Westbrook: Pier**** historyczne triple-double

Westbrook: Pier**** historyczne triple-double
Kwiecień 20 18:10 2017 Print This Article

Russell Westbrook był fenomenalny poprzedniej nocy, ale nie był mimo wszystko w stanie zapewnić swojej drużynie pierwszego zwycięstwa w serii z Houston Rockets. Zespół Billy’ego Donovana wraca do domu, by walczyć o życie, a Russell zdaje się być jeszcze bardziej wkurzony.

W czwartej kwarcie Russell Westbrook trafił tylko 4/18 z gry i rzut po raz kolejny zawiódł go w najważniejszym momencie meczu. Mimo to lider Oklahomy City Thunder wykręcił absolutnie kosmiczne liczby, prowadząc swoją drużynę niemal w pojedynkę. Zanotował 51 punktów, 10 zbiórek i 13 asyst w 41 minut gry. Pobił rekord punktów w triple-double, który wcześniej należał do… Oscara Robertsona i Charlesa Barkleya. Przekroczył granicę trzech dwucyfrowych statystyk po raz szósty w swojej przygodzie z play-offami NBA.

W całym meczu Russ oddał 43 rzuty. Trafił zaledwie 17. Poza tym przekroczył 50-tkę jako pierwszy gracz od Raya Allena, który zrobił to w 2009. Na konferencji pomeczowej nie miał jednak powodów do optymizmu i w bardzo prostym przekazie określił swoje podejście do meczu numer dwa. – Pierd*** historyczne triple-double, skoro przegrywamy.

Kolejne dwa mecze serii odbędą się w Oklahomie. Thunder w drugim starciu byli znacznie bliżej niż w pierwszym, ale Rockets wystarczył jeden solidny run, gdy OKC miała poważne strzeleckie problemy. Westbrook i koledzy nadal mają szansę, ale potrzebują bardzo skutecznie wykorzystać przewagę parkietu w kolejnych dwóch spotkaniach. Co sądzicie o występie Westbrooka? Powinien w tak dużym stopniu brać na siebie całą odpowiedzialność za grę OKC?

fot. Keith Allison, Creative Commons


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

13 komentarzy do "Westbrook: Pier**** historyczne triple-double"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dzejkob
Gość

Gdy by Harden oddał 43 rzuty…oddał 17…to by rzucił 70-80,punktów…śmieszy mnie ta jego samodzielna gra,a ma dobrych zawodników tylko liderem jest marnym,…zachwycajcie sie ake lider to nie ten co daje tyle punktów tylko ten kto daje ZWYCIĘSTWO!!!!!jeszcze moze powiecie ze nie ma z kim grać…Oladipo,Kanter,Gibson, i inni umieją grać w koszykówkę całkiem dobrze,tylko nie maja prawdziwego dowódcy!!!

Mike
Gość

To dziwne, że nikt nie jest w stanie dotrzeć do tego osła z mega przerośniętym ego, płacą mu ogromną kasę, więc Thunder mogliby a nawet powinni żądać zupełnie czegoś innego, chociażby zakazać mu odpalania tylu cegieł, zaprzestania notorycznego kiszenia piłki, wyzbycia się egoizmu na rzecz kreowania partnerów, on wielokrotnie ma swojego gracza na lepszej pozycji ale to ignoruje i zachłannie ciska swoje cegły, a potem mówi dałem z siebie wszystko, g dałeś! koszykówka to gra zespołowa!

Adam
Gość
sory ale jeżeli masz Oladipo, Kantera i Gibsona a z drugiej strony Gordona, Arize, Williamsa czy Beverleya nawet to można tak powiedzieć że nie ma z kim grać. Oladipo liczyłem że coś da więcej, a mało podaje, słabo kryje i skuteczność marna, Kanter rzucić potrafi ale nic nie kryje tak samo, nic nie podaje oraz jest imbecylem co wali w krzesełko po czym łamie sobie rękę – brawo, a Gibson to solidny gracz ale nie jest to typek co rzuci 20pkt albo jest groźny z dystansu więc o czym my mówimy. Westbrook nie ma drugiego gracza, który mógłby zdjąć z… Czytaj więcej »
Mike
Gość
Aby ta machina sprawnie działała Westbrook nie może oddawać notorycznie po 35-50 czy więcej rzutów w każdym meczu! ile wtedy zostaje dla pozostałych? Jak w ogóle reszta ma czuć tę grę? wejść w nią? znaleźć swój rytm i czuć się komfortowo? dotykając incydentalnie piłki?) czy on jest strzelcem? jaką ma skuteczność? do tego często sam ma więcej strat niż jego cała drużyna… RW miał obok siebie jednego z najlepszych graczy na świecie, gracza który w odróżnieniu od niego był i jest rasowym strzelcem, a pomimo tego i tak w wielu meczach to on odpalał więcej głupich rzutów niż KD, co… Czytaj więcej »
Drexler
Gość

A skąd ta pewność ze by tyle trafił???zaraz 80pkt,może by mu piłka nie wchodziła????przewidujesz przyszłość?

Gregor
Gość

Dokładnie. Przy takiej ilości oddawanych rzutów (43) Harden byłby też mocniej pokryty i wiele rzutów oddawałby pod dużą presją więc mógłby pomarzyć o 80pkt. Max 52-57pkt by uciułał. A przy powiedzmy 60 rzutach to może by i 80-85 punktów rzucili obaj, ale co z tego jak takie egoistyczne granie na niskiej skuteczności oznacza, że drużyna przegrywa 🙂

Gregor
Gość

ej Gregor, to ja jestem Gregor. Dwóch to za dużo

Mike
Gość
Niestety jego IQ jest na poziomie mchu leśnego, nie cierpię jego hero ball, zdecydowanie nie służy to drużynie, myśli że ma wielkie jaja a tak naprawdę dewastuje team spirit, 43 rzuty(w tym 11 trójek bo przecież RW to strzelec!)? 18 w czwartej kwarcie przy zaledwie tylko czterech celnych próbach? Można powiedzieć, że słaby dzień zdarza się każdemu, ale jemu zdarza się to notorycznie! odpalać kilkadziesiąt rzutów przy zazwyczaj nędznej skuteczności + duża ilość strat). Możecie się podniecać jego highlightami czy statystykami, ale ja nadal będę trzymał się zdania, że gdyby RW był nieco inteligentniejszy Durant nigdy z Oklahomy by nie… Czytaj więcej »
LegEndary
Gość

#Zapomniał wół jak cielęciem był

Cikos
Gość

Nie rozumiem przeslania tego artykulu.Jest to czegos promocja,czy antypromocja.Na parkiecie juz chodza i przeklinaja…..to jest akurat normalne i nie widze w tym nic zlego,sam sie wkur…..jak mi nie idzie.Ale jak pokazuja replaye podczas meczu na zwolnionym tempie z tymi wszystkimi przeklenstwami,to zastanawiam sie o co sie rozchodzi. Nie moge powiedziec na pedala,ze jest pedal…..jestem homofobem,na murzyna-czarnuch…..jestem rasista……itp.itd,a wszyscy na okolo moga rzucac miesem,pokazuja z tego repy i jest ok.
Jeszcze raz pytam…… jakie jest przeslanie tego artykulu?

David
Gość
Jedna z cech, którą zjednał sobie wielu kibiców, czyli pasja do gry, w końcówkach obraca się przeciw niemu. Kiedy potrzebny jest spokój i wyrachowanie, Russ gra zawsze “swoje”. Czasami (jak z Denver) się udaje, a czasami już nie. Nie wiem ile w tym jego charakteru i aż takiej woli zwyciężania, a ile braku zaufania do kolegów (dyskusyjna sprawa, czy słusznego). Był KD i też różnie to wyglądało. Jeśli Russ wyznaje zasadę “chcesz żeby coś było zrobione dobrze, zrób to sam”, to trochę źle wybrał, bo w koszykówce na dłuższą metę to tak nie działa. Jak się nie ogarnie i nad… Czytaj więcej »
Drydziek
Gość

I już MVP dla Brodacza.

Marek
Gość

Hmm oglądałem bodajże 2 mecz Oklahomy i fakt że ostatnia kwarta w wykonaniu Russella wyglądała rzekł bym nawet żenująco.. To nawet nie chodzi o to że mu nie wpadało, wiele akcji wyglądało na przeprowadzonych pochopnie i piłka często nawet nie dochodziła do obręczy.. Nie tak się powinno rozgrywać 4 kwarty

wpDiscuz