W sobotę losowanie grup Mistrzostw Świata. USA marzeniem kadrowiczów

4
1259

W sobotę 16 marca w chińskim Shenzhen m.in. Kobe Bryant będzie losował grupy Mistrzostw Świata. Po 52 latach w koszykarskim mundialu weźmie udział reprezentacja Polski! Szansę na grę w tym turnieju mają zawodnicy z Energa Basket Ligi – nie tylko w naszej kadrze.


HISTORYCZNY SUKCES

Biało-Czerwoni w efektownym stylu zakończyli kwalifikacje do Mistrzostw Świata – zanotowali pięć zwycięstw z rzędu! Dzięki wygranym m.in. z silnymi drużynami Chorwacji i Włoch Polacy zagrają w wielkiej imprezie organizowanej w Chinach. Szczególnie pokonanie drużyny trenera Drażena Anzulovicia w ERGO Arenie 79:74 – z czterema zawodnikami z NBA w składzie: Bojanem Bogdanoviciem, Dario Sariciem, Ante Ziziciem oraz Ivicą Zubacem zrobiło duże wrażenie.

– To spełnienie marzeń. Polska będzie brała udział w losowaniu grup Mistrzostw Świata, jest w gronie świetnych drużyn, zawodników, trenerów z całego globu. Już nie mogę się doczekać chwili, gdy dowiemy się z kim zagramy i rozpoczniemy przygotowania – mówi trener Mike Taylor, jeden z “architektów” sukcesu.

– Po raz ostatni polska kadra grała na Mistrzostwach Świata 52 lata temu, więc jest to sukces niebywały. Ta grupa ludzi wykonała świetną pracę, a jestem jej częścią. Jesteśmy dumni z tego, co dokonaliśmy. Patrzymy w przyszłość, każdy chce jechać na tę imprezę. Będzie co opowiadać dzieciom i wnukom – podkreślał niedawno Kamil Łączyński z Anwilu Włocławek.

W 12 spotkaniach kwalifikacyjnych w reprezentacji Polski zagrało 23 koszykarzy – aż 16 z nich występuje obecnie w klubach Energa Basket Ligi. W rozgrywkach nie brakuje również kadrowiczów z innych państw – w ostatnim okienku wystąpili Cheikh Mbodj (Senegal) i Michael Umeh (Nigeria) z Polskiego Cukru Toruń, Duda Sanadze (Gruzja) i Carl Lindbom (Finlandia) z HydroTrucka Radom oraz Darko Planinić (Chorwacja) ze Stelmetu Enei BC Zielona Góra. Trzeba podkreślić, że zawodnicy “Twardych Pierników” także awansowali na Mistrzostwa Świata. Mało tego! Mogą zagrać w jednej grupie z Polską!

AFRYKAŃSKI ŁĄCZNIK

Cheikh Mbodj jest już zadomowiony w Polsce. Po raz pierwszy pojawił się w naszej lidze w sezonie 2015/2016 (po zdobyciu mistrzostwa Włoch jako rezerwowy) i grał wtedy w drużynie ze Słupska. Kolejne rozgrywki rozpoczął na Łotwie, ale w marcu przeniósł się do Torunia. Teraz rozgrywa trzeci sezon w Polskim Cukrze – ekipie, która jest jednym z faworytów do złota w EBL. Jest też etatowym reprezentantem Senegalu, z którym sięgnął po brąz na AfroBaskecie w 2017 roku. Teraz ze swoją kadrą awansował na koszykarski mundial. Zdaje sobie sprawę z tego, że również dla Polski gra w tej imprezie to wielkie wyróżnienie.

– To wielka sprawa dla Polski. Jednocześnie jest to ogromne osiągnięcie. Gratulacje należą się moim kolegom z zespołu, Polskiemu Związkowi Koszykówki i ogólnie całemu krajowi. Oglądanie tego zespołu na Mistrzostwach Świata będzie bardzo ciekawe – mówi środkowy.

Czy wyobraża sobie grę przeciwko naszej kadrze? – Tak naprawdę to chciałbym zagrać przeciwko Polsce! To będzie niesamowita sprawa, granie przeciwko kolegom z Polskiego Cukru i innym, których znam z parkietów Energa Basket Ligi. Jeśli uda nam się tam spotkać, to będzie świetnie – entuzjastycznie podchodzi do sprawy Cheikh Mbodj.

Szansę na udział w Mistrzostwach Świata może mieć też Michael Umeh. To nowa postać w Energa Basket Lidze, ale jednocześnie bardzo ważny element układanki trenera Dejana Mihevca. Urodzony w Houston Nigeryjczyk jest niezwykle doświadczony (grał w silnych ligach: hiszpańskiej, niemieckiej, izraelskiej czy włoskiej), ze swoją reprezentacją wygrywał AfroBasket w 2015, ponadto brał udział w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku.

– Wiem, że dla Polski awans po tak wielu latach, to bardzo duże wydarzenie. Polska reprezentacja jest niezłym zespołem, dobrze zorganizowanym. To będzie oczywiście dobra zabawa, jeśli uda nam się zagrać przeciwko sobie np. w fazie grupowej. Branie udziału w takiej rywalizacji to może być bardzo ciekawe doświadczenie – mówi Michael Umeh.

Co o możliwości grania z Senegalem lub Nigerią myśli ich kolega z zespołu Aaron Cel? – Jeśli tak się stanie, będziemy mogli trochę o tym pogadać w szatni, jeszcze bardziej “ponapalać się” na te Mistrzostwa Świata. Jeśli gra się przeciwko kolegom z drużyny klubowej, to jest to jeszcze fajniejsze. Zarówno dla nas, jak i dla nich to jest wielkie szczęście – powiedział skrzydłowy reprezentacji Polski.

Czy styl gry zespołów z Afryki może sprzyjać naszej kadrze?

– We Francji jest sporo zawodników z Afryki, grałem tam przecież przez kilka lat, więc kojarzę trochę nazwisk. Co do stylu – to dalej jest koszykówka, podobne zasady. Nie różni się dużo od naszej. Są trochę bardziej atletyczni, ale to ciągle koszykówka. Żeby wygrać, trzeba trafić więcej razy do kosza niż przeciwnik – podkreśla Aaron Cel.

AMERICAN DREAM

Znamy osiem zespołów, które są najwyżej rozstawione przed losowaniem grup Mistrzostw Świata. Są to gospodarze – Chiny, a ponadto Argentyna, Francja, Grecja, Hiszpania, Litwa, Serbia oraz oczywiście Stany Zjednoczone. Nie ma wątpliwości, że to właśnie kolejne wcielenie słynnego “Dream Teamu” wzbudza najwięcej emocji.

Kevin Durant, Russell Westbrook, Stephen Curry, James Harden a może sam LeBron James? Kto nie chciałby zagrać przeciwko drużynie złożonej z takich zawodników? Oczywiście skład zespołu USA nie jest jeszcze znany, ale Amerykanie Mistrzostwa Świata traktują bardzo poważnie i można być pewnym, że wystawią najlepszą możliwą ekipę. Nic dziwnego, że gra przeciwko Stanom Zjednoczonym to największe marzenie naszej kadry.

– Chcemy grać jak najlepiej. Jednocześnie, chcemy podjąć wyzwanie i grać z najlepszymi. Moim marzeniem zawsze było zagranie przeciwko Stanom Zjednoczonym. To jest możliwe podczas Mistrzostw Świata, byłaby to może jedyna w życiu okazja do takiego meczu – mówi Mike Taylor, dla którego takie spotkanie byłoby możliwością gry z rodakami.

Na takie wyzwanie czekają również kadrowicze. – Chcielibyśmy trafić na Amerykanów. Inne zespoły? To nie ma znaczenia – zapewnia Kamil Łączyński.

– Skupiam się na tym, żeby wylosowano nam Stany Zjednoczone, to byłoby najciekawsze. Ewentualnie Chiny, bo są gospodarzami, więc mecz z nimi będzie wielką fetą – dodaje Aaron Cel.

Trener Taylor przy okazji rozmów o ewentualnym wylosowaniu Stanów Zjednoczonych opowiada również o swoim spotkaniu ze słynnym Mikiem Krzyzewskim, który w tym czasie był jeszcze szkoleniowcem kadry USA.

– W 2015 roku, gdy byłem w USA, odwiedziłem m.in. drużynę San Antonio Spurs oraz uczelnie Miami i Duke. Miałem wtedy ubraną koszulką z godłem Polski i spotkałem się z coachem K (pseudonim Mike’a Krzyzewskiego – przyp. red.). Powiedziałem mu wtedy, że marzeniem dla mnie jest, aby Polska zagrała z drużyną USA, “Dream Teamem”. Uśmiechnął się tylko i powiedział: “to musicie grać bardzo dobrze”. Zagraliśmy na tyle dobrze, aby awansować na Mistrzostwa Świata. Chciałbym, żeby moje marzenie o grze przeciwko USA w Chinach się spełniło. Teraz oczywiście trenerem jest Gregg Popovich, ale to ciągle byłoby wielkie wydarzenie – podkreśla trener Biało-Czerwonych.

Z kim reprezentacja Polski, z zawodnikami Energa Basket Ligi w składzie, zagra na Mistrzostwach Świata w Chinach? Tego dowiemy się już w sobotę 16 marca! Transmisja od godz. 11:30 czasu polskiego na kanale YouTube FIBA.

źródło: plk.pl

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
cormacMailmanmackikiKris Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kris
Gość

Słabo to się czyta. Sam awans jest ogromnym sukcesem, a gra przeciwko USA to marzenie (nie wygrana a gra) , życzę Wam chłopaki jak najlepiej ale nie jest mentalność zwycięzców, pozdrawiam

mackiki
Gość
mackiki

ale o co tobie chodzi ?

Mailman
Gość

Awans to osiągnięcie???????To wysoko się cenią.Lepiej niech nie grają z USA bo zjadą cebulaczków aż miło będzie patrzeć.

cormac
Gość
cormac

jak się awansuje raz na 52 lata to TAK – sam awans jest sukcesem. A gra przeciwko USA to wiadomo jest super przeżycie dla każdego, co mają mówić że wygrają? 😉 poza tym nie słyszałem wypowiedzi że położyliby się przed nimi i czekali na najniższy wymiar kary