Wielkanoc z NBA? Czemu nie! Zwłaszcza gdy trwa najważniejsza faza sezonu. Początek naszego niedzielnego wieczoru zacznie się już o godz. 19.00 starciem Indiany Pacers i Boston Celtics. C’s mogą jako pierwsi spośród wszystkich szesnastu drużyn znaleźć się w drugiej rundzie play-offs. Dwie i pół godziny później rozpocznie się kolejne spotkanie. Tym razem naprzeciwko siebie staną Los Angeles Clippers oraz Golden State Warriors. Wojownicy są faworytami do wygrania tego spotkania, jednak ich pewność siebie już nieraz ich zgubiła, również w trakcie trwającej aktualnie serii. Czy zawodnicy Steve’a Kerra poradzą sobie na trudnym terenie w Mieście Aniołów?

INDIANA PACERS – BOSTON CELTICS, godz. 19.00.


Stan rywalizacji: 3-0 dla Celtics.

Transmisje: NBA League Pass oraz strona PZBUK.

Celtowie stoją przed szansą zakończenia swojej serii jako pierwsze drużyna w trakcie tegorocznych play-offs. Zawodnicy Brada Stevensa w zasadzie w żadnym spotkaniu nie mieli problemu z pokonaniem ekipy z Indianapolis. Świetna seria w wykonaniu Kyrie Irvinga (25.3 pkt, 8 ast, 45 FG%, 50 3PT%) oraz Jaysona Tatuma (19.7 pkt, 53 FG%, 58 3PT%). Zawodnicy naprzemiennie dziurawią siatkę rywali, co udzieliło się w końcu pozostałym członkom zespołu. Tak było w przypadku meczu nr 3, gdzie czterech starterów Celtcis zakończyło spotkanie z dorobkiem 16 lub więcej punktów. 23 oczka padło łupem niewidocznego do tej pory Jaylena Browna.

– Po stronie Pacers brakuje konkretnej odpowiedzi, w dużej mierze podyktowanej absencją Victora Oladipo. Zespół stara się ciągnąć Bojan Bogdanović, jednak i on przypomina siebie z rozgrywek regularnych. Chorwat może i notuje średnio 16.7 punktu, lecz nieustępliwi obrońcy Celtów zmuszają go często do rzutów z trudnych pozycji, co oczywiście odbija się na skuteczności zawodnika. Do tej pory obrońca trafił jedynie 39 % wszystkich prób i zaledwie 31 % zza łuku. Zawodzi też Domantas Sabonis ( 6.7 pkt, 30 FG%) oraz Myles Turner (8.7 pkt, 6 zbiórek, 39 FG%).

– Indiana wciąż ma szansę odwrócić losy serii lub chociaż wywalczyć honorowe zwycięstwo przed własną publicznością. Ostatni raz kiedy Pacers odpadło po 4 meczach z play-offs miało miejsce dwa lata temu. Zawodników Nate’a McMillana wyeliminowała wtedy ekipa Cleveland Cavaliers prowadzona przez LeBrona Jamesa. Cavs doszli wtedy do Wielkiego Finału pokonując Golden State Warriors. Celtom ostatni raz 4-meczowa seria przydarzyła się znacznie dawniej, bo 8 lat temu. Ich przeciwnikami byli wtedy New York Knicks, których liderami byli Carmelo Anhony i Amare Stoudemire.

– Według ekspertów PZBUK mecz PacersCeltics powinien być zacięty. Zespół z Bostonu jest faworytem – kurs 1,71, a na Pacers 2,15.

LOS ANGELES CLIPPERS – GOLDEN STATE WARRIORS, godz. 21.30.

Stan rywalizacji: 2-1 dla Warriors. 

Transmisje: NBA League Pass, Canal+ Sport 2 oraz na stronie PZBUK.

– Po dwóch słabszych meczach swoje prawdziwe oblicze nareszcie pokazał Kevin Durant. Skrzydłowy raz po raz przedzierał się przez ręce obrońców zamieniając kolejne posiadania na punkty, których koniec końców uzbierał 38. W sytuacji kiedy sezon przedwcześnie zakończył DeMarcus Cousins, a Klay Thompson szuka samego siebie z rozgrywek regularnych, rola KD jest nieoceniona. Zawodnik musi jednak trzymać nerwy na wodzy.

Warriors muszą liczyć się z tym, że każdy, nawet najmniejszy błąd może zostać wykorzystany przez przeciwnika. Clippers mimo zdecydowanie mniejszej siły rażenia nie potrzebują wiele by się rozkręcić. Pokazał to mecz nr 2, gdzie zawodnicy Doca Riversa wyszli z 31- punktowego dołka by ostatecznie wywieźć z Oakland zwycięstwo.

– Rezerwowi Clippers to prawdziwi fachowcy. Wśród nich znajduje się w końcu dwóch kandydatów do stauetki Sixth Man of the Year. Zarówno Montrezl Harrell jak i Lou Williams kilkukrotnie w tym sezonie pokazywali jak szybko potrafią odmienić losy spotkania, również w trakcie trwającej serii. Doc Rivers cały czas szuka kolejnych przewag. Jedna z nich otworzyła się pod koszem, gdzie Wojownicy stracili DeMarcusa Cousinsa. Andrew Bogut radził sobie w ostatnim meczu całkiem nieźle, lecz poza nim Montrezl Harrell, Ivica Zubac i JaMychal Green nie widzą innego godnego przeciwnika.

Doc Rivers nie wyklucza, że w trakcie dzisiejszego spotkania Zubaca w pierwszej piątce zastąpi wspomniany Green. Trener wykonał ten zabieg w drugiej połowie meczu nr 3 i przyniosło to wiele istotnych dla Clippers korzyści m.in. rozciągnęła się cała gra, a strzelcy mieli więcej otwartych pozycji do rzutu. Tym razem tego nie wykorzystali, niewykluczone jednak że jeśli Warriors ponownie dadzą im tyle miejsca do gry to się na nich to zemści.

– Eksperci PZBUK nie dają Clippers większych szans (kurs na Warriors wynosi 1,20), ale dobrze wiemy, że zespół Doca Riversa jest nieobliczalny i już potrafił zaskoczyć rywali na wyjeździe. Czemu Clippers nie mieliby tego zrobić we własnej hali? Na ich wygraną kurs wynosi 4,30.

Tak wyglądają kursy na niedzielne mecze, które proponują eksperci PZBUK. Warto zwrócić uwagę na to, że kurs na Magic jest niższy, niż na Blazers! Trudno w to uwierzyć, bo zespół z Portland prowadzi przecież 2-1.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

Widziane z półdystansu: Gwiazdy wybiorą Clippers zamiast Lakers? Podsumowanie tygodnia w NBA!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Notorious Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Notorious
Gość
Notorious

Indiana wtopiła z W.Matheusem