Po końcowym gwizdku ostatniego meczu sezonu 2017/2018 parkiet należał przede wszystkim do koszykarzy, sztabu szkoleniowego jak i kibiców, którzy cały czas śpiewali oraz robili sobie zdjęcia ze swoimi ulubieńcami. Był to również moment na rozmowy na gorąco.

Josip Sobin: W takiej chwili czujesz wszystko co najlepsze. To był ciężki mecz. Wszystkie były ciężkie. Ciężko wybrać ten najcięższy. Jednak jestem po nim tak zmęczony, że może faktycznie to ten. To było nasze najbardziej potrzebne zwycięstwo. Teraz jest moment by świętować. Jestem dumny z mojej drużyny, trenerów, wszystkich. Jestem też pod wrażeniem ilu kibiców przyjechało do Ostrowa Wielkopolskiego. Wiem, że oni nas kochają a my byśmy nie osiągnęli tego sukcesu bez nich. Wspierali nas w naszej hali, wspierali nas również tutaj.

 

Jakub Wojciechowski: To niewiarygodne. Już samo wygranie Mistrza w Polsce to jest w ogóle coś niesamowitego. Szczególnie, że sezon zacząłem gdzie indzie i było to kompletnie po drugiej stronie tabeli. A teraz tutaj świętuje z wielką grupą osób. Nawet nie zawodników, osób! Super. Naprawdę mega. Brak mi słów.

Co zadecydowało w tym meczu? Może początek czwartej kwarty i dotychczas „zerowy” Kamil Łączyński, który zaczął trafiać ważne trójki?

Słuchaj, co mam Ci powiedzieć! To jest super zawodnik. Znam go od kadry młodzieżowej juniorów, kadetów. Nie wiem, nie wiem… to jest dla mnie normalne. Widzę go na treningach, na meczach. Wcale mnie to nie zdziwiło. Ale dziś zdecydowała jednak głównie energia. Te zbiórki, rzeczy które wychodzą nie z talentu, nie z pracy, a właśnie z chęci i energii.

Ostrów Wielkopolski, Marcin Rutkowski

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o