Przed nami kolejny, niezwykle emocjonujący wieczór z NBA. Na początku play-offów możemy jeszcze liczyć na mecze o normalnych dla nas godzinach. Sobotę z NBA zaczynamy o 21.00 od spotkania Nets – Sixers! Mecz Spurs – Nuggets, który rozpocznie się o 23:30 transmitować będzie Canal+ Sport 2. Oba mecze można też obejrzeć legalnie na stronie Polskich Zakładów Bukmacherskich. Należy mieć aktywne konto z minimalnym saldem 1zł. Żeby skorzystać z oferty PZBUK trzeba mieć skończone 18 lat.

BROOKLYN NETS – PHILADELPHIA 76ERS, początek godz. 21.00


Stan rywalizacji: 2-1 dla Sixers.

Nets sprawili niemałą niespodziankę w meczu otwarcia pokonując wyżej notowaną Philadelphię przed ich własną publicznością. Bardzo dobre spotkanie rozegrał wtedy D’Angelo Russell (26 pkt), który całkowicie przyćmił Bena Simmonsa (9 punktów, 7 zbiórek). Niewidoczni byli również J.J. Redick ( 5 pkt, 2/7 FG) oraz Tobias Harris (4 pkt, 2/7 FG). Zawodnicy nie potrafili się przełamać mimo, że byli zawodnikami, którzy spędzili najwięcej czasu na boisku – odpowiednio 39 i 41 minut.

– Pierwszy mecz zapamiętamy nie tylko z uwagi na niespodziankę jaką sprawili zawodnicy Nets, ale przede wszystkim ze względu na to, co działo się poza parkietem. Dla lokalnych kibiców problemem nie była sama porażka, a styl gry i zachowanie zawodników. Po kolejnym niecelnym osobistym Ben Simmons został ,,wybuczany” przez kibiców. Inna sytuacja miała miejsce na ławce rezerwowych, gdzie Amir Johnson sprawdzał coś na telefonie, a Joel Embiid patrzył mu przez ramię. Środkowy usprawiedliwiał później swojego klubowego kolegę mówiąc, iż ten ma chorą córkę i sprawdzał jak się czuje, jednak nie przekonało to ani kibiców ani środowiska ligi. Pozostał ogromny niesmak.
Zawodnicy Bretta Browna mieli przede wszystkim ogromne problemy ze skutecznością. Szóstki trafiły zaledwie 3 z 25 prób zza łuku. Szóstki nie popisały się również przy rzutach z linii (69 FT%).

Sixers zdołali się jednak otrząsnąć i pokazać prawdziwy pazur. Szóstki wygrały dwa następne spotkania różnicą odpowiednio 22 i 16 punktów. Zawodnicy Bretta Browna w trakcie trzeciej kwarty meczu nr 2 zaaplikowali Nets, aż 51 punktów co jest nowym rekordem playoffs.

– Na swoim poziomie nareszcie zaczął grać Ben Simmons, którego dyspozycja jak widać okazała się kluczowa dla całej rywalizacji. Zawodnik w następnych dwóch spotkaniach notował średnio 24.5 pkt, 7 zbiórek, 10.5 asysty i 76 FG% udowadniając Jaredowi Dudley, że nie jest wcale taki średni (warto przeczytać).

– Najważniejsza informacja przed meczem numer 4 jest taka, że może w nim nie wystąpić Joel Embiid. Szanse Nets na wyrównanie serii wyraźnie wzrosły, ale nadal nie wiemy czy 100% Embiid nie zagra (piszemy o tym tutaj). Nie wiemy też jak zareagują na to pozostali zawodnicy Sixers? Może Simmons i Butler znów wezmą ciężar gry na siebie?

– Według ekspertów PZBUK faworytami tego spotkania są wciąż Sixers. Kurs za ich wygraną wynosi 1,80. Za wygraną Nets proponują 2,05.


SAN ANTONIO SPURS – DENVER NUGGETS, początek godz. 23.30

Stan rywalizacji: 2-1 dla Spurs. Transmisja w Canal+ Sport 2

– Mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw. Gregg Popovich po raz kolejny przypomniał jednak, że jego zawodników nigdy nie należy tak łatwo skreślać. Spurs wykorzystali przede wszystkim doświadczenie, którego po stronie Nuggets zdecydowanie brakuje. Dla Bryłek to pierwsze play-offs od 6 lat. Tych, którzy mieli jednak wcześniej styczność z fazą posezonową jest wśród zawodników Mike’a Malone’a tylko 5, z czego tylko jeden z nich występuje w pierwszej piątce. Choć Nuggets udało się w końcówce pierwszego meczu odrobić 10-punktową stratę, musieli ostatecznie uznać wyższość rywali.

– O wyniku drugiego spotkania przesądziła w głównej mierze dyspozycja Jamala Murraya. Zawodnik nie trafił co prawda pierwszych 8 rzutów, lecz kiedy Spurs wyszli na 19-punktowe prowadzenie, włączył 5 bieg odwracając losy spotkania. Murray absolutnie zdominował swojego bezpośredniego rywala (Derricka White’a) dobywając w samej tylko czwartej kwarcie wszystkie 24 punkty. Na swoim poziomie zagrał Nikola Jokić, który ponownie dyrygował całą grą swojej drużyny, a w grze small-ball znakomicie odnalazł się Paul Millsap.

– Ten, który w drugim meczu musiał uznać wyższość rywala, zemścił się w trakcie kolejnego spotkania. Po tym poznaje się wielkich zawodników, a takim co z resztą udowodnił dwa dni temu jest Derrick White. W trakcie ceremonii draftu Gregg Popovich nawet nie wiedział kogo z 29. numerem draftu 2017 wybierają władze Ostróg. Tymczasem anonimowy zawodnik zrobił na boisku ogromną różnicę zdobywając łącznie 36 punktów i wyłączając z gry Jamala Murraya ( 2/6 FG, 6 pkt).

– W trakcie obecnych rozgrywek Spurs gościli u siebie Nuggets 3 razy. Za każdym razem miejscowi nie dawali przyjezdnym żadnych szans. Czy tym razem będzie tak samo? Według ekspertów PZBUK Spurs są zdecydowanymi faworytami – kurs 1,58. Za zwycięstwo Nuggets kurs wynosi aż 2,40.

– Jeśli lubicie obstawiać mecze, to na stronie PZBUK dostępne są kursy na wszystkie sobotnie i niedzielne mecze NBA.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

Terminarz NBA na sobotę i niedzielę wygląda następująco (godziny według czas obowiązującego w Polsce):

Widziane z półdystansu: Gwiazdy wybiorą Clippers zamiast Lakers? Podsumowanie tygodnia w NBA!

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
undraftedweres Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
weres
Gość
weres

Opisując mecz Spurs powtarzacie wyświechtany slogan, że wykorzystują oni doświadczenie, a jakie to doświadczenie w playoffach, ma White, Forbes czy Poetl? Piszecie też, że Pop nie wiedział kogo spurs wybiorą w drafcie, tak jakbyście po tylu latach nie załapali, że coach żartował. Ogarnijcie się…

undrafted
Gość
undrafted

No to Nets żegnają się w plejofami.