60 punktów (lub więcej) w jednym meczu – 26 zawodnikom udało się tego dokonać w całej historii NBA. Dzisiaj w nocy Kemba Walker wpisał się na tę listę jako 26. Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa, a w sieci więcej jest informacji o rzucie na zwycięstwo Jimmy’ego Butlera. Nie łatwo być Kembą.


Bądźmy szczerzy: Charlotte Hornets to jedna z najgorzej zarządzanych organizacji w lidze. Owszem, są drużyny, które rok w rok mają gorsze statystyki, np.: Brooklyn Nets, Sacramento Kings, New York Knicks. Nets mają jednak młody skład z potencjałem i powoli zaczynają go pokazywać. Kings w tym sezonie grają nadspodziewanie dobrze, a utalentowanej młodzieży u nich pod dostatkiem. Knicks mają być docelowym miejscem dla kilku gwiazd następnego lata. Poza tym, każdy z tych zespołów był kiedyś co najmniej bardzo dobry i walczył o finały / grał w finałach. Hornets nie mają ani zbyt dużego potencjału, zwykle balansują na granicy play-off, władze klubu zatrudniły co najwyżej średniaków na wysokich kontraktach. Trudno być optymistą, patrząc na zespół Michaela Jordana. Prawdopodobnie najlepszy koszykarz w historii jest być może najgorszym właścicielem drużyny w NBA. Ekipa z Karoliny Północnej robi jednak jeszcze większą zbrodnię: marnują oni talent Kemby Walkera.

Niechciana legenda

Kemba już dzisiaj jest grającą legendą organizacji. Trzeci w liczbie rozegranych meczów dla Hornets, drugi w liczbie minut (do Muggsy’ego Boguesa traci niecałe 1500 minut i prawdopodobnie przegoni go w tym sezonie), drugi w liczbie trafionych rzutów z gry (Della Curry’ego też najprawdopodobniej pokona w tym roku), pierwszy w liczbie trafionych rzutów za trzy, wreszcie pierwszy w liczbie punktów.

Mimo takich wyników, przed rokiem Adrian Wojnarowski donosił, że Charlotte umieścili Walkera na liście transferowej. Walker wtedy kolejny raz udowodnił swoje przywiązanie do organizacji, mówiąc, że jego miejsce jest w Karolinie Północnej. NBA stała się ligą rządzonych przez zawodników, a Kembę w swoim składzie widziało kilka znacznie mocniejszych zespołów. Postawa rozgrywającego tym bardziej zasługuje na uznanie.

Wyobraźmy sobie drużynę Szerszeni bez Walkera. Podstawowym rozgrywającym byłby teraz Tony Parker, któremu – z całym szacunkiem za bogatą karierę – do emerytury liczymy już nie lata, a raczej miesiące. Za punkty byłby odpowiedzialny Nicolas Batum (0 punktów w dzisiejszym meczu, 19 minut na parkiecie). Taka ekipa nie byłaby faworytem w absolutnie żadnym spotkaniu.

Zły timing

Nocny mecz z Philadelphią 76ers kolejny raz pokazał, jak dobrym zawodnikiem jest Kemba Walker. Do kosza wchodziło mu niemal wszystko. 60 punktów, 21-34 z gry, 6-14 zza łuku, 12-12 z linii rzutów wolnych. Do tego jeszcze 4 asysty i 7 zbiórek. Gdyby tego dokonał Steph Curry, James Harden, czy LeBron James, pialibyśmy z zachwytu. Problem jest jednak taki, że ci zawodnicy by najprawdopodobniej wygrali mecz. W Hornets tak się nie dzieje. Kemba rzuca 60, reszta zespołu tylko 59.

J.J. Redick w żartach założył się z Jimmym Butlerem, że ten nie trafi ostatniego rzutu w grze. Butler oczywiście wszedł w ten zakład. Na 0,3 sekundy nowy nabytek Sixers trafił trójkę na zwycięstwo. Kemba jeszcze zdołał rzucić, ale próba z niemal 22 metrów nie mogła trafić do kosza. Filadelfia wygrała, a Butler został bohaterem. Tym bardziej, że chwilę przed swoją trójką, zablokował Walkera podczas próby rzutu. Rozgrywający Charlotte domagał się faulu, sędzia nie widział tam przewinienia.

Po meczu Butler powiedział, że musiał trafić ten rzut, bo inaczej Kemba rzuciłby 70 punktów.

Charlotte Hornets już trzykrotnie grali w tym sezonie z 76ers. Trzy razy też przegrali. Dwukrotnie potrzebna  była dogrywka. W poprzednich meczach z Philly Kemba miał odpowiednio 37 i 30 punktów. Nie wystarczyło to jednak do ani jednej wygranej.

Brett Brown po nocnym meczu powiedział: –próbowaliśmy go podwajać, próbowaliśmy go atakować ostrzej. Prawda jest taka, że jeśli masz w drużynie dwóch czołowych obrońców ligi: Embiida i Butlera, nie jest łatwo przeciwko nim grać. Walker jest naprawdę wyjątkowy i bardzo trudno go pokryć. Rzucić 60 punktów przeciwko dobremu defensywnie zespołowi to coś nieprawdopodobnego.

Sam Walker nie był zadowolony ze swojego meczu. Po końcowej syrenie był zły, że nie udało mu się wygrać. – Jestem dumny, bo to niesamowita zdobycz. Jestem jednak zwyczajnie zły, że przegraliśmy. Ja chcę rywalizować. Byłoby znacznie lepiej, jeśli udałoby się wygrać – powiedział rozgrywający.

Ciągle za mało

Walker pobił 52 punkty Klay’a Thompsona. Tym samym jego 60 punktów jest największą zdobyczą punktową w sezonie. Mamy przekonanie, że jego rezultat może się przez dłuższy czas utrzymać na szczycie.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet jakby Kemba rzucił 70 punktów, to by nie wystarczyło do zwycięstwa. Na 30-lecie organizacji zebrały się legendy organizacji. Nikt nie miał wątpliwości, że jedną z nich jest Kemba Walker. Tylko czy bycie legendą Hornets, która nie wie, jak wygrywać, to szczyt marzeń 28-letniego rozgrywającego?

Wyniki NBA: 60 punktów Walkera na nic! Game winner Butlera! Doncić i Mavs wygrali z Warriors!

16
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Roc DiversRuspecttypAlonzoDawid Paluch Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Swietny zawodnik. Teraz tak nic nigdy on w CHA nie zdobedzie, pokazywal wielokrotnie ze jest lojalny druzynie. Teraz gdyby go druzyna wytransferowala bylby placz zawodnika i kibicow, gdyby sam odszedl byla by nienawisc kibicow. Latwo jest byc lojalnym w druzynie ktora ma kase na dobrych zawodnikow i walczy o mistrza, ale byc lojalnym w druzynie ktora w kazdym sezonie gra slabo to wielki szacunek.

Alonzo
Gość
Alonzo

Cytuję “Drużyna z Karoliny północne robi jeszcze jedną zbrodnię. Marnują oni talent Kemby Walkera” Czy mógłby ktoś napisać w jaki sposób marnują jego talent??? Autor zapomniał, albo sam nie wie.

Alonzo
Gość
Alonzo

Złe decyzje kadrowe to jest marnowanie talentu indywidualnego zawodnika??? Po za tym, coś im słabo idzie to marnowanie ,skoro Kemba dzisiaj rzuca 60pkt i gra najlepszy sezon życia.

Alonzo
Gość
Alonzo

Wyraźnie napisałeś że chodzi o indywidualny talent. Więc po co teraz w to mieszać całą drużynę??? A gość ma talent i to baaaaardzo wielki.

Olimpijczyk Specjalny
Gość
Olimpijczyk Specjalny

A kiedy Knicks byli bardzo mocni? Pytam jak fan NYK od niespełna 20 lat. To samo tyczy się Nets i Kings. Kiedy byli bardzo mocni? Bo jak chodzi o te pseudo tłuste lata 15-20 wiosen temu to chyba mamy inne pojęcie “bardzo dobrości”… I jeszcze ta zgnita wisieńka na zsiadłym torcie pod tytułem “w przyszłym roku Knicks podpiszą kilka gwiazd”. A co roku w NYK jest tak gówniany skład, klimat i zarządzanie, że powinni grać w kiblu mirjskim a nie MSG.

Alonzo
Gość
Alonzo

Za parę lat jak się pokoncza tłuste kontrakty l, to Hornets będą w tej samej sytuacji co Knicks dzisiaj. Czyli będzie ich stać na 2 maksymalne kontrakty. I jeszcze jedno. W 2003 to San Antonio zostało mistrzem Nba, więc Lakers nie mogli grać w finałach.

Alonzo
Gość
Alonzo

Sory, mój błąd, sezon 2002-03 a nie 2003. Koncze już bo jako kibic Hornets zaczynam kierować się emocjami.

Alonzo
Gość
Alonzo

Jak by mną nie targały tak szybko emocje to z chęcią. 2 sprawa to, to ze nie posiadam konta na facebooku ani Tweeterze. Wiem dziwny jestem. ☺

Roc Divers
Gość
Roc Divers

Ok. Dziękuję za obszerną odpowiedź. Wiedziałem to, bo znam historie NBA i oglądałem większość finałów, ale chciałem trochę rozruszać te komenty;) Tak więc masz po części rację… na tle Hornets faktycznie wypadają lepiej, ale ogólnie Knicks i Nets to średnia półka z dwoma przebłyskami (w Stanach nikt nie jara się drugim miejscem) a w ostatnich latach i jedni i drudzy okolice dna. Propsy, że chce Ci się pisać artykuły (przyjemnie się czyta) i że odpisujesz po ludzku. Parafrazując tytuł… trudny żywot piszących w Probaskecie;)

typ
Gość
typ

Super gracz, widziałbym Go w San Antonio, z miejsca by zaczęli się liczyć.

Ruspect
Gość

Chwila.Ale Walker sam dał ciała w ostatniej akcji.Szedł na chama i Butler go zblokował.ps ciekawe co miał kibic Hornets, że Butler sie go zapytał co pije?Dobrze,że mnie tam nie było bo jak by wylał mój spiryt od Czecha z meliny to dopiero by mu rękę wypaliło