Popovicha jego zawodnicy zwyczajnie nie podjęli rękawic i nie dorównali rywalowi w jego fizyczności. Na 5 minut przed końcem sędziowie wyrzucili z parkietu DeMara DeRozana, który rzucił piłką w kierunku kibiców.

– W pierwszej kwarcie Spurs wyszli na 12-punktowe prowadzenie, ale drugą i trzecią odsłonę przegrali 45:69, co przełożyło się dla Nuggets na komfortową przewagę w końcówce. Najlepszym zawodnikiem na parkiecie był Nikola Jokić z dorobkiem 29 punktów (10/22 FG, 8/8 FT), 12 zbiórek i 8 asyst. 24 oczka z 14 rzutów dołożył Jamal Murray. W obozie Spurs najlepiej grał LaMarcus Aldridge – 24 punkty (10/18 FG), 9 zbiórek skrzydłowego.

DETROIT PISTONS – MILWAUKEE BUCKS 103:119 (0-3)

STATYSTYKI

– Spotkanie bez większej historii, jak i cała seria między pierwszą i ósmą ekipą wschodniej konferencji. Milwaukee Bucks postanowili sobie jednak urozmaicić. Problemy z faulami Giannisa Antetokounmpo oddały pola pozostałym graczom. W efekcie aż siedmiu zawodników Bucks miało na swoim koncie dwucyfrowe wyniki. Detroit Pistons swój udział w play-offach mogą zakończyć już w meczu nr 4.

– Do gry wrócił Blake Griffin notując 27 punktów (10/24 FG, 2/7 3PT), 7 zbiórek, 6 asyst i 2 przechwyty. Nie był jednak w stanie zrobić dla Pistons większej różnicy. W drugiej kwarcie było jeszcze 41:40, ale od tego momentu Bucks zaczęli uciekać i przed ostatnimi 12 minutami prowadzili różnicą 22 oczek. Tłoki ostatecznie nie stworzył im większego zagrożenia.

UTAH JAZZ – HOUSTON ROCKETS 101:104 (0-3)

STATYSTYKI 

– Tak blisko Utah Jazz jeszcze nie byli. W trzecim meczu serii pomiędzy ekipami i pierwszym w Salt Lake City, Jazzmani w końcu się Houston Rockets postawili doprowadzając do bardzo interesującego finiszu. Po raz kolejny jednak górą ze starcia wyszli podopieczni Mike’a D’Antoniego mimo poważnych problemów strzeleckich Jamesa Hardena, który otworzył mecz będąc 0/15 z gry!

– Wiele wskazywało na to, że Rockets nie dadzą rady; że brakuje im sił i tym razem będą musieli uznać wyższość przeciwnika. Harden nie potrafił znaleźć drogi do kosza, ale korzystał ze swoich wjazdów i faulowany stawał na linię rzutów wolnych. Cały mecz ekipy trzymały się na dystansie kilku punktów. Jazz mogą sobie pluć w brodę, że nie wykorzystali tak słabej dyspozycji lidera Rockets. Na 1:34 przed końcem Donovan Mitchell trafił step-backa, który zniwelował stratę Jazz do punktu (95:96).

– W odpowiedzi Harden rzucił za trzy (jeden z trzech trafionych rzutów w całym meczu). Mitchell wjechał pod kosz i lay-upem znów zmniejszył prowadzenie, tym razem do 2 punktów (97:99). Ostatnia minuta starcia była konsekwentnymi wizytami na linii rzutów wolnych. Rockets się nie ugięli i utrzymali prowadzenie. Mitchell zanotował 34 punkty (9/27 FG, 4/12 3PT, 12/17 FT), 6 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty. Był najlepszym graczem na parkiecie, ale dostał mało wsparcia od swoich kolegów.

NBA: Czy Jamal Murray się wreszcie obudzi?


18
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
Sugestywna PompkaAlonzoTigerArtikrr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MasterZen
Gość
MasterZen

Nawet gdy Spurs prowadzili, przejęcie meczu przez Denver wydawało się kwestią czasu. San Antonio nic nie trafia z półdystansu i dystansu, nawet ja rzucają to do obręczy dolatują cegły. W pierwszej połowie utrzymywali wyniki dzięki sprytowi i rzutom wolnym.

Phili świetne zwycięstwo. Bez Embida byłoby ciężko. Sędziowie dali dupy, jak zwykle.

tomekss
Gość
tomekss

Dokąd ta NBA zmierza? Harden 3/20!!! z gry, ale 14/16 z wolnych. Aż się odechciewa oglądać

Alonzo
Gość
Alonzo

A Mitchell co lepszy? Więcej stawał na lini rzutów wolnych niż JH.

Customer
Gość
Customer

Typowy Harden, rzucanie z dystansu mu nie idzie, to włazi tym tłustym dupskiem pod kosz i wymusza faule.

Mackiki
Gość
Mackiki

Wazne ze 3-0 jest

Alonzo
Gość
Alonzo

I wygrywa mecze. miotła dla utah. Dla twojej informacji, Mitchell oddał wiecej rzutów wolnych niż JH.

Zommby wolf
Gość
Zommby wolf

Fear the beard do 16 razy sztuka 🙂

Pedro
Gość
Pedro

Polecam sędziom przypatrzeć się dobrze zachowaniu Russela przy tej całej bójce

cormac
Gość
cormac

DEN zgodnie z planem, ludzie to 2 najlepsza ekipa na zachodzie a już niektórzy przy 2-1 dla SAS widzieli Spurs w finałach konferencji ;))) póki co jeszcze daaaleka droga żeby przejść 1 rundę… wystarczyło że Jokic i Murray zagrali swoje i było po grzybach

Fryzjer
Gość
Fryzjer

Mvp jednak Giannis, bo nie rzuca dla własnych statystyk na siłę jak nie wpada narażając drużynę na porażkę.

Kuba
Gość
Kuba

A Gortat ile punktów rzucił?

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Czyli finał ktoś z pary GSW-HR z zachodu i Bucks ze wschodu. Chyba tak. Ktoś obstawia inaczej?

undrafted
Gość
undrafted

Ja.

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Czyli kto?

krr
Gość
krr

gdzie jest le bron

Arti
Gość
Arti

Film kręci i nie ma czasu na koszykówkę.

Alonzo
Gość
Alonzo

Tam, gdzie Panel.

Tiger
Gość
Tiger

Pistons powalczyli w pierwszej połowie ale kolejny raz zaczęli pudłować w miarę upływu czasu a muszę przyznać, że Kozły trafiają jak maszyny. Blake – szacun za walkę, grał na jakieś 75-80% sprawny a mimo wszystko był najlepszym graczem Tłoków. Dre – uderzony kilka razy, stracił ochotę do gry. Wygląda na to, że jednak żadnego meczu nie uda się wyciągnąć w tej serii. Ostatnia sprawa z wczoraj to sędziowanie a było po prostu skandaliczne!! Jak można takich osłów wystawić do meczu plat off! Ich stronniczość i błędne decyzje na korzyść gości były poniżej krytyki. Banda baranów i tyle.